Dodaj do ulubionych

Głóg-odpada kora

17.04.09, 20:54
Głóg szczepiony, odm. Paul`s Scarlet, który ma ok.15 lat, posadzony przy
posesji ma znaczną część pozbawioną kory.Nie widzę żadnych szkodników.Kora
niedawno zaczęła odpadać, jakby łuszczyć się, ale po tej zimie wyraźnie z
jednej strony goły pień zaczyna trochę pękać.Drzewko pięknie się zieleni, ma
masę pączków, ale ten pień mnie martwi.Czy taka jego uroda, może coś trzeba
zrobić?

pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • deerzet Re: Głóg-odpada kora 19.04.09, 16:20
      Zostawili, zapomnieli {d333} bez porady, oj.


      Pewnikiem pieniek przemarzał na przedwiośniu - warto przeprosić się
      z bieleniem pnia. Oby nie weszły choroby grzybowe jeszcze.

      Warto zawsze miejsce uszkodzone oczyścić do żywego drewna -
      poszerzając uszkodzne miejsce. Wydłutować, nawet w głąb, martwicze
      drewno do żywej tkanki - ale na płask, z pozostawieniem jak
      najmniejszego obwodu rany
      Zamalować grubo pastą typu "fuba*en" przeciwgrzybową, nawet
      kilkakrotnie - tworzą skorupę. Po przeschnięciu miejsca zamalowanego
      i pojawieniu się tam głębokich spękań zamalować ponownie wielokroć,
      do skutku. Po roku, nawet lekką zimą, zamalowania powtórzyć.
      Jeśli nie wdała się infekcja grzybowa takie chirurgiczne
      oczyszczanie ran zdrowe drzewko w kilka lat zabliźni.

      Sposób ten testowałem na zabiedzonej śliwie węgierce. 10 lat po
      corocznych mych zabiegach pięknie swe rany zasmarowane zabliźniła i
      zaczęła owocować nad podziw.
      Warunek - niemałe pasy "życia" na obwodzie pnia, z nieuszkodzonym
      łykiem. Jeśli obwód zdrowy jest mały, tak z 1/3 obwodu - z
      przeżyciem mogą być kłopoty. Ale znane są wtedy auto-wszczepy
      pomostowe takie rany ratujące. Dość trudne.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka