Forum Sport Sport
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Pora cosik sprzedac ...

    09.04.02, 18:44

    Zbliza sie czas kiedy wysluzone czesci z naszej lokomotywy trzeba wymienic.
    Bo zaraz nic nie beda warte. Mysle, ze gracze tacy jak Bugaj, Przysiuda czy
    Przerada zasluzyli sie dla Lecha. Jednak szybkim krokiem zbliza sie 1 liga, a
    przydatnosc wysluzonych zawodnikow bedzie spadac. Dlatego bedzie w nastepnych
    2-3 miesiach czas, aby sprzedac ww. zawodnikow, gdyz bedzie mozna osiagnac
    jeszcze za nich dobra cene. Taka jest niestety rzeczywistosc. Bugaj czy
    Przysiuda kres formy maja juz za soba, w innym klubie beda lepiej sluzyli niz
    dla 1 ligowego Lecha.
    Obserwuj wątek
      • Gość: kolej Re: Pora cosik sprzedac ... IP: *.stacje.agora.pl 09.04.02, 19:02
        odsyłam Cie do mego wątku NAJPIERW podziękujmy
        • Gość: canemuto WARSAU>:(((((((((((((((((((((((((((((((((((((((((( IP: *.icpnet.pl 09.04.02, 19:12
          no do kurwy nedzy>:(((((((((((((((((((((((((((((((((!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
          czys ty warsau (*^@*#&%*&!!! ufff... jak cos takiego widze, to #$%#&^$%&#$!!!!
          nie mam 12 lat i nie twierdze, ze caly sklad Lecha to gwiazdy i szturmem
          wezmiemy cala lige, wrecz przeciwnie- na 100% popieram zmiany, ale na boga -
          STYL!!! STYL!!! STYL!!! co mial znaczyc ten post?!? "pograliscie to
          spierdalajcie"?!? "wysluzeni", "trzeba ich szybko sprzedac" - co to, bydlo
          jakies czy trybiki w maszynie??? ta lokomotywa o ktorej pisales to ludzie, a
          nie zaklad przetworstwa rolnego. mam nadzieje, ze zaden z Lechitow nie czytal
          tego bo mi wstyd za takie brednie>:((( teraz zaluje, ze poruszalem temat
          koniecznych transferow:((( ehhh...

          PS przepraszam za styl posta, ale krew mnie zalewa jak ktos cos takiego
          wyjebie>:(((
          • warsau Re: WARSAU>:(((((((((((((((((((((((((((((((((((((((((( 09.04.02, 19:28

            sorki jesli cie zdenerwowalem. tu jest biznes, a nasze zyczenia czy zamierzenia
            znacza malo. tutaj sa twarde rachunki. i rachunek wskazuje aby tych pilkarzy w
            tym dobrym momencie sie pozbyc. interpretuj to jak chcesz, ale rzeczywistosci
            nie przeskoczysz. Oni przed przejsciem do Lecha nie mieli zadnej marki, byli
            odrzutami z innych klubow. W Lechu zdobylo swoje cenne portfolio. Ale czas ich
            gry dla Lecha niestety, ale sie konczy. To tak jak z produktem. Trzeba sie go
            pozbyc zanim sie zepsuje. I nie mowmy tutaj o sentymentach. OK, kibice lubia
            Bugiego, ale iluz juz zawodnikow na Zachodzie odeszlo mimo ze byli wiekszymi
            bozyszczami niz Bugaj. Teraz jest najlepszy czas na sprzedaz. I mysle ze po
            zakonczeniu sezonu uslyszymy o "sensacyjnych" transferach Bugaja za kogos z
            Amiki, Pogoni, Slaska, GKS czy Ruchu Chorzow.

            The show must go on!
            • Gość: canemuto zupelnie nie kapujesz o co mi chodzi... IP: *.icpnet.pl 09.04.02, 20:27
              no wlasnie... to tak jakby ktos umarl, szykuja pogrzeb a ktos wlatuje i
              krzyczy "brac scierwo za nogi, na take i w pizdu - trzeba pokoj zwolnic!!!
              jeszcze biznes ubijemy...". no to fajnie bugiemu podziekowales>:((( jesli taka
              jest wdziecznosc kibica, to na gowno zasluguje!!! na ra>:(((
              • Gość: Pablo Re: zupelnie nie kapujesz o co mi chodzi... IP: *.poznan.dialup.inetia.pl 09.04.02, 23:00
                Może Ciebie Warsau sprzedamy ..... np. do legły, a za Ciebie
                dostaniemy ...hmmm - Kazika(podobno wierny kibic Legii), albo Olafa
                Lubaszenkę? Ty już chyba i tak dużo zrobiłeś dla Lecha, może już się wypaliłeś?
                Pzdr
            • Gość: Sergio Re: WARSAU>:(((((((((((((((((((((((((((((((((((((((((( IP: *.echostar.pl 10.04.02, 01:11
              warsau napisał(a):

              >
              > sorki jesli cie zdenerwowalem. tu jest biznes, a nasze zyczenia czy zamierzenia
              >
              > znacza malo. tutaj sa twarde rachunki. i rachunek wskazuje aby tych pilkarzy w
              > tym dobrym momencie sie pozbyc. interpretuj to jak chcesz, ale rzeczywistosci
              > nie przeskoczysz. Oni przed przejsciem do Lecha nie mieli zadnej marki, byli
              > odrzutami z innych klubow. W Lechu zdobylo swoje cenne portfolio. Ale czas ich
              > gry dla Lecha niestety, ale sie konczy. To tak jak z produktem. Trzeba sie go
              > pozbyc zanim sie zepsuje. I nie mowmy tutaj o sentymentach. OK, kibice lubia
              > Bugiego, ale iluz juz zawodnikow na Zachodzie odeszlo mimo ze byli wiekszymi
              > bozyszczami niz Bugaj. Teraz jest najlepszy czas na sprzedaz. I mysle ze po
              > zakonczeniu sezonu uslyszymy o "sensacyjnych" transferach Bugaja za kogos z
              > Amiki, Pogoni, Slaska, GKS czy Ruchu Chorzow.
              >
              > The show must go on!

              Teoretyk to z ciebie jest. Jestem ciekaw jak się poczujesz jak jakiś twój szef w
              takim tonie będzie uzasadniał zwolnienie z pracy CIEBIE. Tak się składa, że nie
              ty i tobie podobni ustalają rachunki i warunki. Człowiek nic dla ciebie nie
              znaczy? Pamiętaj: ludzi trzeba szanować, bo inaczej nazwą cię śmieciem jak przy
              okazji innego postu. Zapomniałeś? Być może ten czy ów piłkarz nie będzie spełniał
              wymogów gry w nowych warunkach, ale najpierw należy mu PODZIĘKOWAĆ za grę, bramki
              i poświęcenie, za te chwile radości, które dzięki nim przeżyliśmy. Zwykła ludzka
              wdzięczność. A nie bełkot filozoficzny o twardych warunkach. Co ty, dialogi do
              filmów akcji piszesz? Kogo tu chcesz życia uczyć?
              • Gość: apcio a propos sprzedazy :) IP: *.icpnet.pl 10.04.02, 02:15
                Mam fajne naklejki hehe jakby ktos chcial to sie zgloscie na meczu ;)
              • warsau WARSAU :( 10.04.02, 10:53
                > Teoretyk to z ciebie jest. Jestem ciekaw jak się poczujesz jak jakiś twój szef
                > w
                > takim tonie będzie uzasadniał zwolnienie z pracy CIEBIE. Tak się składa, że nie
                >
                > ty i tobie podobni ustalają rachunki i warunki. Człowiek nic dla ciebie nie
                > znaczy? Pamiętaj: ludzi trzeba szanować, bo inaczej nazwą cię śmieciem jak prz
                > y
                > okazji innego postu. Zapomniałeś? Być może ten czy ów piłkarz nie będzie spełni
                > ał
                > wymogów gry w nowych warunkach, ale najpierw należy mu PODZIĘKOWAĆ za grę, bram
                > ki
                > i poświęcenie, za te chwile radości, które dzięki nim przeżyliśmy. Zwykła ludzk
                > a
                > wdzięczność. A nie bełkot filozoficzny o twardych warunkach. Co ty, dialogi do
                > filmów akcji piszesz? Kogo tu chcesz życia uczyć?

                nie powinienem rozpoczynac tego watku tylko kontynuowac to co zaczal kolej w
                watku o podziekowaniu. nie mam zamiaru nikogo uczyc. oczywiscie, to co napisalem
                bylo zbyt ostre i nie do przyjecia dla czesci z Was. Byl tu watek o tym kot ma
                przyjsc do Lecha, jednak nie napisano kto ma odejsc. Wyszlo niestety z tego
                zamieszanie za co Was przepraszam.

                PS. Sergio, w moim przypadku zwolnic moge sie tylko sam.
                • Gość: Sergio Re: WARSAU :) IP: *.echostar.pl 10.04.02, 16:26
                  Warsau, oczywiście nie mam pojęcia gdzie i z kim pracujesz. Nie ma to dla mnie
                  znaczenia. Moje słowa miały tylko zwrócić tobie uwagę na to, że pewnych rzeczy
                  w pewnym tonie niewypada wypowiadać. Zdaję sobie sprawę, że twoja argumentacja
                  ma sens ale sztuka polega na tym, żeby odpowiednio to przedstawić. Twojego
                  wywodu piłkarze zagrożeni odejściem nie czytali i pewnie nie przeczytają, ale
                  my kibice, którzy przez cały rok drżeliśmy o byt tego klubu, a potem kolejny
                  cieszyliśmy się z jego sukcesów, nabraliśmy sentymentu do tej drużyny.
                  Natomiast argumenty, którymi ty się posługujesz pozostaw dla swojego
                  środowiska - ludzi, którzy ewentualnie sami mogą się zwolnić. Ja je podzielam
                  ale nie jestem nimi zafascynowany. Uważam, że ludziom należy się coś więcej niż
                  tylko centralny kop w d... bo są już niepotrzebni. Mam nadzieję, że twoi
                  pracownicy, jeśli ich masz, są przez ciebie lepiej traktowani. Grzeczności
                  nigdy za wiele, skąd wiesz czy ci goście kiedyś nie okażą się potrzebni?
                  Chwała tobie, że okazałeś kulturę i na krytykę nie odpowiedziałeś stekiem
                  wyzwisk co tutaj się zdarza (sam chyba to odczułeś) i za to ciebie pozdrawiam.
      • Gość: Alchem Re: Pora cosik sprzedac ... IP: *.rogozno.sdi.tpnet.pl 10.04.02, 08:57
        Warsau krotko: dawno sie nie zwracalem do Wszechmogacego, ale obiecuje, ze
        pojde do Fary osobiscie mu podziekowac, ze nie ma ciebie w zarzadzie Lecha

        pozdrawiam pomimo wszystko
        • misza01 Re: Pora cosik sprzedac ... 10.04.02, 10:21
          Pomijając Twoje podejście do sprawy, to na szczęście nie wszystko jest takie
          proste. Mylę,że Zarząd zachowa się z klasą. Do tej pory tak było (wypożyczanie
          zawodników nie mających pewnego miejsca w składzie, pomoc w znajdowaniu nowych
          pracodawców-klubów). To jest biznes i budowanie swojej marki. A śmierdzielskie
          i skurwysyńskie, faszystowskie jak to nazywam metody stosowane często niestety
          przez polskich pracodawców na pewno się zemszczą prędzej czy później.Dlatego
          jestem pewien,że Zarządowi Lecha daleko do tych metod.
          Canemuto- nie dziwię się Twojej irytacji, bo nóż się otwiera w kieszeni na
          takie dywagacje..
      • krzysiek.jarzyna Re: Pora cosik sprzedac ... 10.04.02, 12:51
        Przyglądam się niniejszej dyskusji z zaciekawieniem i ze zdziwieniem
        konstatuję, że większość dyskutantów w niewybredny sposób atakuje internautę,
        który zainicjował wątek.

        Moi Drodzy, były Prezydent RP Lech Wałęsa rzekł niegdyś: "Są konie do pracy i
        konie do biegów".

        Tą analogię można odnieść do sytuacji w piłce nożnej - zawodnik, który
        sprawdził się w II-ligowych bojach wcale nie musi nadawać się na I ligę.

        Kluczowa w całej debacie jest odpowiedź na pytanie: "Co Lech chce osiągnąć w I
        lidze?". Jeśli celem Kolejorza będzie li tylko walka o utrzymanie, to można
        zostawić niemal cały skład II-ligowy, dokupić 2-3 średnich zawodników i modlić
        się, aby udało się zachować I-ligowy status.

        Zwróćmy uwagę na jeszcze jedną wazną sprawę - PZPN planuje zmniejszenie I ligi,
        na wskutek czego w sezonie 2002/2003 ekstraklasę automatycznie opuści 5
        zespołów, a dwóm drużynom przyjdzie zmierzyć się w barażach z 3. i 4. zespołem
        II ligi.

        Obecny skład Lecha w żaden sposób nie daje gwarancji na zajęcie bezpiecznego
        miejsca w I lidze.

        Moim zdaniem nie obejdzie się bez gruntownej przebudowy kadry - oczywiście przy
        założeniu, że Zarząd Lecha postawi przed zespołem ambitne cele. Trzeba
        powiedzieć kilku-kilkunastu piłkarzom "Dziękuję". Kibice także powinni
        podziękować im za zaangażowanie w walkę o ekstraklasę.

        W piłce nie ma sentymentów. Liczy się tylko wynik. W kadrze powinni się znaleźc
        tylko tacy zawodnicy, których umiejętności odpowiadają wymaganiom stawianym
        przez ekstraklasę.

        No, chyba, że w Poznaniu tak bardzo polubionu II ligę, że pragnie się do niej
        powrócić. W to jednak wątpię.

        Pozdrawiam
        Krzysiek Jarzyna
        • Gość: Alchem Re: Pora cosik sprzedac ... IP: *.rogozno.sdi.tpnet.pl 10.04.02, 13:03
          Przyglądam się Twojej odpowiedzi z zaciekawieniem i ze zdziwieniem
          konstatuję, że nie zrozumiales o co chodzi pozostałym forumowiczom... :}

          Nikt tam nie pisal, ze ten sklad ma wywalczyc mistrzostwo Polski, ale o to, ze ci
          ludzie podniesli Lecha z dna i nie mozna ich ot tak sobie wywalic, bo nie zdobeda
          mistrzostwa >:(
          Chodzi o to zeby teraz im pomoc, bo wszyscy sobie zdajemy sprawe, ze bez
          wzmocnien (i co za tym idzie odsuniec od pierwszego skladu pilkarzy dotad pewnych
          pierwszej jedenastki) moze byc ciezko w pierwszej lidze.

          Po mojemu Twoja odpowiedz jest nie na temat.

          pozdrawiam
          Przemysław Piątek
          • krzysiek.jarzyna Re: Pora cosik sprzedac ... 10.04.02, 13:15
            Gość portalu: Alchem napisał(a):

            > Nikt tam nie pisal, ze ten sklad ma wywalczyc mistrzostwo Polski, ale o to, ze
            > ci
            > ludzie podniesli Lecha z dna i nie mozna ich ot tak sobie wywalic, bo nie zdobe
            > da
            > mistrzostwa >:(

            Za to, że podnieśli Lecha z dna otrzymywali pensje i premie.


            > Chodzi o to zeby teraz im pomoc, bo wszyscy sobie zdajemy sprawe, ze bez
            > wzmocnien (i co za tym idzie odsuniec od pierwszego skladu pilkarzy dotad pewny
            > ch
            > pierwszej jedenastki) moze byc ciezko w pierwszej lidze.

            Czy pomaganie ma polegać na tym, że poszerzy się kadrę do 35 osób, spośród
            których 10 osób będzie w drużynie tylko za zasługi dla awansu Lecha?
            • Gość: canemuto maly krzysiu ciagle nie rozumie...:))) IP: *.icpnet.pl 10.04.02, 13:36
              oj krzysiu - ciagle nie rozumiesz? przeciez alchem wytlumaczyl ci jak malemu
              dziecku to, co walkowane jest nie tylko w tym watku: Lech potrzebuje zmian i
              one beda (i nie chodzi tutaj o tworzenie 30 osobowej kadry), ale nie jestesmy
              zakladem przerobu trzody chlewnej. tu tkwi istota mojego ataku (nie waham sie
              uzyc tego slowa) na wypowiedz warsaua... a jesli twoim zdaniem to, ze komus
              sie placi nie zobowiazuje do szacunku dla tej osoby (a z tym placeniem bywalo
              roznie, to juz tak na marginesie), to proponuje ci - odwiedz strone
              www.amica.com.pl i zapisz sie do fanklubu tej druzyny. bedziesz tam jak
              znalazl... tak wiec - albo zacznij czytac i myslec, albo znajdz sobie bardziej
              podatny grunt i - do benfiki biedronki:)))

              PS swoja droga zadziwiasz mnie - najpierw piszesz jedno, w polowie posta
              popierasz nasze stanowisko (polowicznie) pozniej znowu swoje... niech zyje
              konsekwencja...
              • misza01 Re: maly krzysiu ciagle nie rozumie...:))) 10.04.02, 14:30
                Alchem i canemuto wyłuszczyli problem tak,że trudno coś dodać. Może tylko to,że
                jeśli Lech ma wyrobić sobie markę w lidze, ma być klubem, w którym chcą grać
                piłkarze zdolni i utalentowani, w którym będą zmotywowani do gry, do osiągania
                celów, będzie drużyna z charakterem, to nie można działać na zasadzie Murzyn
                zrobił swoje Murzyn może odejść i kopa na do widzenia albo najlepiej spojrzeć
                czy da się jeszcze na tym zarobić. Styl jest ważny bo od tego zależy jak klub
                będzie postrzegany. Pod apelem koleja o godne podziękowanie chłopakom za ich
                postawę podpisuje się wszystkimi kończynami.A reszta w rękach działaczy.
                Myslę,że znajdą rozwiązanie,żeby odpowiednio załatwić sprawy personalne.
              • krzysiek.jarzyna Re: Czy aby na pewno nic nie rozumiem? 10.04.02, 14:47
                Pewien przykład. Jakakolwiek zbieżność z rzeczywistymi osobami jest przypadkowa.

                Jest w Lechu "Zawodnik X". Ma on podpisany kontrakt do końca 2002 r. Gracz ten
                przyczynił się do awansu do I ligi, jednak jego umiejętności są
                niewystarczające na I ligę. Szczęsliwie dla piłkarza, jego pozyskaniem jest
                zainteresowany klub z II ligi.

                Co w takim razie powinien zrobić Lech?
                a) sprzedać go zaraz po sezonie za kilkadziesiąt-kilkaset tysięcy złotych
                b) zostawić go "za zasługi" do końca roku, płacić mu pensję, a zimą oddać za
                darmo

                Czekam na odpowiedzi wraz z krótkim uzasadnieniem
                • Gość: Camara Re: Czy aby na pewno nic nie rozumiem? IP: 217.96.35.* 10.04.02, 15:17
                  Zarząd powinien zgłosic sie po radę do Ciebie. Ufam, że podołasz. Dla treningu
                  wyważ decyzję na temat :
                  .....zaciągnąłeś kredyt hipoteczny na apartament, długoletni na 25 lat; a tu
                  nagle jak manna z nieba spotkał Cię cud - wygrałeś w Totolotka, dostałes
                  spadek, albo......hmm...... skończyłes MBA i zostałeś Prezesem Zarządu KGHM-u.
                  Pieniązków masz tyle, iz na spłatę nawet 3 takich kredytów wystarczy w
                  zupełności.
                  Pytanie :
                  1. Spłacasz kredycik od razu mimo sporej opłaty pobieranej przez bank za
                  wcześniejszą spłatę zadłużenia (ambitniak z Ciebie - liczy sie tylko
                  cel.....ale, hmm za nic dajesz swoje pieniądze)?;
                  2. Gotówkę lokujesz, a kredycik spłacasz w zgodzie z harmonogramem spłat
                  (osobnik wierny do grobowej deski.....i jaki lojalny..., ale czy nie
                  lekko......hmm...jakby to delikatnie wyrazić......)
                  Jakież to proste, nieprawdaż ? Miłego zastanawiania sie zyczy
                  Camara
                  • krzysiek.jarzyna Re: Czy aby na pewno nic nie rozumiem? 10.04.02, 17:01
                    W przedstawionej przez Ciebie sytuacji powierzyłbym analitykom finansowym
                    dokonanie prognoz i symulacji, które pozwoliłyby mi podjąć właściwą decyzję.
                    Właściwa decyzja to taka decyzja, która doprowadzi do maksymalizacji zysku
                • feelgood Re: Czy aby na pewno nic nie rozumiem? 10.04.02, 15:18
                  Pytanie retoryczne, odpowiedź oczywista.
                  Lecz:
                  Twoim Szanownym Adwersarzom chodzi o STYL pożegnania !!!!

                  1. Zapytać piłkarza o zdanie - przedstawić realia (rezerwy lub "ogony")-
                  dowiedzieć się, czy oferta z innego klubu mu odpowiada - jeśli tak, to w
                  porządku, jeśli nie - pomóc w znalezieniu nowego pracodawcy.
                  2. Zapewnić piłkarzowi możliwość zagrania choćby pięciu minut w meczu ligowym,
                  aby kibice mogli mu podziękować i pożegnać.
                  3. Uhonorwać go oficjalną pamiatką po meczu.
                  4. W najgorszym przypadku - pozwolić mu odejść za darmo (grając w rezerwach ma
                  "gołą", niewielką pensję a piłkarze w II lidze z reguły nie kosztują klikaset
                  tysięcy PLN) - za zasługi. Przy okazji młodzi w rezerwach będą się mieli przez
                  pół roku od kogo uczyć.
                  Tyle
                  nARKA
                  • Gość: Alchem Re: Czy aby na pewno nic nie rozumiem? IP: *.rogozno.sdi.tpnet.pl 10.04.02, 15:28
                    jezeli ta odpowiedz nie zadowoli Krzysia,to ja juz nie wiem co...
                  • krzysiek.jarzyna Re: Czy aby na pewno nic nie rozumiem? 10.04.02, 17:10
                    feelgood napisał(a):

                    > 1. Zapytać piłkarza o zdanie - przedstawić realia (rezerwy lub "ogony")-
                    > dowiedzieć się, czy oferta z innego klubu mu odpowiada - jeśli tak, to w
                    > porządku, jeśli nie - pomóc w znalezieniu nowego pracodawcy.

                    Powiedz mi, dlaczego klub ma szukać zawodnikowi nowego pracodawcy? Tymi sprawami
                    powinni zajmować się menedżerowie. Przecież właśnie za to się im płaci.

                    > 2. Zapewnić piłkarzowi możliwość zagrania choćby pięciu minut w meczu ligowym,
                    > aby kibice mogli mu podziękować i pożegnać.

                    Zapewne nie wiesz o tym, że od nowego sezonu wchodzą w życie nowe przepisy
                    transferowe i zmiany barw klubowych będą dopuszczalne tylko w dwóch sesjach
                    transferowych - letniej i zimowej. Jeśli więc danemu piłkarzowi pozwoli się na
                    symboliczne rozegranie meczu w I lidze, to - siłą rzeczy - do nowego klubu będzie
                    mógł on odejść zimą.

                    Ponadto nonsensem jest wpuszczanie w ligowym meczu zawodnika na kilka minut, po
                    to, żeby akurat go pożegnać. W meczach ligowych gra się o punkty.

                    > 3. Uhonorwać go oficjalną pamiatką po meczu.

                    Taką pamiątkę można dać po ostatnim meczu tego sezonu, albo po meczu z Werderem

                    • Gość: Sargon Re: Tak kompletnie nic nie rozumiesz... IP: *.futuro.pl 10.04.02, 17:21
                      krzysiek.jarzyna napisał(a):

                      > > 2. Zapewnić piłkarzowi możliwość zagrania choćby pięciu minut w meczu ligo
                      > wym,
                      > > aby kibice mogli mu podziękować i pożegnać.
                      >
                      > Zapewne nie wiesz o tym, że od nowego sezonu wchodzą w życie nowe przepisy
                      > transferowe i zmiany barw klubowych będą dopuszczalne tylko w dwóch sesjach
                      > transferowych - letniej i zimowej. Jeśli więc danemu piłkarzowi pozwoli się na
                      > symboliczne rozegranie meczu w I lidze, to - siłą rzeczy - do nowego klubu będz
                      > ie
                      > mógł on odejść zimą.
                      > Ponadto nonsensem jest wpuszczanie w ligowym meczu zawodnika na kilka minut, po
                      >
                      > to, żeby akurat go pożegnać. W meczach ligowych gra się o punkty.

                      No nie no... Czy Ty powaznie nie rozumiesz co sie do Ciebie mowi czy udajesz ???
                      Musiales to tak DOSLOWNIE zinterpretowac ?
                      Ty chyba wcale nie czujesz "klimatu" :(((

                      > > 3. Uhonorwać go oficjalną pamiatką po meczu.
                      >
                      > Taką pamiątkę można dać po ostatnim meczu tego sezonu, albo po meczu z Werderem

                      Faktycznie Ty sie tu marnujesz, powinienes byc w zarzdadzie jak nic...

                      pozdrawiam,
                      • Gość: exe Re: Tak kompletnie nic nie rozumiesz... IP: *.icpnet.pl 10.04.02, 17:36
                        > Faktycznie Ty sie tu marnujesz, powinienes byc w zarzdadzie jak nic...

                        Byle nie Lecha, brrr ;)
                        • Gość: canemuto krzys i mis o malych...:))) IP: *.icpnet.pl 10.04.02, 18:09
                          no tak to powoli wyglada, krzysiu - jakbys byl za maly na bajke, w ktorej
                          przyszlo ci uczestniczyc; wszyscy staraja ci sie spokojnie (poza mna) i
                          kulturalnie (poza mna) wytlumaczyc, ale co tam!!! krzys wie swoje!!! krzys
                          jest wielki menadzer!!! zachwoujesz sie tak, jakbys czytal posty tylko do
                          momentu, w ktorym ktos burzy maly biznes-plan malego krzysia... wtedy czerwona
                          kontrolka i krzysiu swoje: "biznes", "sprzedaz z zyskiem", "pierwsza liga i
                          punkty". dobrze - ja tez chce, zeby Lech nie byl w "ekstraklasie" efemeryda,
                          ale jest cos rownie waznego!!! z drugiej strony po co ja to pisze - mlotkiem
                          trzeba by ci wbic do glowy i pewnie po podniesieniu sie z ziemi, leko jakajac
                          sie zaczalbys mamrotac "no tak, ale biznes, gramy w lidze o punkty, placilismy
                          im...". mam rade krzysiu - przeczytaj teraz uwaznie wszystkie poprzednie posty
                          w tym watku (nie pomijajac swoich)... juz??? i co??? nic??? no tak -
                          przeciez "trzeba maksymalizowac zysk, zdobywac punkty"... pamietaj krzysiu -
                          dyskopatia i samica o krok!!! tylko tam!!! tylko z nimi!!! pa pa maly krzysiu:)
                          • krzysiek.jarzyna Re: krzys i mis o malych...:))) 10.04.02, 18:21
                            Gość portalu: canemuto napisał(a):

                            > no tak to powoli wyglada, krzysiu - jakbys byl za maly na bajke, w ktorej
                            > przyszlo ci uczestniczyc; wszyscy staraja ci sie spokojnie (poza mna) i
                            > kulturalnie (poza mna) wytlumaczyc, ale co tam!!! krzys wie swoje!!! krzys
                            > jest wielki menadzer!!! zachwoujesz sie tak, jakbys czytal posty tylko do
                            > momentu, w ktorym ktos burzy maly biznes-plan malego krzysia... wtedy czerwona
                            > kontrolka i krzysiu swoje: "biznes", "sprzedaz z zyskiem", "pierwsza liga i
                            > punkty". dobrze - ja tez chce, zeby Lech nie byl w "ekstraklasie" efemeryda,
                            > ale jest cos rownie waznego!!!

                            Mniemam, że równie ważny jest styl pożegnań i wizerunek Lecha.
                            Klub piłkarski nie jest fundacją charytatywną, której celem statutowym jest
                            wspieranie zasłużonych piłkarzy.
                            Klub jest przedsiębiorstwem działającym na wolnym rynku. Wydaje mi się, że tę
                            zasadę pojęli zarządcy Lecha, którzy mają śmiałe, aczkolwiek moim zdaniem na
                            razie nierealne, plany przekształcenia Lecha w spółkę publiczną.

                            z drugiej strony po co ja to pisze - mlotkiem
                            > trzeba by ci wbic do glowy i pewnie po podniesieniu sie z ziemi, leko jakajac
                            > sie zaczalbys mamrotac "no tak, ale biznes, gramy w lidze o punkty, placilismy
                            > im...". mam rade krzysiu - przeczytaj teraz uwaznie wszystkie poprzednie posty
                            > w tym watku (nie pomijajac swoich)... juz??? i co??? nic??? no tak -
                            > przeciez "trzeba maksymalizowac zysk, zdobywac punkty"... pamietaj krzysiu -
                            > dyskopatia i samica o krok!!! tylko tam!!! tylko z nimi!!! pa pa maly krzysiu:)

                            Ależ masz krótką pamięć. W nieodległej przeszłości rządzący Lechem lekceważyli
                            rachunek ekonomiczny, czego skutkiem było, i nadal jest, zadłużenie klubu.

                            Amica Wronki to wzorowy zarządzany klub, któremu nie można nic zarzucić pod
                            względem racjonalnego gospodarowania zasobami finansowymi i personalnymi.
                            Dyskobolia to ciekawy przypadek. Mimo sporego kapitału, prowadzi się tam od wielu
                            sezonów fatalną politykę kadrową, która przekłada się na słabe wyniki sportowe

                            • feelgood Re: krzys i mis o malych...:))) 11.04.02, 11:24
                              Z jednej strony nie chciałbym budzić śpiącego demona intelektu, z drugiej korci
                              mnie chęć poinformowania przyszłego absolwenta renomowanych uczelni, że w
                              Rzeczpospolitej koncesyjno-etatystycznej panuje ustrój republiki bananowej:
                              kapitalizm dla elit socjalizm dla podatników. I w związku z tym nigdy nie było
                              tu, nie ma i nie będzie (w dającej się przewidzieć rzeczywistości) wolnego
                              rynku.
                              Ponadto przypominam, iż klub sportowy nie jest przedsiębiorstwem nastawionym na
                              zysk! Otóż towarzystwa sportowe zakładane w okresie najpiękniejszego, czystego
                              kapitalizmu (koniec XIX wieku) miały na celu propagowanie sportu, ducha
                              rywalizacji, wychowania fizycznego. Miały i mają również pewien cel towarzyski
                              (jak to KLUBY). I ten statutowo-historyczne "obciążenie" kontynuują nawet
                              polskie Sportowe Spółki Akcyjne (w mniejszym bądź większym zakresie) ponieważ
                              ich protoplaści takie właśnie mają korzenie.
                              Ducha FAIR PLAY życzę, bo przyda się na anglosaskich uczelniach.
                              nARKA
                              • krzysiek.jarzyna Re: krzys i mis o malych...:))) 11.04.02, 12:07
                                feelgood napisał(a):

                                > Z jednej strony nie chciałbym budzić śpiącego demona intelektu, z drugiej korci
                                > mnie chęć poinformowania przyszłego absolwenta renomowanych uczelni, że w
                                > Rzeczpospolitej koncesyjno-etatystycznej panuje ustrój republiki bananowej:
                                > kapitalizm dla elit socjalizm dla podatników. I w związku z tym nigdy nie było
                                > tu, nie ma i nie będzie (w dającej się przewidzieć rzeczywistości) wolnego
                                > rynku.

                                To efekt zaszłości poprzedniego, chorego systemu. Minął zbyt krótki okres, aby
                                zdołać wykorzenić z ludzkiej mentalności socjalistyczne pozostałości. My, młode
                                pokolenie nieskażone trucizną komunizmu, wkrótce przejmiemy władzę nad Polską i -
                                mam głęboką nadzieję, zdołamy wprowadzić zdrowe zasady. Trzeba nadrabiać 45-letni
                                okres, w którym Nasza Ojczyzna była pod mentalnym i ekonomicznym zniewoleniem.

                                > Ponadto przypominam, iż klub sportowy nie jest przedsiębiorstwem nastawionym na
                                > zysk! Otóż towarzystwa sportowe zakładane w okresie najpiękniejszego, czystego
                                > kapitalizmu (koniec XIX wieku) miały na celu propagowanie sportu, ducha
                                > rywalizacji, wychowania fizycznego. Miały i mają również pewien cel towarzyski
                                > (jak to KLUBY). I ten statutowo-historyczne "obciążenie" kontynuują nawet
                                > polskie Sportowe Spółki Akcyjne (w mniejszym bądź większym zakresie) ponieważ
                                > ich protoplaści takie właśnie mają korzenie.

                                Szanowny Interlokutorze! Weź pod uwagę, że we wspomnianym przez Ciebie okresie
                                sportowcy nie byli zawodowcami, zbierali się po pracy w fabryce, aby pokopać
                                piłkę tylko dla własnej przyjemności, bez jakichkolwiek gratyfikacji finansowych.

                                Czasy się zmieniły. W tej chwili piłkarze są jedną z lepiej opłacacnych grup
                                zawowodych. Przeciętny kopacz zarabia kilkukrotność średniej krajowej. Te
                                pieniądze trzeba skądś czerpać. Kluby muszą kierować się rachunkiem ekonomicznym.
                                Jednym z warunków dopuszczenia do rozgrywek I ligi jest brak zadłużenia wobec ZUS
                                i Urzędu Skarbowego.

                                Romantyczne czasy propagowania sportu i ducha rywalizacji odeszły w siną dal.
                                Money makes the world go round!

                                Serdecznie pozdrawiam Szanownego Interlokutora Feelgooda, który miał odwagę
                                polemizować z moimi opiniami i nie zachował się jak paru tchórzów, którzy wobec
                                braku rzeczowych argumentów postanowili "dać mi IGNORA".
                                • feelgood Re: krzys i mis o malych...:))) 11.04.02, 12:43
                                  krzysiek.jarzyna napisał(a):

                                  > feelgood napisał(a):
                                  >
                                  > > Z jednej strony nie chciałbym budzić śpiącego demona intelektu, z drugiej
                                  > korci
                                  > > mnie chęć poinformowania przyszłego absolwenta renomowanych uczelni, że
                                  > w
                                  > > Rzeczpospolitej koncesyjno-etatystycznej panuje ustrój republiki bananowej
                                  > :
                                  > > kapitalizm dla elit socjalizm dla podatników. I w związku z tym nigdy nie
                                  > było
                                  > > tu, nie ma i nie będzie (w dającej się przewidzieć rzeczywistości) wolnego
                                  >
                                  > > rynku.
                                  >
                                  > To efekt zaszłości poprzedniego, chorego systemu. Minął zbyt krótki okres, aby
                                  > zdołać wykorzenić z ludzkiej mentalności socjalistyczne pozostałości. My, młode
                                  >
                                  > pokolenie nieskażone trucizną komunizmu, wkrótce przejmiemy władzę nad Polską i
                                  > -
                                  > mam głęboką nadzieję, zdołamy wprowadzić zdrowe zasady. Trzeba nadrabiać 45-let
                                  > ni
                                  > okres, w którym Nasza Ojczyzna była pod mentalnym i ekonomicznym zniewoleniem.

                                  Ale rozumiemy się, że kluby NIE działają na wolnym rynku?
                                  >
                                  > > Ponadto przypominam, iż klub sportowy nie jest przedsiębiorstwem nastawion
                                  > ym na
                                  > > zysk! Otóż towarzystwa sportowe zakładane w okresie najpiękniejszego, czys
                                  > tego
                                  > > kapitalizmu (koniec XIX wieku) miały na celu propagowanie sportu, ducha
                                  > > rywalizacji, wychowania fizycznego. Miały i mają również pewien cel towarz
                                  > yski
                                  > > (jak to KLUBY). I ten statutowo-historyczne "obciążenie" kontynuują nawet
                                  > > polskie Sportowe Spółki Akcyjne (w mniejszym bądź większym zakresie) ponie
                                  > waż
                                  > > ich protoplaści takie właśnie mają korzenie.
                                  >
                                  > Szanowny Interlokutorze! Weź pod uwagę, że we wspomnianym przez Ciebie okresie
                                  > sportowcy nie byli zawodowcami, zbierali się po pracy w fabryce, aby pokopać
                                  > piłkę tylko dla własnej przyjemności, bez jakichkolwiek gratyfikacji finansowyc
                                  > h.
                                  >
                                  > Czasy się zmieniły. W tej chwili piłkarze są jedną z lepiej opłacacnych grup
                                  > zawowodych. Przeciętny kopacz zarabia kilkukrotność średniej krajowej. Te
                                  > pieniądze trzeba skądś czerpać. Kluby muszą kierować się rachunkiem ekonomiczny
                                  > m.
                                  > Jednym z warunków dopuszczenia do rozgrywek I ligi jest brak zadłużenia wobec Z
                                  > US
                                  > i Urzędu Skarbowego.

