Gość: nik
IP: 209.187.169.*
13.10.01, 16:18
Jeszcze nie widziałem walki, ale jestem przekonany, że przeciwnik Tysona
zostanie znokautowany do 3. rundy, w pięknie wyreżyserowanym stylu.
Tak jak miało to być z Gołotą. Tyson patrzył na Gołotę zdziwiony i z wyrzutem,
że jeszcze stoi, gdy umowa była inna. Gołota musiał przegrać, ale wolał się
poddać z przekory.
Do walki przecież długo nie mogło dojść. "Negocjacje" trwały długo.
Tyson jest już tylko dobry na kelnerów. Dlatego muszą ustawiać mu walki.
Może przynajmniej Lewis nie pójdzie na układy. Nie ten typ człowieka.