Forum Sport Sport
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Legionisto Pamiętaj!!!!!

    IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.03.04, 16:23
    o swoim bolszewickim rodowodzie. Czy wiecie że prezesami legii (w czasie
    komuny) byli generałowie wojskowi przywożeni w walizkach z ZSRR!!!! Na siłę
    ściągnęli Deyne do klubu (przymus wojskowy). Tak na prawde żeby nie komuna to
    Deyna wcale nie grałby tam bo nie chciał (rozmawiałem z ludźmi którzy go
    znali). TYLKO WIOCHA LEGIE KOCHA!!!!
    Obserwuj wątek
      • Gość: Bonhart Re: Legionisto Pamiętaj!!!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.03.04, 16:29
        Kolejny idiota. Na kosz - klik, klik!
        • Gość: www Re: Legionisto Pamiętaj!!!!! IP: 157.25.125.* 05.03.04, 16:33
          Ja bym go zostawił. Jako pomnik:))) i ku czci:)))
          Poza tym wyładował w ten sposób swoją frustrację to i nie będzie koleżanek z
          klasy za warkocze ciagnął
      • Gość: www Re: Legionisto Pamiętaj!!!!! IP: 157.25.125.* 05.03.04, 16:31
        Polską niestety w tamtych czasach tez tacy ludzie rządzili. Więc proponuję
        krzycz głośno: Polaku pamietęj o swoim bolszewickim rodowodzie!

        P.S. Akurat tzw.. WIOCHA dośc skutecznie opierala się róznym formom
        bolszewizacji. Więc nie do końca trafne hasło.
        p.s. 2 Nie wstyd Ci rozmawiać z ludźmi którzy mieli do czynienia bądź znali
        Legionistów zwłaszcza z okresu bolszewickiego? Tfu. Straszny grzech masz na
        sumieniu
      • Gość: Porter Pomysl, to nie boli. IP: *.w3cache.pl / *.pl 05.03.04, 16:59
        Ty pomysl przez chwile: Deyna byl juniorem, rozegral w barwach LKS jedno
        spotkanie w lidze, a tu chce go wziac Legia. Przeciez to niesamowity awans.
        Dla dobra dyskusji umowmy sie jednak, ze Deyna zostal do Legii wziety przemoca.
        No, ale w 1969 roku skonczyl sie okres zasadniczej sluzby wojskowej i Deyna byl
        wolnym czlowiekiem. Mogl odejsc. Tak jak odszedl z Legii Smolarek, Okonski i
        mnostwo innych zawodnikow. Cien zainteresowania i sciagnalby by go Gornik,
        Ruch, Zaglebie Sosnowiec, Wisla, czy ktokolwiek. A Deyna zostal, chociaz nie
        musial, dlatego, ze w Warszawie czul sie dobrze, swietnie mu placono i mial
        najwieksze mozliwosci rozwoju. Ot - i wszystko.
        • demkel Tak różowo to chyba nie było 05.03.04, 17:17
          Przynajmniej tak wynika z felietonu w dzisiejszej "Rzepie"
          www.rzeczpospolita.pl/gazeta/wydanie_040305/sport/sport_a_4.html
          Cytat:
          Miał wtedy 22 lata (zbieżność z wiekiem Sebastiana Mili przypadkowa). Kończył
          przedłużony o służbę w Marynarce Wojennej okres wojska i stawał się wolnym
          człowiekiem. W polskiej piłce rządziły wtedy dwa kluby - Legia i Górnik. Starały
          się nie wchodzić sobie w drogę, ale Deyna to był zbyt łakomy kąsek i Górnik te
          zasady naruszył. Tak zawrócił piłkarzowi w głowie, że ten postanowił odejść do
          Zabrza. Legia chciała go zatrzymać za wszelką cenę i Deyna tę cenę podał - około
          80 tysięcy złotych. To było sporo, zważywszy, że kilka miesięcy później, za
          remis z Feyenoordem, każdy piłkarz Legii otrzymał premię w wysokości 300 zł.

          Wojskowy klub nie miał lewej kasy, należało znaleźć kogoś, kto te pieniądze
          pożyczy. Zgodził się trener Legii Edmund Zientara, który wyłożył oszczędności
          całego życia, i Deyna w Legii został do końca kariery w Polsce

          /cytat

          Czyli w tamtych czasach obowiązywały te same zasady co teraz: czyli kasa.
          Myślę że gdyby Deyna żył w obecnych czasach to Legii nie udało by się go
          zatrzymać. Pewnie jego historia wyglądała by tak jak ta Svitlicy: dużo gadania o
          przywiązaniu do klubu i do kibiców i szybka ucieczka jak tylko trafi się lepszy
          pracodawca
          • Gość: Porter Re: Tak różowo to chyba nie było IP: *.w3cache.pl / *.pl 05.03.04, 18:38
            > Czyli w tamtych czasach obowiązywały te same zasady co teraz: czyli kasa.
            > Myślę że gdyby Deyna żył w obecnych czasach to Legii nie udało by się go
            > zatrzymać. Pewnie jego historia wyglądała by tak jak ta Svitlicy: dużo
            gadania
            > o
            > przywiązaniu do klubu i do kibiców i szybka ucieczka jak tylko trafi się
            lepszy
            > pracodawca

            Ja mysle, ze jakby nie widzial szans rozwoju i byloby mu w Warszawie zle, to by
            odszedl. W koncu Gornik mial wowczas w zasadzie nieograniczone srodki.

            Co do Svitlicy, to jego chcial koniecznie sprzedac prezes Zara-zara, bo to byl
            ostatni moment, by cos na Serbie zarobic. Sam Svitlica dal sie sprzedac i tyle.
            Mial zostac w klubie wbrew woli wlasciciela?

            Ale, oczywiscie pilkarze, jak wszyscy, wola zarabiac wiecej, niz mniej. Tyle,
            ze akurat Deyna tyle, lub wiecej niz w Warszawie mogl zarabiac w kilku innych
            miastach Polski i w calej niemal Europie. Okazji do pozostania na Zachodzie
            mial mnostwo, z zadnej nie skorzystal. Skoro tyle lat spedzil w Legii, to na
            pewno nie dlatego, ze nie chcial.

            Natomiast Svitlica jest pilkarzem duzo nizszej klasy niz Deyna, mial przez to
            mniejszy wybor. Hannower 95 to klub, ktory mu przyzwoicie zaplaci, ale nie
            zapewni statusu gwiazdy, jaki mial w Polsce, gdzie kibice Legii go uwielbiali,
            a kibice pozostalych druzyn toczyli piane, rozpamietujac, ile bramek im
            nastrzelal. Stad mysle, ze zateskni jeszcze za Warszawa, choc nie wierze, ze
            nie bylo mu latwo stad wyjechac.
            • sardo Re: Tak różowo to chyba nie było 05.03.04, 20:09
              Gość portalu: Porter napisał(a):

              > Ale, oczywiscie pilkarze, jak wszyscy, wola zarabiac wiecej, niz mniej. Tyle,
              > ze akurat Deyna tyle, lub wiecej niz w Warszawie mogl zarabiac w kilku innych
              > miastach Polski i w calej niemal Europie. Okazji do pozostania na Zachodzie
              > mial mnostwo, z zadnej nie skorzystal. Skoro tyle lat spedzil w Legii, to na
              > pewno nie dlatego, ze nie chcial.

              Jakie miał wyjście? Zostać ucieknierem? Mógłby zapomnieć o reprezentacji a
              wtedy to jakby więcej znaczyło dla piłkarza niż teraz.
              • Gość: Porter Re: Tak różowo to chyba nie było IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.03.04, 00:17
                Owszem, o reprezentacji musialby zapomniec, ale sadze, ze za jeden wystep w
                Realu Deyna zarobilby wiecej niz za wszystkie 102 wystepy w reprezentacji. A
                mowa jest wlasnie o tym, czy zawodnikami kieruja pobudki wylacznie materialne,
                czy jakies inne.
                • sardo Re: Tak różowo to chyba nie było 06.03.04, 00:42
                  Gość portalu: Porter napisał(a):

