Gość: Peter
IP: 212.244.153.*
28.03.02, 09:32
Tak jak przypuszczałem wcześniej czy później tak musiało się stać i wyszło
szydło z wora. Ten mecz pokazał wszystkie
słabości polskiej ekipy i brak koncepcji trenera Engela.
Należy przypomnieć, że właściwie już drugi raz okazało się czym ta
reprezentacja jest, wystarczy wspomieć tragiczny mecz ze słabą Białorusią. Mamy
braki w środku pola i zanik techniki u niektórych piłkarzy, czy brak talentu do
niej.
Kałużny jest wolny i słaby techniczne jedynie może sprawdzić się w weczach z
rosłymi i wolnymi przeciwnikami.
Świercz jeśli jest zmęczony nie nadaje się do gry, bo jest słaby technicznie.
Zmienników też właściwie dla nich nie ma
bowiem Bąk jest tylko wytworem wyobraźni Engela, bo gra tak jakby go nie było,
ale niestety będzie dalej istniał w koncepcji Engela. Wałdoch źle gra w klubie
i to samo zdarza mu się w reprezentacji. Nie mamy środka tak więc nie ma kto
odpowiednio dograć do dobrych napastników.
Kłos w ogóle nie powinien wychodzić wczoraj na boisko może jedynie na ostanie
15 minut.
Wykreowanie Iwana na rozgrywającego to kolejna porażka.
Jedynie mamy trochę z tyłu i dużo z przodu to znaczy w ataku i nic poza tym.
Dudek, Majdan, Jacek Bąk, Hajto, Świercz, Karwan, Smolarek, Żewłakow, Oli i
Kryszał to jest jakiś zarys zespołu. Czemu Engel nie próbuje znaleźć
odpowiedniego rozgrywającego dobrego technicznie, tego nie wie nikt? Jest kilku
zawodników, którzy mogliby poprawić formację pomocy tak kulejącą np. Piekarski,
który potrafi grać pomysłowo, kombinacyjnie i wie co to kiwka. Dobrze byłoby
dla reprezentacji, żeby Engel nie trzymał w niej swoich ulubieńców, albo
zawodników, którzy aktualnie nie są w formie, bo takie podejście przynosi
w meczach z dobrymi rywalami mierny skutek.