                                  Oczywiście - jednak kluby posiadające tradycję odwołują się do niej, bo jest
                                  nobilitująca i napędza koniunkturę (vide obchody 80 lecia Lecha). Tak więc pewne
                                  specyficzne nawyki postępowania (choćby wobec pracowników) są wskazane, aby
                                  tradycję utrwalić i nobilitację utrzymać. Dlaczego? Ponieważ klub to
                                  przedsiębiorstwo usługowo-towarzyskie. Dostarcza wrażeń sportowych członkom -
                                  kibicom poprzez zatrudnianie pracowników-piłkarzy, którzy przyciągną dających zysk
                                  z biletów i karnetów klubowych sympatyków. W związku z tym - dobra polityka
                                  kadrowa jest polityką głaskania sponsorów - kibiców. A ta publika żąda godnego
                                  pożegnania swoich ulubieńców.
                                  Rzecz jasna inaczej to wygląda w klubach bez tradycji i kibiców (vide Duma
                                  Klawiszy), ale to temat na inne forum. Sławne i tradycyjne kluby w całej Europie
                                  liczą się z głosem usługobiorców.
                                  >
                                  > Romantyczne czasy propagowania sportu i ducha rywalizacji odeszły w siną dal.
                                  > Money makes the world go round!

                                  Duch rywalizacji obecny jest zawsze na trybunach, a w dobrych zespołach bywa
                                  również w szatniach.


                                • Gość: Sergio Re: krzys i mis o malych...:))) IP: *.echostar.pl 11.04.02, 13:38
                                  Nie napinaj się tak bo nigdzie żadnej władzy nie przejmiesz, więc po co ta
                                  czcza gadka. Tak się składa, że nic nowego nie powiedziałeś poza tym co w
                                  pierwszym poście. Kręcisz się w kółko wokół pierwotnych stwierdzeń, które już
                                  poznaliśmy i skomentowaliśmy. Jak znajdziesz coś nowego istotnego do omówienia
                                  to się włączymy do rozmowy. Za młody jesteś, żeby dyskutować o życiu, tych parę
                                  zasłyszanych mądrości z książek i kilka wyobrażeń o rzeczywistości do niczego
                                  ciebie nie upoważnia. Poza tym nikt się ciebie nie wystraszył, umiejętność
                                  bicia słownej piany to żadna cnota lecz czystej wody gadulstwo. Nie bulwersują
                                  nas twoje poglądy na temat klubów sportowych, są one słuszne. Masz rację, że
                                  piłkarze nie są i nie będą już sztygarami z fikcyjnego przodka. Nie odkryłeś na
                                  ten temat Ameryki. Wiesz dobrze, że zbulwersował nas twój sarkastyczny i
                                  arogancki stosunek do piłkarzy Lecha. Krótko, jeśli chodzi o sport to w dupie
                                  byłeś i gówno widziałeś, więc jeśli ktoś kogoś to piłkarze ciebie a nie ty ich
                                  możesz wykopać z klubu Lech Poznań. A cała twoja teoretyczna obudowa całej
                                  sprawy mało tutaj znaczy. Przedstawiłeś się nam tutaj jako nadęty arogant.
                                  Chcesz kontynuować ten bzdetny wątek o niczym? Proszę bardzo, będę cię wodził
                                  za nos dalej. Nie uda ci się sprowadzić dyskusji na boczny tor, bo ja wiem co
                                  mam tobie do zarzucenia i bynajmniej piłkarze i sportowe kluby nie mają tu
                                  najmniejszego znaczenia.
                      • krzysiek.jarzyna Re: Tak kompletnie nic nie rozumiesz... 10.04.02, 18:03
                        Gość portalu: Sargon napisał(a):

                        > No nie no... Czy Ty powaznie nie rozumiesz co sie do Ciebie mowi czy udajesz ??
                        > ?
                        > Musiales to tak DOSLOWNIE zinterpretowac ?
                        > Ty chyba wcale nie czujesz "klimatu" :(((

                        Co to znaczy "klimat"? Czy "klimatycznośc" polega na tym, że zawodnikom, którzy
                        są zbędni daje się szanse zagrania 5 minut w I lidze za zasługi?

                        To już lepiej, jeśli ci niepotrzebni zagrają w ostatnich kolejkach II ligi, które
                        dla Lecha są nieistotne.

                        W zeszłym sezonie w ostatnim meczu Radomska wszedł na symboliczną minutę prezes i
                        sponsor tego klubu Tadeusz Dąbrowski. On też mógłby sobie "za zasługi" zagrać w I
                        lidze, bo to jego klub. Ale nie robi tego, bo wie, że w lidze powinni grać tylko
                        ci, którzy to potrafią.

                        > > > 3. Uhonorwać go oficjalną pamiatką po meczu.
                        > >
                        > > Taką pamiątkę można dać po ostatnim meczu tego sezonu, albo po meczu z Wer
                        > derem
                        >
                        > Faktycznie Ty sie tu marnujesz, powinienes byc w zarzdadzie jak nic...

                        Mam takie plany, ale dopiero za około 10-15 lat. Najpierw skończę SGH, później
                        MBA w Stanach, średnie stanowiska kierownicze na których zdobędę niezbędne
                        doświadczenia i dopiero potem będę ubiegał się o stanowiska w zarządzie.
                    • Gość: Sergio doskonale rozumiem; Niemca udaję IP: *.echostar.pl 10.04.02, 17:57
                      Panie Krzysiu, ile pan jeszcze będziesz idiotę udawał? Swój dyżurny bełkot
                      pozostaw pan na inne okazje. Jeżeli bawi pana kręcenie się w zeznaniach to
                      proszę bardzo - do kabaretu. Sprawa jest jasna i prosta dla nas wszystkich.
                      Przeczytałeś pan niedokładnie wątek, popełniłeś mowę a jak ludzie panu, jak
                      krowie na rowie, tłumaczą o co chodzi to pan udajesz Greka i próbujesz nas
                      manewrować sofistyczną gaduchą. No co panie "mądry"? Tak trudno przyznać, że
                      się nie do końca wątek zrozumiało? Nieładnie próbować robić z ludzi idiotów, to
                      tylko źle świadczy o panu. Możesz waść votum separatum ogłosić, nikt ciebie do
                      naszych racji nie zmusi. Jednak wała ze swej żony rób a nie z nas, bo jesteś na
                      to za głupi. A my nie tacy debilni jak ci się zdaje.
                      Nie będę przytaczał po raz kolejny argumentów kolegów, dobrze je znasz i
                      rozumiesz. A następnym razem osobistą dumę i poczucie nieomylności proponuję
                      pozostawić w szafie.
                      BEZ POZDROWIEŃ
                      chłopaki, nie odpowiadajcie temu łosiowi. Nie zasługuje na jakąkolwiek uwagę z
                      naszej strony.
                      • krzysiek.jarzyna Re: doskonale rozumiem; Niemca udaję 10.04.02, 18:10
                        Gość portalu: Sergio napisał(a):

                        > Panie Krzysiu, ile pan jeszcze będziesz idiotę udawał? Swój dyżurny bełkot
                        > pozostaw pan na inne okazje.

                        Szanowny Panie Sergio!
                        Po co te nerwy. Staram się prowadzić rzeczową dyskusję i używać konkretnych
                        argumentów.

                        Jeżeli bawi pana kręcenie się w zeznaniach to
                        > proszę bardzo - do kabaretu. Sprawa jest jasna i prosta dla nas wszystkich.
                        > Przeczytałeś pan niedokładnie wątek, popełniłeś mowę a jak ludzie panu, jak
                        > krowie na rowie, tłumaczą o co chodzi to pan udajesz Greka i próbujesz nas
                        > manewrować sofistyczną gaduchą. No co panie "mądry"? Tak trudno przyznać, że
                        > się nie do końca wątek zrozumiało?

                        Ja bardzo dobrze zrozumiałem wątek. To niektórzy moi adwersarze próbują
                        przyprawić mi gombrowiczowską "gębę" i w ten prymitywny sposób udowodnić swą
                        wyższość intelektualną nad moją osobą

                        > Nieładnie próbować robić z ludzi idiotów, to
                        > tylko źle świadczy o panu.

                        Bynajmniej. Nie próbuję robić z ludzi idiotów, tylko staram się w sposób jasny i
                        klarowny prezentować mój punkt widzenia.

                        > Możesz waść votum separatum ogłosić, nikt ciebie do
                        > naszych racji nie zmusi. Jednak wała ze swej żony rób a nie z nas, bo jesteś na
                        > to za głupi. A my nie tacy debilni jak ci się zdaje.

                        Standardowy model odpowiedzi w Internecie. Gdy brakuje rzeczowych argumentów
                        rzuca się na interlokutora bezpodstawne epitety

                        > Nie będę przytaczał po raz kolejny argumentów kolegów, dobrze je znasz i
                        > rozumiesz. A następnym razem osobistą dumę i poczucie nieomylności proponuję
                        > pozostawić w szafie.
                        > BEZ POZDROWIEŃ
                        > chłopaki, nie odpowiadajcie temu łosiowi. Nie zasługuje na jakąkolwiek uwagę z
                        > naszej strony.

                        Kolejny sposób reakcji w Internecie, gdy brakuje argumentów. Zakończenie wątku i
                        sugestia, że dyskutant nie zasługuje na uwagę. Myślałem, że stać Was na więcej,
                        ale się zawiodłem.

                        • Gość: Sergio Re: doskonale rozumiem; Niemca udaję IP: *.echostar.pl 10.04.02, 18:39
                          moje epitety nie są bezpodstawne za to twój styl pokrętny, jak każdego, kto nie
                          ma innym nic mądrego do przekazania.
                          Proszę o kwiecisty komentarz na dobranoc :-))))))
                      • Gość: canemuto pa pa krzysiu... IP: *.icpnet.pl 10.04.02, 18:11
                        dokladnie sergio:) malemyu krzysiwoi dziekujemy i NIE kontynujemy dyskusji. pa
                        pa krzysiu.
                        • krzysiek.jarzyna Re: pa pa krzysiu... 10.04.02, 18:26
                          Gość portalu: canemuto napisał(a):

                          > dokladnie sergio:) malemyu krzysiwoi dziekujemy i NIE kontynujemy dyskusji. pa
                          > pa krzysiu.

                          Szanowny Kolego canemuto.

                          Odnosiłem wrażenie, iż jesteś rozsądnym dyskutantem, który stara się argumentować
                          swoje racje i miałem nadzieję na dalszą rzeczową dyskusję.

                          Wielce się jednak Tobą rozczarowałem, gdy dołączyłeś do grona dyskutantów, który
                          zmuszeni są zakończyć dyskusję z powodu braku argumentów i na dodatek starają się
                          obrzucić epitetem górującego nad nimi intelektualnie interlokutora.
                          • Gość: Sergio IGNOR IP: *.echostar.pl 10.04.02, 18:35
                            krzysiek.jarzyna napisał(a):

                            > Szanowny Kolego canemuto.
                            >
                            > Odnosiłem wrażenie, iż jesteś rozsądnym dyskutantem, który stara się argumentow
                            > ać
                            > swoje racje i miałem nadzieję na dalszą rzeczową dyskusję.
                            >
                            > Wielce się jednak Tobą rozczarowałem, gdy dołączyłeś do grona dyskutantów, któr
                            > y
                            > zmuszeni są zakończyć dyskusję z powodu braku argumentów i na dodatek starają s
                            > ię
                            > obrzucić epitetem górującego nad nimi intelektualnie interlokutora.

                            "Górującego intelektualnie interlokutora" :-))))))))) co za pycha

                            IGNOR kolego IGNOR

                            że użyję standardowej wypowiedzi pojawiającej się w Internecie :-)))))))))))
                            • Gość: patryk Re: IGNOR IP: *.echostar.pl 10.04.02, 20:25
                              i tak oto powstalo trzydziesci pare postow na dyskusji z dwoma panami i zaden
                              ni w zab madrzejszy :-)))
                              pzdr

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka