Forum Sport Sport
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Aleksander Wierietelny: Justyna potrzebowała zi...

    17.01.10, 19:41
    wszystko jest OK
    teraz potrzeba tylko troche szczescia i wypoczynku -
    w Pucharze juz wiele sie nie zmieni
    a zlotoolimpijskie to wielka sprawa - a dwa niewiarygodna rewelcja w
    polskim sporcie
    wiecej mieli juz tylko ci ktorzy przeszli do historii tego sportu =
    i jak rozsadnie pokieruje swoja kariera - jest na dobrej drodze
    czego wszyscy kibice imilosnicy tego pieknego sportu jej i trenerowi
    zycza
    a Polsce wiecej takich ludzi
    Obserwuj wątek
      • Gość: :D Re: Aleksander Wierietelny: Justyna potrzebowała IP: *.chello.pl 17.01.10, 20:16
        dokładnie, zatem powodzenia Justyna! buziak! ;)
        • Gość: axel oby polo z nielotem jej nie zaszkodzili IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.01.10, 23:06
          tylko czekają na jej potknięcie...
      • Gość: Obserwator Re: Aleksander Wierietelny: Justyna potrzebowała IP: *.89-161.tel.tkb.net.pl 17.01.10, 23:26
        Tak - wszystko jest OK.
      • dr.krisk Dobre podejście. 18.01.10, 08:02
        Trzeźwe i rozsądne. Nie cieszyć się nadmiernie sukcesami i nie
        rozpaczać nad porażkami.
        Ten Wierietelny to niezły facet.
        • regza Re: Dobre podejście. 18.01.10, 08:17
          Nazwisko pasuje do niego w sam raz!
      • Gość: rameo Aleksander Wierietelny: Justyna potrzebowała zi... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.01.10, 08:41
        Rzecz jasna nie ma powodów do paniki, sprint to konk. troszku
        irytująca tzn widowiskowa i potrzebna dla wyrównania szans i dająca
        nadzieję na medale i sukcesy zawodnikom o innych
        predyspozycjach.Osobiście uważam jednak, że jest ich zbyt dużo w
        sezonie kosztem średnich i długich dystansoof.
        Nie może być tak, że skądinąd świetna sprinterka dzięki suchym
        osiągnięciom ze sprintu walczy o kryształową kulę do samego końca
        podczas gdy długodystansowcy(vide Kowalczyk) muszą piekielny wysiłek
        rozkładać na cały sezon i dłuuugie dystanse, proponowałbym zdrowy
        podział i rozłożenie szans(80-20 ew.75-25).
        Co do wczorajszego zdarzenia: mam nieco obaw co do ilości złych
        przypadków Justysi bo żadna inna zawodniczka(myślę o czołówce) nie
        przyciąga do siebie tylu kuriozalnych przypadkoof(wywrotka,
        złoączenie nart itp)...W Vancouver liczę na krzepę i zdrowie Justysi
        ale przede wszystkim proszę o koncentrację na każdym metrze trasy
        (choć wiem z autopsji, że to arcytrudne).
        Szacuneczek za niesamowitą wolę walki!
        • Gość: magi132 Re: Aleksander Wierietelny: Justyna potrzebowała IP: *.tktelekom.pl 18.01.10, 22:21
          Zgadzam się z panem . Chcę dodać ,że pani Justyna wyczerpała już
          chyba limit pecha ,lepiej teraz niż na olimpiadzie. Jeśli chodzi
          osprinty to powinny przebiegać w nowej formule.tak jak sprint
          lekkoatletyczny, po prostej bez zakrętów,podbiegów trasie,każdy
          zawodnik powinien mieć wyznaczony tor a jego przekroczenie powinno
          być karane dyskwalifikacją.

      • Gość: Anarchista Re: Aleksander Wierietelny: Justyna potrzebowała IP: *.toya.net.pl 19.01.10, 12:14
        Trochę obawiam się o Justynę.
        Punkty i walka o zwycięstwo w niebezpiecznym sprincie nie powinny
        być celem startu Justyny.
        Justyna powinna odpuścić ten wyścig szczurów.Nie powinna tam
        startować.
        Chyba najważniejsza jest olimpiada.

        Wystarczy jedna grożna kontuzja i zawody w Vancouver będzie Justyna
        oglądać w TV.

