Forum Sport Sport
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Po meczu..

    25.04.02, 08:35
    A nie mówiłem.... oczywiście bez żadnej satysfakcji. 3,5 tys kibiców to chyba
    kolejny zimny prysznic na kolejne rozgrzane głowy. jak napisał canemuto nie
    jesteśmy Realem Madryt i póki co o kibica Lech musi nadal walczyć. Na mecze o
    nic, bez stawki i bez emocji, kibice po prostu nie przyjdą, zwłaszcza jeśli w
    tym samym czasie będą transmitowane inne, ciekawsze wydarzenia piłkarskie. I
    basta.
    Dobrze w sumie,że nie przyszło jak zwykle 10 tys ludzi, bo jeśli rok temu po
    Stalówce kilka tysięcy kibiców Lech zyskał, to wczoraj by je stracił. Ja
    rozumiem,że cel osiągnięty,że "gwiazdy" Lecha grają dla kilkunastotysięcznej
    publiki, więc dla tych 3 tys nie będą sie wysilać, ale bez przesady. Gdyby
    naprawdę chcieli to wygraliby ten mecz 5:0 i Jaga nie miałaby prawa mieć
    pretensji, bo w każdym zagraniu było widać,że Lech jest o klasę-dwie klasy
    lepszy. Ale to HBO na stojaka było wręcz wkurzające. nawet biegać się im nie
    chciało, jakaś przypadkowa bramka, odstane 90 min i do domu. Ja rozumiem,że
    klub nie płaci, że jest cienko, znacznie cieniej niż rozpisuje się w
    pochwalnych peanach prasa, ale szacunek dla kibica to powinna być
    najważniejsza chyba sprawa. Bez tego ani rusz. A wczoraj to juz była totalna
    żenada. Tak się po prostu nie robi. Trzeba bylo wygrać 5:0 i pokazać,że lech to
    naprawdę jest "fyrma" a na następny mecz o pietruchę byc może przyszłoby 3 razy
    tyle ludzi, bo wiedzieliby,że Lech zawsze jedzie na maksa,bez litości, nigdy
    nie odpuszcza.A tak.. dzisiaj słyszę tylko: Dobrze,że ni poszedłem..i trudno
    się dziwić
    Oceniać zawodników nie ma sensu, bo nawet biegac im się nie chciało, więc co tu
    oceniać?
    Obserwuj wątek
      • warsau Re: Po meczu.. 25.04.02, 14:06
        > Dobrze w sumie,że nie przyszło jak zwykle 10 tys ludzi, bo jeśli rok temu po
        > Stalówce kilka tysięcy kibiców Lech zyskał, to wczoraj by je stracił. Ja
        > rozumiem,że cel osiągnięty,że "gwiazdy" Lecha grają dla kilkunastotysięcznej
        > publiki, więc dla tych 3 tys nie będą sie wysilać, ale bez przesady. Gdyby
        > naprawdę chcieli to wygraliby ten mecz 5:0 i Jaga nie miałaby prawa mieć
        > pretensji, bo w każdym zagraniu było widać,że Lech jest o klasę-dwie klasy
        > lepszy. Ale to HBO na stojaka było wręcz wkurzające. nawet biegać się im nie
        > chciało, jakaś przypadkowa bramka, odstane 90 min i do domu. Ja rozumiem,że
        > klub nie płaci, że jest cienko, znacznie cieniej niż rozpisuje się w
        > pochwalnych peanach prasa, ale szacunek dla kibica to powinna być
        > najważniejsza chyba sprawa. Bez tego ani rusz. A wczoraj to juz była totalna
        > żenada. Tak się po prostu nie robi. Trzeba bylo wygrać 5:0 i pokazać,że lech to
        >
        > naprawdę jest "fyrma" a na następny mecz o pietruchę byc może przyszłoby 3 razy
        >
        > tyle ludzi, bo wiedzieliby,że Lech zawsze jedzie na maksa,bez litości, nigdy
        > nie odpuszcza.A tak.. dzisiaj słyszę tylko: Dobrze,że ni poszedłem..i trudno
        > się dziwić

        Misza: powinni te slowa objac w ramki i powiesic na scianie przy stoliku prezesa.
        Kiedy ludziom znudza sie piekne oprawy meczow, beda oczekiwali sukcesu
        sportowago, a minimum wszystkiego to walki od 1 do ostaniej minuty. I nie ma
        zmiluj sie dla przeciwnika. Nie wazne czy to Arka czy Odra czy Jagiellonia czy
        kto inny. Ja oczekuje widowiska i chce widzidziec tyle bramek ile da sie
        strzelic. Traktowanie meczow lekce to tak jak zle traktowanie klientow, ktorzy
        przynosza pieniadze. Kibice-klienci oczekuja walki. Dzisiaj od marca forma
        zaczela przerastac tresc, a to moze sie zle skonczyc. Ciekawe, jak bedzie
        zachwalal akcje klubu prezes Majchrzak. Czy powie ewentualnym inwestorom, ze ten
        mecz sie nie liczy bo dzisiaj gramy z przyjacielem??? Albo ten klub potrzebuje
        pomocy, bo grozi mu spadek???? Nie takiej oczekuje postawy klubu i pilkarzy,
        ktorzy maja sie za profesjonalistow. A profesjonmalizm wymaga, aby zadowalac
        kibicow i bezwglednie egzekwowac slabych. Bo rozniesie sie fama, ze na dany mecz
        nie warto isc, bo i tak bedzie nudny. To bylby zly sygnal, ktory bylby
        zaprzeczeniem ostatnich 2 lat. Wyszloby ze niczego sie nie nauczylismy.

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka