coliber
15.04.11, 13:18
Ale gdyby wygrywali wyscig za wyscigiem jak robi to Red Bull to oczywiscie bylo by wszystko w porzadku. Ferrari zachowuje sie jak rozpieszczony bachor zamiast wziasc sie do roboty to wkolko powtarzaja jaka oni sa siłą, ile zdobyli tytułów i ze niema F1 bez nich. Jest rok 2011 i nikogo nie obchodzi Ferreri sprzed kilku lat. Moze lepiej by bylo jakby podkulili ogon i sie rzeczywiscie wyniesli. Zdobyli wicemistrzostwo swiata a zachowywali sie jakby to byla najwieksza tragedia zeszlego roku, zenada.