        • kovala Re: Aleksander Wierietelny: Justyna potrzebowała 19.01.10, 17:07
          Niestartowanie nie jest chyba w sporcie zawodowym dobra metoda na unikniecie kontuzji. Jak ma miec kontuzje to bedzie miala. A w sprintach to ona, az za ostroznie biega. Poza tym jakby tak podchodzic do rzeczy to powinna tez sprint na IO ominac, bo jest drugi a pozniej 15 i 30 km.
          • Gość: Anarchista Re: Aleksander Wierietelny: Justyna potrzebowała IP: *.toya.net.pl 19.01.10, 18:37
            kovala napisała:

            > Niestartowanie nie jest chyba w sporcie zawodowym dobra metoda na
            > unikniecie kontuzji. Jak ma miec kontuzje to bedzie miala. A w
            > sprintach to ona, az za ostro znie biega. Poza tym jakby tak
            > podchodzic do rzeczy to powinna tez sprint na IO
            > ominac, bo jest drugi a pozniej 15 i 30 km.

            Ograniczenie startów do minimum i koncentrowanie się na
            najważniejszych zawodach :IO, powinnobyć obecnie priorytetem w
            przypadku Kowalczyk.
            Taka taktykę prowadzili b.skutecznie prawdziwi zawodowcy (np. Lance
            Armstrong , kolarz szosowy) przez co uniknęli niepotrzebnych kraks,
            których ilość jest wprost proporcjonalna do przejechanych km(1
            kraksa na 5tys km).

            Kowalczyk wygrała TDS, prowadzi w pucharze świata. Po co narażać się
            i szarpać o marne 300 punktów, które może odrobić w Vancouver.
            Na jej miejscu nie startowałbym w sprincie nawet w Vancouver
            (ma tam szansę max na brąz).
            Jak tutaj ktoś napisał, sprinty powinny odbywać się po wyznaczonych,
            bezkolizyjnych torach.

            "Jak ma miec kontuzje to bedzie miala" - takie argumenty często
            słyszę od przypadkowych, niedzielnych sportowców, które świadczą o
            ich zupełnej ignorancji z zakresu podstaw medycyny sportowej i
            fizjoterapii.

            Wystarczy jeden niefortunny upadek , przy zablokowanej narcie.
            Nawet lekka kontuzja więzadła pobocznego(jest ono połączone z
            łąkotką przyśrodkową - o czym nawet nie wie większośc poskich
            ortopedów) eliminuje zawodnika min na 14 dni.
            Jazda łyżwą w takim przypadku jest absolutnie niemożliwa.
            Przy cięższym urazie tego więzadła możebyć zerwane także więzadło
            krzyżowe przednie.
            Wówczas pół roku jest z głowy.

            Bardzo skomplikowanym stawem jest staw barkowy, o którego kontuzję
            też łatwo a leczenie jest b.trudne. Bez sprawnego stawu barkowego
            trzeba zapomieć o podbiegach.

            A.Wierietielny ma rację. Kowalczyk nie może zachowywać się jak
            22latka. Nad emocjami pownno panować doświadczenie i zimna
            kalkulacja.
            Dotychczas broniłem Kowalczyk od czasu "elokwentnej" uwagi Małysza
            pod jej adresem ale teraz Justyna zasługuje na dozę krytyki .
            To żadna satysfakcja ,gdy będę mógł powiedzieć :" I told you so".
            Obym nie miał racji.

      • Gość: Jurek Aleksander Wierietelny: Justyna potrzebowała zi... IP: 90.149.26.* 19.01.10, 21:11
        Kowalczyk ma w dalszym ciagu wiele do poprawienia jesli chodzi o technike
        jazdy na nartach. Najbardziej rzucajaca sie w oczy slaboscia jest jej technika
        pokonywania zjazdow. Zjezdy nw jej wykonaniu sa defensywne, hamuje plugiem
        tam gdzie lepsze technicznie zawodniczki szusuja nie uzywajac koniecznego przy
        plugustatycznego wysilku blokujacego na dodatek krazenie krwi w nogach.
        Hamuje, bo brak jej techniki pokonywania ostruch zakretow przy duzej
        predkosci. Ten mankament techniczny uwidocznil sie w pelnej krasie gdy
        przegrala jeden z ostatnich sprintow z doskonala technicznie Marit Bjørgen.
        • oloros Re: Aleksander Wierietelny: Justyna potrzebowała 20.01.10, 16:38
          trafne uwagi - ma sporo rezerw technicznych
          biega troch silowo - to dobrze ale sporo do nadrobienia np w stylu
          lyzwowym
          w ogole wspaniala dziewczyna - ma niezwykle silny charakter i wole
          zwyciezania - to moze czasem przeszkadzac w planowaniu kariery
          ale jak sie to wszystko zlozy - jak zwlaszcza poprawi techike - co
          jest dla niej w zasiegu 1 - 2 sezonow moze zostac najwieksza
          biegaczka wszechczasow - niesamowite wrecz perspektywy
          tylko zdowia i szczescia

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka