sardo
04.02.04, 18:14
Żeby stonować euforię dodam, że Monaco zagrało rezerwowym składem ale mimo
wszystko to lider Ligue 1 i drużyna w pełni sezonu.
Gole dla Wisły zdobyli w 63 minucie Kłos z rzutu wolnego z 30 metrów w samo
okienko i Ikeanacho w 70 minucie po rajdzie Gorawskiego dla Monaco z
problematycznego karnego gola zdobył Lanteri.
Nie ma co się podniecać, bo to tylko sparing i nie o wynik chodzi ale
Mijajlović i Kłos spisali się bardzo dobrze w nowej drużynie w
przeciwieństwie do Escudero, który niczym nie zachwycił i został zmieniony
po pierwszej połowie.