Gość: ODIS
IP: *.wroclaw.dialog.net.pl
03.03.02, 19:18
Ktoś może zarzucić, że te zawody były nie najsilniej obsadzone. Moja
odpowiedź: my też mogliśmy wystawić mocniejszą ekipę.
Prawdziwa weryfikacja przyjdzie jeszcze na ME w Monachium. Przecież dojdą
takie flagowe postacie jak Korzeniowski, Chojewska, Skolimowska, Ziółkowski,
4x100, Haczek, Ścigaczewski i inni.
Jedno jest pewne już dziś. Jesteśmy EUROPEJSKĄ POTĘGĄ = Patrz klasyfikacje
medalowe z ostatnich HME, MŚ,PUCHARu EUROPY czy w Sydney w lekkoatletyce/.
Tylko takie potęgi jak W.Brytania, Rosja czy Niemcy mogą nam podskoczyć,
chociaż i tak nie zawsze.
W niemal każdej konkurencji mamy coś do powiedzenia. To już nie jest tylko
Partyka i Korzeniowski a potem długo długo nic.
Na naszych oczach dzieje się coś wielkiego. Moim zdaniem większego niż sukces
jednego Małysza. Lekkoatletyka to jest coś czym się można podniecać. Serce
rośnie.
SZACUNEK DLA NASZYCH LEKKOATLETÓW!!!!!!!
Czekam na polemikę z waszej strony...
Pozdrawiam.