Forum Sport Sport
ZMIEŃ
    22.11.05, 18:01
    Pytanie do Wszystkich: czy istnieją jakieś oficjalne związkowe piny,
    proporczyki czy inne tego rodzaju badziewie przeznaczone do rozdawania
    przeciwnikom przed meczem? Wiem, że to mało istotny szczegół, ale jednak w
    zeszłym roku czuliśmy się trochę obciachowo wymieniając przeterminowane
    torciki wedlowskie na wypasione piny i inne gadżety... Jeśli nie ma jeszcze
    niczego takiego, to my się chętnie z kimś ściapniemy na zrobienie pinów, które
    nie są bardzo drogie a na pewno przydadzą się wszystkim drużynom wyjeżdżającym
    na zagranicze turnieje.
    Obserwuj wątek
      • takeouter Re: bajery 22.11.05, 19:09
        badziewie... ??? proporczyki Polski to badziewie... ? echhh wykasujcie tego
        posta tej dziewczynki albo znowu wywiąże się burzliwa dyskusja...
        ...obciachowo....
        ...ściapniemy...

        echhh no comment ...:P
        • krosty Sama jestes badziewna!!! 22.11.05, 19:29
          I oczywiscie jestes obciachowa(na maxa)
      • hit_and_roll Re: bajery 23.11.05, 01:13
        cccfrosty Ty się lepiej za granicę nigdzie nie ruszaj, wystarczyło parę zdań na
        forum i już wiadomo że będzie "obciach" że hej!
        • dj_pinball Re: bajery 23.11.05, 09:48
          Forma postu rzeczywiście dość obciachowa ale sama idea warta przemyslenia - bo
          teraz każdy, kto się rusza zagranicę robi piny we własnym zakresie, a co za tym
          idzie co drużyna to inny pin narodowy - można by to ujednolicić.
          • cccfrosty Re: bajery 23.11.05, 12:54
            Brak mi słów... Nie wiem, co jest tak rażącego w użytych przeze mnie
            kolokwializmach, których na tym forum i tak nie brakuje. Słowa "badziewie"
            użyłam w znaczeniu "małe przedmioty", "gadżety", "błyskotki" itp. i miało być to
            sformułowanie żartobliwe, ale jak widać bez używania kretyńskich emotkionów co
            drugie słowo nie sposób już uniknąć nieporozumień.
            Zresztą, jak widzę, rozmowa z tym wspaniałym dżentelmeńskim i przyjaznym
            środowiskiem curlingowym nie ma sensu, bo czegokolwiek bym nie napisała, i tak
            zostanę zaszczuta. A chciałam tylko umożliwić polepszenie wizerunku polskich
            drużyn za granicą... Ręce opadają.
            • takeouter Re: bajery 23.11.05, 13:58
              haha... no comment..
              • zielgora bajery istnieją 23.11.05, 15:47
                istnieją napisze co wiem: zgłaszać sie do Piechowic ;-)

                • cccfrosty Re: bajery istnieją 23.11.05, 17:29
                  Nieszczególnie nam się chce po takim przyjęciu zgłaszać do kogokolwiek. Mam
                  pytanie do takeoutera i hit-and-rolla: raczycie się podpisać własnymi
                  nazwiskami? Domyślam się mniej więcej, kim jesteście, ale jak ktoś mi wrzuca, to
                  chcę go znać imiennie. "krosty" nie komentuję, bo to już ewidentnie jakiś
                  zakompleksiony frustrat.
                  Olga Pieniążek
                  (poprzednie dwa posty napisała Zuz)
            • krosty Re: bajery 23.11.05, 23:09
              Słowa "badziewna" użyłem w znaczeniu "mała dziewczynka","błyskotliwa" itp. i
              miało być to sformułowanie żartobliwe, ale jak widać bez używania kretyńskich
              emotkionów co drugie słowo nie sposób już uniknąć nieporozumień.Rece opadaja!
              • arekmcc Re: bajery 24.11.05, 09:08
                Witam,
                Chcę zabrać merytoryczny głos w dyskusji bez komentowania poprzednich
                wypowiedzi o charakterze emocjonalnym.
                Powiem tylko że według mnie ważniejsza jest treść niż forma. Ale ta ostatnia
                też powinna być adekwatna do okoliczności. Człowiek ubrany w elegancki garnitur
                na plaży wygląda po prostu śmiesznie.

                Idea wręczania drobnych gadżetów drużynie przeciwnej przed meczem wpisuje się w
                to co nazywamy duchem curlingu.
                Jako były aktywny filatelista sam zacząłem kolekcjonować otrzymane piny a
                proporczyki czekają na ścianę w siedzibie związku czy klubu (Aga nie pozwala mi
                ich rozwiesić w mieszkaniu).

                Aby udowodnić że ten temat jest całkiem poważny zacytuję fragment oficjalnego
                informatora WCF, który otrzymaliśmy przed MŚ w curlingu na wózkach (styczeń
                2005):
                „Pins and Badges
                Prior to the commencement of all round-robin games it is customary for each
                team member to exchange with his or her opposite competitor a pin, badge or
                banner representative of his or her club, region or country as a souvenir gift.
                The required supply of these items should be arranged by the team’s National
                Association.”

                W praktyce wygląda to tak że po zakończeniu obu rozgrzewek, drużyny witają się,
                życzą dobrej gry i wręczają sobie „gadżety”. Najczęściej pin federacji i
                proporczyk (czasem z autografami – co też jest dobrym pomysłem bo np. po dwóch
                zupełnie innych imprezach mam dwa identyczne proporczyki)

                Rodzaj „gadżetów” zależy głównie od „sponsora” wyjazdu (klub, federacja…) ale
                również od indywidualnej pomysłowości zawodników. Dla przykładu podam co
                zdarzało nam się otrzymać na różnej rangi zawodach:
                - MŚ na wózkach – Kanada – każdy zawodnik otrzymał: proporczyk specjalnie
                przygotowany na te zawody, „wizytówkę” drużyny z kontaktami do wszystkich
                zawodników, oraz 4 piny (związku, kadry 2005, regionu i flagę kanadyjską).
                Dostaliśmy również maskotę niedźwiadka z flagą kanadyjską. Dodatkowo od
                trenera, którego znałem wcześniej dostałem puszkę łososia.
                - MŚ na wózkach – Szwajcaria – piny, proporczyk z podpisami oraz duuużą
                czekoladę.
                - MŚ na wózkach – Bułgaria – proporczyk, zdjęcie drużyny z podpisami i
                ceramiczną miniaturkę kamienia curlingowego (czysta cepelia i też czeka na
                odpowiednią półkę).
                - ME Mixtów – Szkocja – pin federacji i klubu oraz dla drużyny ozdobna
                miniaturka czarki nazywanej „pucharem przyjaźni”
                - ME Mixtów – Irlandia – pin federacji i zdjęcie drużyny z podpisami oraz
                zestaw upominków (mapa Irlandii, długopis, linijka).
                - Turniej towarzyski – Drużyna która w nazwie miała „ZEWA” – duża paczka
                chusteczek higienicznych wspomnianej firmy.
                - Otwarte Mistrzostwa Czech na wózkach – Dania – chyba skończyły im się piny,
                ponieważ jeden z naszych zawodników zamiast pina dostał koronę duńską (tzn. nie
                na głowę tylko monetę).

                Przed wyjazdem na ME do Sofii federacja nie miała pinów więc sami zrobiliśmy
                zrzutkę i wręczaliśmy przeciwnikom charakterystyczne artykuły spożywcze (o ile
                pamiętam był to torcik wedlowski właśnie i sami pilnowaliśmy aby nie kupić
                przeterminowanego!). Ale już miesiąc później na MŚ na wózkach z własnej
                inicjatywy i dzięki pomocy kilku osób mieliśmy dla każdego zawodnika specjalnie
                zamówione piny (przywieszki na agrafkę) oraz zestaw materiałów o Warszawie (z
                biura promocji turystyki: jakieś mapy, foldery i długopisy).

                Rok temu Paweł z Piechowic wyprodukował pewną liczbę pinów (dokładnie nie wiem
                ile) z napisem „Polish Curling Federation”. Nie wiem też czy dużo mu jeszcze
                zostało, ale na początku roku pytał przedstawicieli klubów czy są
                zainteresowani.
                Media CC zamówiło w sumie 70 sztuk na ME Mixtów, wizytę Szwajcarów w najbliższą
                niedzielę itp.

                Teraz związek powinien wyprodukować nowe „gadżety”, według mnie piny i
                proporczyki z nową nazwą organizacji.
                Na dzisiejszym spotkaniu Zarządu zamierzam podjąć temat „gadżetów” związku aby,
                drużyny które mają zaszczyt reprezentowania nas za granicą nie czuły się gorzej
                z powodu braku „dóbr na wymianę”.

                Wiem też że drużyny jadące do GaPa same chcą zamówić piny.

                Pozdrawiam
                Arek
                • skip_yeti Re: bajery 24.11.05, 18:20
                  A co kraj - to obyczaj, na swedish cup bylismy jedynymi, ktorzy rozdawali
                  cokolwiek...
                  Sprawa pinow i innych "..." (tu prosze wpisac cokolwiek skoro "badziewie" nie
                  odpowiada)jest malo wazna, ale jestem pewien ze druzyna zostaje zapamietana za
                  gre (lepsza lub gorsza), zgodna (lub nie) z duchem curlingu, a nie za brak
                  pinow.
                  Poza tym uwazam, ze piny nie sa konieczne - nasze "badziewne" klubowe naszywki
                  ccc wywolywaly zawsze pozytywne reakcje, a o to przeciez chodzi
                  Koncze, bo ten temat mnie drazni i wam Krzysiu, Macku tez tak radze uczynic.
                  • takeouter Re: bajery 24.11.05, 18:35
                    co do pinów to podjęlismy działania na własną ręke i zrobiliśmy troche na
                    wyjazd do Szwajcarii... teraz może coś na zebraniu wyniknie a jak nie to może
                    znów się postaramy o nie sami.


                    pozdrawiam
                    • ccckb Re: bajery 24.11.05, 19:40
                      Piny rzecz obowiązkowa. W zeszłym roku nie mielismy pinów na ME i zawiedlismy
                      wielu kolekcjonerów, którzy liczyli na łakomy i jeszcze nie znany kąsek z
                      Polski ;-))). Co milsze druzyny dzielą się czekoladkami czy małą "flaszeczką",
                      ale i zdarzyło nam sie raz, że dostałysmy próbki perfum i kremów (na pewno
                      zasługiwały na miano "badziewia" i to od Reprezentacji dużego kraju na ME :-
                      ))))). Z proporczykami historia się nie powiodła ;-))), ale liczą się dobre
                      chęci!!! :-))))

                      Ja jeszcze raz nawołuję, choć to już nudne, prosze Was bez takich komentrzy na
                      forum... bo i po co??? Nazwałabym to konfliktem pokoleń, ale że obie strony są
                      w jednym wieku... :-)))) Nie przesadzajmy... z niczym!
                      Pozdrawiam i z dumą oświadczam, ze Cocktail od roku ma już własne znaczki z
                      którymi chodzą ludzie po świecie,
                      paaaa
                      • zielgora do CCC Cocktail !! 24.11.05, 23:22
                        > z dumą oświadczam, ze Cocktail od roku ma już własne znaczki z
                        > którymi chodzą ludzie po świecie

                        Oświadczam, że ja jeszcze nie mam, ale mam nadziję, że to się zmieni po
                        sobotnich manewrach w Gliwicach ;-)
                        Liczę na to :)
                        ...mimo, iż sie uśmiecham w duchu licze na to ;-))
                        hubert

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka