Forum Sport Sport
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Vancouver 2010: Czy Małysz nie leci za późno na...

    IP: *.pwc.ca 05.02.10, 07:45
    Niech juz nie przesadzają. W tamta stronę nie ma zbytnio trudności z
    aklimatyzacją. Gorzej jak bedzie wracał - tutaj się rozwala zegar
    bilogiczny.
    Obserwuj wątek
      • Gość: Alza Vancouver 2010: Czy Małysz nie leci za późno na... IP: 91.208.10.* 05.02.10, 08:22
        podawanie za przykład Azji w tym kontekście jest co najmniej
        śmieszne. Toć to szanowny redaktorzyno w drugą mańkę.
      • Gość: PiOTR Re: Vancouver 2010: Czy Małysz nie leci za późno IP: *.static.dsl.dodo.com.au 05.02.10, 08:30
        Rozwala to ci sie mozgownica kibolu. Bedzie wymowka w razie czego.
        • Gość: Piotrek Re: Vancouver 2010: Czy Małysz nie leci za późno IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.02.10, 09:16
          Może ty stosujesz wymówki. Pewnie nie raz już krzyczałeś, żeby Małysz kończył
          karierę.
      • Gość: pilot Vancouver 2010: Czy Małysz nie leci za późno na... IP: *.vc.shawcable.net 05.02.10, 08:40
        "kilkudziesięciogodzinną podróż"? Czym on tam jedzie, na saniach? Z Londynu do
        Vancouver samolot leci 9h.
      • Gość: ZUSt Ojej ojej! Czy nie za późno?! IP: *.chello.pl 05.02.10, 08:43
        Eeee tam, chyba nie.

        Bez sensu tytuł, sensacja i dramat w Prawiednikach.
      • Gość: RR Vancouver 2010: Czy Małysz nie leci za późno na... IP: *.kalisz.mm.pl 05.02.10, 08:59
        REDAKTORKU ILE TO JEST KILKUDZIESIĘCIOGODZINNA PODRÓŻ DO KANADY????
      • Gość: Rozbawiony Piłkarze to super przykład! IP: *.tvgawex.pl 05.02.10, 09:50
        Kierunek kierunkiem ale porównanie do kopaczy zaiste trafione. Oni na tym mundialu Mistrzostwo Świata zdobyli? Walczyli o medale? Mieli walczyć? Od nastu lat są w czołówce światowej? Są gwiazdami swojej dyscypliny na świecie? A może szukają non stop wymówek? A może problemem są żony trenerów zabierane ze sobą, zły papier toaletowy, niewłaściwe kanały w TV, zły kolor mrówek na ścianie w hotelu czy wahania temperatury podczas biegu za piłką? Nie róbicie obciachu i nie porównujcie okręgówki z ekstraklasą...
      • Gość: gazetka Vancouver 2010: Czy Małysz nie leci za późno na... IP: *.devs.futuro.pl 05.02.10, 10:45
        No rzeczywiście, zdecydowanie za późno. Skoro wyrusza 120 godzin przed zawodami, a sama podróż trwa kilkadziesiąt godzin, to może nawet nie zdążyć się rozpakować...
      • Gość: gosc Vancouver 2010: Czy Małysz nie leci za późno na... IP: *.agrosnova.pl 05.02.10, 10:54
        Po co autor daje za przykład polskich piłkarzy? Im by nawet
        miesięczny okres przejściowy w Korei nie pomógł....
      • adam81w Vancouver 2010: Czy Małysz nie leci za późno na... 05.02.10, 10:55
        "- Zaufajcie nam, wiemy co robimy! Dokładnie wszystko zaplanowaliśmy - mówił
        "Gazecie" Hannu Lepistoe, fiński trener Adama Małysza."

        Naturalnie dziennikarze wiedzą lepiej i muszą robić aferę z niczego.
      • Gość: jarek Vancouver 2010: Czy Małysz nie leci za późno na... IP: 83.238.165.* 05.02.10, 11:08
        Panu Robertowi Błońskiemu już dziękujemy! Wygrał Pan lutownicę!!!
      • Gość: gość Vancouver 2010: Czy Małysz nie leci za późno na... IP: *.chello.pl 05.02.10, 12:43
        Ważne informacje - dwa razy.
      • plantacja_sztuki Vancouver 2010: Czy Małysz nie leci za późno na... 05.02.10, 13:16
        :)
      • morfeusz_1 Vancouver 2010: Czy Małysz nie leci za późno na... 05.02.10, 14:11


        Leeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeć Adaaaaaaaaaaaaam Leeeeeeeeeeeeeeeeeeeeć!!!®
      • senseiek a po co sie wogole aklimatyzowac?? 05.02.10, 17:17
        A po co sie wogole aklimatyzowac?? I psuc rytm dobowy..

