Forum Sport Sport
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Masters w Stambule. Kvitova w finale. Stosur po...

    IP: 194.181.35.* 29.10.11, 17:28
    Agnieszka miała po prostu pecha że trafiła na Kvitową.

    i z Azarenko i ze Zwonariewą by sobie poradziła. Zwłaszcza że teraz Azarenka leje Zwonariewą, a Aga z oboma w tym sezonie wygrywała w ważnych meczach i turniejach.
    Obserwuj wątek
      • Gość: realista tak, jerzy, tak - Radwanska ma ... IP: *.range86-177.btcentralplus.com 29.10.11, 17:44
        ... olbrzymiego pecha; jest bowiem najlepsza, najsliczniejsza i najsympatyczniejsza tenisistka na calym swiecie!!!!!

        Jest przeciez ..... Polka, prawda, jerzy?
        • Gość: jerzy Re: tak, jerzy, tak - Radwanska ma ... IP: 194.181.35.* 29.10.11, 17:51
          To nie jest mitomania jak sugerujesz. W kobiecym tenisie liczy się coś czego nie ma w męskim.
          Nie wiem jak to określić - Relacje personalne.
          Nie ma czegoś takiego jak wyraźna gradacja zawodniczek. na pewnym poziomie wszystko jest możliwe.
          Radwańska w tym sezonie 4 razy wygrała ze Zwonariewą i dwa razy z Azarenko.
          Tymczasem ani razu nie wygrała z Pertą.
          Dlatego uważam, że miała pecha że trafiła na Petrę.
          Gdyby to była Azarneka - myślę że półfinał by był, bo AGA wygrałaby na pewno choć seta a może i cały mecz.
          • Gość: Anonymous Re: tak, jerzy, tak - Radwanska ma ... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.10.11, 18:08
            Odpadnięcie w fazie grupowej, w której są trzy mecze, to nie pech. O pechu możesz mówić w tradycyjnym systemie KO.
            • Gość: jerzy Re: tak, jerzy, tak - Radwanska ma ... IP: 194.181.35.* 29.10.11, 18:19
              Agnieszka w tym sezonie pokazała że zawodniczki ze ścisłej czołówki NIE SĄ poza jej zasięgiem.
              Ot - prosty fakt - albo Azarenka albo Zwonariewa będzie w finale. Obie przygrywały z Agą w tym sezonie nie raz.
              To oznacza że nasza zawodniczka - JUŻ LICZY się w kobiecej czołówce. I to nie jest wymysł - to jest fakt. Dodatkowo Agnieszka gra ładny tenis. Musi tylko poprawić siłę uderzenia i drugie podanie.
              • maz-48 Re: tak, jerzy, tak - Radwanska ma ... 29.10.11, 18:54
                Agnieszka by realnie myśleć o wielkich sukcesach musi poprawić niemal wszystko. Serwis, grę przy siatce i agresję uderzeń. Uważny obserwator zauważy różnicę w sposobie uderzania piłek przez Radwańską. Nie dobiega do nich, by walnąć, gdy piłka jeszcze się wznosi, tylko czeka aż zacznie opadać, by bezpiecznie ją uderzyć. Stąd jej odbicia nie mają takiej mocy jak choćby u Kvitovej. Jedynie do techniki i kombinacyjnej gry nie można mieć zastrzeżeń. Potrafi pięknie minąć wzdłuż linii i wspaniale się bronić. To wszystko jednak za mało, by wygrać Wielki Szlem, czy turniej Masters.
                Oczywiście że nie ma zawodniczek doskonałych, każda z czołówki ma swoje wady i atuty, ale potrafią one będąc w świetnej formie dominować całkowicie i zwyciężać w największych turniejach.
                Agnieszka musi też w końcu przełamać tą niemoc w stosunku do zawodniczek, z którymi regularnie przegrywa. To wygląda na jakąś obsesję, albo klątwę. Zawsze przecież może na takową trafić i co wtedy? Będziemy wciąż tym ją usprawiedliwiać? Musi też w końcu zmienić nastawienie psychiczne, pokazała w meczu ze Zwonariową, ze można walką i ogromnym poświęceniem wiele osiągnąć, ale czy nie była przekonana w myślach, że przecież tą Zwonariową ogrywała ostatnio, więc i teraz da radę? Musi po prostu uwierzyć, że każdą można pokonać i nie ma czegoś takiego, że ta czy tamta jej nie leży. Musi też nauczyć się grać w każdych warunkach, w hali, na ziemnych kortach, na takiej, czy siakiej nawierzchni, a nie tylko dobrze się czuć na trawie, czy twardych i szybkich kortach.
                Tak więc wiele ma jeszcze do poprawienia i jeśli bez żadnych obciążeń psychicznych zacznie nad tym pracować, to wkrótce osiągnie ten upragniony sukces. Wcale nie trzeba tak dużo, to nie jest żadna przepaść...
        • wilbik.a spadaj, gamoniu, z głupimi gadkami 29.10.11, 18:03
          realista - daruj sobie takie komenty od czapy.
          Oszczędź czasu sobie, nam i miejsca tutaj.
          Nie masz nic do powiedzenia w temacie -daj sobie szansę siedzieć cicho
      • Gość: PT Re: Masters w Stambule. Kvitova w finale. Stosur IP: *.dip.t-dialin.net 29.10.11, 17:44
        www.tvn24.pl/1,1722406,druk.html
        tym bardziej, ze z astmatyczkami wygrac trudno. Nawet silnej Stosur.
        • Gość: Anonymous Re: Masters w Stambule. Kvitova w finale. Stosur IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.10.11, 18:13
          Nie ma to jak szukanie sensacji na siłę...
        • maz-48 Re: Masters w Stambule. Kvitova w finale. Stosur 29.10.11, 19:05
          Tak cię to boli? Kup sobie symbicort, lub budezonit i się sztachnij, może poczujesz się lepiej.
          Na całe szczęście od nowego roku leki na astmę znikają z listy zakazanych przez WADA i wreszcie skończy się to żałosne biadolenie...
      • wilbik.a fakt - Iśka miała pecha 29.10.11, 17:58
        ale też pokazała światu i tureckim kibicom jak piękny może być tenis.
        Można go oglądać na stronie WTA, np.
        www.wtatennis.com/video/20111027/istanbul-shot-of-the-day-thursday_2256553_2496807

