Forum Sport Sport
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Królowa w szarej mgle - analiza startu Polaków ...

    IP: *.kom / *.kom-net.pl 16.08.05, 20:55
    Nieprzypadkowo najbliżej czołówki są zawodnicy Wiaczesława Kaliniczenki (32
    lata, pracuje z Moniką Pyrek), Jacka Torlińskiego (26 lat, pracuje z Anną
    Rogowską) i Pawła Jesienia (27 lat, Anna Jesień).


    nieco jest ten przyklad nie za dobry - tu bardzej chodzi o to ze sa to pary w
    zyciu osobisty, dobzre sie rozumieje i wiedza ze z togo i tylko tego zyja.
    ale to fakt ze to mlodzi trenerzy odnosza latwiej sukcesy a nie ci juz dawno
    wypaleni dziadkowie.
    Obserwuj wątek
      • Gość: Paweł Re: Królowa w szarej mgle - analiza startu Polakó IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.08.05, 21:38
        Z tego artykułu wynika, że wszystkiemu winna jestr Szewińska, a gdyby przezsem
        został Korzeniowski to medale byłyby. Z tym ,że ja mam w nosie medale w
        chodzie. Wolę 8 miejsce sztafety 4x100m niż pierwsze Korzeniowskiego w chodzie.
        Wystep w Helsinkach nie był najgorszy.
        • Gość: ra ra korzeniowski jest bucem jakich malo IP: *.kom / *.kom-net.pl 16.08.05, 21:44
          jest oczywiscie wielkim psortowecm ale jak to o nim mawiaja
          wielki sportowiec maly czlowiek

          to co mowi o kolegachz kadry, to jak zachowuje sie po przegranych wyborach
          wloa o pomste do nieba.

          vivant espana! + troche spzredanych swoich ubran sportowytch [kiepskisj
          jakosci] i bedzie gitara.
          sporty w tv jzu nei zobaczymy. nie ma pilki, kosza, siatki, jest LA ale to
          chyab jzu jakies nidobitki sportu w ramach abonamentu.
          • Gość: Wyrzucić Szewińską Korzeniowski to profesionalista radził sobie w ... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.08.05, 09:05
            sporcie i radzi sobie w biznesie a szewińska to tylko na biesiadach mkolu
            dobrze wypada i w chronieniu perelowskiego betonu w pezla!!!! Dobra organizacja
            to teraz podstawa nawet etiopczycy mają swoje bazy do podparcia talentu a my ???
            40 milionów ludzi i ... spala i nic wiece
            • Gość: Porter Re: Korzeniowski to profesionalista radził sobie IP: *.orion.pl 17.08.05, 11:42
              Akurat w sporcie, to Szewińska radziła sobie jakieś 100 razy lepiej, niż
              Korzeniowski.
              • Gość: Neolit Re: Korzeniowski to profesionalista radził sobie IP: 5.6.1D* / *.alcatel.fr 17.08.05, 14:39
                Gwoli sprawieliwosci pie..s. bo to Korzeniowski zdobyl od niej troche wiecej
                medali.
                • Gość: Porter Re: Korzeniowski to profesionalista radził sobie IP: *.orion.pl 17.08.05, 14:54
                  Weź mnie rozśmieszaj. Szewińska zdobywała medale w prawdziwych, silnie
                  obsadzanych konkurecjach, a nie chodzeniu z kręceniem pupką, które uprawia 3000
                  osób na świecie.
            • kawon89 Re: Korzeniowski to profesionalista radził sobie 18.08.05, 23:58
              Jest jeden mały problem. Pani Szewińska została wybrana w demokratycznych
              wyborach. Aby ją wyrzucić, trzeba by właśnie tych peerelowskich metod. Ale
              zdajhe się, że Ty jesteś od tego specjalistą. Podpowiedz więc, jak to zrobić.
              Może mały donosik? Prowokacyjka? Działania "nieznanych sprawców"? Śmiało do dzieła.
              • Gość: Porter Re: Korzeniowski to profesionalista radził sobie IP: *.orion.pl 19.08.05, 12:08
                Ten demokratyczny wybór polegał na tym, że w okręgach sfałszowano wybory
                delegatów na Zjazd PZLA. Np. okazało się, że Chmara nie dostał ani jednego
                głosu, mimo, że głosował sam na siebie.
                • kawon89 Re: Wyrzucić Szewińską 19.08.05, 15:49
                  Jeżeli tak było, to należało podjąć odpowiednie kroki prawne. Natomaist w żadnym
                  przypadku nie może to upoważniać do niedemokratycznych kroków, typu "wrzucanie"
                  kogoś ze stanowiska.
                  Niestety bardzo często jest tak, że gdy brakuje argumentów, to pojawiają się
                  inwektywy i pomysły na kroki na skróty.
                  • Gość: Porter Re: Wyrzucić Szewińską IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.08.05, 19:36
                    A w jaki sposób to zrobić, jeśli wybrana dzięki takim postępkom Szewińska
                    chroni z kolei sprawców tych fałszerstw?
        • Gość: ja@ Re: Królowa w szarej mgle - analiza startu Polakó IP: *.arcor-ip.net 16.08.05, 21:52
          Popieram. Następny "specjalista" z Gazety próbuje rządzić i dzielić w polskim
          sporcie, nie mając przy tym żadnych kompetencji(bo niby skąd). Niestety z
          pewnością znajdzie poklask, bo plebs zawsze się cieszy jak można przywalić komuś
          na stanowisku.
          • Gość: Korzeń na prezesa! akurat tu popieram wybiórczą !!! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.08.05, 09:08
            Szewińska to beton i nic nie zmieni - bedzie tylko gorzej, ją jak listkiewicza
            interesują tylko wyjazdy własnej d_upy na miedzynarodowe biesiadki
        • Gość: anty-beton oczywiście ze byłyby medale IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.08.05, 09:02
          Szewińska jak Listkiewicz tylko stołka sie trzyma i nic sie nie zmienia nie ma
          szkolenia nie ma opieki medycznej(kontuzje!!!) i co najlepsze nie ma nawet kto
          protestować bo jedzie na kolacyjke.
      • Gość: maz Re: Królowa w szarej mgle - analiza startu Polakó IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.08.05, 21:48
        PZLA, podobnie jak PZPN (choć tu reprezentacja naprzekór wszystkiemu akurat ma
        dobre wyniki), to nie profesjonalne związki tylko koterie i kliki. Towarzystwo
