Dodaj do ulubionych

przesuszony żywotnik

01.09.09, 10:19
Witam,
całe lato trzymałam na balkonie żywotnika ( balkon południowy,ale osłonięty )
i intensywnie go podlewałam.
Niestety wszystkie igiełki ma wysuszone, kruszy się przy każdym dotknięciu,ale
nadal jest zielony.
Czy macie jakąś radę na odratowanie go ?
Obserwuj wątek
    • dar61 Re: żywotnik niezbyt żywotny 01.09.09, 10:41
      Ile lat jest trzymany w tym pojemniku?
      Bo jeśli kilka lat w tym samym - to przyczyną mogłoby być zwykłe
      głodowanie w niepowiększanej donicy/ pojemniku.
      Nawet nawożenie mineralne przy podlewaniu nie rozwiązuje takiej
      głodówki żywotnika, skądinąd małowymagającego...

      Ostrożne wyjęcie bryły korzeni i jej ogląd mogłoby to rozstrzygnąć -
      jeśli korzenie tworzą zwartą masę - me przypuszczenia mogłyby być
      wytłumaczeniem.

      Nie trzymacie u Miętowych aby psa luzem, swe włości balkonowe,
      szczególnie na wertykalnych obiektach, znakującego?
      Tetrium datur - grzyboza? Tedy: oprysk.
      • gabula777 Re: żywotnik niezbyt żywotny 01.09.09, 11:36
        Jak wysuszony, ale zielony to raczej zalany.Czy donica ma odpływ? Niestety nie
        ma dla niego ratunku.
        • gabula777 Re: żywotnik niezbyt żywotny 01.09.09, 11:49
          Według mnie przyczyną jest zbytni gorąc, za suche powietrze od strony
          południowej połączony być może z nadmiernym podlewaniem.To bardzo niekorzystne
          połączenie dla żywotnika.Te krzewy lubią klimat morski, łagodne zimy, nieupalne
          lata i wilgotne powietrze, wiec porównaj to do warunków panujących na
          południowym balkonie. Nawet naturalnie rosnące w grodzie na gorących i suchych
          stanowiskach czasem brązowieją od strony słonecznej, bardzo nasłonecznionej i
          wewnątrz krzewu, choć w ogrodzie zazwyczaj jest większa wilgotność powietrza niż
          na balkonie przy nagrzanej ścianie.
    • szafulec Re: przesuszony żywotnik 01.09.09, 15:04
      tutaj są chyb wszystkie informacje o tui czy też żywotniku:
      <
    • mint.royal Re: przesuszony żywotnik 02.09.09, 16:48
      odpowiadam po kolei :)
      dar61 : żywotnik został zakupiony na wiosnę i od tego czasu stoi w tej samej donicy, nie przesadzałam go.
      psa nie mamy, a kot go tylko obwąchał :)
      gabula : faktycznie na balkonie powietrze jest suche i gorące, i w związku z tym starałam się go podlewać,żeby nie miał za sucho....może masz racje i go przelałam :( wprawdzie donica ma odpływ....
      czyli co ? spisać go na straty ? a taki był ładny :(
      • deerzet Re: straty 02.09.09, 22:03
        Jest taki piękny film
        , pięknie poważna komedia polska.
        W filmie pada pamiętne zdanie z ust
        Jacentego,
        człowieka u krańca żywota, mniej więcej takie:

        - Muszę poznać tę nową ziemię, coś zasiać, coś zebrać, coś
        zmarnować...

        Tą drogą jak Nasza {Miętowa} pójdzie na początkach życia swego
        ogrodowego, to pierwszych nabalkonnych eksperymentów z podlewaczką
        pomna, będzie za kilka lat w forum pięknie doradzać - ratując
        zapewne niejedno życie i tujom, i żywotnikom, i biotom.

        Krócej: Gdzie drwa rąbią, tam nie czas żałować róż.
        • mint.royal Re: straty 03.09.09, 09:21
          hahahaha :) uśmiałam się z samego rana :)
          no dobrze, już dobrze....spiszę go na straty.....chyba musze porobić zdjęcia tych moich suszek - ku przestrodze ! :)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka