Forum Sport Sport
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Triathlon: Ewa Dederko

    IP: *.jgora.dialog.net.pl 16.08.04, 08:45
    szkoda Ewo,że Ci się nie udało........Niestety jesteśmy my kobiety w Polsce
    niedoceniane aby nie powiedzieć dyskryminowane w sporcie tym zawodowym a
    także amatorskim....
    Obserwuj wątek
      • Gość: Wojciech Szyller Re: Triathlon: Ewa Dederko IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.08.04, 15:19
        W żadnego zawodnika, czy zawodniczkę polskiego triathlonu nie zainwestowano
        tyle środków i wysiłku, co w Ewę. Czytanie tak stronniczych i niezgodnych z
        prawdą wywiadów budzi niesmak... Zwłaszcza u człowieka, który też
        bezinteresownie coć w temacie zrobił.
        • Gość: Artur Osicki Re: Triathlon: Ewa Dederko IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.09.04, 15:04
          Jeżeli ma pan takie zdanie, to proszę poczynić rozpoznanie w rzeczywistości
          polskiego sportu i porównać kwoty wyłożone czy jak pan woli zainwestowane w
          sportowców uprawiających triathlon z kwotami wykładanymi na inne dziedziny.
          Jako były zawodnik, który musiał zrezygnować ze sportu na rzecz inwestycji we
          własną osobę, w tym wypadku wybrałem szkołę, nie uznaję pańskich wywodów za
          poważne. Proszę postawić się w sytuacji młodego człowieka, który chce osiągnąć
          wyżyny w sporcie, a musi walczyć o każdą złotówkę. A co z treningiem,
          odpoczynkiem i wszystkimi rzeczami, które pozytywniie na ten trening wpływają?
          Czy kiedykolwiek zadał pan sobie którekolwiek z tych pytań? Pozdrowienia z
          pracy.....
          • Gość: Wojciech Szyller Re: Triathlon: Ewa Dederko IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.09.04, 23:34
            Też kiedyś wybrałem szkołę i pracę, bo mając 16 lat byłem "za stary" do
            wyczynowego uprawiania kolarstwa. Do nikogo nie mam o to pretensji. Sport to
            szczególna dziedzina życia. Bardziej "krwista" i intensywna niż to codzienne,
            ale uprawiana przez ludzi ze wszystkimi ich zaletami i wadami. Również takimi
            jak egoizm, brak obiektywizmu, małostkowość... Nie przypisuję ich ani Ewie
            Dederko, ani czołowemu jeszcze nie tak dawno duathloniście i triathloniście -
            Arturowi Osickiemu. Znam jednak dość dobrze historię zmagań wewnętrznych i
            zewnętrznych o jak największe środki i jak najlepsze warunki rozwoju kariery
            Ewy Dederko. W czasach mojej aktywności w PZTri konsekwentnie, od pierwszego
            znaczącego sukcesu Ewy w Lubaszu popierałem tą zawodniczkę niezależnie od tego
            jakie nastroje wywoływała huśtawka jej zmiennych, zwłaszcza na arenie
            międzynarodowej wyników. Znam też doskonale miejsce polskiego triathlonu na
            finansowej mapie krajowego sportu. Najszybciej może ją zmienić po prostu
            sportowy sukces! Nie koniecznie na miarę Małysza. Ewa jednak do Aten nie
            pojechała. To nie koniec świata, ale i nie powód do radości. Nadal uważam, że
            wysiłek finansowy i organizacyjny PZTri, klubu i sponsorów włożony w
            zawodniczkę był ogromny, a stworzone warunki, znacznie lepsze niż miał
            ktokolwiek z innych zawodników, czy zawodniczek pozwalały na osiągnięcie
            lepszych wyników. Mówię to szczerze. Nie zamierzałem w żaden sposób rozliczać
            sympatycznej dziewczyny, której cały czas życzę jak najdłuższej i najlepszej
            kariery. Nie mogę jednak zgodzić się z czymś, co oceniam jako próbę rozlicznia
            drugiej strony i promowanie swojej osoby poprzez kreowanie wizerunku
            opuszczonej, dyskryminowanej sportsmenki. A taki był automatyczny odbiór osoby,
            która pierwsza zareagowała na artykuł! No i mamy bajkę, w której wstrętni,
            opaśli działacze pojechali na wyspę Wanuatu spijać mleko kokosowe z szampanem
            pozostawiając zawodniczkę ze zsiadłym mlekiem w Żabiej Woli. Ale oni nie
            pojechali... Pozdrowienia z pracy - W.S.
            • Gość: Artur Osicki Re: Triathlon: Ewa Dederko IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.10.04, 08:17
              Bajkę opowiedział pan sobie sam. Dość duża wyobraźnia przebija przez pańskie
              słowa. Ale nie o tym mowa. Bardziej chodziło mi o podejście do ludzi
              wkraczających w dorosłe życie, którzy nie są w stanie trenować i studiować
              jednocześnie i o sumę pieniędzy, które należałoby zarezerwować, aby mogli oni w
              wieku seniorskim uprawiać sport na wysokim poziomie. Takich możliwości
              oszczędził mi Polski Związek, który nie mógł znaleźć miejsca w swoim budżecie
              na stypendium dla mnie. Drugie pytanie: ilu młodych ludzi staje wobec takich
              dylematów? Jak dobrze wiemy wynik się liczy, ale w wkategorii ELITE. Tylko jak
              go osiągnąć, jeżeli sport wyczynowy kończy się na etapie początku studiowania?
              Takie zainwestowanie wiąże się z dużym ryzykiem, ale ono towarzyszy takim
              przedsięwzięciom. Ile razy w PZTri ryzykowano oglądając ten sam film po kilka
              razy, licząc, że ten pociąg w końcu się spóźni? (i tu jest bajka) Pozdrowienia
              z rzeczywistości, nieczęsto bajkowej.....
        • Gość: Henry Re: Triathlon: Ewa Dederko IP: *.icpnet.pl 06.01.05, 18:38
          pczeczytałem uważnie wszystkie opinie na temat Ewy podziwiam siłę woli jednak
          nie zacharakter, zabrakło go w ostatniej chwili, marzenie o przymierzanie
          kostiumówreprezentacyjnych było ważniejsze niż start i walka o punkty. Pan
          Wojtek ma duzo racji,lecz nie można ich odmówic i P,Osickiemu cały system
          polskiego spory gubi zawodników uzdolnmionych lecz jeszcze nie mających wyników
          na miarę stypendium olimpijskiego, a sponsorzy ?
      • Gość: Artur Osicki Re: Triathlon: Ewa Dederko IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.09.04, 15:07
        Pozdrawiam. Dawno się nie widzieliśmy. Podziwiam Cię za tyle uporu... Dawno sam
        bym zrezygnował. Życzę dalszej silnej woli.
      • Gość: Artur Osicki Re: Triathlon: Ewa Dederko IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.09.04, 15:10
        Nie popadajmy w skrajności. Nie chodzi o gorsze traktowanie kobiet, tylko o
        gorsze traktowanie sportowców względem działaczy. Opinia ta dotyczy znanego mi
        duathlonu i triathlonu, "na własnej skórze".
      • Gość: Stasiek Re: Triathlon: Ewa Dederko IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.11.04, 17:47
        Witam wszystkich w sieci!
      • Gość: Fokakoko Re: Triathlon: Ewa Dederko IP: *.elblag.dialog.net.pl 12.11.04, 17:14
        Podziwiam panią Ewe za to co robi dla polskiego triathlonu. SAm trenuje i wiem
        że ten sport nienależy do najtaszych, ale warto trenować triathlon dla włąsenj
        satysfakcji!

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka