Dodaj do ulubionych

sposób na krety

26.03.09, 13:12
walczyłam z kretami kilka dobrych lat.nareszcie mam czysty ogródek.wypróbowałam wszystkie metody-mogę nawet napisać książkę.
karbid był jedyną skuteczną metodą.jeśli macie pytania-odpowiem.
Obserwuj wątek
    • deerzet Re: małe pytanko do Szpicbródki 26.03.09, 13:42
      Spytam mimochodem - chociam skutecznie izolował podziemnych gości
      płoszaczem dźwiękowym słońcem ładowalnym, nieciągle buczącym - czy
      dziś zamiast spawania acetylenowego nie króluje aby mig-magowe,
      elektryczne?

      Dołączyłbym pytanie o Ogólną Teorię Wszystkiego, tę ajnsztajnową,
      ale może nie dziś...
      • malgoska13 Re: małe pytanko do Szpicbródki 26.03.09, 23:23
        miałam ten płoszacz dźwiękowy, nie zauważyłam żeby się kret
        wyprowadził, zrył mi cały trawnik od jesieni do teraz....
        • deerzet Re: Gosi niepowodzenie 27.03.09, 13:14
          Zimą, {Mała_Gosiu}, krety schodzą w żerowaniu swym do poziomu
          niskiego - wraz z unikającymi zimy w płytkich warstwach gleby
          dżdżownicami!
          A mają ich zapas na zimę też w swych spiżarniach.

          Żerowanie zimowe tużpodpowierzchniowe to zwykle domena NORNIC.
          Są po tym takie typowe wypiętrzone szlaki wzdłuż płytkich
          tużpodpowierzchniowych norach nornic.
          Czy takie ślady były u {Malgoski_Trzynastej}?

          Nieskuteczność płoszaczy [ultra]dźwiękowych wobec NORNIC opisywał tu
          ongi {Mirzan}, jemu trza wierzyć.
          Myślę, że ciekawskie nornice [nie tak znerwicowane jak
          przewrażliwiony słuchowiec i krótkowidz kret] przychodziły do
          płoszacza próbując go wypłoszyć. Nawet ktoś tu pisał, że płoszacz
          podkopały i wywróciły.

          Nie wszystko zwalajmy na krety...

          Mój płoszacz jest dźwiękowy, słyszalny, światłem słonecznym się
          ładuje, hałasuje Z PRZERWAMI [to pono skuteczniejsze niż stałe
          buczenie].
          A do tego - WYMAGA przestawiania z czasem w zaplanowanym KIERUNKU,
          by emigrację kretową uskutecznić. Jak stoi, to z nerwowego talpy
          czyni stoika.
          :-)

          Ja jednak zalecam te ogrodowe koty opisane tu przez
          {Dara_Sześćdziesiątego_Pierwszego}
          Byle nie wylegawce kanapowe z miasta - a wiejskie sierotki, takie co
          karmione jeno mlekiem znają dole i niedole przednówka!

          Moją kocicę wziąłem właśnie z przysiółka. Łowna tak, że ogródek,
          magazynki ogrodowe, piwnice u Ojca mego wyczyściła z wszelakich
          kretów, "myszów" i "jeżów".
          U nas się nudząc, bez powyjadanych gryzoni nad- i podziemnych, teraz
          buszuje u sąsiadów za drogą, na ruch automobilowy się uodporniła,
          choć ze wsi jest.
      • haritka przepalone pety i resztki ryb sa skuteczne 30.03.09, 12:41
        smrody wrzucamy do dziur na koncach tuneli i jest ok
        Kret jest czystym zwierzakiem i nie znosi smrodu
    • malgoska13 Re: sposób na krety 26.03.09, 23:23
      a co to jest ten karbid?
    • ewr Re: sposób na krety 27.03.09, 08:42
      Pozwolę sobie tu opisać zasłyszany sposób (podobno pewny) na krety.
      Jakiś czas temu opowiadała o tym znany polityk :-)
      Zaznaczam, ze sprawa jest śmierdząca ...:-D
      Należy zakupić śledzia i na 2 tygodnie (!) umieścić na parapecie, na
      słońcu. Następnie (chyba w masce gazowej) śledzia zdejmujemy i
      wpychamy głęboko do pierwszej lepszej nory kreta.
      Śledź działa w promieniu 50 metrów. Kret nie wraca.
      • e.pl Re: sposób na krety 27.03.09, 09:08
        śledzia zakopałam kilka razy,leżał przed zakopaniem na słońcu 2 tyg.Zakopywałam w masce-taki smród.Juz po kilku dniach kopiec następny- 2 metry obok.Wstawiałam ultradzwiękowe urządzienia- następnego dnia kret mi go z nory wypchnął.wsadzałam węża w wodą-nic,na całą dobę mocną muzykę do nory-nic,różniaste posypki-nic.Ten szkodnik ma intelidencję jak cholera.Już nie mówię o patykach do butelek-śmiech to na wróble.
        Mąż zlitował się, zaczął szukać ze mną .
        Kupił w internecie karbid.(jakiś odpad chemiczny).
        No to ja go w nory.(on jest w takich kawałkach-kamieniach).
        Trzeba to robić w gumowych rękawicach, bo jak karbid dostanie wilgoci gazuję i wtedy ma bardzo wysoką temperaturę.
        Każdą norę odkopałan, dostałam się do tych rynien- znałam ich na pamięć.Wstawiłam po jednym kamieniu, w jednym czasie polałam wodą, szybko zasypując ziemią. Ale parowało!
        Następnego dnia wstawiłam już tylko same kamienia, głęboko, zasypałam.
        Karbit wydziela niezwykle silny zapach, bardzo jadowity, nie wolno go wsadzać pod drzewa. Zapełnia wszystkie tunele.

        MAM SPOKÓJ. nareszcie. po tylu latach.ten spokój trwa już 1,5 roku. ale karbid i tak mam.
        można go już kupić na allegro.
        • szadoka Re: sposób na krety 27.03.09, 10:28
          Moze nie powinnam sie wypowiadac bo kretow nie mam ani zadnego zalu
          do nich ale Twoja metoda wydaje mi sie barbarzynska.
          • bakali Re: sposób na krety 27.03.09, 10:41
            A mnie się coś kojarzy, że są roślinki, których zapachu nie znoszą krety,
            nornice i inne zwierzęce gryzonie, moi rodzice chyba sadzili między kwiatami
            cebulice, czosnek ozdobny i aksamitki.
            • dar61 Wyprawa turków na krety? 27.03.09, 12:50
              Sąsiad ogródkowy przekazał nam wspaniały sposób na nornice -
              obsadzał swój ogródek tymi turkami na obwódkę pozapłotową.
              Trzymał tą pułapką nornice właśnie w szachu!
              Niestety - U SIEBIE na ogródku.

              U mnie ogródek wyczyściły mi w jeden rok moje kocury.
              I z kretów, i z NORNIC, i myszy ogrodowych. Niestety też
              eksterminują jadowite [trujące] ryjówki...
              Myszy leśne penetrują nam jeszcze okolice kompostownika. A niech im
              tam...

              Dziś jedna kotka wystarcza mi za płoszacz/ karbid/ pułapkę.
              Dokarmiam ją jeszcze - bo sama wpadła w pułapkę eksterminacyjną...
          • e.pl do szadoki 27.03.09, 19:39
            no właśnie,"nie mam kretów".prawdopodobnie inaczej by na to patrzyła osoba,która lata całe miała problemy.a metoda nie jest drastyczna,ona tych kretów poprostu wykurza. to nie jest pułapka,w której wynoszą "umarłe na zawał" kreciki.
            • marbor1 Re: do szadoki 27.03.09, 20:55
              Ja swoje krety też wypłoszyłam z działki karbidem. Poszły sobie ode mnie nie za
              bardzo daleko, bo do mojej sąsiadki.
              Karbid można kupić w każdym sklepie ogrodniczym.
    • aga.pier Re: sposób na krety 29.03.09, 17:49
      a ja uważam, że najlepszą metodą jest łowny kot. odkąd mój
      przechadza sie po działce kretów nie ma :)
    • pogotowieogrodnicze Re: sposób na krety 29.03.09, 18:40
      Nie wszystkie metody
      jest jeszcze jedna najskuteczniejsza
      zniszcz mu jedzenie
      dwa opryski(ew.podlewanie) w roku pierwszy koniec czerwca drugi wrzesień
      temp gleby pow.15C
      środki w zależności od skuteczności od Dursbam przez Pyrinex do Grot
      • mirzan Re: sposób na krety 29.03.09, 19:16
        pogotowieogrodnicze napisał:

        > Nie wszystkie metody
        > jest jeszcze jedna najskuteczniejsza
        > zniszcz mu jedzenie

        Jak to należy rozumieć,czy należy wytruć wszystkie dżdżownice w
        ogrodzie?
        • deerzet Re: wojna totalna 29.03.09, 21:58
          Chyba {Mirzan} wyłuszczył samą największą, skrzętnie [... ® © ...]
          ukrywaną, taktykę sukcesów pogotowia ogrodniczego.

          Co następne? Napalm? Czynnik Pomarańczowy?
          Ciotka Matylda ze starym parasolem?

          --
          Synergia kota z ogonem "na_pal_mię" napalmem?
          • mirzan Re: wojna totalna 30.03.09, 17:48
            deerzet napisał:

            > Chyba {Mirzan} wyłuszczył samą największą, skrzętnie [... ® © ...]
            > ukrywaną, taktykę sukcesów pogotowia ogrodniczego.

            Gonię krety,aby ratować dżdżownice.Czyli, aby ratować
            dżdżownice,trzeba wytruć dżdżownice,aby pozbyć się kreta,pozbawiając
            go pożywienia.Jeśli na tym polega sposób pogotowia,to niech
            pogotowie pojedzie na Pogotowie,albo niech odpowie.
    • magze Re: sposób na krety 30.03.09, 14:55
      Wypróbowałam wiele sposobów przez parę lat- brzęczyki stałe i okresowe,
      śledzie, śmierdzące środki POKONU, zalewanie wodą. Koty sąsiadów i te dzikie też
      się u mnie panoszą i... nic. W tym roku kret się wyniósł do sąsiadów - pod
      utwardzoną drogą dojazdową do paru posesji wydrążył korytarz. U mnie odpukać na
      razie nie ma kretowisk, ale u sąsiada-
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka