NIEMIECKIE PLANY

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.12.04, 11:09
Ekspansja
Wspólna idea sfederalizowanego, podzielonego na regiony kontynentu, w którym
tysiące ,,grup narodowościowych" podążają za swym ,,dziedzictwem", wymaga
operacyjnego i osobowego dopasowania. Nieuniknionym efektem (i zarazem
strategicznym celem) tej troski o mniejszości jest rozbicie odpowiednich
organizmów państwowych. Jak zauważa francuski specjalista od spraw
niemieckich, Pierre Hillard, w tej zamierzonej ,,Europie regionów" jedynie
niemieckie terytorium pozostaje nienaruszone, a nawet powiększone.3)
Wszystkie pozostałe państwa ulegają rozpadowi. Przyszłe granice nowego
porządku etnicznego na kontynencie można znaleźć na mapie Europy,
opublikowanej przez Frakcję Zieloni/European Free Aliance w Parlamencie
Europejskim.4)


Bezpaństwowe regiony
Opisująca najnowszą regionalizację Europy mapa oddziela ogromne połacie kraju
od francuskiego terytorium państwowego, m.in. tak wyróżnianą przez Toepfera
Alzację. Niemcy powiększają swe terytorium i jednoczą się ze Szwajcarami i
austriackimi ,,grupami narodowościowymi". Samodzielny Śląsk, oddzielony od
obszaru polskiego panowania, stoi gotowy do przyłączenia do Berlina.Włochy
zostają pomniejszone o Wenecję i Emilia Romagna, Hiszpania o wybrzeże Morza
Śródziemnego. Madryd musi zadowolić się skromym obszarem, otoczonym przez
różnorodne ,,regiony"
(,,Aragon", ,,Andaluzję", ,,Galicję", ,,Katalonię", ,,Pais Valencię", ,,Kraj
Basków"). Frakcja Zieloni/European Free Aliance zaliczają do ,,pozbawionych
własnego państwa narodów i regionów" m.in. ,,niemieckojęzyczną społeczność w
Belgii", ,,południowy Tyrol" (Alto Adige), Flandrię, Korsykę i Kornwalię.


Sieć
Zdaniem Pierre'a Hillarda ta zarówno ideowa, jak i personalna sieć
europejskiego regionalizmu skupia się wokół Berlina. Główną instytucją
finansującą jej działałność miałoby być niemieckie Ministerstwo Spraw
Wewnętrznych, jako odpowiedzialnego kierownika resortu francuski analityk
wskazuje ministerialnego urzędnika dra Detleva Reine.
www.german-foreign-policy.com/pl/news/article/1094248802.php
    • Gość: Qwerty "Regionalizacja Polski według niemieckiego wzoru" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.12.04, 11:12
      Poparcie i propagowanie tego stylu zachowania, uważanego za korzystne, jest
      prowadzone przez Berlin od początku lat 90-tych. Wspierane jest to milionowymi
      kwotami pochodzącymi z niemieckiego Ministerstwa Spraw Wewnętrznych, które
      oprócz wspierania ,,niemieckości" mają także oddziaływać na
      regionalizację: ,,Ich zadaniem nie jest faworyzowanie niemieckich mniejszości w
      stosunku do ich polskich sąsiadów, działania te mają wyjść na dobre wspólnemu
      regionowi". Regionalizm jest wspierany ideologicznie przez badania naukowe
      Śląska, które propagują ,,regionalną kulturę": ,,Ślązacy tworzą etniczną
      wspólnotę, w której zostało zachowane silne poczucie jedności i swoistości".

      Poseł rządowy Hartmut Koschyk, wcześniej wiodący członek Unii Paneuropy,
      związku ,,niemieckości" za granicą i niemieckich związków wysiedleńców, ogłosił
      już w 1991 roku funkcję regionalizacji jako środka niemieckiej polityki
      ekspansyjnej: ,,Dyskusja nad regionalizacją Polski według niemieckiego wzoru
      właśnie się toczy (...) Zajmowanie się historycznymi podstawami śląskiego
      regionu, ale także zrozumienie dla tam mieszkających i wypędzonych Niemców może
      tylko stać się większe przez swoisty renesans regionalnego stylu zachowania dla
      obszarów leżących poza Nysą i Odrą."

      Dzisiaj jest już brane pod uwagę rozszerzenie tej strategii na całą Polskę.
      Frankfurter Allgemeine Zeitung (tytuł jednej z gazet regionalnych, przyp.
      tłumacz) głosi, że aktualny rozwój ,,nie jest żadną górnośląską
      specjalnością": ,,Zostało dane za mało przestrzeni oraz finansów, aby zachować
      centralno państwowe elementy i możliwość samorządzenia i głosowania, można
      także usłyszeć w innych regionach Polski. Reakcja na warszawski centralizm na
      Górnym Śląsku może stamtąd zataczać kręgi i zostać opisana jako 'nowy
      regionalizm'."
      www.german-foreign-policy.com/pl/news/article/1059948000.php
      • Gość: Gość z Korony Każdy ma jakiegoś bzika, każdy jakieś hobby ma... IP: *.icpnet.pl 03.12.04, 11:44
        Zaprawdę dlugi elaborat. Tezy zaiste piękne. Enesdeapowsko-wizyjne!
        LUUUUDZZZZIIIIIEEEE!
        PRZEBUDŹCIE SIĘ!
        Angaż w TV Trwam murowany!
        • Gość: Gosc z 3-koron Nie djacie sie sklocic IP: *.telia.com 03.12.04, 11:48
          Jednosci Europy nie skloca amerykanie przy pomocy 7-kolonu zydow.
          My w europie mamy jednosc i nie damy sie poszczuc na wzajem. I nie bedzielmy
          slabi bo tego chce ameryka na dluzsza mete. Nie , hej och ho nie nie nie
          zaspiewal sobie krasnoludek
          • Gość: Gość z Korony No ale uszanujmy... IP: *.icpnet.pl 03.12.04, 11:51
            No ale uszanujmy, że nasz przedmówca tyle się napisał.
            Pisuję długie teksty i owszem...
            Ale tyle bym nie potrafił...
            • Gość: Szanujacy Re: No ale uszanujmy... IP: *.telia.com 03.12.04, 11:56
              masz racje. Przynajmniej dla oka.

              Ach jak pieknie, jak pieknie. Jaki on madry.

              A tak naprade to

              Ale balwan. Z dwoch powodow.
              1. Nikt nie czyta dlugich textow bo meczace.
              2. Text bardzo glupi i nudny i nieprawdziwy

              Ale uszanujmy go . Hej och ho , tralla la la la la al al zaspiewal
              krasnoludek.

    • Gość: J.K. Querty - to NIEPOTRZEBNE OBAWY. IP: *.arcor-ip.net 03.12.04, 12:01
      Znam Niemcy dobrze od wielu dziesiecioleci.

      Na razie , to martwia sie oni (jako Panstwo) jak przetrwac do 1-go.

      A w/g prognoz demograficznych za 50 lat liczba ludnosci Francji przekroczy
      liczbe ludnosci Niemiec.
      Obawy Twoje sa zrozumiale, ale przesadzone.

      Niemiecki "Kregoslup Ekspansji" zostal poprzez dwie przegrane przez nich wojny
      zlamany.
      To co opisujesz, to sa marzenia grupki oszolomow.

      • Gość: Gość z Korony Całe szczęście, bo już myślałem, że Hitler ożył IP: *.icpnet.pl 03.12.04, 12:19
        No to dziś wieczorem spokojnie ułożę się do snu.
        • de_oakville Re: Querty - to NIEPOTRZEBNE OBAWY 03.12.04, 13:39
          Gość: J.K. napisal (a):

          >Znam Niemcy dobrze od wielu dziesiecioleci.
          >Na razie , to martwia sie oni (jako Panstwo) jak przetrwac do 1-go.
          >A w/g prognoz demograficznych za 50 lat liczba ludnosci Francji przekroczy
          >liczbe ludnosci Niemiec.
          >Obawy Twoje sa zrozumiale, ale przesadzone.

          Nigdy nic nie wiadomo, Niemcy sa zdolni i maja tradycje w pokonywaniu roznych
          "Linii Maginota", chociaz wszystkie ich imponujace "sukcesy" na tym polu byly
          raczej krotkotrwale. Wydaje sie, ze nawet gdyby takie plany niemieckie obecnie
          istnialy i zostaly zrealizowane w 100%, to jednak liczba Niemcow jest za mala
          aby konkurowac mocarstwowo z Ameryka, a tym bardziej w przyszlosci z Chinami.
          Pomimo tego, ze cala zjednoczona Europa wydaje sie potega, to nie wszyscy w niej
          beda chcieli "tanczyc" w rytm tej samej melodii, szczegolnie Wielka Brytania.
          • Gość: J.K. Re: Querty - to NIEPOTRZEBNE OBAWY IP: *.arcor-ip.net 03.12.04, 13:53
            Krytykuje tu niejednokrotnie niemiecka polityke zagraniczna
            - jezeli chodzi o niepotrzebne przeciwstawianie sie USA i podlizywanie sie
            Francji.

            Jezeli chodzi o niemiecka polityke Europejska to popieram ja.
            Niemcy zdaja sobie sprawe, ze sa CZESCIA Europy i tylko jako jej czesc
            beda mogly sie rozwijac.
            Pragnienia do dominacji w Eiuropie istnieja - ale sa marginalne.

Pełna wersja