                  > Owszem, o reprezentacji musialby zapomniec, ale sadze, ze za jeden wystep w
                  > Realu Deyna zarobilby wiecej niz za wszystkie 102 wystepy w reprezentacji

                  Pewnie bał się czy kochani działacze wespół z kibicami nie zmieszali by Jego
                  nazwiska z błotem. Jestem pewien, że marzył o grze w Realu i tym bardziej się
                  dziwię, że nie nawiał. Po MŚ piłkarze zobaczyli jak się żyje w Europie ale
                  BMWice jakoś zagasiły ogień.
        • sardo Re: Pomysl, to nie boli. 05.03.04, 19:55
          Gość portalu: Porter napisał(a):

          No, ale w 1969 roku skonczyl sie okres zasadniczej sluzby wojskowej i Deyna byl
          >
          > wolnym czlowiekiem. Mogl odejsc. Tak jak odszedl z Legii Smolarek, Okonski i
          > mnostwo innych zawodnikow. Cien zainteresowania i sciagnalby by go Gornik,
          > Ruch, Zaglebie Sosnowiec, Wisla, czy ktokolwiek. A Deyna zostal, chociaz nie
          > musial, dlatego, ze w Warszawie czul sie dobrze, swietnie mu placono i mial
          > najwieksze mozliwosci rozwoju. Ot - i wszystko.

          Tak, tak włoż to między Swoje bajki! Jakby mógł odejść to by odszedł dla
          przypomnienia Real Madryt się o niego starał. ZŁamaliście mu karierę i się
          potem musiał szwędać po stanach za groszem. I nie mów, że to nie Legia, bo
          gdyby nie Legia mógłby pewnie za "zasługi" wyjechac.
          • Gość: www Re: Pomysl, to nie boli. IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 05.03.04, 21:36
            Tak tak sardo. Legia złamała karierę Deynie, Gadosze i Ćmikiewiczowi. Stal
            Mielec Lacie (Lato to musiał szwędać się nawet w Meksyku i Kanadzie),
            Szarmachowi i Kasperczakowi. Górnik Lubańskiemu i Gorgoniowi. A Wisła, no cóż
            tylko Kmiecikowi, Kapce, Nawałce i Iwanowi.
            • sardo Re: Pomysl, to nie boli. 05.03.04, 21:58
              Dobrze wiesz, że niewiele brakowało żeby Deyna dostał pozwolenie na wyjazd na
              zachód. Sprzeciwiła się temu Legia a nie partyjna wierchuszka. Takie opinie
              były głoszone w filmie o Deynie. Nie jestem pewien ale działo się to chyba po
              MŚ'74.
              • Gość: www Re: Pomysl, to nie boli. IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 05.03.04, 22:02
                Pierwszym, który dostał pozwolenie był Gadocha w 1975 r. (też z Legii) i
                Lubański (ale tylko dlatego, że wszyscy mysleli, że skończony).
                Nie miał znaczenia klub z którego pochodził zawodnik. Wislacy mogli wyjezdzac
                dopiero pod koniec lat 70-tych, o ile nie od 1980 r. Bo to milicjanci byli:)))
                • sardo Re: Pomysl, to nie boli. 05.03.04, 22:12
                  Tym większą krzywdę zrobiła Legia swemu podobno "pupilowi" dając zgodę na
                  wyjazd Gadosze a Deyny nie puszczając do Realu Madryt tym bardziej, że zgoda
                  z "góry" była. Za zasługi Deyny dla reprezentacji.
                  Poza tym sam fakt powołania go do Marynarki Wojennej coś świadczy (3 lata
                  służby nie 2)*. Trzeba go było wziąć do carskiej armii.
                  *) to przypis dla młodzieży www sądzę pamięta, bo się pewnie migał :)
                  • Gość: www Re: Pomysl, to nie boli. IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 05.03.04, 22:18
                    Nie migał się tylko studia skończył i rok w wojskach pancernych dzielnie i
                    karnie odsłużył. Z małą przerwą wakacyjną w Orzyszu. A jak ktoś szkół nie
                    konczył to później musiał w kamaszach popier....
                    www to i przez most pontonowy czołgiem potrafił przejechać (1 raz). Jak paliwo
                    było. A że było tylko raz
                    • sardo Re: Pomysl, to nie boli. 05.03.04, 22:23
                      Ciesz się, że nie grałeś w Legii, bo po studiach byś poszedł zamiast na
                      szkolenie wojskowe do marynarki wojennej. I nie na rok tylko trzy.
                      • Gość: Porter Re: Pomysl, to nie boli. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.03.04, 00:38
                        Tylko, ze:
                        1. Historia o tym, ze Legia nie chciala Deyny puscic do Realu to nie tylko
                        bzdura. To rekordowa bzdura. Przeciez decyzja o tym, zeby zawodnika puscic,
                        musialaby zapasc na najwyzszych szczeblach. Decyzje musialby podjac sam Gierek.
                        Ktos, kto twierdzi, ze Legia by sie postawila Gierkowi bzdurzy.
                        2. Deyna mogl z latwoscia uniknac sluzby wojskowej i gry w Legii. W koncu lat
                        60 juz do Legii na sile nie brali. Poszli po rozum do glowy, po hecach z
                        Ernestem Polem. Wystarczyloby, zeby Kaziu poszedl do Gornika i tam, jako gornik
                        bylby od wojska zwolniony. Moglby tez isc do Ruchu. Wowczas bylby zwolniony ze
                        sluzby wojskowej, jako pracownik Huty robiacej korpusy czolgow. W LKSie
                        zostalby pracownikiem zakladu Pronit w Pionkach i jako pracownik zakladu
                        waznego dla obronnosci rowniez nie poszedlby do wojska. No, i moglby isc do
                        Wisly, zostalby mlodym dzielnicowym i rowniez poborowi by nie podlegal. W Lechu
                        znalezliby mu fajna dziewczyne, ozenili - i jako jedynego zywiciela rozdziny od
                        wojska wybronili. Wystarczyloby, zeby Deyna okazal cien zainteresowania i kazdy
                        z wymienionych klubow stanalby na glowie.
                        • sardo Re: Pomysl, to nie boli. 06.03.04, 01:00
                          Gość portalu: Porter napisał(a):

                          > Tylko, ze:
                          > 1. Historia o tym, ze Legia nie chciala Deyny puscic do Realu to nie tylko
                          > bzdura. To rekordowa bzdura. Przeciez decyzja o tym, zeby zawodnika puscic,
                          > musialaby zapasc na najwyzszych szczeblach. Decyzje musialby podjac sam
                          Gierek.
                          >
                          I może podjął, z góry zielone światło było tak przynajmniej twierdził, któryś z
                          dziennikarzy chyba gość z Rzeczpospolitej tylko generalicja powiedziała veto,
                          bo Deyna miał grać dla Legii, bo kurde żołnierzem był. Mało żołnierzem
                          MARYNARZEM. Ciekawe czy pływać umiał?

                          > Ktos, kto twierdzi, ze Legia by sie postawila Gierkowi bzdurzy.
                          Ja aż tak biografii Deyny nie znam ale widocznie mogła.

                          > 2. Deyna mogl z latwoscia uniknac sluzby wojskowej i gry w Legii. W koncu lat
                          > 60 juz do Legii na sile nie brali. Poszli po rozum do glowy, po hecach z
                          > Ernestem Polem. Wystarczyloby, zeby Kaziu poszedl do Gornika i tam, jako
                          gornik
                          >
                          > bylby od wojska zwolniony. Moglby tez isc do Ruchu. Wowczas bylby zwolniony
                          ze
                          > sluzby wojskowej, jako pracownik Huty robiacej korpusy czolgow. W LKSie
                          > zostalby pracownikiem zakladu Pronit w Pionkach i jako pracownik zakladu
                          > waznego dla obronnosci rowniez nie poszedlby do wojska. No, i moglby isc do
                          > Wisly, zostalby mlodym dzielnicowym i rowniez poborowi by nie podlegal. W
                          Lechu

                          Mówisz o służbach zastępczych a żeby takową odbyć trzeba było mieć odpowiednią
                          decyzję WKU. Nie pamiętasz?
                          Jedyną alternatywą była gra w Śląsku Wrocław i też nie do końca wierzę w taką
                          możliwość.

