Gość: michu
IP: *.internetdsl.tpnet.pl
05.02.03, 13:05
Dla wtajemniczonych sprawa jest dosyć prosta, gdy Energopol zwlekał z zapłatą
pierwszej raty ( co w dziesiejszych czasach zdarza się dużym firmom nawet tym
bogatym ), do Dziurowicza zgłosiło się Zagłębie L. proponując za
Gajtkowskiego sume ustaloną z Lechem ale płatna z góry. Dziurowicz tak się
podniecił, że zaczął czynić podchody jakby tu zerwać umowę z Lechem. Wynik
jest taki, że jest wielce prawdopodobne iż Gajtkowski może nie pograć w
żadnym zespole w najblizszym czasie. Pieniądze przewracają niektórym w
głowach, dosłownie.