        Niech chodzi spac, tak jak chodzil spac w Polsce - skoro konkurs jest o 19 polskiego czasu to nie koliduje to z polskim czasem spania np. od 22 do 8 rano (czyli od 13 do 23 ich czasu). Wystarczy, zeby mial ciemno w pokoju, i cisze (stopery w uszach zalecane).
        • maz-46 Re: a po co sie wogole aklimatyzowac?? 06.02.10, 10:32
          To niestety, niemożliwe. Można by to zastosować od biedy w przypadku
          pojedynczego startu. Ot, przyjazd tuż przed zawodami, start i do domu. W
          przypadku igrzysk to niemożliwe.
          Co do długości podróży, to niestety z Warszawy nie da się dolecieć bezpośrednio
          do Vancouver. Trzeba się przesiadać, a samoloty nie zawsze są skomunikowane tak,
          by od razu lecieć następnym. Trzeba czekać na przesiadkę i trwa to nieraz dłużej
          niż sam lot.
          Jeśli chodzi o Adama i jego aklimatyzację, to nie ma co robić dramatu. Tak
          doświadczony zawodnik i jeszcze bardziej doświadczony trener muszą wiedzieć co
          robią. Skoki to nie bieg narciarski na 30 km, gdzie wytrzymałość i siła są
          podstawowym atutem. W skokach liczą się inne atuty.
          Poza tym niektórzy tutaj mają rację jeśli chodzi o problem aklimatyzacji w
          Ameryce i Azji. W Azji jest zdecydowanie trudniej, spać się chce w południe. W
          Ameryce nie ma problemu z pójściem spać, problemem jest budzenie się o 3, czy 4
          w nocy...
          • senseiek Re: a po co sie wogole aklimatyzowac?? 06.02.10, 20:35
            A co ma wspolnego zmeczenie po podrozy z aklimatyzacja??

            Mowie o sytuacji, ze ktos przestawia caly swoj zegar biologiczny i idzie spac
            gdy inni ida spac- tzn 22-23 czasu lokalnego. I wstaje rano gdy inni lokalni
            ludzie wstaja.

            Po co tak robic?? Sen w Polsce nie koliduje godzinowo z wystepami na skoczni w
            ameryce..

            Aklimatyzacja w sensie alpinistycznym- przystosowanie organizmu do innego
            stezenia tlenu w powietrzu, spowodowana inna wysokoscia nad poziomem morza, to
            jeszcze inna bajka. Ale skoczkowie musza byc na to przygotowani, gdyz ciagle
            jezdza po roznych gorskich miejscowosciach.
            • Gość: uuuuuuuu Re: a po co sie wogole aklimatyzowac?? IP: *.c194.msk.pl 07.02.10, 00:10
              senseiek napisał:

              > Po co tak robic?? Sen w Polsce nie koliduje godzinowo z wystepami na skoczni w
              > ameryce..

              ale z ciebie matol !
              przeciez to niemozliwe funkcjonowac przez kilka dni wg innego czasu niz reszta
              otoczenia
              treningi, wywiady itd. sa organizowane wg lokalnego czasu i co, ma chodzic spac
              w poludnie, a od wieczora do rana (kiedy sa zawody) ma sie szwendac sam po okolicy ?
              organizm reaguje na naturalne oswietlenie, spac od biedy moze w zaciemnionym
              pokoju w dzien, ale reszta doby by mu tez wypadala podczas ciemnosci - Eskimos
              czy co, ze pol roku bez slonca wytrzyma ?organizmu ?

              poza tym w d... byles i g.... widziales, to sie nie wymadrzaj
              ostatecznie Malysz i inni sportowcy doskonale wiedza w czym zecz, wiec ich nie
              pouczaj :-(
              • senseiek Re: a po co sie wogole aklimatyzowac?? 07.02.10, 08:12
                > ale z ciebie matol !

                Stul morde idioto..

                > przeciez to niemozliwe funkcjonowac przez kilka dni wg innego czasu niz reszta
                > otoczenia

                Ja wlasnie w ten sposob zyje cale zycie, wiec wiem najlepiej jak to jest chodzic spac w srodku dnia i budzic sie w nocy.
                Tysiac razy chodzilem spac o 7 rano, zeby wstac o 16.. (ostatnim razem 2 tygodnie temu)

                > treningi, wywiady itd.
                > sa organizowane wg lokalnego czasu i co, ma chodzic spac
                > w poludnie, a od wieczora do rana (kiedy sa zawody) ma sie szwendac sam po okol
                > icy ?

                Lepsze "szwendanie sie samemu" niz totalne zmeczenie po zmianie godzin spania w Polsce.. Przesuniecie pojscia spac o 9 godzin za jednym zamachem to BARDZO duzo.
                Jak ja chce sie przestawic z nocnego trybu zycia na dzienny to codziennie po godzince pozniej chodze spac
                np. poniedzialek 7 rano pojsc spac wstanie o 16
                wtorek 8 rano spac 17 wstanie
                sroda 9 rano spac 18 wstanie
                i tak sie robi, az przekreci sie, trwa to 1-2 tygodnie
                i wtedy nie jest sie calkowicie wyczerpanym

                > organizm reaguje na naturalne oswietlenie, spac od biedy moze w zaciemnionym
                > pokoju w dzien, ale reszta doby by mu tez wypadala podczas ciemnosci - Eskimos
                > czy co, ze pol roku bez slonca wytrzyma ?organizmu ?

                Olimpiada trwa pol roku mlotku? Stuknij sie w ten pusty leb lepiej..

                > poza tym w d... byles i g.... widziales, to sie nie wymadrzaj
                > ostatecznie Malysz i inni sportowcy doskonale wiedza w czym zecz, wiec ich nie
                > pouczaj :-(

                Gowno wiedza, bo z polskiej ekipy nigdy nikt sie nie wychyla procz Malysza..
                a pozniej placz przed kamera "nie wiem co sie stalo" itp bzdury..
                • pocieszne alez Ty sie marnujesz ! 08.02.10, 00:31
                  senseiek napisał:

                  > Gowno wiedza, bo z polskiej ekipy nigdy nikt sie nie wychyla procz Malysza..
                  > a pozniej placz przed kamera "nie wiem co sie stalo" itp bzdury..

                  no popatrz, jakie matoly ci sportowcy i dzialacze
                  a mogliby sie do Ciebie zwrocic i byloby po klopocie

                  ps
                  to jakas wiedza tajemna musi byc, ze tylko Ty wiesz jak to dziala :-(
      • Gość: zdziwiony mietus ma klona IP: *.dip0.t-ipconnect.de 06.02.10, 11:47
        bo jak inaczej wyjsnic, ze polecial do Vancouver, a dzis startuje w konkursie w Willingen o 15.45. No chyba, ze on przemieszcza sie skuteczniej niz Malysz.
        • maz-46 Re: mietus ma klona 06.02.10, 14:18
          Do Vancouver poleciał jego brat Krzysztof. Grzegorz został i będzie skakał w
          Willingen.
          Swoją drogą to szkoda, że Grzegorz nie poleciał na igrzyska. Ostatnio całkiem
          dobrze sobie radził w Klingental. No ale wtedy w domu musiałby zostać albo jego
          brat, albo Hula, albo Rutkowski...
        • Gość: uuuuuuuu Re: mietus ma klona IP: *.c194.msk.pl 07.02.10, 00:16
          Gość portalu: zdziwiony napisał(a):

          > bo jak inaczej wyjsnic, ze polecial do Vancouver, a dzis startuje w konkursie w
          > Willingen o 15.45. No chyba, ze on przemieszcza sie skuteczniej niz Malysz.

          a oczyms tak ....dziwnym jak brat (albo ktos o tym samym nazwisku) slyszales ?

          inteligentny czlowiek, jak trafi na cos takiego "dziwnego", to stara sie to
          jakos wyjasnic
          a wiedzac, ze taka sytuacja jest niemozliwa, predzej czy pozniej dojadzie do
          odpowiedniego wniosku

          ale ty widac musisz publicznie obnazac sie ze swoja ignorancja :-(
      • marfish Re: Vancouver 2010: Czy Małysz nie leci za późno 06.02.10, 23:45
        Myślę , że ekipa Małysza wie co robi. Mam też nadzieję, że Adam odda te swoje
        najlepsze w życiu skoki właśnie na tych igrzyskach. Ech jak bardzo bym chciał
        żeby tak się stało. I tego naszemu Mistrzowi życzę.
      • Gość: yosemitesam Leci w sam raz IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.02.10, 12:01
        W Ameryce Pn zawsze się Małyszowi dobrze skakało. Wygrywał tam
        konkursy PŚ, zdobywał olimpijskie medale. Jeśli zdecydował jechać na
        5 dni przed, to chyba wie co robi, przecież nie oszukiwałby sam
        siebie i milionów rodaków. Poza tym K90 to - przy aktualnej formie -
        jego olbrzymi atut i niech się inni martwią czy nie lecą za późno/
        za wcześnie.
        W sobotę złoto nasze! Skop im tyłki Adam! :-)

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka