Gość: kapen
IP: *.chello.pl
22.06.02, 16:50
Po finale short tracku w Salt Lake City była wielka afera po tym, jak sędziowie
odebrali Koreańczykowi złoty medal w biegu finałowym za popchnięcie
Amerykanina. Korea bya oburzona, anwet ten ich super snajper pokazał krok
łyżwiarski po zdobyciu gola rpzeciw USA. Zdaje się, że nie ma ich co żałować,
bo sami też potrafią wygrywać tylko przy pomocy sędziów. Duch szowinizmu z
limpiady w Seulu nie zginął. Pocieszajace tylko, że finał MŚ rozegrany bedzie w
Japonii.