Gość: zaintrygowana IP: *.tvk.wroc.pl / *.unreg.tvk.wroc.pl 10.01.06, 19:07 A na miejsce Schumachera - Kubica !!!! Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: Kibic Bzdury IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.01.06, 19:13 Jak powazna gazeta moze sie powolywac na Bilda? To kolejna nadinterpretacja pojedynczych zdan rzucanych przez ta czy inna osobe. Pare lat temu odpowiadano o negocjacjach z McLarenem. Teraz Toyota. Schumacher jest bohaterem Ferrari i nie bedzie sie rozmieniac na drobne. Jezeli odejdzie, to na dobre. Jezeli zostanie, to tylko w Scuderii. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: loża Re: Bzdury IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.01.06, 20:36 Kibic, co Ty się znasz na zabijaniu :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Fan Montoyi Re: Bzdury IP: *.crowley.pl 10.01.06, 21:05 Mysle ze niemasz racji ,Szumi kocha to co robi ma dopiero 37 lat ,a Nigel Mansel miał 39 kiedy zdobył tytuł,mysle ze oprucz duzej kasy moze zdopindować go do przejscia do toyoty ,to ze oni zrobili spory postep ,a przed nami rok udoskonalen ,wiemy jak ambitni są japońce. wiemu ze to obciach ze japonce mają coraz lepsze ayta od tradycyjnych zespołw europejskich ,ale moze to nas zdopinguje Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kibic Re: Bzdury IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.01.06, 21:37 Teza ze gdzies przejdzie wymaga zalozenia, ze bedzie sie chcial jeszcze scigac, a Ferrari nie przedluzy z nim kontraktu. To jest dla mnie absolutnie niewyobrazalne. Dlatego nie wierze, ze kiedys usiadzie w Toyocie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: LoRd QulaG no nie wiem... IP: *.nat.student.pw.edu.pl 10.01.06, 23:48 > Teza ze gdzies przejdzie wymaga zalozenia, ze bedzie sie chcial jeszcze scigac, > a Ferrari nie przedluzy z nim kontraktu. To jest dla mnie absolutnie niewyobra > zalne. Dlatego nie wierze, ze kiedys usiadzie w Toyocie Dla mnie jest to wyobrażalne, nawet bardzo gdyż: 1. Schumacher za rok może już nie być najszybszym kierowcą w F1 więc Ferrari może będzie wolało Raikkonena na jego miejsce - ja bym wolał :) - więc nie zakładaj że koniecznie będą chcieli przedłużać kontrakt... F1 to biznes, tu nie ma miejsca na sentymenty i jeżeli po 10 latach Ferrari zechce odświeżyć skład to to zrobi... jak dla mnie byłoby to całkiem logiczne... 2. Schumacher mówił ostatnio, że jeżeli Ferrari nie będzie konkurencyjne to zakończy karierę... Ale stwierdził też, że pierwszy raz od dawna pała żądzą rewanżu na Alonso i Raikkonenie - można z tego wnioskować, że jeżeli Ferrari w 2006 nie będzie najszybsze Michael z niego odejdzie - i to nie na emeryturę ale do innego (czyt. lepszego) teamu, jakim może być Toyota (czuję że w tym roku będzie już w samym czubie stawki...) - przecież nadal może pałać żądzą rewanżu i chęcia walki o kolejny tytuł MŚ 3. Schumi znany jest ze swej miłości do pieniędzy, a Toyota z wydawania sporych sumek na F1 - no i byłby to wspaniały krok marketingowy japończyków :) 4. Michael mógłby w końcu spełnić swoje marzenie i jeździć w jednym teamie z bratem Ralfem - to by dopiero było! :) Jak widać powodów do wysnucia takiej hipotezy jest sporo, ale to tylko gdybania... jak dla mnie prędzej Michael trafi do Red Bulla bo też mogą za rok być już bardzo mocni (Newey!) i będą potrzebować gwiazdy :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jak żenujacy spektakl pt: gp usa to nie zwycięstwo! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.01.06, 19:43 bb Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Fan Montoyi Re: żenujacy spektakl pt: gp usa to nie zwycięstw IP: *.crowley.pl 10.01.06, 21:00 Niezgadzam sie z toba gdyby okazało się ze bridgestony są wadliwe to wątpie czy te 7 teamow zrezygnowałoby z walki moze to i kiepskie zwyciestwo ,ale jest juz na zawsze w histori tego sportu Odpowiedz Link Zgłoś
tmkmk Re: żenujacy spektakl pt: gp usa to nie zwycięstw 10.01.06, 21:02 zenujace bylo wycofanie sie calej reszty, dzieki temu na kolejne 15 lat f1 bedzie w usa out.. poza tym to nie schumacher decydowal czy jechac czy nie, decyzje dostal z gory.. ferrari nie zamierza wystawiac w kolejnym roku nowego modelu, wiec technologicznie znow beda z tylu, schumacher wie ze szans na zwyciestwo miec nie bedzie, dlatego jest calkiem prawdopodobne ze odejdzie.. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: stary qfvfq Re: żenujacy spektakl pt: gp usa to nie zwycięstw IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.01.06, 22:02 Amatorzy, ale glupstwa piszecie Decyzje o jezdzie w Indy podejmowal Schumi i to bylo pod haslem 'kasa misiu kasa' Bridgestony nie sa wadliwe, poza tym od tego sezonu wraca wymiana opon, gdzie podobno Bridge byl lepsze MS lubi jezdzic, ale tylko wygrywajac, moze zakonczyc kariere za rok i pewnie tam zrobi Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kibic Re: żenujacy spektakl pt: gp usa to nie zwycięstw IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.01.06, 22:10 Zmusil tez do startu Minardi i Jordana. Bridgestone'y byly do kitu przez caly sezon. A w pierwszych GP wrecz nie nadawaly sie do jazdy po 1/3 dystansu. I jakos to nikogo nie obchodzilo. Renault i McLaren stukaly punkty, slusznie zakladajac, ze problem Ferrari z dostawca opon jest tylko i wylacznie zmartwieniem tej stajni. No ale po odwroceniu sie sytuacji zrobil sie wielki krzyk, bo przeciez zle Ferrari powinno okazac solidarnosc z ekipami, ktore i tak byly poza zasiegiem w perspektywie calego sezonu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: vince Re: Schumacher odchodzi z Ferrari? IP: 172.25.251.* / *.ems-t.ca 10.01.06, 20:58 kiedys odjedzie, ale nie przed koncem przyszlego sezonu. Wlasnie zrobil najlepszy czas na Jerez w intermediate 2.4 l V8, sporo szybszy od limited V10 Renault prowadzonego przez Alonso. A Wyborcza zapomniala dodac ze Webber wycenil szanse przejscia do Toyoty na nie wyzej niz 1%. Tak ze nie ma sie czym podniecac. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: andre Re: Schumacher odchodzi z Ferrari? IP: *.bredband.comhem.se 10.01.06, 21:21 dlatego taka bezkrytyczna informacja zatraca manipulacją ze strony GW. Schumi przejdzie do histori jako największy obok Senny , Fangio i może Prosta dlatego nie ma powodów do rozmieniania swoich sukcesów na drobne. Odpowiedz Link Zgłoś