piasia
31.01.02, 09:17
Wystarczyło kilka ciepłych dni - i już się zaczęło. W Częstochowie strażacy
mają na razie 1 - 2 zgłoszenia dziennie, ale w pełni "sezonu" nawet 60!
Jak walczyć z tym barbarzyństwem? Macie jakieś pomysły? Dwa lata temu w
Lubelskiem biskup wystosował list pasterski w tej sprawie. Księża czytali go z
ambon - i ilość pożarów spadła o 80%.
A co z resztą kraju?
Wiele osób wciąż uważa, że wypalanie użyźnia glebę, a niektórzy po rpostu chcą
pobawić się ogniem. Kosztem tysięcy istnień - od mikroorganizmów aż po młode
zajączki-marczaki.
Może i w tej sprawie warto zacząć krzyczeć