Forum Sport Sport
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    NBA. Drugie zwycięstwo Suns

    IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.11.04, 10:30
    Lakers powinni jeszcze pomyslec o jakims wzmocnieniu pod tablicami- bo jak na
    razie zbieraja slabo. Moze wiecej powinien zagrac Grant?
    No i pan Bryant moglby cos zrobic ze skutecznoscia- w meczu ze Spurs mial
    chyba 8-22.
    Ogolnie- czarno to widze... ale mam nadziej ze sie myle
    mimo wszystko- GO LA!
    Obserwuj wątek
      • Gość: maxim Re: NBA. Drugie zwycięstwo Suns IP: *.kedzierzyn.sdi.tpnet.pl 06.11.04, 11:00
        boli mnie strasznie,że jeden cwaniaczek (choć uważam go za dobrego grajka) mógł
        tak ROZPIEPRZYĆ tak dobrze działającą firmę jak LAL!
        jestem wielce rozdarty-uwielbiam LAL od połowy lat 80-tych a tu taki zawód ze
        strony władz klubu.jak można było wypuścic SHAQA?! NO I MAJĄ CZEGO CHCIELI!
        kobiemu przydał by się potężny kop w tyłek aby się opamiętał,że kosz to gra
        ZESPOŁOWA!
        pozdro dla kibiców LAL I MIAMI!
        • Gość: calagan Re: NBA. Drugie zwycięstwo Suns IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.11.04, 12:43

          Bardziej boli jak takie glupoty wypisuje koles, ktory uwaza sie za kibica
          Lakers. Trzeba bylo sledzic konfklikt na lini Shaq-Kobe od poczatku, a pozniej
          zabierac glos. Sluchaj dalej opowiesci O`Neala`a a daleko zajedziesz. Ciekawe co
          Lakers osiagneliby z przeplaconym, grubym Shaqiem w skladzie. Na moj gust
          dokladnie nic, czyli tyle samo ile z mlodym Bryantem. Tyle, ze wokol Koba
          jeszcze cos sie da zbudowac, a wokol Shaqa co najwyzej pobiegac mozna.
          • Gość: Szopen Re: NBA. Drugie zwycięstwo Suns IP: *.net.autocom.pl 06.11.04, 12:58
            e tam takie pierdoly...z shakiem mozna przynajmniej zrobic jakies zespol ktory
            by gral a kobe niedosc ze rozpieprzyl caly sqad to jeszcze sie okazuje ze sam
            gowno potrafi zrobic! Przeciez juz byly takie przypadki ze jedna zyla niby byla
            taka wspaniala w zespole ktory mial duzo porzadnych zawodnikow a jak zostal sam
            to klepie bide!!!bryant to zawsze pipa byla...i on sie porownuje do michaela!!!
            • Gość: calagan Re: NBA. Drugie zwycięstwo Suns IP: *.aster.pl / *.aster.pl 07.11.04, 12:33

              Widziales Shaqa w ostatnich 2 latach? Jesli on cokolwiek by zagral, to chyba
              tylko w kolejnym filmie. Shaq sam zrobi niewiele wiecej (o ile wiecej). Nigdy
              nie byl sam tak jak i Kobe. Najpierw mial Hardawaya, potem Bryanta, teraz
              Wade`a. Czy on cos osiagnal sam?
          • sarahmichelle Re: NBA. Drugie zwycięstwo Suns 06.11.04, 17:31
            Wybacz calagan, ale nie wydaje mi sie, zeby to w jakiej sytuacji znajduja sie
            teraz LAL bylo akurat spowodowane konfliktem na linii Shaque - Kobe. Zeszly
            sezon pokazywal co innego i wspolpraca obydwu nie ukladala sie najgorzej -
            chociaz wiadomo, ze wiele moglo byc na pokaz, to w wirze gry podczas meczu
            trudno bylo zauwazyc wyrazna niechec. Nie chce bynajmniej uchodzic za
            znawczynie, ale kiedy Shaquil przechodzil na Floryde wlasnie, to wszystkie
            tamtejsze stacje i gazety ukazywaly ich jako przyjaciol. Nie zebym ufala mediom
            specjalnie, ale nie wygladalo na to, ze Shaq spada bo sie nie moze dogadac z
            KB. Tu nie chodzilo tylko o to. Poza tym, Kobe w ogole w ostatnim sezonie byl
            zajety "innymi sprawami" anizeli pseudo-konflikt z O'Nealem. Jak ci cala
            Ameryka zaglada do sypialni, to nie przejmujesz sie juz kolesiem z boiska,
            ktory ci dogaduje. Chyba ze pomylily mi sie systemy wartosci - a do innych
            autorow postow - skad taka nienawisc do KB? Za duzo zarabia? Przepraszam - nie
            podaje pilki, taak? A to jego koledzy maja lepsza skutecznosc?? Zdajecie sobie
            sprawe, ze jest najlepszym zawodnikiem w LA i sie stara. W wiekszosci dzieki
            niemu ten zespol w zeszlym roku w ogole znalazl sie w play-off. Wiec moze
            wiecej realizmu i subiektywizmu, a mniej zazdrosci, Panowie... :)
      • Gość: Xapur Mam nadzieję, źe LA będzie tak trzymać. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.11.04, 13:18
        Oby dostali baty w każdym meczu, a super-mega-hiper star kotlet Kobe może sobie
        teraz gwiazdorzyć do woli. Ile tam było - 8/22 z gry? Palce lizać. "Uwielbiam"
        zawodników, których podstawowym celem jest autoprezentacja i miotanie do kosza
        bez względu na skuteczność. Ale ogólnie wygląda fajnie - przecież "szalał" i
        zdobył 28 pkt. Tak trzymać. Szkoda tylko LA. Coż, sami sobie zgotowali taki los.
      • Gość: johnnie rep Re: NBA. Drugie zwycięstwo Suns IP: *.me.emse.fr / 195.68.104.* 06.11.04, 15:05
        ta zeby sie wzmocnic kims dobrym musieliby poprosic o zgode pana Kobe "jestem
        najlepszy na swiecie MJ to przy mnie Junior a Shaq niech spada na floryde"
        Bryanta
        a ten chce blyszczec samotnie wiec sie nei zgodzi
        mam nadzieje ze ten sezon mu utrze nosa
        a pozatym to lubie lakersow
        • Gość: Ogladacz Mecz Bulls - ow ... IP: *.dsl.emhril.ameritech.net 06.11.04, 16:05
          .. byl niesamowity z innych powodow.
          Bulls w drugiej kwarcie przez 8 min nie zdobyli ani jednego kosza i przegrywali
          roznica 27 pkt-ow, aby w koncowce wyjsc na prowadzenie i gdyby Nocioni
          wykorzystal oba osobiste ...
          Ale zdaje sie, ze obie druzyny beda mialy ogromny problem z zaliczeniem 30 - u
          wygranych w sezonie.
          • Gość: as Widzialem wszystkie 3 mecze Lakers z tego sezonu IP: *.dialup.mindspring.com 06.11.04, 21:13
            i jestem gotow sie zalozyc ze nie bedzie play offs dla LA Lakers w tym sezonie,
            nie z taka gra, nie z jedna gwiazda, bez gry zespolowej i ze slabiutka obrona.
            Kobe gra teraz tylko dla siebie, dla zachowania twarzy, ze niby on stuka po 30
            pkt i ma pare zbiorek ale nikt mu nie pomaga, on jest biedny i pokrzywdzony. A
            do pani SarahMichelle czy jakos tak, to Kobe "zarzadal" odejscia Shaqa, wiec ma
            co chcial, natomiast Phil Jackson nie chcial zostac w takim burdelu, z
            czlowiekiem ktory sie go nie slucha, ktory wszystko wie najlepiej. Moze Jackson
            najlepszym trenerm NBA nie jest (bo sa lepsi moim zdaniem) ale gdy sluchal sie
            go MJ, Pippen i spolka to chapneli tytulow tyle, ze na najblizsze 20 lat im
            starczy (bo Chicago jest tak mierne, ma fatalnego GM, ma fatalnego trenera-
            kolejnego zreszta i ma fatalnych graczy wiec jesli nie zdazy sie cud w stylu 1
            pick w drafcie i ktos pokroju Duncana ktory odmienil los SA to jeszcze dlugo
            Chicago bedzie paletalo w dole tabeli). A tak poza tym nie ma lepszej "zabawy"
            niz NBA. Pozdrawiam
            • Gość: calagan Re: Widzialem wszystkie 3 mecze Lakers z tego sez IP: *.aster.pl / *.aster.pl 07.11.04, 12:26

              To dziwne, ale sami kibice Lakers z USA jakos maja troche inne zdanie na temat
              gry Lakers. O ile z Jazz sami przyznaja, ze Kobe zagral samolubnie, o tyle w
              pozostalych dwoch meczach twierdza, ze gral zespolowo. Nie wiem komu wierzyc -
              Lakers hater, czy Lakers lovers. Prawda lezy zapewne gdzies posrodku. Moim
              zdaniem skreslanie jakiegokolwiek zespolu po 3 meczach jest bardzo nieostrozne.
              Rok temu niejaki Jabol pisal jaka to potega jest SAS i jak to wszystkich
              rozniosa. Miami poczatek poprzedniego sezonu mialo slabiutki, a wiadomo jak sie
              skonczylo. Ja poczekam jeszcze.
              A co do odejscia Shaqa - jak narazie tylko Shaq twierdzi, ze Kobe chcial jego
              odejscia. Managment Lakers z Bussem na czele mowi, ze o jego transferze
              zadecydowano pol roku wczesniej, gdy zalamaly sie negocjacje. Pozostawienie
              Koba bylo logiczna konsekwencja decyzji.
              Jackson niech sie lepiej nie wypowiada. Swoim konserwatyzmem przegral 2 tytuly
              mistrzowskie. Zadnych zmian w kadrze, zednych nowych. A jak juz mial
              wzmocnienia, to nie potrafil ich wykorzystac. I tez nie wiadomo, czy odszedl,
              czy Lakers poprostu nie przedluzyli z nim umowy. On mowi, ze sam odszedl, ale
              oglosil to po finalach, gdy bylo juz wiadome, ze Lakers nie dadza mu nowego
              kontraktu.

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka