ciachnęłam budleję

19.03.09, 03:20
ciachnęłam ją w sobotę - uciachałam jakieś 30 cm nad ziemią.
Mimo, że ma tuż pod ciachnięciem pączki...I usłyszałam/doczytałam,
że teraz to wypuści nowe pędy dopiero latem, a przecież na nowych
pędach ma kwitnąć....jak myślicie, będzie kwitnąć w tym roku ?
ryzyk - fizyk ale wolałabym wiedzieć....
    • bei Re: ciachnęłam budleję 19.03.09, 08:41
      ja jeszcze nizej przycinałam jak miałam budleję- zawsze odrastała i
      zasypana byla kwiatami.
      Budleja lubi cięcie, jeszcze z 10 cm by zniosła- naprawdę:)
    • horpyna4 Re: ciachnęłam budleję 19.03.09, 08:58
      Wypuści szybko i zakwitnie. Budleja może być traktowana jak bylina,
      a nie jak krzew. Czyli przycinana na wiosnę nawet przy samej ziemi.
      Jeżeli pozostawiłaś resztki pędów z pączkami, to powinna ruszyć przy
      najbliższym ociepleniu.
      • dorkasz1 Re: ciachnęłam budleję 19.03.09, 09:15
        No i bardzo fachowo to zrobiłaś. Tak się tnie budleję. Z tych żywych pączków
        wypuszcza gałązki i kwitnie na jednorocznych gałęziach. Będzie piękna, zobaczysz :)
    • leloop Re: ciachnęłam budleję 19.03.09, 11:04
      a te uciete galazki przytnij i wsadz do ziemi, z pewnoscia czesc z
      nich sie ukorzeni. ja z jednej mam juz kilkanascie krzewow w ten
      sposob :)
      • andziaos Re: ciachnęłam budleję 19.03.09, 23:18
        :) dzięki - ale szkoda, że nie pomyślałam aby te ucięte gałązki
        wsadzić:(
        roślinka zakupiona i posadzona w zeszłym roku - wszystkie wsiowe
        motyle i pszczoły przyleciały aby ją doglądać:)
        • horpyna4 Re: ciachnęłam budleję 20.03.09, 08:25
          Motyle ją uwielbiają.
          • dorkasz1 Re: ciachnęłam budleję 20.03.09, 10:32
            Jeśli nie spaliłaś tych gałązek, to przytnij jeszcze po troszkę i wsadź do
            ziemi. Te parę dni ich nie wysuszyło.
            • agatha-christie Re: ciachnęłam budleję 20.03.09, 12:03
              Ja też swoje budleje już przycięłam. Robię to zawsze, mam 5 kolorów
              (raczej 4 odcienie różu i fioletu oraz białą). Niestety wszystko, co
              obcięłam zostało już "zmielone" w rozdrabniaczu do gałęzi. Nie
              wiedziałam, że tak łatwo je ukorzenić...
              • dorkasz1 Re: ciachnęłam budleję 20.03.09, 14:36
                Ukorzenia się łatwo i warto to robić, bo czasem budleja "ni z tego ni z owego"
                potrafi zakończyć swój żywot. Nie należy do krzewów długowiecznych. Moja jedna
                tak zakończyła, gdy nie była cięta przez dwa kolejne lata. Po zimie się nie
                obudziła.
          • leloop Re: ciachnęłam budleję 23.03.09, 10:41
            we Francji nawet nazywa sie budleje "Arbre aux papillons" czyli
            motyle drzewo ;)
            lubia ja motyle i wszystkie bzykajace, szerszenie tez :? dlatego
            moja przenioslam troche dalej od domu, rosla pod dzieciecym pokojem,
            ooops :?
            • kasiak37 Re: ciachnęłam budleję 01.04.09, 18:23
              teraz juz za pozno na ciecie....nie?Ja dopiero raczkuje w ogrodnictwie...
              • dorkasz1 Re: ciachnęłam budleję 02.04.09, 15:36
                Budleje w 3 ostatnich dniach obciachałam ze cztery, nie sądzę, aby im to
                zaszkodziło.
                Pozdrawiam.
                • inga75 Re: ciachnęłam budleję 06.04.09, 19:57
                  A moje zmarzly....tzn wypuscily paczki przyszedl mroz i zmarzly.
                  Obcielam kikuty ale byly juz zdrewniala i troche sie martwie czy
                  odrosnie. Jedna z trzech wypuszcza od dolu nowe pedy ale dwie jakby
                  martwe:(
    • andziaos Re: ciachnęłam budleję 28.03.10, 14:22
      :(
      Ciachnęłam i tym razem, patyki - za ubiegłoroczną poradą -
      wsadziłam do ziemi ale czy coś z tego będzie ? nie widać żadnych
      oznak życia ...
      Czy u Was budleje mają już pączki ?
      • irenazu Re: ciachnęłam budleję 28.03.10, 15:52
        Moja w ubiegłym roku też w marcowe zimne wiatry zmarzła ale potem odbiła z
        ziemi,wiec bez obaw,powinna odżyć.
        • horpyna4 Re: ciachnęłam budleję 28.03.10, 17:25

          Bo nie ma określonego terminu na pokazanie się pączków (czy
          jakichkolwiek oznak życia) budlei. Jak jest ciepła zima, to
          wypuszcza z dolnych części pędów. Jak przemarznie, to wypuszcza z
          głębszej części bryły korzeniowej i wtedy potrzebuje więcej czasu.
          Ale zakwitnąć zawsze zdąży, tylko może się zdarzyć rozpoczęcie
          kwitnienia np. o miesiąc później, niż w poprzednim sezonie.
          • andziaos Re: ciachnęłam budleję 29.03.10, 01:01
            czyli jest nadzieja:) dzięki
            • yoma Re: ciachnęłam budleję 29.03.10, 11:32
              Moje śpią w najlepsze, nie martw się.
              • horpyna4 Re: ciachnęłam budleję 29.03.10, 11:49

                He, he... dziwne byłoby, jakby nie spały. Budleje potrzebują trochę
                czasu do obudzenia się, a jeszcze niedawno przecież były przywalone
                śniegiem.
                • yoma Re: ciachnęłam budleję 29.03.10, 12:04
                  Toteż Andzię pocieszam :)

                  Budleje śpią, ale wszystko inne wyłazi jak dzikie. Pierwszy tulipan mi wczoraj
                  zakwitł :)
Pełna wersja