Gość: www
IP: 157.25.125.*
27.06.02, 17:20
Provider: Informacyjna Agencja Radiowa
Date: June 27, 2002 (17:06)
Engel pożegnanie
Narodowa reprezentacja Polski to zespół średni, a na mistrzostwach
zabrakło mu klasy, ocenił trener Jerzy Engel, który w poniedziałek przestaje
pełnić funkcje selekcjonera drużyny. Engel podziękował sztabowi szkoleniowemu
za dwa i pół roku wspólnej pracy.
Jerzy Engel dodał, że nasi piłkarze przeszli do historii, choć na
mistrzostwach legendy nie stworzyli. Przyznał, że przecenił wartość zespołu,
nie docenił zaś Koreańczyków. Selekcjoner przeprosił za to, że przed mistrzostwami
głośno mówił o awansie do drugiej rundy.
Zdaniem selekcjonera, nasza reprezentacja wymaga jeszcze dużego wkładu
pracy. To nie jest dąb tysiącletni, ale świeżo posadzone drzewo, które
może przewrócić lekki wicherek - mówił trener.
Jerzy Engel powiedział, że gdyby mógł cofnąć czas, bardziej by zaufał
młodzieży. Zdradził, że podczas mundialu jedynie wiceprezes Zbigniew Boniek
rozmawiał z nim na tematy szkoleniowe. Nikt ze sztabu prezesów nie zamienił
żadnego słowa z selekcjonerem.
Jerzy Engel zaznaczył, że nie ma pretensji do prezesa PZPN-u. "Nie
wykonałem zadania i muszę odejść", przyznał selekcjoner.
Trener zaproponował dwóch kandydatów do objęcia funkcji selekcjonera
reprezentacji: Franiszka Smudę i Henryka Apostela. Dziennikarze wyczuli
w słowach trenera ironię.
Jerzy Engel przyniósł ze sobą list od prezesa FIFA Seppa Blattera.
Prezes federacji napisał w liście do PZPN-u, że sam udzial naszej reprezentacji
w mistrzostwach świata to skok milowy w pogonii za czołówką światową.
iar/białek/OK