        kolesiów i starych pierdołowatych trypli, którzy do dziś żyją w zamierzchłej
        epoce realnego socjalizmu. I, co najgorsze, nie widać możliwości, aby ich
        stamtąd wykopać. Przypominała się sytuacja z przed roku, gdzie na igrzyskach w
        Atenach klęska goniła klęskę i tam, podobnie jak tu w Helsinkach, też nie ma
        winnych. Tłumaczeniem klęsk pogodą, i szybkim tempem rywalek jest dla nas
        kibiców czymś uwłacząjącym, a widok wyczerpanych zawodników zajmujących
        ostatnie miejsca jedną wielką hańbą i wstydem.
        Dość tego!!!
        Pora na zmiany!!!
      • Gość: mentor epidemia kontuzji IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.08.05, 23:33
        O jakosci polskich trenerow swiadczy plaga kontuzji najlepszych naszych
        zawodnikow. Wiadomo, ze lekka atletyka to sport kontuzjogenny, ale to, co
        dzieje sie w naszej ekipie, to juz prawdziwa epidemia. Na samych Mistrzostwach
        kontuzji doznali Chyla, Jedrusinski i Sposob. Wczesniej z walki wyeliminowani
        zostali m. in. Chojecka, Bieniek i Plawgo. Kontuzje zniszczyly ogromny talent
        Scigaczewskiego. A pamietacie Czubaka? Zaraz po tym, jak przebiegl 400 m
        ponizej 45 sekund, praktycznie zakonczyl kariere - znowu przez kontuzje!
        Wyglada na to, ze prawie kazdy czolowy polski zawodnik albo leczy kontuzje,
        albo jeszcze po niej nie doszedl do pelni formy. Nie prowadze statystyki, ale
        wydaje mi sie, ze w innych ekipach procent kontuzjowanych jest jednak znacznie
        mniejszy. Musi byc cos nie w porzadku albo w metodach treningowych, albo w
        opiece medycznej. Albo i w jednym i drugim...
      • Gość: Fan PZLA jak PZPN IP: 156.17.253.* 17.08.05, 08:23
        a Szewińska jak Listkiewicz
        • Gość: kuczma Re: PZLA jak PZPN IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.08.05, 18:44
          Kiedy się kończy sport to się zaczyna piłka nożna nie mieszać blactwa z
          lekkoatletyką
      • jerzyskucha Re: Królowa w szarej mgle - analiza startu Polakó 17.08.05, 10:27
        Pan Leniarski jest w środowisku LA znany z pisania półprawd. Pisanie, że tylko
        młody szef szkolenia będzie miał dobry kontakt z zawodnikami jest całkowitym
        mijaniem się z prawdą.To jedynie zależy od człowieka, jego charakteru, chęci
        i...doświadczenia. A teraz już złośliwie: proponuję na szefa szkolenia Jacka
        Torlńskiego, nich tylko zrobi maturę, skończy jakieś studia, uzyska tytuł
        trenera i umie znaleźć kontakt z ludźmi, ewentualnie... posiada autorytet wśród
        trenerów.
        • kawon89 Re: Królowa w szarej mgle - analiza startu Polakó 17.08.05, 22:56
          Panie Jurku!
          Znamy się osobiście. Choć Pan, jako szef wyszkolenia PZLA. wtedy, kiedy ja, jako
          trener, pracowałem w LA, mógł mnie znać jedynie jako jednego z trenerów z
          terenu. Oczywiśnie, kto kogo znał, ma drugorzędne znaczenie. Ważne jest to, że
          obydwaj widzimy potrzebę przeciwstawnia się prymitywnej akcji "redaktorów"
          Gazety Wyborczej deprecjonowasnia osiągnięc polskich lekkoatletów w Helsinkach.
          Niesty, pożal się Boże "artykuł" "Redaktora" Leniarskiego wpisuje się w politykę
          Gazety Wyborczej - poniżania polskicj sportowców, pisania o polskiej lekkiej
          atletyce tak, aby udowodnić, że jest to środowisko skonfliktowane i niezdolne do
          działania.
          Panie Jurku!
          Myślę, że czas najwyższy powiedzieć Stop! Gazecie Wyborczej, a dokładniej mówiąc
          jej działowi ("Pożal się Boże") sportowemu.
          Zróbmy coś.
          Możemy sprokurować pismo do Redakcji Naczelnej GW. Dzięki Panu, możemy zdobyć
          pewną liczbę podpisów pod takim pismem. Złóymy je, poprosimy o wyjaśnienia.
          Mogę przygotować projekt takiego pisma. Bez zobowiązań z żadnej strony. Nie
          wchodzą w grę żadne zobowiązania finansowe, całkowicie za darmo, zrobię
          wszystko, aby lekkoatyka jako dyscyplina sportu zwyciężyła.
          Jeżeli myśli Pan, że to proponuję ma sens, proszę odezwać się dor mnir na adres"
          kawon89@o2.pl.
          • forumowicz_pospolity Re: Królowa w szarej mgle - analiza startu Polakó 17.08.05, 23:29
            panowie, szkoda energii, kibice choćby średnio znający się na lekkiejatletyce
            mają swoje zdanie i redaktor Leniarski nie jest dla nich wyrocznią

            ja oceniam występ naszej ekipy jako solidnie przeciętny:)
            ale to ma mniejsze znaczenie, bo chciałem korzystając z okazji
            zapytać pana Skuchę (zakładając optymistycznie,że to on pisał, powyżej,
            a nie jakiś internauta mający kłopoty z tożsamością) o ocenę występu
            w Helsinkach, powiedzmy w skali szkolnej 1-6 a także o przyczyny
            tak licznych kontuzji, które pozbawiły nas kilku poważnych szans, jeśli
            nie medalowych, to chociaż punktowych.
      • Gość: Ludwik Re: Królowa w szarej mgle - analiza startu Polakó IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.08.05, 12:03
        Artykul jest dobry.Czepiac jest sie latwo.Prosze napisac wiecej cos samemu.
        Dobrze,ze autor artykulu nazywa prawde po imieniu.
        Nic z tego jednak nie wyniknie bo politycy jak i dzialacze zajeci sa swoja
        kariera.Uprawianie sportu to do dla polskich elit hanba.
        George Bush bedzie sie dzisiaj "scigal" z Lance Armstrong'iem.
        Borowski jadac na rowerze podczas kampanii wpadl w panike jakby jechal 90km/h
        a nie 9km/h i potracil gapia(byc moze to byl SBek z ochrony),o malo nie wywalil
        sie, nie zatrzymal sie,nie przeprosil i pojechal dalej.
        W takich warunkach tylko fanatycy decyduja sie na uprawianie sportu.
        Niestety w sporcie im kadra trenerska starsza tym wyniki zawodnikow gorsze.
        Gdy w sporcie zaczynaja rzadzic kanony wziete z polityki nastepuje jego zapasc.
        Trenerzy kadry USA to mlodzi ludzie,naukowcy z pasja,kilka lat starsi od
        swoich podopiecznych.
        W polskim sporcie kariera dzialacza tak jak w polityce zaczyna sie po 50tce.

        Tak tez jest w polskim kolarstwie.Sredni wiek polskiego trenera kolarskiego z
        licencja wynosi 62 lata.22% z nich ma ponad 70 lat.
        Jest tam tez Ryszard Szurkowski.Jego glowna ambicja jest dorwanie sie do koryta
        sejmowego .
        www.pzkol.pl/wladze/article_722.shtml
        Trener Armstronga,Chris Carmichael jest w podobnym wieku jak Armstrong.
        Takze dyr sportowy druzyny Armstronga z Tour de France to mlody, byly zawodowiec
        z TDF.
        Wprawdzie inne rozwiniete kraje medalowo nie popisaly sie ale za to stworzyly
        one fantastyczne warunki do uprawianiu sportu masowego.Jedynie osoby prymitywne,
        niewyksztalcone maja tam taki wstret do sportu jak polscy politycy i dzialacze.
      • kawon89 Re: Królowa w szarej mgle - analiza startu Polakó 17.08.05, 17:54
        Analiza? To nawet nie jest analizka, to poprostu bredzenie dziennikarzyny, który
        nie ma zielonego pojęcia o sporcie. W przedstawionym w artykule bełkocie
        znalazły się na potwierdzenie wydumanej przez Redaktora tezy o dnie, na jakim
        znalazła się polska lekkotletyka refleksje Roberta Korzeniowskiego, Pawła
        Januszewskiego i fakt, że trenerami czołowych zawodników są ludzie młodzi, a
        szef ekipy wsiadł zbyt wcześnie do autobusu. Trudno doszukać się choćby próby
        oparcia się na faktach, gdyż uwagi o formie sportowej i błędach szkoleniowych
        przypominają historię o tym jak mały "Radzio" wyobraża sobie proces treningowy.
        Może je więc warto przytoczyć kilka zasadniczych faktów z Helsinek.
        W mistrzostwach startowało 188 krajów. Polska znalazła się wśród 40, które
        zdobywały medale - na 23 miejscu w klasyfikacji medalowej. Zapewne nasi
        lekkoatleci mogli zdobyć więcej niż 2 medale, były na to realne szanse. Co by to
        jednak zmieniło? Ile maedali zadowoliłoby redaktora Leniarskiego?
        Klasyfikacja medalowe jest specyficzna. W tej z Helsinek Bahrain z 2 złotymi
        medalami Ramziego jest wyżej od Jamiajki, która zdobyła ich 8, ale tylko jeden
        złoty. Dlatego bardziej miarodajnym miernikiem siły lekkiej atletyki w danym
        kraju jest punktacja za 8 pierwszych miejsc.
        W tej punktacji Polska z 40 punktami jest na 12! miejscu. Za nami są między
        innymi Ukraina, Wielka Brytania, Włochy, Kanada, czy Australia. Jakiekolwiek
        miejsca w finałach zdobyło tylko 61 krajów. 127 ze startujących, na przykład
        Austria i Bułgaria, nie miało żadnego przedstawiciela w ścisłych finałach.
        Świdaczy to olbrzymiej konkurencji, z jaką przyszło się zmierzyć polskim
        lekkatletom.
        Czy mogło być lepiej? Oczywiście, ale w sporcie nic nie dzieje się na pewno.
        Wygrać chcą wszyscy, udaje się to nielicznym, a sportowcy to tylko (na
        szczęście!) ludzie. Urok sportu polega na przeżywaniu tej niewiadomej wyniku
        rywalizacji. Dopóki na ważnych imprezach polscy sportowcy będą dostarczać nam
        takich przeżyć, dopóty będzie warto oglądać ich zmagania, nawet jeżeli wrócą bez
        rekordu życiowego i medalu. Jest to prawda trywialna, ale jak się okazuje
        niedostępna redaktorom Gazety Wyborczej. Aby ją zrozumieć trzeba bowiem kochać
        sport i się na nim znać.
        Apeluję do redaktora Leniasrkiego, aby odpowidział sobie na jedno proste
        pytanie: na jakiej podstawie spodziewał się lepszego występu Polaków w
        Helsinkach? Co daje nam jako narodowi podstawę do zajęcia wyższego niż 12
        miejsce na świecie?
        Czy liczba naszej ludności?
        Czy poziom naszej gospodarki?
        Czy dbałość Państwa o sport młodzieżowy, a szczególnie lekką atletykę?
        Czy może specjalnie dobry klimat komentarzy prasowych dla lekiej atletyki,
        zwłaszcza w Gazecie Wyborczej?
        Trzeba sobie powiedzieć otwarcie. 12 miejsce na świecie polskiej lekkiej
        atletyki to miejsce doskonałe. Wobec olbrzymiej konkurencji krajów o większej
        populacji i bogatszych, czy czyniących ze sportu (tak jak Kuba, czy Białoruś)
        oręż walki ideologicznej, a także krajów, gdzie sport jest jedynym sposobem
        wyrwania się z nędzy, czyli całej Afryki.
        Na zakończenie chciałbym życzyć redaktorowi Leniarskiemu, aby osiągnął poziom
        pierwszej ósemki na świecie w czymkolwiek. Odradzam jednak w dziennikarstwie
        sportowym. Tytaj nie ma żadnych szans.
        • Gość: Paweł amatorzejmuj Re: Królowa w szarej mgle - analiza startu Polakó IP: *.asta-net.com.pl 19.08.05, 21:38
          dawno nie czytałem tak czytałem tak dobitnej riposty
          BRAWO!!
      • Gość: kazimierowski Re: Królowa w szarej mgle - analiza startu Polakó IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.08.05, 18:40
        artykuł ten ukazał się dzięki firmie Elit Cafe-doskonała lura, pij kawę
        będziesz Wielki jak korzeń
      • Gość: LLGL NAJPIERW JĘDRZEJCAK TERAZ PIECZONKINIE... IP: *.ip.pop.e-wro.net.pl 17.08.05, 22:50
        ...LENIARSKI ZABRAŁBY ZŁOTY MEDAL.
        TEN KOLEŚ MA JAKIŚ PROBLEM.
        • kawon89 Re: NAJPIERW JĘDRZEJCAK TERAZ PIECZONKINIE... 17.08.05, 23:21
          Stuprocentowa racja!
          Ale pytanie jest, co z tego?
          Niestety, Gazeta, jako dziennik pozbawiony rzetelnych, prawdziwych dziennikarzy
          sportowych, nie posiada żadnych moralnych predyspozycji, aby oceniać....
          Zresztą, byłem Waszym wielbicielem od zawsze. Po tym co, co mówicie na temat
          "Cimoszewicza", Wasza wiarygodność jest niestetry żadna.
          • porter11 Re: NAJPIERW JĘDRZEJCAK TERAZ PIECZONKINIE... 17.08.05, 23:25

            No, bo albo się dziennikarzy rzetelnych, albo dyspozycyjnych. Michnik postawił
            na tych pierwszych.
            -----------------------------------------
            Kibice piłki nożnej lubują sie w dobrych zespołach, nieważne skąd pochodzą.
            (c) bzyk7
        • Gość: bazyliszek Re: NAJPIERW JĘDRZEJCAK TERAZ PIECZONKINIE... IP: *.chello.pl 17.08.05, 23:54
          głupek nie wie, że jak innemu zabiorą to i tak jemu nie dadzą...
          • gen.wlochy Re: NAJPIERW JĘDRZEJCAK TERAZ PIECZONKINIE... 18.08.05, 16:07
            za duzo pisaniny, po prostu artykul jest bardzo slaby i tyle, napisany na
            poziomie artykulu dla kibica pilki noznej (ale oni i tak go nie przeczytaja),
            tych majacych jakies pojecie o la moze najwyzej rozsmieszyc




      • Gość: mentor PANOWIE TRENERZY I DZIALACZE! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.08.05, 18:19
        Najlepszym dowodem na to, ze redaktor Leniarski ma racje, sa Wasze wypowiedzi
        na tym Forum. Zamiast odpowiedziec na pytanie, jak to sie dzieje, ze w polskiej
        lekkiej atletyce nie ma ani jednej wielkiej gwiazdy, wyciagacie jakies
        statystyki, z ktorych wynika, ze Polska jest na 12 miejscu na swiecie.
        Przypomina to propagande sukcesu z czasow gierkowskich, zgodnie z ktora
        jakoby Polska byla 10 mocarstwem przemyslowym swiata! Jakbym sie uparl, to
        pewnie sam wymyslilbym taka statystyke, w ktorej polscy lekkoatleci byliby na
        pierwszym miejscu ;) I co z tego? Takie statystyki zadnego kibica nie obchodza.
        Lekka atletyka jest sportem indywidualnym i licza sie pojedyncze gwiazdy, a ich
        w naszym kraju nie ma. Czyzby w 40-milionowym narodzie w ogole nie bylo
        talentow??

        Drugi problem, poruszony na tym Forum m. in. przeze mnie, to istna plaga
        kontuzji. Nasza lekka atletyka cierpi na te przypadlosc od wielu lat, a
        sytuacja, zamiast poprawiac sie, staje sie coraz gorsza. Zamiast probowac
        odpowiedziec na pytanie, co z tym fantem zrobic, czepiacie sie dziennikarza,
        ktorego OBOWIAZKIEM jest przedstawianie problemow, a nie - wystawianie laurek.
        Z Waszych wypowiedzi widze jednak, ze wolicie tkwic w samozadowoleniu niz
        powaznie zajac sie tematem. Jesli tak dalej bedzie, to czarno widze przyszlosc
        naszej Krolowej Sportu.
        • Gość: camillo Re: PANOWIE TRENERZY I DZIALACZE! IP: 80.51.231.* 19.08.05, 10:00
          Oczywiście z polską la jest kiepsko, ale kompletnie nie zgadzam się z
          podejściem, w którym "liczą się pojedyncze gwiazdy" i one są kryterium oceny
          występu reprezentacji. Pojedyncze gwiazdy zdarzają się albo nie i ich
          pojawianie się jest w znacznej mierze sprawą losową. W pierwszej połowie lat
          90. polska l.a. miała wielką gwiazdę - Artura Partykę - a jej stan był, krótko
          mówiąc, kiepski.

          Patrzenie na liczbę medali też jest złudne. W Sewilli mieliśmy jeden medal i
          patrząc tylko na to, był to najgorszy występ Polaków na MŚ od początku lat 90.
          Ale to wtedy mieliśmy biegaczy 200 i 400 metrów ustanawiających fantastyczne
          rekordy Polski i walczących jak równy z równym z najlepszymi czarnoskórymi
          sprinterami.
      • Gość: rasta red. Leniarski IP: *.crowley.pl 23.08.05, 11:53
        W którymś z poprzednich artykułów red. Leniarski wytykając niesportowe
        zachowanie Otylii Jędrzejczak napisał, że niejaki Furtok strzelił gola ręką
        Cyprowi. Przeprowadziłem małą sondę wśród wcale nie takich wielkich fanów sportu
        i połowa wiedziałą, że to był mecz z San Marino. W końcu to było zdarzenie
        kuriozum, wygraliśmy wtedy 1-0 z amatorami.
        Zmierzam do tego, że jeśli red. Leniarski popełnił tak amatorski błąd (a składy
        reprezentacji w meczach międzypaństwowych można znależć na stronie PZPN) to jak
        można teraz brać poważnie słowa dziennikarza? Pan red. leniarski uzurpuje sobie
        prawo do pouczania wszystkich, pisząc w stylu delikatnie mówiąc aroganckim.

        A co mam do powiedzenia na temat lekkiej atletyki? Nie znam się, więc nie
        podejmę się analizy. Jako kibic amator uważam jednak, że to liczba medali na
        olimpiadzie weryfikuje stan każdej dyscypliny "królowej sportu". Jeśli jest
        poprawa należy kontynuować pracę, jeśli nie-zmienić system, działaczy, wyjść z
        nowym pomysłem a nie udawać, że wszystko jest w porządku.
        • kawon89 Re: red. Leniarski 25.08.05, 23:48
          Czwarty stopień prawdy.
          Poglądy Redaktora Leniarskiego, ta zresztą jak i całej redakcji sportowej Gazety
          to czysty przypadek 4. stopnia prawdy. Jak wiadomo, ks. Tischner mawiał. że są
          trzy stopnie prawdy: Prowda, Tys prowda, i Gó.. prowda. To co wypisuje Redaktor
          Leniarski jest właśnie w pewnej odległości za tym trzecim stopniem.
          Co do poprawy. Gdyby założyć, że na każdej imprezie ma być poprawa, to w końcu
          nawet zdobycie 15 złotych, 20 srebrnych i 30 brązowych medali byłoby porażką.
          Wobec coraz większej konkurencji każdy medal mistrzostw świata w lekkiej
          atletyce jest sukcesem. Jeżeli Pani/Pan (trudno mi określić płeć po podpisie
          "rasta") ma wątpliwości co do tego, proszę sobie odpowiedzić na jedno proste
          pytanie: dlaczego Polska ma zdobywać więcej medali?
          • Gość: rastafarianin Re: red. Leniarski IP: *.ar.krakow.pl 26.08.05, 00:12
            Gdyby założyć, że na każdej imprezie ma być poprawa, to w końcu
            > nawet zdobycie 15 złotych, 20 srebrnych i 30 brązowych medali byłoby porażką.

            Taaa oczywiscie szybko osiagniemy taki dorobek medalowy i bedziemy miec
            "problem", wiec lepiej w ogole nie zdobywac medali? Ciekawa logika.

            > Wobec coraz większej konkurencji każdy medal mistrzostw świata w lekkiej
            > atletyce jest sukcesem.
            Kazdy medal jest sukcesem, to chyba jasne. Ale czy sukcesem nie tak malego kraju
            jest tylko kilka medali? Tak mało ambitni jestesmy?

            Jeżeli Pani/Pan (trudno mi określić płeć po podpisie
            > "rasta") ma wątpliwości co do tego, proszę sobie odpowiedzić na jedno proste
            > pytanie: dlaczego Polska ma zdobywać więcej medali?