        Teraz możemy sobie tylko pomarzyć, co by to było, gdyby Agnieszka wytrzymała jeszcze tego jednego gema !
        Jestem pewny , że grając półfinał z Azarenką weszłaby do finału.
        Co skutkowałoby nie tylko setkami tysięcy dolarów (to jej prywatna sprawa) ale i awansem w rankingu WTA.
        Szkoda, szkoda - no cóż- mam nadzieję, że Agnieszka będzie w stanie nadal zmienić swój tenis na lepsze - tak , jak to już się stało.
        • Gość: Jojo Re: fakt - Iśka miała pecha IP: *.dip.t-dialin.net 29.10.11, 18:26
          Uwielbiam tych polskich mitomanow,hehe,pech,sedziowie,trawa to ich zelazny repertuar
        • forumowicz_pospolity Re: fakt - Iśka miała pecha 29.10.11, 20:17
          wilbik.a napisała:

          > ale też pokazała światu i tureckim kibicom jak piękny może być tenis.
          > Można go oglądać na stronie WTA, np.
          > www.wtatennis.com/video/20111027/istanbul-shot-of-the-day-thursday_2256553_2496807
          >
          > Teraz możemy sobie tylko pomarzyć, co by to było, gdyby Agnieszka wytrzymała [b
          > ]jeszcze tego jednego [/b] gema !
          > Jestem pewny , że grając półfinał z Azarenką weszłaby do finału.
          > Co skutkowałoby nie tylko setkami tysięcy dolarów (to jej prywatna sprawa) ale
          > i awansem w rankingu WTA.
          > Szkoda, szkoda - no cóż- mam nadzieję, że Agnieszka będzie w stanie nadal zmie
          > nić swój tenis na lepsze - tak , jak to już się stało.

          przy piachu granym przez Maryśkę i Li Isce przydałoby sie dolosowanie do tej grupy zamiast Stosur :)
          no ale cóż, i tak zagrała co najmniej nieźle,zdobyła nowych fanów, zarobiła na waciki
          należą się brawa za końcówkę sezonu, przyszły rok bedzie dla Iśki bardzo dobry, byleby tylko kontuzje ją omijały (bark w szczególnosci)
      • Gość: tetradrachma Kvitova nie jest sympatyczna, ale gra rewelacyjni IP: *.home.aster.pl 29.10.11, 18:26
        Agnieszka, ma słaby serwis i stale gra do prawego rogu przez co jest łatwa do rozgryzienia.
        • Gość: Polska Re: Kvitova nie jest sympatyczna, ale gra rewelac IP: *.dynamic.chello.pl 29.10.11, 19:25
          Team Radwanskich powinien zlozyc petycje do wladz WTA, aby nie mozna bylo rozgrywac meczow Polakow ( polskich reprezentantow - trzeba dodawać, bo niektorzy tego nie rozumieją samo przez sie) z ich zagranicznymi rywalami o polskich korzeniach, bo sa oni publicznie przez czesc Polakow traktowani jak "swoi" (latwo o dowody), a to wytwarza kontekst ktory powoduje, że Polacy w meczach z nimi nie maja rownych szans:

          Po stronie zagranicznych rywali Polakow: sa podwójni kibice - ich wlasni rodacy i czesc Polakow z racji ich korzonkow, podwójna motywacja , bo chca pokazac swoim polskim kibica, ze sa lepsi od Polakow, a chyba juz najbardziej na tym zalezy trenerowi dunskiej tenisistki, co bylo widac podczas meczu w Masters , bo gdy grala z Polka to troil sie i dwoil aby wplynac na losy rywalizacji, wydawalo sie ze duzo bardziej mu zalezy na zwyciestwie niz samej dunskiej tenisistce.

          Po stronie Polakow - podzieleni i zdezorientowani polscy kibice, dodatkowe obciązenie, bo w Polsce ciagle polskich sportowcow porownuja i zestawiaja z "polskimi korzonkami" i jak na przyklad najlepsza polska tenisistka przegra z "polskim korzonkiem", to psiocza ze nie jest taka najlepsza, bo "polskie korzonki" sa lepsze, jak np. znany komentator pan Bohdan Tomaszewski, gdy jego syn Tomasz komentujac z nim mecz Niemki Lisicki ( chyba podczas Wimbledonu) powiedzial ze Niemka zagrala w stylu Polki Radwanskiej ( skrot i lob), to pan Bohdan, ktory zawsze bardzo kreci nosem na styl i gre Polki, kazal dziekowac Polce jego synowi, ze ja spotkal z jego strony tak wielki niezasluzony komplement, a pan Tomasz godnie i w milczeniu przyjal strofowanie ze stony Ojca za takie nietaktowne porownanie, a choc Niemce Lisicki sporo jeszcze brakowalo i nadal brakuje do sukcesow Polki Radwanskiej, to przeciez udalo sie jej to, co jeszcze nie udalo sie Polce, czyli zdobyla polfinal wielkoszlemowy, tylko zapomnial dodac ze jako Niemka ma nieporownywalnie latwiej o tenisowe sukcesy, bo tradycje niemieckie w tenisie sa nieporownywalnie wieksze od polskich, a jako "polski korzonek" ma dodatkowo wsparcie części Polakow ( sam pan Bohdan kiedyś powiedzial o Niemce "nasza"), ktorzy od dziesiatkow lat cierpia na niedostatek wlasnych sportowych sukcesow, wiec aby to zmienic wobec Polakow wytwarzaja niemozliwa do strawienie presje, i ciagle ich doluja, co prowadzi do skutkow odwrotnych od zamierzonych, ale za to wszedzie na swiecie szukaja polskich akcentow i obcym ciagle sie podlizuja.

          Przyklady: Niemcy razem z Polakami zapewnili Niemce Kerber połfinał US Open, bo gdyby nie podniecanie sie przez czesc Polakow jej polskimi korzonkami ( zapraszanie do polskiego konsulatu przed turniejem, pisanie o "polskim meczu" przez część mediów, mowienie o Niemce "nasza" przez znane osoby z zycia publicznego ( np. Fibak), nazywanie Niemki przez część prasy "polka reprezentujaca Niemcy", bradziej lub mniej dwoznaczne komentarze w trakcie meczow Niemki ) jej szanse na sprawienie sensacji w 2 r. bylyby znacznie mniejsze, a tak miala podwojne wsparcie i podwojna motywacje, co znacznie zwiekszylo jej szanse na sparwienie sensacji w meczu z faworyzowana Polka. A gdy Niemka dzieki wspolnemu wysilkowi Niemcow i Polakow osiagnela polfinal wielkoszlemowy, to co prawda podziekowala bardzo polskim mediom za wsparcie ( nagranie z wywiadu z Niemka mozna znalezc na portalu tvp sport), ale zaraz powiedziala ze ten polfinal otworzyl jej szanse na reprezentowanie Niemiec na londyjskiej Olimpiadzie, wiec zrozumcie moi kochani "rodacy" ze ze zmiana reprezentancji na razie beda nici, ale moze kiedys jeszcze wrocimy do tego tematu, w domysle bo przeciez dalej chce abyscie i wy mi kochani "rodacy" kibicowali, na chawle Niemiec.

          Również Dunka Wozniacki w wywiadach w polskich mediach nie ukrywa, ze czuje na turniejach wsparcie polskich kibicow, i zapewne jest im tak samo wdzieczna za wsparcie jak Niemka i pewnie po Olimpiadze rowniez im jak Niemka zadedykuje medale olimpijskie zobyte dla Danii, naturalnie o ile je zdobedzie, a tego przesadzic nie mozna. Na pewno jej polscy kibice beda tym zachwyceni.

          Wracajac do Masters: wiadomo bylo ze glowna faworytka w grupie bedzie Kvitova, bo sprzyja jej nawierzchnia, bo w sezonie nie przegrala ani jednego meczu w hali na 15 takich prob, ze sprawa 2 miejsca powinna sie rozstrzygnac miedzy Dunka, Rosjanka, a Polka, a mimo to cześć Polakow publicznie kibicowalo Dunce, traktujac ja jak "swoja", a to stwarza w takich meczach podtekst ktory jest niekorzystny dla Polki i ogranicza jej szanse.

          A najslabsza w grupie Polki wlasnie okazala sie Dunka Wozniakci, zajela ostatnie miejsce w grupie, szkoda wiec 1) ze Polka trafila do grupy z Dunka, ponieważ w takiej konfrontacji stala na straconej pozycji, bo jak pisalem duza czesc Polakow traktuje Dunka jak "swoja", czego nie kryl komentator Domanski z kolezanka kibicujac w meczu z Kvitova Dunce ( nawet przez caly mecz ani razu nie wymienili jej dunskiej narodowosci, o narodowosci Czeszki wspominali czesto), choc wiedzieli ze jej zwyciestwo do minimum zmniejszy szanse Polki na wyjsce z grupy, a najkorzystniejszym wariantem dla Polki, jest zwycięstwo Czeszki i dwusetowe zwyciestwo Polki nad Rosjanka 2) no i szkoda, że juz w pierwszym meczu Polka grala z Dunka.
          • Gość: jerzy Re: Kvitova nie jest sympatyczna, ale gra rewelac IP: 194.181.35.* 29.10.11, 19:38
            Ale bredzisz chłopie - nie żal ci czasu na wypisywanie takich bzdurnych elaboratów?
            szkoda nawet się odnosić do tych bredni.
          • maz-48 Re: Kvitova nie jest sympatyczna, ale gra rewelac 29.10.11, 20:05
            Ty naprawdę cierpisz na obsesje, a może "korzonki"? Jęczysz i jęczysz, chłopie, odpuść sobie. Na co ci te gorzkie żale...
          • forumowicz_pospolity Re: Kvitova nie jest sympatyczna, ale gra rewelac 29.10.11, 20:13
            tekst choć przydługi i charakteryzujący sie ciężkawym piórem jest jakimś tam postępem
            w stosunku do wklejanego wczesniej hurtowo niepoczytalnego bredzenia ("styl" cię zdradza)

            pracuj dalej ale póki co wciąż brzmisz jak uczestnik rządowego programu
            "terapia zaburzeń psychicznych poprzez uczestnictwo w forach internetowych"
            • Gość: kosa Re: Kvitova nie jest sympatyczna, ale gra rewelac IP: *.unknown.vectranet.pl 29.10.11, 20:45
              Swój tekst dedykuję tym, którzy uważają, że Agnieszka musi coś poprawić jest taki kolega, który twierdzi, że musi wszystko poprawić?! W takim momencie kolejny raz muszę przypomnieć, że Agnieszka na prawdę dużo już osiągnęła być może jest bliska górnej granicy własnych możliwości to nie jest tak, że można wciąż wyżej i wyżej. Sport to przede wszystkim fizyka. Nie ma w czołówce zawodniczki(pierwsza 20), która byłaby słabsza fizycznie od Agnieszki to jest fakt. Poprawiła w ostatnich tygodniach kondycję i szybkość(schudła) ale nie jest w stanie grać z elitą na wycieńczenie dzień po dniu. Umie najwięcej z całej czołówki i to mi imponuje, że nasza dziewczyna nie w młocie, kuli, dysku czy innej forsownej konkurencji(z całym szacunkiem) ale inteligencją po prostu, często góruje nad rywalkami. Nie eskalujcie oczekiwań jest dobra może będzie lepsza ale nie koniecznie to jest sport i konkretny człowiek. Porównajcie Kvitovą i Agnieszkę, Woźniacką i Agnieszkę no chyba jest różnica i ona startuje z takiej pozycji jak widać gołym okiem
              musi niwelować wrodzone niedostatki fizyczne za to ma coś w zamian i częściowo rekompensuje fizyczny niedostatek jednak na prawdę nie wiadomo jak będzie. Miała dobry sezon i wyraźny postęp oby tak dalej. Brawo Agnieszka.

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka