ptasik
19.12.03, 08:42
No bo wiecie, znowu ktos w nocy zapierdzielil slonine:-)))
Tyle, ze tym razem sie podzielil i na trzy kawaleczki ukradl tylko dwa,
trzeci wisi dumnie, na szczescie....
Chlebek, ktory wbrew zaleceniom znawcow moje ptaszorki dostaja i palaszuja az
im sie uszy trzesa tez ktos wyjadl w calosci:-)))
Hmmm, kogo ja dokarmiam, no kogo????
No bo Moje Chlopisko pod moja nieobecnosc obserwuje i donosi:-)
I o to doniosl zapytany czy ptaszkow duzo i jedza odrzekl, ze dzisiaj to sie
kura jakas stolowala i sroki Kaski (swoja droga nie wiecie czemuz Moje
Chlopichomoglo wiele czasu temu sroki imieniem swojej baby ochrzcic?:-))))
Otoz po karmniku naziemnym niczym kura lazil sobie jakis drapol rozmiarow
kury, kroczac dumnie wokol "klombow" (cudzyslow wynika z faktu, ze do klombow
malo podobne, ale jakos nazwacv trzeba, a chodzi po prostu o skupiska krzewow
w jednym miejscu, krzewow ozdobnych, najbardziej zima, bo sloninowe ozdoby na
nich dyndaja:-))))), wydziobujac to i owo, zagladajac pod te krzaczory,
chowajac cos w nich, a asystowaly mu dumnie Kaski, tyle, ze pare razy na nie
fuknol i asystowaly w bezpiecznej odleglosci, baczac by mu za bardzo w parade
nie wlezc:-)))
No a poza tym Karol, krogulec, w odroznieniu do poprzedniej zimy, w trakcie
ktorej bywal tylko w najwieksze mrozy bywa regularnie, choc bardziej mi
wyglada na pustulke, albo drzemlika, tylko upolowac nie moge, zeby
zidentyfikowac, bo jak go dojrze i po lornetke polece lub aparat to jak
wracam jego juz nie ma...
Ale o to szalonej Katuli, ktora z racji chorobska zdjecia w zeszla sobote z
otwartego okna ptakom probowala robic tenze niezidentyfikowany Karol prawie
do pokoju wlecial....
Oj dzieje sie , dzieje w ptasim swiecie, juz rece z uciechy zacieram, ze
jutro sobota:-)))