            Nie rozumiem pytania.
            Tak jak nie kazdy potrafi rozszyfrować podpis.

            P.S. Marleya dosyć lubie, z przymruzeniem oka..
            • Gość: rasta Re: red. Leniarski IP: *.ar.krakow.pl 26.08.05, 00:15
              dodam jeszcze, ze rozliczanie medalowe jest sensowne co 4 lata na igrzyskach.
            • kawon89 Nie tak maly kraj 28.08.05, 13:23
              Polska - 30. miejsce na swiecie pod wzlegem ludnosci, 68. - powierzchni, 76. -
              dochodu na jednego miesykanca, 21. - liczby medali na MS w LA, 12. - liczby
              punktow na tej samej imprezie.
        • bazyliszek4 Re: red. Leniarski 26.08.05, 01:26
          osiągnięcia Polaków wpisują się w ogólny regres lekkoatletyki europejskiej.
          właściwie pozytywnie startowały tylko dwie ekipy:
          1. Rosja, która stoi głownie kobietami, bo mężczyźni mimo bodajże 5 medali
          naprawdę liczą się już tylko w chodzie.
          2. Francja, dla której medale zdobywali wyłącznie zawodniczki i zawodnicy
          czarnoskórzy.
          Wielka Brytania zdobyła raptem 3 medale, Hiszpania 2, Ukraina i Włochy po 1. 5
          krążków zdobyli Białorusini, ale ja nie ufam sportowcom, którzy trenują i
          startują prawie wyłącznie u siebie w domu a na świecie pokazują się dwa-trzy
          razy w roku jak Kederis.
          problemem jest natomiast to, że nie mamy zawodników wybitnych, jak np. Szwedzi.
          ich lekkoatletyka jest ogólnie słabiutka, ale mają cztery absolutne gwiazdy. i
          nawet jak jedna - Olsson - złapie kontuzję, a druga - Holm - zawiedzie, to dwa
          złote krążki ze strony Kluft i Berqvist mają jak w banku...
          • bazyliszek4 Re: red. Leniarski 26.08.05, 01:32
            zapomniałem jeszcze o Niemcach. oni też ogólnie przędą cienko - jak na swoje
            mozliwości i ambicje (5 medali, tylko 1 złoty), ale mają jeszcze "stary
            zaciąg", jak Dietzsch, Nerius i Mollenbeck. choć oczywiście równać się z nimi
            nie możemy...
      • Gość: Ludwik Re: Królowa w szarej mgle - analiza startu Polakó IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.08.05, 09:21
        Usprawiedliwianie zapasci polskiej LA slabymi wynikami innych krajow
        jest nieporozumieniem.

        W krajach tych warunki do uprawiania sportu masowego sa fantastyczne.
        Boiska, baseny, lodowiska,korty tenisowe, wyciag narciarski - wszystko w
        promieniu 5 km, za darmo lub za mala oplata - tak to wyglada w tych krajach.
        Wykorzystuja to ich mieszkancy.
        Czesto cale rodziny sa zaangazowane w wystepy najmlodszych latorosli.
        Widzialem jak kilkuletnie dzieci rodzice zachecali sa do twardej gry podczas
        ulewy.W Polsce dzieci jedynie przepedza sie z boisk,ktore maja lepsza trawe czy
        bieznie.W Polsce nikt nie jest zainteresowany stworzeniem war. do sportu
        masowego.Sami Polacy maja wrecz wstret do wysilku fizycznego na jaki moze ich
        narazic sport.Nic dziwnego,ze Polacy naleza do najmniej aktywnych fizycznie w
        UE.
        Czy wy tez jestescie jedynie kibicami - teoretykami?
        Czy to wy z taka determinacja wietrzycie swoje rowery na dachu samochodu?
        2 godziny wietrzenia 10 min "jazdy" - to wasz styl?Czy w ten sposob chcecie
        zgubic piwny balon?
        Zacznijcie od siebie,dajcie przyklad mlodszym.
        Wowczas bedzie szansa na poprawe polskiego sportu wyczynowego za 15 lat.



    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka