Dodaj do ulubionych

nietolerancja KAWY

16.01.08, 12:49
Dziewczyny mam pytanie - jak u Was z tolerancją kawy?

Kiedyś piłam baardzo dużo, obecnie zaczęłam unikać ze względu na złą
tolerancję, a czasami nawet bardzo złą. Zła tolerancja polega na
łomotaniu serca, i ogólnej nerwowości, bardzo zła tolerancja - oczy
prawie że wypadają mi z orbit + mam wrażenie, ze zaraz umrę alboco.
Wydaje mi się, że takie reakcje pojawiają się/ nasilają przy
wzroście przeciwiciał (mam badania w pracy darmowe więc przy każdym
bad krwi sprawdzam i przeciwciała).
Teraz np. przeciwciała mam niskie (ale i mała niedoczynność już jest
w efekcie ich działania) i zdarza mi się wypić 1 x dziennie normalną
małą kawkę. Pisze normalną, bo z reguły popijam te cykoriowe, jak
już bardzo mi energia zjeżdża w ciągu dnia.

Wcześniej tak nie miałam.
Ciekawa jestem jak wiele osób tak ma.
Szkoda mi bardzo tej kawy, bo bardzo lubię.

Dodam, ze mam bardzo niskie ciśnienie.

Czy ktoś bliżej mógłby wyjaśnić mi przyczyny. Wydaje mi się, że
Rosteda wspominała coś o tym.

pozdrawiam
magda
Obserwuj wątek
    • racja-ltd Re: nietolerancja KAWY 16.01.08, 15:16
      wydaje mi się że problem tkwi w magnezie. Kofeina wypłukuje
      magnez. Niedobór magnezu odbija się problemem z sercem, drżeniem
      rąk. przy najbliższym pobieraniu krwi poproś o zbadanie poziomu
      magnezu.
      • madziulaw Re: nietolerancja KAWY 16.01.08, 15:41
        magnez w normie. badałam. zresztą to nie to. niedobór magnezu czuje się cały
        czas, a nie tylko po wypiciu kawy.
        ale dzięki
        pa
        • anna_sla Re: nietolerancja KAWY 16.01.08, 17:00
          mam podobnie, ale nigdy nie podejrzewałabym o to problemów tarczycowych. Nigdy
          nie tolerowałam kawy, ale mogłam ją pić jakby tylko etapami. Kiedyś te etapy
          dłużej trwały, bo nawet kilka miesięcy (najdłużej prawie rok) i dopiero potem
          musiałam robić przerwę, bo wysiadała wątroba. Nie miałam wtedy problemów z
          tarczycą (robiłam badania przy okazji walki z niepłodnością). Fakt, że po
          ciążach coraz krótsze stawały się te etapy, a teraz trwają kilka dni góra 2
          tygodnie (codziennie po co najmniej kubku kawy) i potem 2-3 tygodnie przerwy
          muszę sobie zrobić.. Może i faktycznie teraz przez tarczycę się to nasila, a
          może to moja wrodzona nietolerancja wink..
    • mary_lu Re: nietolerancja KAWY 16.01.08, 16:58
      Nie mogę pić kawy w czasie kilkudniowej telepki po zmianie dawki na
      wyższą.

      Też miałam zawsze bardzo niskie ciśnienie (niby to
      też "rodzinne", "wrodzone", ale trochę już nie wierzę w takie
      gadanie, bo od urodzenia miałam niby "leniwe jelita", a teraz jakoś
      normalnie pracowite się zrobiły smile), w niedoczynności już całkiem -
      często ok. 100/65. Piłam hektolitry kawy, żeby podnieść opuchnięte
      powieki i nie zasypiać na stojąco. Też dla pobudzenia tych
      jelit "leniwych"...

      Do kawy się przyzwyczaiłam i dalej piję dwa kubki słabej dziennie,
      choć właściwie już jej nie potrzebuję. Teraz moje normalne ciśnienie
      raczej utrzymuje się pomiędzy 110-120 na 70-80, ale po zmianie dawki
      czasem przez kilka dni mam 130, wtedy na sam zapach kawy czuję
      kołatanie serca smile
      • yacha4 Re: nietolerancja KAWY 16.01.08, 18:34
        Kawe bardzo lubie. Kiedys pilam jej po 5 filizanek dziennie. Obecnie jedna lub
        wcale. Myslalam, ze to watroba daje znac o zatruciu. Robilam nawet badania w
        kierunku watroby.
        Wyszly dziwnie. W pazdzierniku cos tam bylo nie tak, jak powtorzylam w
        listopadzie, wyniki wyszly bardzo dobre. Znow zaczelam pic kawe i nie moge
        zrozumiec, bo jednego dnia mi nie szkodzi a innego okropnie sie po niej czyje.
        Moze rzeczywiscie nietolerancja kawy jest zwiazana z tarczyca?.

        Pozdrawiam
    • no_sense Re: nietolerancja KAWY 16.01.08, 20:57
      Madziulaw - to rzeczywiście dziwne. Na myśl przychodzi mi tylko
      jedno - niedawno zwiększałaś dawkę tyroksyny albo od czasu jej
      zwiększenia pojawiły się problemy po kawie.

      Po kawie raczej mam miłe uczucie, czasem troche spocą się recę, ale
      to już przy większych ilościach kawy. Mam też doświadczenia z
      Cardiamidem z kofeiną. Próbuje wszystkiego żeby się jakoś pobudzić,
      ponieważ ciągle czuję się jak w niedoczynności. A kawy ostatnio
      unikam z powodu opuchlizny na twarzy... (kawa wzmaga)
      I mam wrażenie, że kawa jakos bardziej mnie pobudzała tuż po
      zwiększeniu dawki. Teraz mam znowu odrobinę zwiększoną i muszę
      spróbować kawki smile
      Po co pijesz kawę, skoro się źle czujesz??
      • edith31 Re: nietolerancja KAWY 17.01.08, 00:35
        Ja mam dokladnie tak samo, po wypiciu kawy czuje ból żołądka
        wewnetrzne poddenerwowanie roztrzesienie oraz ból głowy czasem.
        Kiedys sie zastanawialam dlaczego ja tak mam, np bylam u kuzynki na
        wakacjach i rano zaczyanala ona dzien od kawy twierdzac ze potem
        czuje sie jak nowonarodzona i bardzo ją kawa budzi do zycia.
        Probowalam tego na sobie ale konczylo sie to spozywanie kawy
        codziennie zlym samopoczuciem , wiec pije rzadko i jedynie te
        smakowe, słabsze kawy.
        Mysle ze to na 100% ma zwiazek z hashi.pozdr
    • gpr3 Re: nietolerancja KAWY 17.01.08, 10:22
      Madziulaw, mam dokładnie tak samo. Też łomocze mi serce i robię się
      nerwowa, nasila mi się też drżenie. Z oczami to różnie. I to
      wszystko dzieje się pomimo mojej skłonności do niskiego ciśnienia.
      Dlatego przeszłam na kawę zbożową.
    • everes Re: nietolerancja KAWY 22.01.08, 18:49
      Kiedyś brałam preparat Gingko bilobae, który dodatkowo zawierał kofeinę i też
      dziwnie nerwowo się czułam. Pewnie była to wina tylko kofeiny, ale musiałabym
      spróbować wziąść preparat zawierający wyłącznie wyciąg z miłorzębu.
    • witosza3 Re: nietolerancja KAWY 24.01.08, 13:48
      Nie namawiam do picia kawy, ale kawa kawie nierówna. Mniej kofeiny
      zawiera arabika. Mieszanki zwykle zawierają arabikę i robustę w
      róznych proporcjach. Robusta zawiera więcej kofeiny, jest tańsza, co
      nie znaczy, że gorsza, rzecz gustu. Ponieważ jest tańsza ona jest
      głównym składnikiem mieszanek supermarketowych.
      Do czego zmierzam? Moja mama nie ma hashi, ani nadciśnienia, ale po
      np. Jacobsie odczuwała niepokój i ogólną telepkę. Teraz pije czystą
      arabikę /zamawia bezpośrednio z palarni przez internet/ i toleruje
      ją dobrze. Może warto spróbować, jeśli lubi się smak prawdziwej
      kawy. Nie bez znaczenia jest również sposób parzenia, należ unikać
      parzenia w szklance tzw. plujki.

      Pozdrawiam

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka