Gość: m.
IP: *.ibs.com.pl
04.04.05, 16:29
Kochani! Mam propozycje!
Niech kazdy katolik, kto przeczyta ten tekst, przy najblizszej okazji uda sie
do swojego proboszcza i podsunie mu pomysl zorganizowania przyparafialnego
boiska. Nie trzeba sobie zadac za wiele trudu - wystarczy kawalek w miare
rownej ziemi, jeden chetny ze spawarka, troche rur, troche zaprawy i boisko
gotowe. Wskazane jest, zeby bylo w poblizu parafii. Tylko po to, zeby ksiadz
mogl czasem przyjsc do grajacych i pelnic role sedziego, a nawet jednego z
zawodnikow.
Boisko naturalnie powinno byc otwarte dla wszystkich chetnych, powinny na nim
obowiazywac pewne zelazne zasady - zadnych papierosow, alkoholu, zadnych
przeklenst, rywalizacja zgodna z duchem Fair Play i przede wszystkim
Przykazaniem Milosci "Blizniego swego jak siebie samego"
Jedyna szansa na zrealizowanie mojego pomyslu jest wspolna akcja nas
wszystkich, a wiec po prostu... DO DZIELA!!
Powodzenia
m.