andy02
10.03.02, 11:15
W tym watku chcialbym sie zajac tylko aspektami sportowymi wczorajszego meczu.
Od razu zaznacze, ze podobnie ja wiekszosc obecnych we Wroclawiu kibicow Lecha
ogladalem mecz od 25 minuty (spoznienie pociagu + drobiazgowosc policji), zatem
niestety nie widzialem jedynej bramki w tym meczu. Jednak to, co widzialem
wystarczy, by powiedziec, ze Lech niestety jest bez formy. Po meczu z
Radzionkowem bronilem pilkarzy Lecha - ze to pierwszy mecz w sezonie, ze
stwarzaja sytuacje, tylko ich nie wykorzystuja, itd. Z Polarem Lech zagral
znacznie, ale to znacznie slabiej niz z Radzionkowem. Przez 60 minut, ktore
widzialem lechici ledwie kilka razy zagrozili bramce Polaru (strzal
Michalskiego z rzutu wolnego w 1 polowie, kilka atakow na poczatku 2 polowy -
Bugaj, Mowlik i Wojcik), ale za wyjatkiem okazji Wojcika nie bylo to okazje
stuprocentowe. Przez reszte meczu Lech wdal sie w bezladna kopanine - zero
pomysl na rozegranie akcji, brak dokladnych podan, apatyczna gra napastnikow,
po prostu przykro bylo patrzec.
W grze ofensywnej zawiedli wszyscy gracze Lecha, ale szczegolnie martwi postawa
napastnikow. Przysiuda tradycyjnie niewiele pokazal, Arasia krotko ogladalem,
wiec o nim sie nie wypowiem, Bugaj ktory wszedl za Arasia wdawal sie wciaz w
dryblingi, co zazwyczaj konczylo sie strata pilki, Reiss przez caly mecz
popisal sie tylko jednym dobrym podaniem (do Wojcika, ktory wyszedl na czysta
pozycje), a oprocz tego to gral tak, jakby ostatnie kilka dni balowal - malo
biegal, ruszal sie ociezale, dawal sie ogrywac przez obroncow, mial pretensje
do sedziego. Jedynym zawodnikiem, ktory zostawil pozytywne wrazenie byl Bialek,
ktory wszedl w koncowce meczu.
Niestety dzisiejszy Lech zupelnie nie przypomina Lecha z jesieni. Nie widze w
grze Lecha nieustepliwosci, zaangazowania, walki od pierwszej do ostatniej
minuty (wczoraj to w ogole walki nie widzialem). Wczoraj udalo sie wygrac, ale
powiedzmy sobie szczerze, ze Polar to bardzo slaba druzyna - dla mnie kandydat
do spadku nr 1. Na Polar jeszcze wystarczylo, ale na lepsze druzyny z cala
pewnoscia taka gra nie wystarczy.
W kontkescie innych wynikow z 2 ligi (zwlaszcza dosc sensacyjnej porazki
Belchatowa w Kietrzu) Lech moze byc coraz pewniejszy awansu. Nie wyobrazam
sobie by mozna roztrwonic 16 punktow przewagi (a nad Belchatowem nawet 17)
roztrwonic w 13 meczach. Jednak nie chcialbym przez cala wiosne ogladac takich
meczow, jak ten we Wroclawiu.
Dla tych co nie byli meczu mam linka z opisem meczu:
www.polar.com.pl/pol/zks/lech2.htm