                          >
                          > znalezliby mu fajna dziewczyne, ozenili - i jako jedynego zywiciela rozdziny
                          od
                          >
                          > wojska wybronili.

                          Sądzę, że jako poborowy miał już żonę i potomka tylko kogo to wtedy obchodziło,
                          wojsko? Do rezerwy brali ludzi na miesiąc nie interesując się co z ich rodziną.

                          > Wystarczyloby, zeby Deyna okazal cien zainteresowania i kazdy
                          > z wymienionych klubow stanalby na glowie.

                          Górnik Zabrze na jajach stawał a w tamtym czasie renomę miał nieporównywalną do
                          Legii tylko za krótkie plecy.
                          • Gość: Porter Re: Pomysl, to nie boli. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.03.04, 02:58
                            Dobra, nie ma o czym mowic. Nie pamietam, kiedy Deyna sie ozenil, ale na pewno
                            nie byl wowczas poborowym.
                            Po drugie, nie trzeba bylo miec decyzji WKU, zeby jako milicjant, pracownik
                            gornictwa, albo eski nie podlegac poborowi. Wowczas dzialal automat. Dopiero w
                            stanie wojennym sie to na chwile zmienilo. Dlatego Legia nie mogla sciagnac np.
                            Lubanskiego, Laty, czy Szarmacha (nie twierdze, ze chciala).
                            Po trzecie, Ci co mowia, ze Legia mogla sie postawic Gierkowi, nie wiedza co
                            mowia. Zwlaszcza w pierwszej polowie lat siedemdziesiatych.
          • Gość: bazyliszek Re: Pomysl, to nie boli. IP: *.chello.pl 05.03.04, 23:15
            sardo napisał:
            >
            > Tak, tak włoż to między Swoje bajki! Jakby mógł odejść to by odszedł dla
            > przypomnienia Real Madryt się o niego starał.

            "jakby mógł odejść to by odszedł" - zaiste świetny argument... nie sądzisz
            jednak, że nie wszyscy muszą darzyć Legię takimi uczuciami jak ty?! rozumiem,
            że dla ciebie gra w Legii jest czyms niepojętym, do czego mógł skłonić innych
            tylko przymus, ale nie przesadzaj z tym egocentryzmem.
            propozycja dla Deyny z Realu jest bardziej legendą niż rzeczywistością.
            wszystkie te propozycje dla naszych piłkarzy z Realu czy Barcelony były mało
            konkretne i przeważnie wymagałyby od zawodników ucieczki z kraju (cos jak
            Puskas). w tamtym czasie wyrwanie piłkarza z jakiegokolwiek klubu "resortowego"
            (to samo dotyczyło Wisły) było nierealne. i przedstawiciele europejskich klubów
            zdawali sobie z tego sprawę...


            ZŁamaliście mu karierę i się
            > potem musiał szwędać po stanach za groszem. I nie mów, że to nie Legia, bo
            > gdyby nie Legia mógłby pewnie za "zasługi" wyjechac.

            "jakby mógł odejść to by odszedł"
            • sardo Re: Pomysl, to nie boli. 05.03.04, 23:44
              Gość portalu: bazyliszek napisał(a):

              > sardo napisał:
              > >
              > > Tak, tak włoż to między Swoje bajki! Jakby mógł odejść to by odszedł dla
              > > przypomnienia Real Madryt się o niego starał.
              >
              > "jakby mógł odejść to by odszedł" - zaiste świetny argument... nie sądzisz
              > jednak, że nie wszyscy muszą darzyć Legię takimi uczuciami jak ty?! rozumiem,
              > że dla ciebie gra w Legii jest czyms niepojętym, do czego mógł skłonić innych
              > tylko przymus, ale nie przesadzaj z tym egocentryzmem.
              > propozycja dla Deyny z Realu jest bardziej legendą niż rzeczywistością.

              Ja nie wiem czy to była legenda dowiedziałem się tego z filmu o Deynie, w 74r
              to ja jeszcze z pieluchą ganiałem. Ale dla Realu to wtedy Deyna by Legię
              zostawił i każdy rozsądny człowiek o tym wie tylko nie kibice Legii, którzy
              myślą, że Deyna wyssał miłość do eLki z mlekiem matki a On został nią
              nakarmiony niczym grochówką.

              > wszystkie te propozycje dla naszych piłkarzy z Realu czy Barcelony były mało
              > konkretne i przeważnie wymagałyby od zawodników ucieczki z kraju (cos jak
              > Puskas). w tamtym czasie wyrwanie piłkarza z jakiegokolwiek
              klubu "resortowego"
              >
              > (to samo dotyczyło Wisły) było nierealne. i przedstawiciele europejskich
              klubów
              > zdawali sobie z tego sprawę...

              Ogólnie "zza kurtyny" pilkarzy nie można było wyrwać jednak kilku się udało i
              jakby Deyna grał w tym czasie w innej drużynie niż Legia pewnie by zagrał w
              Realu, chyba nawet na treningu był i koszulkę przymierzał więc plotki to mógł
              tworzyć na ten temat równie dobrze CWKS.
              Tej teorii nie jestem pewien ale zdaje się gdzieś czytałem, że się w
              umiejętnościach Deyny zakochał jakiś ruski generał może był naturalizowany i to
              jemu zawdzięczał dłuższy pobyt w Warszawie.
              Może ktoś ze starszych kibiców z Warszawy nam to wyklaruje tylko czy będzie
              chciał to zrobić obiektywnie?

              >
              >
              > ZŁamaliście mu karierę i się
              > > potem musiał szwędać po stanach za groszem. I nie mów, że to nie Legia, bo
              >
              > > gdyby nie Legia mógłby pewnie za "zasługi" wyjechac.
              >
              > "jakby mógł odejść to by odszedł"

              Dodam jeszcze,że ani do umiejętności piłkarskich Deyny ani tym bardziej Jego
              osoby żadnych zastrzeżeń nie mam i uważam go razem z Bońkiem,Latą, Lubańskim i
              jeszcze kilkoma za chlubę polskiej piłki.
              • Gość: bazyliszek przepraszam, a co z samym zainteresowanym?! IP: *.chello.pl 06.03.04, 13:34
                twoje przemyślenia na ten temat nie maja żadnego pokrycia w słowach samego
                zainteresowanego.
                Deyna nigdy nie twierdził, także po wyjeździe za granicę, że w Legii czuł się
                źle...
                nigdy nie mówił, że został do gry w Legii zmuszony...
                nigdy nie mówił o propozycji z Realu. przynajmniej nie znam takiej wypowiedzi,
                a gdybym coś takiego przeczytał lub usłyszał to raczej zapadłoby mi w pamięć...

                no ale ty pewnie wiesz lepiej od samego zainteresowanego co myślał i czuł...
                • Gość: bazyliszek Re: przepraszam, a co z samym zainteresowanym?! IP: *.chello.pl 06.03.04, 14:50
                  sorry za tego "zainteresowanego" w co drugim zdaniu...
        • Gość: księgowa Re: Pomysl, to nie boli. IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 07.03.04, 15:17
          Coś ci powiem Porter.Jestem kibicem Lecha Poznań , od bardzo dawna (kiedy
          zaczynałam nazywał się KKS Kolejarz), ale KAKĘ zawsze ceniłam.Gdybyś choć
          trochę interesował się piłką nożną z tamtych lat to wiedziałbyś , że Deyna jako
          oficer ludowego wojska polskiego (bo nie wiem czy wiesz , ale był kapitanem),
          nie miał takich luzów jak np. nasz Okoń . Chyba nie jesteś z Warszawy bo
          Warszawiacy wiedzą za co czczą Deynę jak boyższcze , a ja choć z Poznania też
          potrafię do dziś pamiętać jego dobrą grę.Będąc fanem nie jestem fanatykiem,
          czego i innym kibicom życzę.
          • Gość: Porter Re: Pomysl, to nie boli. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.03.04, 18:35
            Podobienstwo sytuacji Okonskiego i Deyny bylo znaczne: jednego i drugiego Legia
            chciala zatrzymac po zakonczeniu zasadniczej sluzby wojskowej. Okon wolal
            wrocic do Poznania, to wrocil, a Deyna wolal zostac w Legii, to zostal.
            Ponadto, Deyna chyba nie byl oficerem, tylko podoficerem, a potem chorazym.
          • Gość: majrix Re: Pomysl, to nie boli. IP: *.82-139.bia.tkb.net.pl 07.03.04, 19:36
            Nic dodać nic ująć do tego co napisał Porter, za wyjątkiem tego, że i Okoń i
            Deyna grali w różnych epokach.Okoń grał już w okresie, kiedy można było
            legalnie wyjeżdżać za granicę, i to bynajmniej nie na sportową emeryturę
            (Boniek, Janas, Żmuda itp)
            • Gość: Porter Re: Pomysl, to nie boli. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.03.04, 20:42
              Ale pozycja Legii w stanie wojennym (kiedy Okonski z Legii odchodzil) byla duzo
              silniejsza, niz w roku 1970. A mimo to nie udalo sie Okonskiego w Warszawie
              zatrzymac.
      • tuzin_cwks Do kolegow Legionistow na tym forum 06.03.04, 14:31
        Gratuluje Wam wytrwalosci w odpisywaniu na beznadziejne watki. Tak trzymac.
      • Gość: majrix Re: Legionisto Pamiętaj!!!!! IP: *.82-139.bia.tkb.net.pl 07.03.04, 11:25
        Rodowód Legii sięga czasów I wojny światowej ignorancie, a nie czasów
        komunistycznych. Podobnie jak większoąści innych uznanych firm w Polsce. Co
        było po 45 roku to inna sprawa. Każdy miał jakiegoś "Patrona" i z dwojga złego
        wolę już LWP zamias ZOMO (dla klubów milicyjnych - jakich - każdy wie).
      • bird71 Re: Legionisto Pamiętaj!!!!! 07.03.04, 12:38
        ty pajacu zasrany najpierw sie czegoś dowiedz szczegółowo a potem napisz-ty
        parówo!!!!!
      • Gość: wojciechZyelonek Re: Legionisto Pamiętaj!!!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.03.04, 13:42
        rainman ty jestes pewnie za polonia ?? haha . jest was 5tys góra a Lrgionistów
        100tys w Warszawie a jeszcz ecos podaj wynik derby
        • Gość: Razorfan Re: Legionisto Pamiętaj!!!!! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.03.04, 14:14
          Drodzy koledzy LEgionisci nie burzcie mitow. Legia powstala w 45 r. z rozkazu
          generalow przyslanych z Moskwy. Miala byc druzyna ktora bedzie gnebic inne
          nasze patriotyczne teamy. Historia przedwojenna Legii to oszustwo. Napisano ja
          w 45 r. zeby stowrzyc pozory. Takie wyniki jak 8:0 dla Legii w derbach z
          Polonia z 1931 r. to calkowite oszustwo podszyte czerwona propaganda.
          Legia jako jedyna miala wsparcie wladz komunistycznych a inne kluby graly
          wylacznie wychowankami. To nieprawda ze mimo rzekomego patronatu nad Legia jej
          pilkarza skazano na 2 lata wiezienia za przemyt kilkuset dolarow (tuz przed
          polfinalowym meczem o puchar Europy).
          Konczac Legii kibicuja tylko podwarszawscy bandyci ktorzy tesknia za komuna a
          zapewne przed 89 r. byli w ORMO.
          • Gość: Razorfan bylo 8:1 nie 8:0 przepraszam za pomylke IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.03.04, 14:19
            Tak sie zapedzilem w tej samo krytyce ze zapomnialem o honorowym golu dumy
            stolicy 1931-06-20 wynik meczu LEgia-Polonia brzmial 8:1.
          • Gość: majrix Re: Legionisto Pamiętaj!!!!! IP: *.82-139.bia.tkb.net.pl 07.03.04, 14:55
            "Konczac Legii kibicuja tylko podwarszawscy bandyci ktorzy tesknia za komuna a
            zapewne przed 89 r. byli w ORMO".
            Chcę jeszcze dodać że kibicują im też bandyci nie tylko podwarszawscy, ale
            zdarzają sie tacy i w Białymstoku (jak ja na przyklad). A nawiasem mówiąc
            żałuję, że Jaga z Legią spotka się już w półfinale.
            PS. Ci co byli w ORMO (a także w ZOMO) to raczej kibicowali Gwardii lub innym
            klubom milicyjnym, chyba Twój błąd Razorfanie.
            • Gość: LegiaFan Re: Warszawa pozdrawia Białystok! IP: *.chello.pl 07.03.04, 16:19
              Szkoda, że Legia z Jagą już w półfinale się spotykają, niemniej jednak
              gratulacje dla Jagi, źe tak wysoko w PP doszła. Może już niedługo i pierwsz
              liga???
              • Gość: Porter Re: Warszawa pozdrawia Białystok! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.03.04, 18:39
                Nie badz taki hej do przodu! Jaga bedzie trudnym przeciwnikiem, trudniejszym
                moim zdaniem, niz np Gieksa. Wcale nie jest powiedziane, ze Jaga nie pojdzie
                dalej.
              • Gość: majrix Re: Warszawa pozdrawia Białystok! IP: *.82-139.bia.tkb.net.pl 07.03.04, 19:32
                Hej, dzięki za pozdrowienia, ale obawiam się, że jestem chyba jedynym
                mieszkającym w Białymstoku, który kibicuje Legii, co nie przeszkadza być także
                za Jagiellonią. "Prawdziwi" kibice Jagielloni chlubią się tym, że przyjaźnią
                się z Wisłą. No właśnie. I teraz mam pytanie do kibiców Wisły, ale takich z
                Krakowa. Tylko proszę o obiektywną odpowiedź. Czy Jaga dla nich jest takim
                samym Przyjacielem, jak Wisła dla kibiców Jagi. U nas śpiewają "Wisełka też
                Wisełka też Przyjacielem Jagiellonii jest". Czy raczej traktujecie Jagę jako
                jakiegoś tam biednego Krewnego - Przyjaciela? Wartego czasami zauważenia.
                Pytanie jest jak najbardziej na poważnie, więc proszę oszczędzić mi
                ewentualnych inwektyw.
                Jedno jest fajne, że mieszkam 3 minuty drogi od stadionu Jagi, nawet jak nie
                dostanę biletu na mecz PP (malutki ten stadionik oja malutki) to przynajmniej
                bedę słyszał po reakcjach ludzi ile jest :). Mniej fajne jest to że nie będzie
                powtórki z Olsztyna sprzed kilkunastu lat. Czy ktoś pamięta jeszcze ten mecz?
                To było coś.
                • Gość: www Re: Warszawa pozdrawia Białystok! IP: 157.25.125.* 08.03.04, 13:07
                  Sam nie jesteś sądząc po wpisach:
                  www.legialive.pl/fankluby/ogloszenia_all.php
                  A co do meczu z 1989 to był to jeden z najlepszych finałów PP w historii. 5-2
                  dla Legii i wspaniała gra z obydwu stron. Legia z Koseckim (2 bramki),
                  Dziekanem (2 bramki), Wdowczykiem Karasiem, i Piszem. Z drugiej strony Czykier,
                  Bajery
            • Gość: Razorfan Re: Legionisto Pamiętaj!!!!! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.03.04, 16:28
              Chcialem w jakis sposob podkreslic zwiazek kibicow Legii z "bojowkami"
              komunistycznymi a zadnych wojskowych nie pamietam. Gwardzistom pozostawilem
              ZOMO ale ORMO to juz musialo byc siedliskiem polglowkow z Zylety. Zapewne
              jednak i Zomowcy kochali LEgie no bo przeciez Wisle uczyniono klubem milicyjnym
              na sile i jej kibice zgodnie bojkotowali wszystkie tradycje zwiazane z MO.
              Tylko kibice Legii cholubili swoje zwiazki z aparatem wladzy.
    Inne wątki na temat:

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka