Dodaj do ulubionych

a tak w ogole

15.06.09, 20:44
to zaczelam dzisiaj zbierac porzeczki, krzakom az sie galezie po
ziemi klada tyle tego jest :) dawno juz nie bylo tak urodzajnie :)
Obserwuj wątek
    • horpyna4 Re: a tak w ogole 15.06.09, 20:57
      Jakie konkretnie? Bo z czerwonych można zrobić oszukane borówki lub
      żurawiny, smażone do mięsa. Tylko muszą być mało dojrzałe. Czerwone,
      ale jeszcze z niewykształconymi pestkami.
      Z czarnych najlepsza nalewka...
      • lellapolella Re: a tak w ogole 15.06.09, 22:37
        ...u mnie jeszcze wszystko zielone.
        Horpyno miła, ciepnij tam w odpowiednią rubryczkę te żurawiny porzeczkowe, pliiiis:)
        • horpyna4 Re: a tak w ogole 15.06.09, 22:54
          Dokładnego przepisu nie mam, musisz zrobić próbę. Umyte i oskubane
          niedojrzałe, ale już czerwone porzeczki zasypuje się w szerokim
          garnku niewielką ilością cukru. Jak cukier się rozpuści (przynajmniej
          częściowo, żeby na dnie nie było sucho), to zagotować i odparowywać
          na małym gazie (ewentualnie na płytce, żeby nie przypalić). Ilość
          cukru najlepiej ustalić metodą eksperymentalną, nie może to być tak
          słodkie jak konfitura. Lepiej dać za mało, bo w trakcie smazenia
          można dosładzać. Co pewien czas trzeba kapnąć trochę na talerzyk,
          żeby po szybkim wystygnięciu tej małej ilości sprawdzać smak i
          konsystencję.
          Potem zamykać na gorąco w małych słoikach. Dlatego małych, żeby po
          otwarciu słoika szybko zużyć zawartość, bo ze względu na niezbyt
          wielką ilość cukru nie jest to zbyt trwałe. Oczywiście w zamkniętym
          na gorąco i "zassanym" słoiku trzyma się całkiem długo.
      • leloop Re: a tak w ogole 16.06.09, 00:31
        dzis byly czerwone ale i pozostale dochodza, ja raczej dzemy bede
        robic bo u nas to idzie na kilogramy. Francuz jak se tosta z dzemem
        rano nie zje to tak jakby nie zyl ;)
        • katarzyna4511 Re: a tak w ogole 16.06.09, 10:54
          Ja robię galaretki i soki, bo dżemy porzeczkowe jakoś mi nie
          wchodzą, za dużo tych skórek i pestek ;-)
          • horpyna4 Re: a tak w ogole 16.06.09, 11:57
            Bo trzeba robić je z porzeczek, które dopiero co się zaczerwieniły.
            Wtedy skórka jest cienka i pestki drobniutkie.
            Dojrzałe nie nadają się na przetworzenie w całości.

            Podobnie zresztą jest z dżemem z czarnych porzeczek. Najlepszy jest
            z owoców nie do końca dojrzałych, bo mają jeszcze cienką skórkę, a w
            smażeniu nie rozlatują się i po wystudzeniu owoce są w naturalnej
            galaretce.
            Jeżeli usmaży się dojrzałe czarne porzeczki, to wyjdzie rzadka paćka
            z pływającymi w niej pogniecionymi skórkami.
            • leloop Re: a tak w ogole 16.06.09, 13:54
              z pewnoscia sposob godny nasladowania, taka konfiturowa wyzsza
              szkola jazdy :)
              z tym, ze ja Ci powiem w tajemnicy, ze my przerabiamy wszystko i te
              mniej i te bardziej "rozciapciane" wiec w moim przypadku to nie ma
              zbyt duzego znaczenia. wazne, zeby chemii nie bylo ;)
              poza tym takie pesteczki to dobrze robia na kiszeczki ;)
              • basia0212 Re: a tak w ogole 16.06.09, 18:20
                Moje porzeczki zielone i jeszcze długo zanim zaczną dojrzewać

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka