Forum Sport Sport
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Trener Warty zadowolony po meczu w Łęcznej

    IP: *.play-internet.pl 13.10.11, 21:07
    Jeżeli pan jest zadowolony z tej gry to chyba osiągnął już pan wszystko w tym klubie!!! Pytam się z czego wynika to zadowolenie,bo ten mecz równie dobrze mogliśmy przegrać i musi pan dobrze z tego zdawać sobie sprawę!Gra naszego zespołu to nadal nieskuteczność,chaos, przypadek, a już w Poznaniu to kpina i żenada pomijając mecz z Flotą!Dowodem jest nieustanna przez pana zmiana pozycji piłkarzy na boisku w każdym meczu.Dla mnie obrońca to obrońca, a nie pomocnik itd!Niedługo połowa sezonu za nami ,a do takiej gry jak za Baniaka dzielą nas lata świetlne panie trenerze.Porzuciłem już dawno ambicję gry w ekstraklasie naszego zespołu na stulecie klubu,ponieważ nie widać tego ducha walki u piłkarzy jaki towarzyszył im wiosną! Nasz obecny styl to ,,gramy jak gramy"!Reasumując powiem krótko ,żadnego awansu z taką grą,brak wartościowych, perspektywicznych zawodników oraz chęci do ambitnej gry,mydlenie kibicom oczu przez panią prezes o awansie do ekstraklasy-wszyscy wiedzą ,że Warta nie będzie grała od nowego sezonu na Bułgarskiej a swojego stadionu nie ma oraz pieniędzy na ten cel!Proszę panią prezes ,nie żyjmy w zakłamaniu!!!Następne lata dalej w pierwszej lidze lub oby do tego nie doszło, upadek stuletniego zasłużonego dla Poznania klubu!
    Obserwuj wątek
      • tomekdp Re: Trener Warty zadowolony po meczu w Łęcznej 13.10.11, 21:38
        Co tam - najważniejsze, że pani prezes przyoszczędziła parę złotych na Baniaku. Teraz ma je w kieszeni i niech mocno trzyma. Może wystarczą na wynagrodzenie dla ewentualnego następcy Płatka (np. Araszkiewicza). No i niech przegoni tę resztkę kibiców z Bułgarskiej - broń Boże, żeby ktoś z szalikiem czy bębnem sie tam pojawił...
        W magazynie "Futbol" jest ciekawy wywiad z Baniakiem - wspomina tam o kulisach swego odejścia. Sama przegrana z Kolejarzem Stróże na wiosnę pozostaje oczywiście mocno dyskusyjna, ale do pożegnania z trenerem mocno przyłożył swą (ciężką) rękę Jakub P. (jak sam określa Baniak "mocny nie tylko w gębie"). Teraz chyba musi być z siebie zadowolony...
      • Gość: Bill Oczywiście, że kaprys Pyżalskich IP: *.icpnet.pl 14.10.11, 01:14
        Oczywiście, że Warta była kaprysem Pyżalskich. Mąż chciał zafundować zonie funkcję prezesa, swojej firmie zrobić głośne publicyty i ukręcić chyba jakies lody z miastem na zasadzie: ja sponsoruję miejski klub, a wy mi za to itd. Ale nic z tego nie wyszło. Byc może Pyżalscy sądzili też, że na piłce można zrobic dobry interes. Taki jest efekt, jak prowincjonalny biznes zabiera się za sponsoring.
        Pyżalski poza tym to zwykły chamuś, więc jak chamuś potraktował Baniaka.

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka