akkj
30.10.02, 19:19
Witam wszystkich kibicow.
Kilka tygodni temu poddalem w watpliwosc, ze Legia ma w polsce 6,7 mln kibicow, jak napisala
jedna z gazet. Zostalem slusznie zje...chany przez kibicow tej druzyny, ze w to watpie. Macie racje, bije
sie w piersi. Pozwolilem sobie jednak powiedziec �B� i policzylem statystyczna ilosc fanow tej druzyny
w kilku miastach Polski (glownie tam, gdzie sa inne druzyny I-ligowe). Dane o liczbie mieszkancow
(lekko przeze mnie zaokraglone) na podstawie rocznika demograficznego.
Liczba ludnosci w Polsce: 38 mln 700 tysiecy (w tym okolo 1 mln 800 tysiecy ponizej 6 lat, wiec
ich nie nie liczymy). Zostaje okolo 37 mln ludzi. 6,7 mln z tego to okolo 17,5% - tyle jest kibicow Legii
w Polsce wsrod wszystkich ludzi, podkreslam wszystkich, powyzej 6 roku zycia.
Teraz liczby:
Aglomeracja lodzka (Lodz, Zdunska Wola, Pabianice, Zgierz itp) - okolo 1 mln mieszkancow (powyzej
6 roku zycia - caly czas to zalozenie obowiazuje), 17,5% z tego daje nam 175 tysiecy kibicow Legii na
tym obszarze.
Poznan miasto - okolo 560 tysiecy ludzi x 17,5% - prawie 100 tysiecy kibicow Legii (dokladnie: 98
tysiecy)
Aglomeracja katowicka - minimum 1,5 mln mieszkancow x 17,5% = 260 tysiecy kibicow Legii
Wroclaw -620 tysiecy x17,5% = 108,5 tysiaca kibicow Legii
Trojmiasto: (Gdansk, Gdynia, Sopot i pomniejsze) minimum 1mln mieszkancow x 17,5% =175 tysiecy
kibicow Legii
Miasto Krakow - 730 tysiecy x 17.5% = 128 tysiecy kibicow Legii.
Itd, itd, itd...
Aglomeracja warszawska: minimum 2mln ludzi x 17,5% = 350 tysiecy kibicow Legii.
Ufff!!! Zaiste, wyniki sa wspaniale, wprost porazajace.
Nie moge jednak zrozumiec kilku rzeczy: srednia frekwencja na meczu Legii (zawyzona) to okolo 9
tysiecy kibicow. Daje to mniej niz 0,5% globalnej liczby mieszkancow warszawy i okolic. Tymczasem
Barcelona, ktora ma o wiele mniej kibicow (globalnie niz Legia) ma frekwencje (zanizam) 70 tysiecy
na meczu. Stanowi to okolo 2,5% mieszkancow Barcelony i okolic (zakladam, ze mieszka tam okolo 3
mln ludzi). Daje to pieciokrotnie wiecej widzow w proporcji do ilosci mieszkancow, niz w Warszawie.
(Biore tu pod uwage globalna liczbe mieszkancow obu aglomeracji, bo nie mam szacunkow, jaka
jest ilosc kibicow Barcelony w Hiszpanii i nie moge ujac ich procentowo w tym miescie).
Po drugie: intryguja mnie mecze wyjazdowe Legii. Wezmy pobliska Lodz. Po co te kolumny policji
eskortujace kibicow z Warszawy z dworca na stadion? Przeciez np. na Widzew przychodzi 5-7 tysiecy
kibicow. Wobec 175 tysiecy kibicow Legii w Lodzi to nieliczni fani Widzewa powinni byc eskortowani
na stadion przez tysiace policjantow, bo jest ich trzydziesci razy mniej niz kibicow Legii. Moze ktos
powiedziec, ze ci ostatni nie ujawniaja sie na codzien. Ale nie widac ich takze na meczu, gdy
przyjezdza Legia. Przeciez gdyby tylko co dziesiaty z nich przyszedl na stadion Widzewa, to byloby ich
17,5 tysiaca, piec razy wiecej, niz widzewiakow.
Dokladnie to samo dotyczy Slaska, Krakowa, Poznania i innych miast. Czy ktos moze mi to
wytlumaczyc, dlaczego nigdzie nie widac tych setek tysiecy fanow druzyny z Warszawy?
Jezeli ktos ma cos do dodania, to prosze o uwagi, ale bez chamstwa i wymyslania, bo ja nikomu nie
ublizam, porobilem pewne wyliczenia i doszedlem do zaskakujacych konkluzji.
Pozdrawiam wszystkich kibicow.