Forum Sport Sport
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    List do Michaela Schumachera

    12.05.02, 17:02
    Szanowny Panie MSC* !

    Na podium byl Pan taki "niezadowolony", ze go wmieszano w niesportowe rozstrzygniecia, oddal Pan puchar Rubensowi, przepuscil go Pan na najwyzsze podium, jakby chcial Pan naprawic Zlo plynace odgórnie. Na konferencji prasowej twierdzil Pan, ze zdziwila Pana decyzja teamu przy tak komfortowej sytuacji w klasyfikacji generalnej.

    A ja pytam Pana, Panie Schumacher, co by bylo gdyby Pan nie wyprzedzal kolegi na ostatniej prostej? Korona by Panu z glowy nie spadla, a Mistrzem Swiata i tak Pan zostanie (chyba ze jakis wypadek bedzie, czego Panu nie zycze, choc za Panem nie przepadam). No chyba ze bal sie Pan gniewu Szefow, ktorzy za zignorowanie rozkazu mogliby Panu np obnizyc kontrakt i juz nie bylby Pan Najlepiej zarabiajacym Sportowcem Swiata. Bo tak prawde mowiac, co Oni moga Panu zrobic? Nic.

    Za to Pan MOGL dzisiaj zrobic sporo:

    Mogl Pan uszanowac to, ze Rubens byl lepszy przez caly weekend.
    Mogl Pan nie nie pogarszac i tak juz mocno zepsutego wizerunku teamu Ferrari.
    Mogl Pan udowodnic licznym rzeszom watpiacych, ze ma Pan jednak klase.
    Mogl Pan zasygnalizowac swoim Szefom, ze dzisiaj to juz przegieli.
    Mogl Pan nie wykonac rozkazu.
    Mogl Pan (i powinien) NIE WYPRZEDZAC!

    Ale co sie bedzie Pan przejmowal, prawda?

    "Tyle pieniedzy nasz team wlozyl w to by zdobyc mistrzostwo, ze byloby GLUPIE gdybysmy nie zrobili dzisiaj tego co zrobilismy, a potem przegrali tytul"

    No dobra, jezeli zdobedzie Pan tytul z przewaga mniej niz 4 punktow, to obiecuje, ze przeprosze Pana na wszystkich znanych mi forach w internecie.

    Poki co pozostaję w glebokim niesmaku -

    - Maario

    ---------------------------------------------------
    * MSC = Michael Schumacher Cynik (przyp. aut.)
    Obserwuj wątek
      • Gość: Michel Re: List do Michaela Schumachera IP: *.ppp1-5.had.worldonline.dk 12.05.02, 18:48
        O co ci wlasciwie chodzi, czego ty szukasz ?
        Czystego sportu ?
        Muszisz zejsc do ligi amatorskiej albo szkolnych druzyn !

        Formula I to sport profesjonalny, stoja za nim grube ale to naprawde grube
        pieniadze i nikt nie powinien sie z regol gry wylamawyc.

        Atakajusz Schumachera a wlasciwie za co ?

        Rubens, jest kierowca numero II w teamie Ferrari i musi ustapic miejsca
        kierowcy Nr. I, czy mu sie to podoba czy nie, kapujesz.

        Rubens, jesli tak koniecznie chce sie scigac i wygrywac z Michaelem, powinien
        jak najszybciej zmienic "stajnie".

        To on nie trzyma sie regol gry. Godzil sie podpisujac kontrakt, ze jest
        kierowca nr. II i to go zobowiazuje. Swoim zachowaniem pokazuje, ze jest duzym
        dzieckiem i nie nadaje sie do "sportu" zawodowego.

        A wiec nie wtracaj swoich trzech groszy w sprawe, o ktorej nie masz pojecia.
        To jest zbyt drogi "sport" i nie ma miejsca na sentymenty.







        • Gość: Robi Re: List do Michaela Schumachera IP: *.waw.prokom.pl 14.05.02, 12:34
          Tylko nie nazywajmy tej żenady sportem
      • Gość: Bic Re: List do Michaela Schumachera IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 12.05.02, 19:41
        Chociaż biorąc pod uwagę "piękno sportu" takie rozwiązanie nie jest dobre to
        jednak realia przemawiają za argumentacją Michela.
        • Gość: widz Re: List do Michaela Schumachera IP: *.rzeszow.sdi.tpnet.pl 12.05.02, 21:49
          Co wy panowie pieprzycie???
          to jest sport?? to jest plama dla ferari. WSTYD . a jak kolego Michael tak
          bronisz szumiego to wpadnij na strone niemieckiego RTL formel-
          eins.rtl.de/ i poczytaj jak tam "zimale " oceniają wystep mistrza i
          teemu Ferrari. dominuje słowo kaput
          • Gość: Michel Re: nie musze wpadac IP: *.horsens.dk 13.05.02, 10:03
            Nie zapominaj o jednym. W formule I dominuje momentan, zeby zostac przy
            niemieckim, Ferrari co nie jest zupelnie w smak "kibicom niemieckim".
            Jak by nie bylo, ich dwie marki Mercedes i BMW, mowiac delikatnie dostaja po
            dupie. Ich najlepszy kierowca, jezdzi od lat dla konkurenta. Mieszka w
            Szwajcarii co mu tez maja za zle. Wykorzystuja wiec kazda okazje, zeby sie na
            nim "przejechac" choc go niezmiernie kochaja. Wystarczy, ze za dwa tygodnie,
            ich Szumi wygra w Monte Carlo a nic wiecej nie bedzie sie liczylo i znow beda w
            siodmym niebie.
            Tak to jest z prasa, mediami i kibicami, do ktorych mnie odsylasz.

            Zreszta co tu gadac. Team BMW tez zrobil wczoraj taki sam numer z Szumi II ale
            jakos nikt o tym nie wrzeszczy, o pardon jest taki - BMW team szef Berger z
            tym, ze on widzi tylko "bledy" w teamie Ferrari ale nie swoje. Tez nie nowosc.
            To chyba dlatego, ze swego czasy wyrzucili go z tej stajni. Ralf jechal trzeci
            i nic nie wskazywalo, ze Montoja da rade go wyprzedzic co niezupelnie pasowalo
            do koncepcji teamu BMW. Montoja jest drugi w klasifikacji. Za trzecie miejsce
            dostanie 4 punkty.
            Michael jak wszystko na to wskazuje, zajmie tylko drugie miejsce w wyscigu a
            wiec uzyska tylko 2 punkty przewagi nad Montoja. Szumi II musial ustapic
            miejsca strategi. Zrobili to jednak bardziej geschickt. Czy to nie takie
            same "swinstwo" jak w teamie Ferrari ?
            Z ta tylko roznica, ze mlodszy Szumi jest Niemcem, jest zdyscyplinowany, wie za
            co mu placa i nie robi dziecinnych numerow z "puszczaniem" na 100 m. przed
            meta.
            Barichello jest zwyklym dziecinnym idiota laknacym za wszelka cene sukcesu.
            Obawiam sie, ze drogo za to zaplaci no ale to juz jego osobista sprawa.
            • Gość: formel2 Re: nie musze wpadac IP: *.arcor-ip.net 13.05.02, 20:17
              Gość portalu: Michel napisał(a):

              ... Szumi II musial ustapic miejsca strategi. Zrobili to jednak bardziej
              geschickt

              Gwoli scislosci, panowie w czerwonych samochodzikach otrzymali "rozkaz" z
              centrali dowodzenia na 2 i pol okrazenia przed meta, wiec nie mieli na pewno
              czasu na rozwiazania i rozwiazania typu "geschickt".
              To, ze sport motorowy to wlasciwie motorowy biznes wiadomo od dawna i Ameryki w
              saoich wpisach nie odkrywasz.
              Do tego biznesu nalezy jednak rowniez m.in. merchandising: sprzedaz kolorowych
              choragiewek i koszulek z czarnym konikiem na zoltym tle, czerwonych autek i
              kubeczkow z facjatami bohaterow Scuderia Ferrari.
              Wczorajsza decyzja, na tym etapie mistrzostw, przysporzyl Jean Todt, swoim
              pracodawcow wiecej szkod niz pozytku.
              Basta !

              P.S. Osobiscie juz ciesze sie na czasy, kiedy kierowcy wcale nie beda potrzebni,
              a samochody beda zdalnie sterowane z centrum dowodzenia.
              Tylko kto ten cyrk bedzie chcial ogladac ?

              • Gość: Michel Re: czysty sport IP: *.horsens.dk 14.05.02, 07:50
                Podaj mi prosze, dziedziny czystego sportu !

                Jak pisalem, numery odchodza wszedzie i wcale nie mam zamiaru tego bronic.

