Forum Sport Sport
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    NBA: Nash wraca do Phoenix

    IP: *.uz.zgora.pl / *.uz.zgora.pl 02.07.04, 18:56
    w takim razie w dallas "zrobi sie" miejsce w portfelu na ewentualne
    pozyskanie Shaqa O'Neala, podobno ten coś przebąkiwał na temat gry w mavs...
    oj, dzieje się, dzieje. to będzie gorące lato w NBA:) GoSpursGo!
    Obserwuj wątek
      • Gość: fan Jest bardzo smutny... IP: *.il-chicago0.sa.earthlink.net 02.07.04, 20:49
        ale mozliwosc zarobienia wiekszej kasy (ktorej mu zreszta nie brakuje) szybko
        mu ten smutek zmienila w ekscytacje i samozadowolenie, jak czytam te kity tych
        pseudo gwiazdorow to nie wiem smiac sie czy plakac. Niech powie wprost ze Cuban
        swoja polityka doprowadzil do tego ze moga mu dac mniejszy/krotszy kontrakt, ze
        w Suns dzieki takze dlugosci kontraktu zarobi wiecej i to sie tylko liczy. Bo
        raczej nie sportowa ambicja, odejscie z zespolu ktory sie liczy do
        przecietniakow ktorzy znowu nie wejda do PO.
        • Gość: barteck Re: Jest bardzo smutny... IP: *.dip0.t-ipconnect.de 04.07.04, 15:38
          nie rozumiem tych "gwiazdorow" (na marginesie - wydawalo mi sie, ze nash jest
          pod tym wzgledem jednym z wyjatkow - niestety przeliczylem sie). co za roznica:
          40 czy 60 mln? przeciez i tak tego nie wyda w calosci. zeby miec wiecej? to nie
          jest normalne (zwlaszcza, ze nash to nie pochodzacy z biednej rodziny z ghetta
          iverson czy garnett). ale z tym, ze nie wejda do PO, to troche Fanie
          przesadziles. maja w tej chwili bardzo ciekawy sklad (stoudemire, nash, marion,
          johnson, barbosa, no i oczywiscie lampe;). brakuje im wlasciwie tylko centra (bo
          voshkul jest co najwyzej tego typu zawodnika parodia:P)
          • humbak Re: Jest bardzo smutny... 04.07.04, 22:52
            Ten brak centra może być zgubny. Poza tym co z McDyessem? Jak oni chcą to
            ułożyć? Poza tym nadal brak im trenera. W tym roku mieli przecież niezły skład
            i skończyło się katastrofą.
            • Gość: dempson Re: Jest bardzo smutny... IP: 81.15.189.* 05.07.04, 15:41
              z centrem nie bedzie problemu, maja jeszcze kase i na pewno kogos zatrudnia,
              okur bylby extra, patrzcie na przecietna wieku, mam nadzieje ze za 2 lata
              przypomna mi najwspanialsze chwile z finalow z bulls, to wlasnie phoenix z
              chicago stworzyli kiedys jedne z najwspanialszych finalow w historii, mcdyess
              moze zostac ale za jakies pewnie minimum dla weterana, dobrze by bylo w sumie
              chyba ze przyjdzie center to moze z niego zrezygnuja
              go suns!
              • humbak Re: Jest bardzo smutny... 05.07.04, 15:52
                No jakby jeszcze Okura zyskali, to obok Fladelfii miał
                bym drugą ulubioną drużynę. Gorzej jak go nie zatrudnią. Z centrami cinko na
                rynku. Jest to towar deficytowy.
                • Gość: fan Re: Jest bardzo smutny... IP: *.il-chicago0.sa.earthlink.net 06.07.04, 01:04
                  Panowie nie ma bata zeby nawet z Nashem weszli do PO, do tego dali mu taka kase
                  ze juz nikogo "dobrego" nie zatrudnia. Okur podobno dostal propozycje od
                  Pistons i pewnie tam zostanie (co z Wallacem?). Z Marburym nie weszli do PO a z
                  Nashem mieli by wejsc, gosciem ktory jest jednym z najgorszych defensorow ligi,
                  i do tego bez centra, na Zachodzie??? Przestanmy zartowac.
                  • Gość: fan Re: Jest bardzo smutny... IP: *.il-chicago0.sa.earthlink.net 06.07.04, 07:14
                    Wlasnie stwierdzilem ze chyba ja sobie zazartowalem z tym Okurem, bo to nie
                    Pistons zlozyli mu propozycje kontraktu (miedzy 42 a 48 baniek) tylko Utah
                    Jazz. Ladnie sie Jazzmani jak widac staraja odbudowac i wyglada na to ze w
                    szybkim czasie znowu zaczna sie liczyc, jesli tylko beda omijac ich kontuzje.
                    Za nieprawdziwa informacje przepraszam, bledy jak widac sie zdazaja, ale i tak
                    pozostane przy stwierdzeniu ze Suns nie maja szans na PO.
      • Gość: Wilt Re: NBA: Nash wraca do Phoenix IP: 62.29.137.* 07.07.04, 12:26
        Przeciwnie: odejście Nasha oznacza utrudnienie pozyskania Shaqa przez Dallas,
        które graniczy już prawie z niemożliwością. Niemożliwe jest oczywiście
        pozyskanie Diesla za pakiet wokół Nasha (zresztą i tak za słaba oferta dla
        Lakers), natomiast dla Cubana byłoby podwójnie trudne oddanie za Shaqa
        Nowitzkiego: w 1 offseason pozbyć się 2 członków Big Three i zostać z mocno
        dziurawym składem? Muszę zresztą przyznać, że decyzja Steviego mnie rozbawiła:
        Cuban tak cwaniakował z pozycji siły, że dostanie O’Neala nie oddając nawet
        Nowitzkiego, a tu nie potrafi zatrzymać własnego FA. :-) Oczywiście przesądziły
        głównie pieniądze (choć nie tylko: Nasha musiało zrazić to, że Mavs ostatnio
        cofają się, a nie rozwijają, a on sam jest tak ochoczo oferowany w pakiecie za
        Diesla). Ale i tu proponowałbym się nie oburzać, tylko wczuć się w sytuację
        Kanadyjczyka: Cuban przez lata rozrzucał kasę garściami, wydając ciężkie
        miliony nie tylko na zawodników mało ważnych, ale praktycznie w ogóle nie
        grających (Abdul – Wahad), a kiedy przyszło do nowego kontraktu z drugim
        najważniejszym zawodnikiem zespołu, przez lata niedopłacanym, o którym sam
        Cuban jeszcze niedawno mówił, że zrobi wszystko, żeby go zatrzymać, i wszyscy
        uważali za oczywiste, że da mu maksimum - wtedy proponuje mu 45 mln za 4
        lata?! Więc nie dziwcie się, że wolał 65 mln za 6 lat (6. rok częściowo
        gwarantowany) od młodych, perspektywicznych Suns, gdzie zaczynał karierę i
        którzy z nim w składzie właśnie mają szanse powalczyć o playoffs (choć na
        Zachodzie oczywiście nie będzie łatwo). Rzecz jasna właściciel zawsze może
        powiedzieć, że dość z szaleństwami finansowymi, że zawodnicy NBA są przepłacani
        itd., ale bez Nasha niech się nie spodziewa, że powalczy o mistrzostwo, co
        podważa sens ładowania przez niego w poprzednich latach tylu dziesiątek
        milionów w drużynę: niby silną, ale źle skonstruowaną, za słabą defensywnie
        (porównajcie to z rezultatami, jakie nieporównanie tańszym kosztem osiagnęli
        Spurs i Pistons!). Teraz Mavs z różnymi Harrisami, Danielsami, Podkolzinami
        wchodzą w okres przebudowy (która nie będzie jednak łatwa z uwagi na kosmiczne
        kontrakty Finleya, Abdul – Wahada, Bradleya czy Fortsona) i oficjalnie spadają
        nawet w hierarchii samego Teksasu na 3. miejsce, oprócz Spurs jeszcze za
        pnącymi się do góry Rockets.

        Natomiast można kwestionować ten deal z perspektywy całego sezonu Suns: rzadko
        się zdarza, by przebudowując się zastępowano młodszego zawodnika (Marbury)
        starszym (Nash), po drodze oddając wysoką draft pick. Cóż, klub ma nadzieję, że
        jako bardziej „pass – first” Stevie będzie się lepiej dogadywał z Marionem, a
        przede wszystkim Amare’em, pozbyli się też kontraktu Penny’ego, a w zamian
        pozyskali trochę utalentowanej młodzieży. I tu do gry wkracza Lampe: kiedy
        Phoenix nie pozyskało żadnego znaczącego, obiecującego nazwiska na C w
        drafcie, ani, jak wszystko wskazuje, nie pozyska w FA (Okur idzie do Jazz,
        Camby zostaje w Nuggets…chyba że Dampier, ale wątpię), przed Maćkiem otwierają
        się naprawdę korzystne możliwości na dopchanie się na parkiet. :-)

        Ruch Nasha ma i inne znaczenie dla Lakers: to, że Suns nie czekali z cap room
        na oficjalną decyzję swego celu nr. 1 – Kobego, potwierdza słowa jego agenta,
        że chce zostać w LA; czyli jedyną naszą konkurencją pozostają Clippers. :-)

        Pzdr
        • Gość: Humbak Re: NBA: Nash wraca do Phoenix IP: *.ghnet.pl / *.ghnet.pl 07.07.04, 13:14
          Co do tego Lampego, to bym się tak nie cieszył. Silnych skrzydłowych jest już
          dwóch (no, chyba że Tony znów sobie coś zepsuje), a trudno sobie wyobrazić
          któregoś z tej trójki (2+Lampe) na piątce. Ale głupie zdanie napisałem:).
          Nie sądzę, aby Stoudamire, lub Mcdyess nadawali się do roboty klasycznego
          centra.
          • Gość: Wilt Re: NBA: Nash wraca do Phoenix IP: 62.29.137.* 07.07.04, 13:20
            Jeśli Maciek przybierze na masie, to może być centrem – i na tej pozycji widzi
            się w przyszłości. Nie będzie klasycznym C, raczej kimś w typie Okura, ale
            przez to właśnie może się dobrze uzupełniać z klasycznym podkoszowym PF
            Stoudemire’em.
            • Gość: Humbak Re: NBA: Nash wraca do Phoenix IP: *.ghnet.pl / *.ghnet.pl 08.07.04, 00:18
              Duuuużo go pracy raczej czeka. Przecie on był na skrzydłowego szykowany. Ale
              może masz rację. Ja żaden spec. Nawet nie oglądam od kiedy NBA z TVN i DSF
              znknęła.
              Pozdrawiam
        • Gość: LB Re: NBA: Nash wraca do Phoenix IP: 217.11.142.* 07.07.04, 13:49
          Wilt,
          ja także nie bardzo rozumiem dlaczego Suns biorą Nasha? Oddali Marburego -
          młodego i co by nie mówić, jednego z najlepszych rozgrywających, głównie chcąc
          przyoszczędzić trochę kaski. A teraz biorą gościa, który pod koniec kontraktu
          będzie staruszkiem, i w dodatku płacą mu bardzo wysokie pieniądze. O
          umiejętnościach defensywnych Nasha nie chcę nawet wspominać. Ale to sprawa
          Suns...

          Dallas jest śmieszną drużyną, bez sensu skomponowaną i myślę, że będzie się
          staczać. Natomiast również z niecierpliwością czekam co zrobi Kobe, aczkolwiek
          moje preferencje w tej kwestii są odmienne od Twoich. ;)

          Pzdr,
          LB

          • Gość: Wilt Re: NBA: Nash wraca do Phoenix IP: 62.29.137.* 07.07.04, 14:19
            OK, ale Ty się lepiej zastanów co będzie, jeśli dojdzie do skutku wymiana Shaq
            za BJaxa, Webbera i B. Millera, a Ty - zgodnie z deklaracjami brania pod uwagę
            raczej personelu niż klubu - będziesz musiał kibicować Lakers, a więc i
            Kobemu... ;-)

            Pzdr
            • Gość: LB Re: NBA IP: 217.11.142.* 07.07.04, 15:15
              O kurcze, stary, o tym nie pomyślałem...
              Kobiemu to może i nawet mógłbym zacząć kibicować (i pewnie będę jeśli zmieni
              drużynę i troszkę styl gry), ale Lakersom? Ale będzie kiszka gdyby ta wymiana
              się odbyła... ;-)

              Mam nadzieję tylko, że Shaq nie będzie chciał grać w Sacramento Queens... ;-)

              Pzdr
            • Gość: Humbak Re: NBA: Nash wraca do Phoenix IP: *.ghnet.pl / *.ghnet.pl 08.07.04, 00:23
              To nie byłaby chyba głupia zmiana dla Jeziorowców. Pod warunkiem, że Miller
              utrzyma dotychczasowy lurs, bo Webber już chyba długo dobrze nie pogra... chyba.

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka