Gość: Mihal04
IP: *.lublin.cvx.ppp.tpnet.pl
28.03.02, 20:29
Boniek: "Ceny na Japonię były wysokie bo płaci się za klasę polskich piłkarzy,
finalistów MŚ." Tak, tak pokazali klasę! Wpuściliby 10 tys za pół ceny i
zarobiliby tyle samo! A tak - oprawa meczu leży. Z jednej strony mam żal, że
piłkarze nasi olali sobie widzów (i tych przed TV), ale z drugiej to jak się
gra na takim beznadziejnym, rozsypującym się stadionie, na fatalnej murawie
przy paru tysiącach widzów (z czego niektórzy atakują naszych), to pewnie
odechciewa się czegokolwiek. Japończycy mieli tę przewagę, że wiedzieli, że za
parę dni wrócą do siebie i grać, trenować będą na pięknych stadionach. A my to
chyba za sto lat dochowamy się jakiegoś.
Tylko DLACZEGO??
Dlaczego wydaje się miliony zł na inne bzdury wcale nie ważne dla kraju
(olimpiada w Zakopcu, Expo, Skocznie, itp pierdoły) a nie można paru setnych %
z budżetu przeznaczyć na stadion? Gdzie ci wszyscy sponsorzy (Era, Canal)?
Niech zabiorą po pół mln wszystkim klubom, to będzie. Przecież to są żarty -
oglądając skróty spotkań towarzyskich w Eurosporcie niedobrze się robi, gdy
zaczyna się relacja z kraju. To żenada, w żadnym średniozamożnym kraju z
jakimiś aspiracjami piłkarskimi tak nie ma. Mało nie spadłem z krzesła, gdy
zobaczyłem mecz w Estonii z Rosją. Stadion jak marzenie!
A u nas... Azerbejdżan...
A może piłka nożna stała się w Polsce sportem niszowym? Niestety, często można
odnieść wrażenie, że poza garstką zapalonych fanów, nikogo futbol nie obchodzi.
Sczególnie od czasu gdy wygrał z nim Adam Małysz... Czy repra ma dla kogo grać
na Mundialu?