                Cala zabawa polega tylko na tym zeby robic to z glowa w miare "inteligetnie".

                Niestety, Barrichello jest "sportowcem opetanym zadza sukcesu za wszelka cene",
                gotowym uderzyc nawet swoich mocodawcow.

                Ferrari ta wpadke przezyje, napewno przezyje. Prasa musi miec o czym pisac. Po
                Monte Carlo wszyscy o tym zapomna.
                Beda mieli nowe story.







                • Gość: viper Re: czysty sport IP: 62.233.150.* 14.05.02, 08:10
                  Widzę dwa sposoby na rozwiązanie tego problemu:
                  1.Skoro za tym wszystkim stoi ogromna kasa, to może przyznajmy mistrzostwo
                  najbogatrzym i będzie z głowy. Po co się męczyć oglądając te żałosne "popisy".
                  2.Niech Ferrari zrobi 22 bolidy, inne zespoły wypieprzyć. I niech się ścigają.
                  • Gość: Tiges Re: czysty sport IP: *.silvershark.com.pl 14.05.02, 08:57
                    Jedziedzie po Bariczu jak po lysej kobyle a tym czasem Jean Todt powiedzial:

                    "Byłoby nieuczciwie dla Rubensa i kibiców symulowanie wyprzedzania co mogliśmy
                    zrobić np. przez zatankowanie do bolidu Rubensa więcej paliwa,dłużej
                    przytrzymać samochód w pitcie.
                    Nie zrobiliśmy tego tylko po to żeby pokazać wszystkim, że moralnym zwycięzcą
                    GP Austrii jest Rubens Barrichello"
                    • Gość: Michel Re: czysty sport IP: *.horsens.dk 14.05.02, 09:58
                      Pierwsza wersja.
                      Jak pisalem, wcale nie popieram lajdactwa, chce tylko zwrocic uwage na
                      zaleznosci i przeanalizowac wydarzenia.
                      W pracy tez mam zwierzchnika, obowiazuja mnie pewne regoly gry, ktorych musze
                      sie trzymac.
                      Zawsze mam mozliwosc wystapienia przeciwko pracodawcy ale rowna to sie z moim
                      odejsciem.
                      I to z gory akceptuje. Wiem, ze jestesmy sobie rowni z ta drobniutka roznica,
                      ze to on moze mnie zwolnic a nie odwrotnie.
                      I wlasnie tu chce zwrocic uwage, ze Barrichello nie trzyma sie zasad gry.
                      Podpisal kontrakt, ktory wyraznie mowi, ze jest kierowca numero due.
                      To do czegos zobowiazuje.
                      W moim przekonaniu, jego zachowanie na torze pozostawia pewien niesmak.
                      Przy stoliku, godzi sie mniej lub bardziej dobrowolnie, na ustapienie
                      pierwszego miejsca koledze z druzyny za grube pieniadze ale na torze, za
                      wszelka cene chce pokazac, ze jest lepszy.
                      Powiecie, to jest sport.
                      Nie, to jest czyste chamstwo, dziecinna walka o prestiz, ktorego i tak nigdy
                      nie zdobedzie.
                      Schumacher jest mi tak samo obojetny jak Barrichello ale przynajmniej tu,
                      chcialbym widziec sportowca.
                      Schumacher byl mistrzem swiata na samachodzie Beneton, nikt nigdy tego sukcesu
                      nie powtorzyl. Beneton nie znaczyl i nie znaczy nic w F-1.
                      W duzej mierze, to dzieki Schumacherowi Ferrari ma dzis taka a nie inna pozycje
                      w F-1.
                      Barrichello, chcialby zbierac gotowe laury.

                      Druga wersja.
                      A moze szefowie Ferrari uwazaja, ze i zla reklama jest tak samo potrzebna jak
                      dobra. Nie wazne co, byleby pisano.
                      Czyste zwyciestwa Schumachera moga stac sie nudne. Euforia moze minac.
                      Trzeba wiec dac mediom pozywke w postaci "nieczystego zwyciestwa".
                      Mozliwe, ze Ferrari zostanie "ukarane".
                      Nowa pozywka dla mediow ale i dla tiffosi.
                      Ukarano ich IDOLA - Ferrari.
                      Swiat sie zaprzysiagl przeciwko naszemu Ferrari.
                      Ten, kto zna Wlochow wie co to znaczy.
                      Wlosi zwarcie stana za Ferrari, ba zeby tylko Wlosi, fani z calego swiata stana
                      zwartym murem za Ferrari, a jest ich nie malo, nawet w Niemczech.
                      Zadowoleni beda wszyscy.
                      Ferrari, prasa, media, kibice nawet tacy jak ja i ty.

                      Wolna amerykanak, lubimy jak sie cos dzieje, kiedy mamy o czym pisac i mowic,
                      kiedy mamy o co sie sprzeczac.











                      • Gość: viper Re: czysty sport IP: 62.233.150.* 14.05.02, 11:50
                        Gość portalu: Michel napisał(a):

                        > Pierwsza wersja.
                        > Jak pisalem, wcale nie popieram lajdactwa, chce tylko zwrocic uwage na
                        > zaleznosci i przeanalizowac wydarzenia.
                        > W pracy tez mam zwierzchnika, obowiazuja mnie pewne regoly gry, ktorych musze
                        > sie trzymac.
                        > Zawsze mam mozliwosc wystapienia przeciwko pracodawcy ale rowna to sie z moim
                        > odejsciem.
                        > I to z gory akceptuje. Wiem, ze jestesmy sobie rowni z ta drobniutka roznica,
                        > ze to on moze mnie zwolnic a nie odwrotnie. .......

                        Tyle tylko, że Ciebie w pracy nie ogląda na żywo sto albo i dwieście tysięcy
                        ludzi, którzy musieli zapłacić za dojazd i bilety i chcieli coś ciekawego
                        obejrzeć. A tu po prostu nabito ich w butelkę (albo zrobiono w chu..). I
                        nieważne, czy robi to Ferrari (nie pierwszy raz bynajmniej) czy Williams czy
                        McLaren czy Minardi. To jest po prostu według mnie oszukaństwo (żeby nie
                        powiedzieć kradzież). Na miejscu kibiców domagałbym się zwrotu pieniędzy.
                    • porter11 Re: czysty sport 14.05.02, 11:08
                      Gość portalu: Tiges napisał(a):

                      > Jedziedzie po Bariczu jak po lysej kobyle a tym czasem Jean Todt powiedzial:
                      >
                      > "Byłoby nieuczciwie dla Rubensa i kibiców symulowanie wyprzedzania co mogliśmy
                      > zrobić np. przez zatankowanie do bolidu Rubensa więcej paliwa,dłużej
                      > przytrzymać samochód w pitcie.
                      > Nie zrobiliśmy tego tylko po to żeby pokazać wszystkim, że moralnym zwycięzcą
                      > GP Austrii jest Rubens Barrichello"


                      A sto lat temu na Syberii, towarzysz Lenin golil sie. I jakis smarkacz zaczal mu
                      sie petac pod nogami. Towarzysz Lenin kopniakiem wyrzucil smarkacza na swieze
                      powietrze. Jakiz byl Lenin dobry. Bo przeciez mial w reku brzytwe.
                • Gość: Bednar Re: czysty sport IP: *.media-com.com.pl 14.05.02, 22:11
                  Szachy
          • Gość: abc Re: List do Michaela Schumachera IP: 212.160.114.* 14.05.02, 11:58
            Gość portalu: widz napisał(a):

            > Co wy panowie pieprzycie???
            > to jest sport?? to jest plama dla ferari. WSTYD . a jak kolego Michael tak
            > bronisz szumiego to wpadnij na strone niemieckiego RTL <a href="formel-
            > "target="_blank">formel-</a>
            > eins.rtl.de/ i poczytaj jak tam "zimale " oceniają wystep mistrza i
            > teemu Ferrari. dominuje słowo kaput


            Dokladnie - popieram te slowa. To co zrobilo Ferrari to skandal. Schumacher i tak
            bedzie mistrzem, a pierdolenie Michela o kasie jest bez sensu - niech sobie
            wystawia 22 razy Ferrari i beda lepsze wyscigi. Nawet sami Niemcy sie teraz
            wstydza tego, ze Schumacher wygral w ten sposob. A to, ze Barichello zgodzil sie
            by kierowac numer 2, nie oznacza, ze nie moze konkurowac z Schumacherem w duchu
            sportowej rywalizacji. Teraz F1 to juz jest gowno. Kiedys za Senny bylo kilku
            dobrych kierowcow i ciekawe wyscigi, teraz tylko kasa i nic wiecej. Nie ogladam
            juz tego.

            Pozdrowienia dla kibicow SPORTU.

            abc.
      • Gość: Lechita AMEN IP: 211.191.12.* 14.05.02, 12:29
        Nie znaja sie na F1 ci ktorzy sadza ze kierowca #2 musi zawsze przegrywac i nie
        moze walczyc. Jestescie nowymi fanami tego sportu wiec wcale sie nie dziwie.
        Ale od idiotow wymaga sie jednego: zeby nie wypowiadali sie na tematy o ktorych
        nie maja pojecia. Czyli mordy na klucz i cicho mi tu siedziec. Schumacher wcale
        nie bez powodu ma reputacje torowego chama i czlowieka dla ktorego fair play to
        nie zabic rywala ktorego spycha z toru. schumacher moze i dobrym kierowca jest
        (chociaz wygrywa ze slabeuszami i kierowcami o ktorych nikt nie bedzie za 5 lat
        pamietal). Ale ten czlowiek jest najwiekszym chamem w historii F1. Scummy to
        jedyny kierowca ktory WYMAGA od druzyny aby trzymali mu kolege z druzyny na
        smyczy. Tak bylo w benetonie, i tak bylo i jest w Ferari. Rywalizacja miedzy
        kierowcami w jednej druzynie ma swoja dosyc dluga i bogata historie. Zaden
        PRAWDZIWY kibic nie zapomni Prosta i Senne w McLarenie w 1988 roku. To byla
        druzyna! I nikt nie kazal nikomu przepuszczac drugiego. Damon Hill walczyl z
        Prostem w 1993 i tylko raz kazano mu przepuscic Prosta. W Williamsie wogole tak
        zawsze bylo. Prost&Hill, Senna&Hill, Hill&Coulthard, Hill&Villeneuve. Wszyscy
        walczyli i Frank Williams raczej sie wtracal. Moze czasami. Ale to co robi
        Schumacher to cos nowego. On jest TCHORZEM. KAZDY legendarny kierowca mial w
        druzynie innego legendarnego rywala z ktorym walczyl sprawiedliwie na torze. A
        scummy? On sie boi przecietnego Barrichello. Senna by go poprostu rozwalil,
        Prost tez. Ten kierowca do najlepszych ma bardzo daleko, bo nie ma charakteru
        mistrza. Schummi to przereklamowany cham ktory o klasie Clarka, Ascariego,
        Mossa, G.Villneuva, Prosta, Senny, Brabhama, Fangio, Hilla, Laudy, Nuvolariego,
        Piqueta etc moze tylko snic.
        • Gość: Janosik Re: AMEN IP: *.dip.t-dialin.net 14.05.02, 13:36
          zgadzam sie prawie w 100% z Lechita-dodalbym jeszcze ze schumacher to
          psychopata i zadufany w sobie palant-jestem pewny ze gdyby jezdzil takimsamym
          wozkiem co Villneuv(tak sie to pisze?)to sadze ze malo by mial powodow do
          radosci(nienawidze jego smiejacego sie ryja).aha dodam jeszcze ze taksamo
          nienawidze drugiego niemieckiego psychopaty olivera kahna-i zycze im
          wszystkiego najgorszego.reszte pozdrawiam
          • koza16 Re: AMEN 14.05.02, 14:44
            Brawo Lechita, 100% prawdy. Michel powiedz skad znasz kontrakt Rubinho, moze
            sam ci pokazal?????? To ze ktos podpisuje kontrakt na nr 2 to nie znaczy ze ma
            stawac na torze za kazdym razem gdy wyprzedza lidera Teamu. W zasadzie nie mam
            nic naprzeciwko Team Orders, czy innym zagrywkom taktycznym, ale w koncowce
            sezonu, kiedy wymaga tego sytuacja. Teraz kiedy sytuacja jest klarowna to
            glupota bo przeciez Schumacher moze odniesc kontuzje i co wtedy?? Rubens przez
            takie zagrania bedzie mial mniej punktow i Ferrari moze stracic tytul. A ze
            schumacher to cham, arogant i szaleniec i kierowca zaledwie sredniej klasy to
            otym wszyscy wiedza, Za 2 lata Montoya pokaze jak sie prowadzi auto.
          • Gość: ZiBi Re: AMEN IP: *.zabrze.sdi.tpnet.pl 14.05.02, 20:40
            On już jeździł takim dziadostwem.To było Ferrari z 1996r.Tu posłużę sie
            kolejnym cytatem-Samochód z 96 r.,to nie był samochód.Nie wiem jak on(Michael)
            dał rade wygrać na tym 3 wyscigi-E.Irvine.Dzięki "chamstwu" Schumachera robote
            straili odpowiedzialni za ten stan rzeczy ludzie.Ich miejsce zajęli ci,którzy
            pracowali z nim w Benettonie.Efekty mozesz ogladać na torze.
          • Gość: Bic Re: AMEN IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 15.05.02, 07:59
            Gość portalu: Janosik napisał(a):

            > zgadzam sie prawie w 100% z Lechita-dodalbym jeszcze ze schumacher to
            > psychopata i zadufany w sobie palant-jestem pewny ze gdyby jezdzil takimsamym
            > wozkiem co Villneuv(tak sie to pisze?)to sadze ze malo by mial powodow do
            > radosci(nienawidze jego smiejacego sie ryja).aha dodam jeszcze ze taksamo
            > nienawidze drugiego niemieckiego psychopaty olivera kahna-i zycze im
            > wszystkiego najgorszego.reszte pozdrawiam

            Ty chyba serial JANOSIK oglądasz bez przerwy 24h na dobę.Wyżej przytoczona
            argumentacja świadczy jednoznacznie, że jesteś chory. Wizyta u lekarza jest
            konieczna.
        • koza16 Re: AMEN 14.05.02, 14:48
          Aha a Benetton w 94 i 95 byl nie do objechania.
          Przypomnijcie sobie sezon 93- Senna w McLarenie, na komercyjnej umowie o
          silniki z Fordem walczy jak rowny z rownym z Prostem na fenomenalnym
          Willliamsie. W tym czasie Schumacher jezdzil w Benettonie, ktory byl fabrycznym
          teamem Forda i to wlasznie oni dostawali najlepsze silniki. Kto wtedy byl o
          niebo lepszy?????
          • Gość: Michel Re: AMEN i jeszcze troche IP: *.horsenskom.dk 14.05.02, 15:05
            Zastanawiam sie, skad wy "tak dobrze znacie sie na F-1, gowniarze !

            Pewnie z gazet i to polskich gazet, ktore bazuja swoje wiadomosci na
            przedrukach powielanych juz wieloktrotnie przedrukow.

            Jest taki w Polsce niby dziennikarz czy jak mu tam, niejaki Pol, co to nawet by
            reki Schumacherowi nie podal. Gnoje, wy nawet byscie mu dupy czyscic nie mogli.
            Nie te progi.



            • Gość: viper Re: AMEN i jeszcze troche IP: 62.233.150.* 14.05.02, 15:34
              Ktoś cię tu wszarzu obrażał? Prawda w oczy kole, co? A ty znasz super F1.
              Pewnie od zaplecza. Myjesz sracz po Schumacherze i dlatego piszesz, że nie
              możemy mu czyścić dupy. Pewnie że nie, bo ty to robisz.
            • porter11 Re: AMEN i jeszcze troche 14.05.02, 15:56
              Gość portalu: Michel napisał(a):

              > Zastanawiam sie, skad wy "tak dobrze znacie sie na F-1, gowniarze !
              >
              > Pewnie z gazet i to polskich gazet, ktore bazuja swoje wiadomosci na
              > przedrukach powielanych juz wieloktrotnie przedrukow.
              >
              > Jest taki w Polsce niby dziennikarz czy jak mu tam, niejaki Pol, co to nawet by
              >
              > reki Schumacherowi nie podal. Gnoje, wy nawet byscie mu dupy czyscic nie mogli.
              > Nie te progi.

              Jak ja nie lubie kategorii rodakow, dla ktorych wyjazd za granice wystarcza, zeby
              o mieszkajacych w kraju wyrazac sie z pogarda i imputowac im ciagotki do
              czyszczenia komukolwiek dupy. Toz to raczej zajecie Polakow - emigrantow, a nie
              Polakow nadwislanskich!
          • Gość: ZiBi Re: AMEN IP: *.zabrze.sdi.tpnet.pl 14.05.02, 20:23
            Chyba żartujesz? B194 to byl wg Ciebie mocny bolid,a Ford dostarczał dobre
            silniki?Człowieku,oglądałeś wtedy F1,czy znasz te nazwy z gazet?Benetton nie
            umywał się do Williamsa,a silniki Forda do jednostek Renaulta.Najlepszym
            komentarzem niech będzie cytat z Hilla(94)-Niech Bóg ma nas w opiece,jeżeli
            Schumacher dostanie silniki Renaulta.
            • Gość: koza16 Re: AMEN IP: *.dilnet.wroc.pl 20.05.02, 14:16
              Gość portalu: ZiBi napisał(a):

              > Chyba żartujesz? B194 to byl wg Ciebie mocny bolid,a Ford dostarczał dobre
              > silniki?Człowieku,oglądałeś wtedy F1,czy znasz te nazwy z gazet?Benetton nie
              > umywał się do Williamsa,a silniki Forda do jednostek Renaulta.Najlepszym
              > komentarzem niech będzie cytat z Hilla(94)-Niech Bóg ma nas w opiece,jeżeli
              > Schumacher dostanie silniki Renaulta.

              W 1994 Ford dostarczal Benettonowi calkiem nowy silnik- Zetec-R, gdyz juz od 2
              lat Benetton byl Teamem fabrycznym Forda, i to dla niego zarezerwowane byly
              nowinki techniczne. Mimo wszystko Zetec R byl nieco gorszy niz Silnik Renaulta-
              stad obawy Hilla. Ale diabel tkwil w podwoziu, a w zasadzie w elektronice- ESR,
              TCS, ASP, Active Suspention- to wszystko nadal bylo w B 194, tylko w formie
              samokasujacych sie programow komputera pokladowego. Przypomnij sobie jeszcze
              afere z wyjeciem filtra z dystybutora paliwa, co zwiekszalo predkosc tankowania,
              a o malo nie skonczylo sie usmazeniem Verstappena. Nie wspomne o zbyt cienkiej
              desce podwozia bodajze w Spa. Pozdrawiam
              • Gość: ZiBi Re: AMEN IP: *.zabrze.sdi.tpnet.pl 20.05.02, 15:56
                Pewnie się zeszlifowała podczas GP ;)

                Pozdr.
        • Gość: formel2 Re: AMEN IP: *.arcor-ip.net 14.05.02, 20:18
          Gość portalu: Lechita napisał(a):

          "Ale od idiotow wymaga sie jednego: zeby nie wypowiadali sie na tematy o ktorych
          nie maja pojecia. Czyli mordy na klucz i cicho mi tu siedziec."

          Swieta racja, Lechita, szkoda, ze tego motto nie stosujesz w stosunku do siebie.
          ...a dalej...
          "schumacher moze i dobrym kierowca jest
          (chociaz wygrywa ze slabeuszami i kierowcami o ktorych nikt nie bedzie za 5 lat
          mowil"

          Jesli uwazasz, ze wygrywajac w podrzednym Benetton-Ford a potem Renault z Hillem,
          w podrzednym Ferrari na poczatku jego tam kontraktu z Villeneuve, Häkkinen i
          innymi, wygrywal ze slabeuszami, to zajmij sie lepiej gra w szachy niz pisaniem o
          czyms, o czym nie masz pojecia.
          Bo pokonanie wlasnego kolegi z teamu nie jest przeciez glownym celem w tym
          sporcie, czyz nie ?

          Gdzie jest obecnie Villeneuve, gdzie jest Coulthard...gdzie jest w ogole ktos,
          mogacy z Schumacherem stanac w szranki ? Od lat walczy na roznych samochodach z
          najlepszymi, jakich cyrk formel 1 ma do zaoferowania i to z sukcesami.
          On przejdzie z pewnoscia do historii ze swoimi zwyciestwami a ty ...ze swoimi
          wypocinami.
          Polityka teamu Ferrari doprowadzila do negatywnych glosow w jego kierunku a nie
          on sam.

          "Zaden PRAWDZIWY kibic nie zapomni Prosta i Senne w McLarenie w 1988 roku. To
          byla druzyna! I nikt nie kazal nikomu przepuszczac drugiego."

          Pewnie, ze nikt im nie kazal...sami sie nawzajem spychali z toru, jezdzac dla
          tego samego teamu.

          Ten przereklamowany cham ma wiecej zwyciestw na swoim koncie, niz ci, ktorych ty
          wymieniasz razem wzieci.

        • Gość: ZiBi Re: AMEN IP: *.zabrze.sdi.tpnet.pl 14.05.02, 20:32
          Doradzam mniej pewnosci siebie,a więcej szacunku dla ludzi,z którymi
          dyskutujesz.A teraz do rzeczy.Mówienie,ze Schumi nie wygrałby z
          Fangio,Laudą,Prostem,czy Senną to zwykła demagogia.Skąd to wiesz? Jesteś
          jasnowidzem? Przeprowadzileś komputerową symulację?Nie sądzę,więc odpuśćmy
          sobie gdybanie,bo ja mógłbym napisać,że objechałby ich wszystkich.Udowodnisz mi
          że nie?Schumacher jest wielkim kierowcą,kto wie moze nawet największym w
          historii.Nie widziałem nigdy Fangio na torze i Ty też nie,więc nie ma sensu
          porównywać.Jeżeli jednak jesteś takim znawcą F1 za jakiego się podajesz,to z
          pewnością pamietasz takie wyścigi jak Barcelona 96.Jeżeli po obejżeniu takiego
          pokazu maestrii Michaela masz jeszcze wątpliwości co do jego klasy,to radzę
          przerzucic sie na ping ponga.
      • Gość: Fanatyk Re: List do Michaela Schumachera IP: *.icpnet.pl / *.icpnet.pl 14.05.02, 15:58
        W stu procentach utożsamiam się z MOIM ZESPOŁEM SCUDERIA FERRARI. Widocznie
        kibice Williams-BMW i McLaren-Mercedes nie mogą przeboleć, że ich ulubieńcy co
        wyścig oglądają tył bolidów Ferrari.
      • Gość: jacek84 Re: List do Michaela Schumachera IP: 212.160.238.* 14.05.02, 21:47
        Pisanie takich bredni o Schumi, świadczy jedynie że znacie się na F1 jak żaby
        na kompasie !!! Albo za przykład przywodzić Senne ??? Owszem, umiał jeździć
        ale fair-sportowiec to na pewno nie był !!!
        Oglądam wyścigi od kiedy jeździł OJCIEC Hilla . Byłem 2 razy w Angli . Was
        wtedy znaleziono w kapuscie i robiliście w majtki. Dosłownie.
        Dlatego nie mówcie że Schumi to cham i jeździć nie umie. Trzeba bezstronnie
        oceniać no..... i trochę się znać na zawodach samochodowych.
      • Gość: kataryna Re: List do Michaela Schumachera IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 14.05.02, 22:30
        a ja sie pod listem podpisuje. Nie mozna byc i dziewica i w ciazy a Schumacher
        chyba tak by chcial. Albo przyjmuje reguly gry i nie robi przedstawienia na
        podium albo probuje cos zmieniac jak mu sie nie podoba. Kto ma odmienic ten
        sport jak nie mistrz?
        • Gość: Michel Re: List do Michaela Schumachera IP: *.horsens.dk 15.05.02, 09:10
          Pardon ale musialem ublizyc, bo wy ublizaccie komus kogo wogole nie znacie.
          Kto z was zna osobiscie Schumachera, zeby mial prawo wyrazac opinie o jego
          osobie, co ?
          Kazano z boksu Barrichelemu przepuscic Schumachra i musial to zrobic.
          Co mial zrobic Schumacher, stanac i z nim dyskutowac ?
          Bzdura.

          Jak pisalem, F-1 to twardy gescheft i nie ma tu miejsca na sentymenty.
          Popieram Schumachera za wepchniecie na podium Barrichello, "chciales tak
          koniecznie to pierwsze miejsce to wlaz, ja pucharow mam dosyc".
          W sporcie zawodowym dzieje sie wiele swinstw, co chyba nie jest dla was
          nowoscia.
          Barrichello to dzieciak, jaja ogolic i do przedszkola.
          Chcialbym zobaczyc "jego klase" na np. Minardi. Latwo sie jedzie w super
          maszynie.

          Pyta ktorys, czy czytalem kontrakt alez panowie, to zadna tajemnica.
          O´key, nie mowi sie o pieniadzach ale takie drobiazgi sa "powszechnie znane".
          Barrichello by zatrudniony od samego poczatku jako kierowca numero due.
          Schumacher nie toleruje drugiego rownego w teamie.
          To jego dobre prawo, czy to nam sie podoba czy nie.
          Mozna czlowieka lubic lub nie ale badzmy obiektywni.
          Gdzie bylo Ferrari przed Schumacherem ?
          Kto wyprowadzil Ferrari na ten poziom jaki ma dzis ?
          Polaczenie niemieckiej solidnosci z wloskim temperametem dalo rezultaty.

          Glupie powiedzenie, Schumacher jest brutalny.
          Mysle bo to trudno zmierzyc, ze jeszcze bardziej brutalny byl Lauda i Senna a
          obecnie bardziej brutalny jest Montya ale tylko tacy maja szanse.

          Ludzie, ktorzy znaja F-1 na wylot.

          Lauda zapytany co o tym mysli powiedzial: sportowo nieladnie, strategicznie
          prawidlowo. Tylko zwyciestwo teamu sie liczy. Na pytanie co Lauda by zrobil
          jako szef odpowiedzial - dokladnie to samo, to nalezy poprostu do gescheftu.

          Innego zdania jest np. Berger ale on znany jest z niecheci do klanu
          Schumacherow i Ferrari pomimo, ze sam stosuje taka sama strategie w swoim
          teamie np. ostatnio w Austrii Schumacher-Montoya. Dlatego miedzy innymi,
          mlodszy Szumi powiedzial ze zloscia, ze niektorzy powinni trzymac jezyk za
          zebami.

          Mozecie Schumachera nie lubiec, macie do tego prawo ale nie pierdolcie glupot.

          Obecnie jest to najlepszy kierowca F-1 z dystansem do innych.









          • porter11 Re: List do Michaela Schumachera 15.05.02, 11:44
            Gość portalu: Michel napisał(a):

            [...]
            >
            > Mozecie Schumachera nie lubiec, macie do tego prawo ale nie pierdolcie glupot.
            >
            > Obecnie jest to najlepszy kierowca F-1 z dystansem do innych.

            Ja niespecjalnie interesuje sie F-1, ale:
            1. Skoro Schumacher jest najlepszy, to dlaczego trzeba go przepuszczac?
            2. Kiedys na turnieju klasyfikacyjnym w Poznaniu trener kazal mi podlozyc sie
            przeciwnikowi - koledze z klubu, bo dzieki temu dostalibysmy dodatkowe punkty w
            rankingu druzynowym. Kolega, ktory sie o tym dowiedzial, nie wyszedl do walki. To
            byl szczyl - nastolatek, ale swoj honor mial. Pewnie dlatego za pare lat zostal
            mistrzem olimpijskim.
            • Gość: Michel Re: List do Michaela Schumachera IP: *.horsens.dk 15.05.02, 12:36
              porter11 napisał(a):

              > Gość portalu: Michel napisał(a):
              >
              > [...]
              > >
              > > Mozecie Schumachera nie lubiec, macie do tego prawo ale nie pierdolcie glu
              > pot.
              > >
              > > Obecnie jest to najlepszy kierowca F-1 z dystansem do innych.
              >
              > Ja niespecjalnie interesuje sie F-1, ale:
              > 1. Skoro Schumacher jest najlepszy, to dlaczego trzeba go przepuszczac?
              > 2. Kiedys na turnieju klasyfikacyjnym w Poznaniu trener kazal mi podlozyc sie
              > przeciwnikowi - koledze z klubu, bo dzieki temu dostalibysmy dodatkowe punkty w
              >
              > rankingu druzynowym. Kolega, ktory sie o tym dowiedzial, nie wyszedl do walki.
              > To
              > byl szczyl - nastolatek, ale swoj honor mial. Pewnie dlatego za pare lat zostal
              >
              > mistrzem olimpijskim.

              Drogi kolego: mata czy kostium jaki potrzebujesz do walki kosztuje grosze. Jeden
              pojazd-samochod do F-1, kosztuje ponad milion zl i tu nie ma miejsca na zabawe w
              postaci "honoru czy wznioslej idei oplimpijskiej".
              Ten przepuszczajacy a wiec Barrichello, jesli bedzie uprawial ten "sport" sam za
              wlasne pieniadze, moze zadac pierwszego miejsca jesli jest najlepszy.
              Obecnie jednak jest tylko pracownikiem w firmie Ferrari i jak wszedzie, w kazdym
              miejscu pracy musi dostosowac sie do wymogow pracodawcy i robic to za co mu
              placa.

              • porter11 Re: List do Michaela Schumachera 15.05.02, 23:37
                Gość portalu: Michel napisał(a):

                [...]
                >
                > Drogi kolego: mata czy kostium jaki potrzebujesz do walki kosztuje grosze. Jede
                > n
                > pojazd-samochod do F-1, kosztuje ponad milion zl i tu nie ma miejsca na zabawe
                > w
                > postaci "honoru czy wznioslej idei oplimpijskiej".
                > Ten przepuszczajacy a wiec Barrichello, jesli bedzie uprawial ten "sport" sam z
                > a
                > wlasne pieniadze, moze zadac pierwszego miejsca jesli jest najlepszy.
                > Obecnie jednak jest tylko pracownikiem w firmie Ferrari i jak wszedzie, w kazdy
                > m
                > miejscu pracy musi dostosowac sie do wymogow pracodawcy i robic to za co mu
                > placa.
                >


                Jezeli dobrze zrozumialem, to chodzi Ci o to, ze F-1 nie jest sportem. OK.
                Co do tego, ze jakikolwiek wyczynowy sport kosztuje grosze, to nie moge sie z
                toba zgodzic. Kazdy wysoki wyczyn jest kosztowny, jezeli nie kosztuje sprzet, to
                kosztowna jest selekcja, przygotowanie itd. Tak, ze kasa zaangazowana jest pewnie
                podobna. No, ale skoro F-1 nie jest sportem, to nie ma o czym gadac.
              • porter11 Re: List do Michaela Schumachera 21.05.02, 15:20
                Gość portalu: Michel napisał(a):

                > porter11 napisał(a):
                >
                > > Gość portalu: Michel napisał(a):
                > >
                > > [...]
                > > >
                > > > Mozecie Schumachera nie lubiec, macie do tego prawo ale nie pierdolci
                > e glu
                > > pot.
                > > >
                > > > Obecnie jest to najlepszy kierowca F-1 z dystansem do innych.
                > >
                > > Ja niespecjalnie interesuje sie F-1, ale:
                > > 1. Skoro Schumacher jest najlepszy, to dlaczego trzeba go przepuszczac?
                > > 2. Kiedys na turnieju klasyfikacyjnym w Poznaniu trener kazal mi podlozyc
                > sie
                > > przeciwnikowi - koledze z klubu, bo dzieki temu dostalibysmy dodatkowe pun
                > kty w
                > >
                > > rankingu druzynowym. Kolega, ktory sie o tym dowiedzial, nie wyszedl do wa
                > lki.
                > > To
                > > byl szczyl - nastolatek, ale swoj honor mial. Pewnie dlatego za pare lat z
                > ostal
                > >
                > > mistrzem olimpijskim.
                >
                > Drogi kolego: mata czy kostium jaki potrzebujesz do walki kosztuje grosze. Jede
                > n
                > pojazd-samochod do F-1, kosztuje ponad milion zl i tu nie ma miejsca na zabawe
                > w
                > postaci "honoru czy wznioslej idei oplimpijskiej".
                > Ten przepuszczajacy a wiec Barrichello, jesli bedzie uprawial ten "sport" sam z
                > a
                > wlasne pieniadze, moze zadac pierwszego miejsca jesli jest najlepszy.
                > Obecnie jednak jest tylko pracownikiem w firmie Ferrari i jak wszedzie, w kazdy
                > m
                > miejscu pracy musi dostosowac sie do wymogow pracodawcy i robic to za co mu
                > placa.
                >

                Jak sie glebiej zastanowilem nad Twoim listem, to wyszlo mi, ze druzyna pilkarska
                to 10 par spodenek, 10 koszulek, 1 komplet bramkarski, 11 par butow, tylez getrow
                i ochraniaczy oraz 1 pilka. jezeli nawet zalozyc pewne nadmiary na rezerwowych,
                wychodzi w granicach 2000 dolarow. Jednak budzet czolowych klubow pilkarskich
                jest taki, ze wiekszosc stajni F-1 moglaby wpadac w wolnych chwilach myc
                zawodnikom nogi. A jednak nikt nie twierdzi, ze skoro w pilce sa tak duze
                pieniadze, to nalezy zrezygnowac ze sportowej rywalizacji. Tajemnicza sprawa z ta
                F-1...

      • Gość: Lechita Schumi a ci najpelsi IP: 211.191.12.* 15.05.02, 08:45
        Schumi pokonal najlepszych?

        w 1994 schumacher jezdzil nielegalnym samochodem. Przylapano go na tym. Potem
        musial chamsko spychac Hilla z toru zeby ratowac mistrzostwo.

        w 1995 benneton mial lepszy samochod niz Williams.

        w 1996 i 1997 dostal w dupe od Hilla i Villeneuve.

        A wogole niech sobie kazdy ekspert sprawdzi jakie pieniadze ma Ferrai.
        Dwukrotnie wiekszy budzet niz McLaren.

        Scum to kierowca ktory albo jezdzi nielegalnym bolidem, oszukuje, spycha z toru
        albo jezdzi najlepszym bolidem w F1. I to ma byc super mistrz?
        • Gość: Bic Re: Schumi a ci najpelsi IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 15.05.02, 11:23
          Gość portalu: Lechita napisał(a):

          > Schumi pokonal najlepszych?
          >
          > w 1994 schumacher jezdzil nielegalnym samochodem. Przylapano go na tym. Potem
          > musial chamsko spychac Hilla z toru zeby ratowac mistrzostwo.
          >
          > w 1995 benneton mial lepszy samochod niz Williams.
          >
          > w 1996 i 1997 dostal w dupe od Hilla i Villeneuve.
          >
          > A wogole niech sobie kazdy ekspert sprawdzi jakie pieniadze ma Ferrai.
          > Dwukrotnie wiekszy budzet niz McLaren.
          >
          > Scum to kierowca ktory albo jezdzi nielegalnym bolidem, oszukuje, spycha z toru
          >
          > albo jezdzi najlepszym bolidem w F1. I to ma byc super mistrz?
          Pewnie o fakcie, że tylko nielicznym udało się startując z ostatniej pozycji
          wygrać wyścig ZAPOMNIAŁEŚ ? Takie są fakty.I jeszcze małe pytanko skąd ty wiesz
          jaki budżet ma Ferrari? A może McLaren - Mercedes ma nie mniejszy ?
          Ps. To co wyprawia team McLaren - Mercedes jest największą porażką i wstydem !
          Ciekawe kiedy zarząd Mercedesa wyrzuci ludzi odpowiedzialnych za ten skandal?


          • Gość: Lechita Re: Schumi a ci najpelsi IP: 211.191.12.* 15.05.02, 13:05
            Gość portalu: Bic napisał(a):

            > Gość portalu: Lechita napisał(a):
            >
            > > Schumi pokonal najlepszych?
            > >
            > > w 1994 schumacher jezdzil nielegalnym samochodem. Przylapano go na tym. Po
            > tem
            > > musial chamsko spychac Hilla z toru zeby ratowac mistrzostwo.
            > >
            > > w 1995 benneton mial lepszy samochod niz Williams.
            > >
            > > w 1996 i 1997 dostal w dupe od Hilla i Villeneuve.
            > >
            > > A wogole niech sobie kazdy ekspert sprawdzi jakie pieniadze ma Ferrai.
            > > Dwukrotnie wiekszy budzet niz McLaren.
            > >
            > > Scum to kierowca ktory albo jezdzi nielegalnym bolidem, oszukuje, spycha z
            > toru
            > >
            > > albo jezdzi najlepszym bolidem w F1. I to ma byc super mistrz?
            > Pewnie o fakcie, że tylko nielicznym udało się startując z ostatniej pozycji
            > wygrać wyścig ZAPOMNIAŁEŚ ? Takie są fakty.I jeszcze małe pytanko skąd ty wiesz
            >
            > jaki budżet ma Ferrari? A może McLaren - Mercedes ma nie mniejszy ?
            > Ps. To co wyprawia team McLaren - Mercedes jest największą porażką i wstydem !
            > Ciekawe kiedy zarząd Mercedesa wyrzuci ludzi odpowiedzialnych za ten skandal?
            >
            >

            I co z tego ze udalo nu sie wygrac startujac z ostatniego miejsca? To jest jeden
            wyscig. Popatrz jaka ten cham mial kariere.

            1994 - wygral bo 10 wyscigow przejechal nielegalnym bolidem z technologia z 1993
            roku, czyli z traction control i innymi bajerami. Moze bez tych bajerow beneton
            byl minimalnie slabszy od williamsa ale z nimi byl o klase lepszy. Ale zeby
            ostatecznie wygrac chamsko zepchnal Hilla z toru. O klaie Williamsa z tego roku
            mozesz sie przekonac po wynikach Senny: jezdzil strasznie slabo, zero punktow.

            1995 - Beneton byl lepszy od Williamsa. Ten sam silnik, ale bolid byl lepszy.
            Williams mial kupe problemow w wyscigach.

            1996 - gdzie byl scum? ferrari to byl drugi po williamsie team, a scum jezdzil
            fatalnie.

            W 1996 odszedl z Willians do Arrows Damon ktory mial znacznie lepszy odsetek
            zwycietsw/wyscigow. To byl jego wielki rywal. Zobacz jak ten cham sie zachowywal.
            Co mowil o Damonie w wywiadach. Takich chamskich wypowiedzi nie znajdziesz
            NIGDZIE.

            1997 - Dostal po dupie od Villeneuva ktorego tez chcial zepchnac z toru. A
            pamietasz wyscig z Wegier? Hill w Arrows zrobil z Scumiegoo idiote. Mial w
            najgorszym bol;idzie ponad 20 sekund przewagi i mialby latwe zwyciestwo ale ten
            szajs sie zepsul i wygral jacques. Ten wyscig to stokrotnie lepszy show niz ta
            wygrana z ostatniego miejsca. Arrows to byl wtedy przwdziwy szajs.

            1998 - Znowu porazka, juz tym razem w najlepszym bolidzie. Smieszny wyscig w
            Japonii. Tam sie ten cham skompromnitowal dopiero.

            Teraz jezdzi w najlepszej, najbogatszej druzynie, i wygrywa, ale caly czas BOI
            sie rywalizacji. Hill nie potrzebowal team orders, a mial sto razy lepszych
            kierowcow w druzynie.
            • Gość: Bic Re: Schumi a ci najpelsi IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 15.05.02, 13:33
              Ty nic nie rozumiesz i nigdy nie będziesz rozumiał. Wszyscy inni kierowcy byli
              lub są "święci" z jednym wyjątkiem.
              Dzisiaj MS otrzymał kolejną międzynarodową nagrodę a jaką to sam zgadnij.
      • Gość: grs4eva Re: List do Michaela Schumachera IP: *.ae.poznan.pl 15.05.02, 08:54
        schumi zawsze potrzebowal wsparcia z boku
        dobrze ze teraz glosno sie o tym mowi
        nie lubie go, ale to akurat nie ma wiekszego zwiazku z moja ocena
        kiedy miewal wyscigi, gdzie jechal naprawde niezle i z konca stawki wskakiwal
        na pudlo, bilem mu brawo, ale teraz ... nie ma za co
        rubens najpewniej odejdzie do innej stajni, bo to calkiem dobry kierowca i ma
        inne ambicje, niz nr.2
        a juan pablo m. juz w nastepnym sezonie przejmie korone
        • Gość: Artur Re: List do Michaela Schumachera IP: *.horsens.dk 15.05.02, 12:50
          Proponuje tym wszystkim, ktorzy szukaja "czystego sportu w wyscigach zwanych F-
          1" kupic gre komputerowa F-1. Tam bedziecie mieli czysty, niczym nie zabazgrany
          sport.
          A dla relaksu kupcie takze gra w szachy.

          Mozna rozmawiac na ten temat tego "sportu" ale bez emocji, ta tu dyskusja jest
          bezsensowna.

          Zaznaczam, jestem "zatwardzialym" fanem Ferrari (nie Schumachera) od wielu lat.
      • Gość: Bic Re: List do Michaela Schumachera IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 15.05.02, 12:43
        Ciekawa analiza. A tak przy okazji - W wyścigach kolarskich też zespół pracuje
        na lidera i np. przed metą go rozprowadza a potem ustępuje miejsca. To per
        analogia jest taka sama sytuacja i jakoś nikogo to nie irytuje. Co Ty na to ?
        • Gość: Artur Re: List do Michaela Schumachera IP: *.horsens.dk 15.05.02, 14:23
          On sie napewno "zna tylko na F-1" i o kolarstwie nie slyszal.
          Pamietasz Tour De France: Amstrong dal wygrac Pantaniemu i wszyscy byli
          szczesliwi.
          Harcownicy wygrywaja etapy bez znaczenia dla klasifikacji. Tam gdzie sie liczy,
          cala druzyna pracuje na lidera. Malo tego, zostaje aby go ciagnac jak potrzeba.
          Wszyscy przyjmuja to za normalke i nikt nie doszukuje sie "czystej walki
          sportowej w imie idei olimpijskiej".
          Bzdura.
          Ordynarny, wyrafinowany, nieprzyjemny, brutalny i te wszystkie epitety. Odnosze
          wrazenie, ze ta tu taka zawzieta krytyka to poprostu dlatego, ze Schumacher
          jest Niemcem.
          On jest naprawde sympatycznym facetem w zyciu prywatnym i mily w obejsciu.
          Rozmawia chetnie z dzinnikarzami, ktorzy zadaja rzeczowe pytania. Nie lubi
          glopkow no ale kto ich lubi, chyba ze ten kto pragnie sukcesu za wszelka cene.

          • Gość: Bic Re: List do Michaela Schumachera IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 15.05.02, 14:25
            Dziękuję za poparcie.
            • Gość: Janosik do bizz IP: *.dip.t-dialin.net 16.05.02, 01:49
              wal sie na ryja szwabski dupolizie-a chory to sam jestes z pewnoscia
              • Gość: Bic Re: do bizz IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 16.05.02, 14:42
                Gość portalu: Janosik napisał(a):

                > wal sie na ryja szwabski dupolizie-a chory to sam jestes z pewnoscia
                Jeszcze raz Tobie przypomnę: nie zapomnij w "waleniu w ryja" o Pyzdrze i Kwiczołu
                ty "polski patrioto" ( czytaj: szowinisto ).

          • Gość: Lechita Re: List do Michaela Schumachera IP: 211.191.12.* 16.05.02, 08:48
            Gość portalu: Artur napisał(a):

            > On sie napewno "zna tylko na F-1" i o kolarstwie nie slyszal.
            > Pamietasz Tour De France: Amstrong dal wygrac Pantaniemu i wszyscy byli
            > szczesliwi.
            > Harcownicy wygrywaja etapy bez znaczenia dla klasifikacji. Tam gdzie sie liczy,
            >
            > cala druzyna pracuje na lidera. Malo tego, zostaje aby go ciagnac jak potrzeba.
            >
            > Wszyscy przyjmuja to za normalke i nikt nie doszukuje sie "czystej walki
            > sportowej w imie idei olimpijskiej".
            > Bzdura.
            > Ordynarny, wyrafinowany, nieprzyjemny, brutalny i te wszystkie epitety. Odnosze
            >
            > wrazenie, ze ta tu taka zawzieta krytyka to poprostu dlatego, ze Schumacher
            > jest Niemcem.
            > On jest naprawde sympatycznym facetem w zyciu prywatnym i mily w obejsciu.
            > Rozmawia chetnie z dzinnikarzami, ktorzy zadaja rzeczowe pytania. Nie lubi
            > glopkow no ale kto ich lubi, chyba ze ten kto pragnie sukcesu za wszelka cene.
            >


            Poczytaj co ten kily czlowiek gadal o Hillu w 1994 i 1995. To byly wypowiedzi
            Hajto^1000000000. Mily czlowiek? Czy mily czlowiek wyzywa rywali od glupkow,
            idiotow w mediach? Spycha rywali z toru? OSZUKUJE? Scum to idiota i cham,
            wiekszych chamow w sporcie nie znajdziesz. Do tego klamczuch jakich malo.
            Pamietasz sezon kiedy Eddie Irvine walczyl o mistrza? MS nie mial juz szans ale
            zamiast walczyc dla kolegi, to on oklamal cala druzyne i powiedzial im ze ma
            kontuzje. Szef druzyny zadzwonil do domciu a coreczka powiedziala ze tatus
            rozmwiac nie moze bo gra w pilke. Scummy szybciutko wrocil do pracy, a kontuzja
            jakos znikla.
            • Gość: ZiBi Demagogii c.d. IP: *.zabrze.sdi.tpnet.pl 16.05.02, 09:29
              Człowieku,wiesz jakie przeciążenia panują w bolidach F1?
              Gaz,hamowanie,gaz,hamowanie...I tak przez ponad 60 okrążeń.Nogi muszą być
              idealnie sprawne(zwłascza,że Michael użwywa pedału sprzęgła).Co by się
              stało,gdyby ból ,na powiedzmy 40-tym okrążeniu, uniemożlwiłby mu nacisnięcie
              hamulca??Jak w ogóle można porównywać taki wysiłek do kopania piłki na trawie?
              Ale co cię to obchodzi,niech się szwab zabije...
              • Gość: Lechita Re: Demagogii c.d. IP: 211.191.12.* 16.05.02, 11:07
                Gość portalu: ZiBi napisał(a):

                > Człowieku,wiesz jakie przeciążenia panują w bolidach F1?
                > Gaz,hamowanie,gaz,hamowanie...I tak przez ponad 60 okrążeń.Nogi muszą być
                > idealnie sprawne(zwłascza,że Michael użwywa pedału sprzęgła).Co by się
                > stało,gdyby ból ,na powiedzmy 40-tym okrążeniu, uniemożlwiłby mu nacisnięcie
                > hamulca??Jak w ogóle można porównywać taki wysiłek do kopania piłki na trawie?
                > Ale co cię to obchodzi,niech się szwab zabije...

                aha. Czyli, wielkie przeciazenie to znaczy ze: a. moze spychac rywali z toru, co
                robil wiele razy, b. moze mowic mediom ze Hill to idiota bez talentu. TAK? Ten
                cham to najwiekszy cham w sporcie. Ciekawe ze nikt sie nie wypowiadal w tym stylu
                co scummi i nie robil takich chamskich manewrow jak ten dupek. Tylko on ma
                przeciazenia?

                • Gość: ZiBi Re: Demagogii c.d. IP: *.zabrze.sdi.tpnet.pl 17.05.02, 11:00
                  Chyba mnie nie zrozumiałeś.Ja mówię o prowadzeniu bolidu F1 z pogruchotaną
                  nogą,a ty o zbyt agresywnej jeździe.Jeżeli chodzi o podobne manewry,to naprawdę
                  daleko nie trzeba szukać.Wystarczy przypomnieć sobie rywalizację Senna vs Prost.
      • m2artin Re: List do Michaela Schumachera 16.05.02, 10:51
        xc
        • Gość: Michel Re: do Lechity IP: *.horsens.dk 17.05.02, 07:31
          Czlowieku, co ty masz przeciwko Szumi, znasz go osobiscie ?
          Znasz wogole F-1 ?
          Widziales wyscig dwa razy w TV i zabierasz glos.
          Czy wiesz, ze promineci mowia w prasie to, co nigdy nie wyszlo z ich ust ?
          Czy wiesz, ze dziennikarze wymyslaja najrozniejsze glopstwa (na zamowienie
          redakcji) aby tylko ich gazeta miala o czym pisac ?
          A tak wogole to odnosze wrazenie, ze jestes mocno antyniemiecki, wolno ci ale
          badz w swojej krytyce rzeczowy !
          Na torze mamy duze dziecko w postaci Barrichello a tu wielu "doroslych" ale
          chyba tylko z zarostu.

          Wynosze sie na Pinse - Zielone Swiatki i do wtorku sie nie odzywam.

          Bay


          • Gość: Lechita Re: do Lechity IP: 211.191.12.* 17.05.02, 11:08
            Gość portalu: Michel napisał(a):

            > Czlowieku, co ty masz przeciwko Szumi, znasz go osobiscie ?

            Znam go z wywiadow w tv kolego i z jego jazdy na torze.

            > Znasz wogole F-1 ?

            Interesuje sie F1 od 1993 roku, chociz wczesniej tez ogladalem wyscigi.

            > Widziales wyscig dwa razy w TV i zabierasz glos.

            Dwa razy?:) Czlowieku, od 1993 do 1999 roku nie przegapilem ani jednego wyscigu.

            > Czy wiesz, ze promineci mowia w prasie to, co nigdy nie wyszlo z ich ust ?

            Wiem co mowil scum z wywaidow. widzialem jego ryj, widzialem jak mu sie dziura w
            facjacie otwierala i zamykala i slyszalem slowa.


            > Czy wiesz, ze dziennikarze wymyslaja najrozniejsze glopstwa (na zamowienie
            > redakcji) aby tylko ich gazeta miala o czym pisac ?
            > A tak wogole to odnosze wrazenie, ze jestes mocno antyniemiecki, wolno ci ale
            > badz w swojej krytyce rzeczowy !

            Antyniemiecki? Lubie ralfa, frentzena etc. Jestem anty scumi.

            > Na torze mamy duze dziecko w postaci Barrichello a tu wielu "doroslych" ale
            > chyba tylko z zarostu.
            >
            > Wynosze sie na Pinse - Zielone Swiatki i do wtorku sie nie odzywam.
            >
            > Bay
            >
            >

            • Gość: formel2 Re: do Lechity IP: *.arcor-ip.net 17.05.02, 23:23
              Wszystkim ryczysz: "zamknijcie ryj"...
              Znasz Adama Slodowego ? To zrob to sam...
              Bo jestes zalosnym szowinista nie majacym pojecia o wyscigach Formel 1, ale
              krzyczacym na tych lamach tak, ze niejeden pomysli, ze znalazl sie w szpitalu
              razem z Jackem Nicholsonem z "Lotu nad kukulczym gniazdem" !
              Sam zamknij ryj i wiecej na temat Formel 1 sie nie wypowiadaj, bo tam nie
              osobiste milosci sa wazne (twoja do Frentzena podziwiam i daje jej wielkie
              szanse) ale umiejetnosci w prowadzeniu bolidow, przelatujacych kolo twojego
              zaslinionego pyska z predkoscia...
              Nawet czasem wysoka
              • Gość: Lechita Re: do Lechity IP: 61.76.128.* 18.05.02, 09:29
                Gość portalu: formel2 napisał(a):

                > Wszystkim ryczysz: "zamknijcie ryj"...
                > Znasz Adama Slodowego ? To zrob to sam...
                > Bo jestes zalosnym szowinista nie majacym pojecia o wyscigach Formel 1, ale
                > krzyczacym na tych lamach tak, ze niejeden pomysli, ze znalazl sie w szpitalu
                > razem z Jackem Nicholsonem z "Lotu nad kukulczym gniazdem" !
                > Sam zamknij ryj i wiecej na temat Formel 1 sie nie wypowiadaj, bo tam nie
                > osobiste milosci sa wazne (twoja do Frentzena podziwiam i daje jej wielkie
                > szanse) ale umiejetnosci w prowadzeniu bolidow, przelatujacych kolo twojego
                > zaslinionego pyska z predkoscia...
                > Nawet czasem wysoka


                Nie o umiejetnosciach w prowadzeniu bolidu sie tu pisze, wiec naucz sie czytac. A
                wogole jakie umiejetnosci ma scum? Facet ktory prawie cala kariere spedzil w
                najlepszym aucie, i facet ktory jako jedyny kierowca w F1 ma w swoim kontrakcie
                klauzule ze kierowca #2 nie moze sie z nim scigac. Sluchaj, to nie jest mistrz.
                Mowimy tu o charakterze tego durnia. Poczytaj wywiady z tym durniem sprzed paru
                lat jak jezdzil jeszcze Damon. F1, Autosport to nie sa jakies szmaty, to sa
                czasopisma z cholernie dobra reputacja, wiec raczej niczego nie zmyslaja. Wiesz
                jak ten duren sie o Damonie wypowiadal? Myslisz ze to co ja tu pisze to chamstwo?
                To co mowil Scum, to ekstraklasa chamstwa. Bo kim moze byc facet ktory o swoim
                najwiekszym rywalu mowi ze to nieudacznik nie tylko na torze ale i w zyciu. Ale
                co ty mozesz wiedziec o F1? Za Frentzenem nie przepadam, znowu pokazales ze nie
                umiesz palancie czytac. Mowilem tylko ze nic do niego nie mam.

                kariera Scumiego to nie tylko zwyciestwa. To tez oszustwo. 1994 caly prawie sezon
                jezdzil w aktywnym bolidzie, jak nie masz pojecia co to jest, a napewno nie masz,
                to sobie poszukaj na necie. Wpisz takie hasla jak "traction-control", "active
                suspension", "launch control". I czytaj, i sie ucz. Pamietasz wyscig z Adelaide i
                co ten cham zrobil spychajac Hilla z toru? To jest mistrz? To jest zwykly cham,
                bez honoru.


                • Gość: Bic Re: do Lechity IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 18.05.02, 20:25
                  Tobie się wszystko pomieszało. Odpowiedz na proste pytanie : Kiedy Polak będzie
                  faworytem w F1?
                  • Gość: Lechita Re: do Lechity IP: 61.75.237.* 19.05.02, 11:51
                    Gość portalu: Bic napisał(a):

                    > Tobie się wszystko pomieszało. Odpowiedz na proste pytanie : Kiedy Polak będzie
                    > faworytem w F1?

                    Potafisz tylko zmieniac niewygodny dla ciebie temat?

                    • Gość: Bic Re: do Lechity IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 20.05.02, 22:13
                      Stary zastanów się nad sobą samym. Cała ta dyskuja przestaje mieć jakikolwiek
                      sens. Jeżeli jescze raz użyjesz epitetów to nigdy więcej nie będę z Tobą
                      dyskutował.
                      Ps. Czy w wyścigach kolarskich obowiązują inne zasady? Odpowiedz na to pytanie.
                  • Gość: koza16 Re: do Lechity IP: *.dilnet.wroc.pl 20.05.02, 14:26
                    Ja odpowiem
                    Za 6 lat (2008)- Robert Kubica
                    • Gość: Bic Re: do Lechity IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 20.05.02, 22:17
                      Oby Twoje słowa się sprawdziły.
      • Gość: Bic Re: List do Michaela Schumachera IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 21.05.02, 07:33
        O
        • koza16 Re: List do Michaela Schumachera 21.05.02, 10:25
          Gość portalu: ZiBi napisał(a):

          > Chyba żartujesz? B194 to byl wg Ciebie mocny bolid,a Ford dostarczał dobre
          > silniki?Człowieku,oglądałeś wtedy F1,czy znasz te nazwy z gazet?Benetton nie
          > umywał się do Williamsa,a silniki Forda do jednostek Renaulta.Najlepszym
          > komentarzem niech będzie cytat z Hilla(94)-Niech Bóg ma nas w opiece,jeżeli
          > Schumacher dostanie silniki Renaulta.

          W 1994 Ford dostarczal Benettonowi calkiem nowy silnik- Zetec-R, gdyz juz od 2
          lat Benetton byl Teamem fabrycznym Forda, i to dla niego zarezerwowane byly
          nowinki techniczne. Mimo wszystko Zetec R byl nieco gorszy niz Silnik Renaulta-
          stad obawy Hilla. Ale diabel tkwil w podwoziu, a w zasadzie w elektronice- ESR,
          TCS, Active Suspention- to wszystko nadal bylo w B 194, tylko w formie
          samokasujacych sie programow komputera pokladowego. Przypomnij sobie jeszcze
          afere z wyjeciem filtra z dystybutora paliwa, co zwiekszalo predkosc
          tankowania, a o malo nie skonczylo sie usmazeniem Verstappena w Hockenheim. Nie
          wspomne o zbyt cienkiej desce podwozia bodajze w Spa. Pozdrawiam


          --------------------------------------------------------------------------------
          • Gość: Michel Re: do Lechity IP: *.horsens.dk 21.05.02, 15:13
            Dobrze bedzie jesli bedziesz zabieral glos po wysluchaniu wywiadu w originale a
            nie po przeczytaniu tego w prasie. To moga byc zupelnie inne wersje.
            Jesli nie znasz jezyka, a masz prawo to bac ostrozny w wypowiedziach.
            Oczywiscie, ze wolny ci sympatyzowac z kim chcesz i wcale nie musisz lubic
            Szumiego.
            Ja osobiscie sympatyzuje z Ferrari, bo to w koncu wyscig samochodow a nie bieg
            na przelaj i kierowcy sa mi mniej lub bardziej obojetni.
            pozdr
            • Gość: Bic Re: do Lechity IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 21.05.02, 18:04
              Michel zgadzam się z Tobą. Ale słowo "originał" pisze się inaczej-ORYGINAŁ
              Pozdrowienia.
              • Gość: artek Re: do autora postu - Mariusza IP: *.horsens.dk 29.05.02, 13:38
                Szanowny mariuszu - nie sadzisz, ze bedzie na miejscu przeproszenie na tym
                FORUM Michaela Schumachera !!!!

                Czy widziales oczy Coultarda, oczy pelne wdziecznosci za to, ze wlasnie ten,
                wedlug ciebie "arogancki i slaby kierowca, walczacy za wszelka cene o kazdy
                punkt", nie pchal sie na chama do zwyciestwa, choc dochodzil jak i kiedy chcial
                prowadzacego i pokazal wieka sportowa klase nie chcac prowokowac wypadku ?

                Co zrobil "aniolek" Barrichello. Nie dosc, ze na swietnym samochodzie zajal
                dopiero odlegle 7 miejsce, nie zarobil ani punkcika dla teamu, ktory placi mu
                na chleb to jeszcze na dodatek, wyrzucil z toru konkurenta !

                Przepros M. Schumachera, bo dopoki tego nie zrobisz pozostane w glebokim
                niesmaku !!!
    Inne wątki na temat:

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka