Forum Sport Sport
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Brawo Landis, ale wierzę w Pereiro

    IP: *.czestochowa.agora.pl 20.07.06, 17:32
    Amerykanin na TdF pokazał dzisiaj wielką klasę, ale Hiszpan sensacyjnie
    dobrze jedzie w górach, a jest jeszcze Sastre. Zapowiada się fascynująca
    końcówka wyścigu, a mówiono, że bez Armstronga i Ullricha będzie nudno.
    Obserwuj wątek
      • deana Re: Brawo Landis, ale wierzę w Pereiro 20.07.06, 17:56
        I jak tu nie kochać TdF...:))Nie wierzę niestety w Pereiro,ale bardzo chcę aby
        wygrał(to by dopiero była afera!).Landis wygra jazdę na czas,więc jedyna
        nadzieja w jutrzejszym etapie.Go Pereiro i go (za rok) Basso!!!!
      • Gość: Y_Sam Re: Brawo Landis, ale wierzę w Pereiro IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.07.06, 18:42
        Jeśli jutro Landis nie da się odczepić na tych pagórkach to na 90% wygra wyścig.
        Na 57 kilometrach czasówki ogra obu Hiszpanów o 2-3 minuty, natomiast 10% szans
        daję Kloedenowi - dobry czasowiec, ale 2 minuty do Landisa cięzko będzie nadrobić.

        P.S. Cholerka, nie mogłem dziś oglądać TdF - jak to się stało że dali Landisowi
        odjechać na taki dystans?
        • deana Re: Brawo Landis, ale wierzę w Pereiro 20.07.06, 19:08
          On odjechał tak wcześnie(było jeszcze sto parenaście czy więcej km do mety),że
          nikt nie wierzył po prostu,że odjedzie daleko.Sastre,Pereiro,Kloden i reszta
          "wzruszyli ramionami" i jechali dalej jak gdyby nigdy nic.Nawet ja sobie
          pomyślałam,że Landisowi chyba ten upał zawrócił w głowie.I zaczęło być gorąco
          gdy było już 40km do mety a przewaga Landisa nadal ogromna.Super był i dziś,i
          wczoraj etap.Vive le tour!
          • Gość: Y_Sam Re: Brawo Landis, ale wierzę w Pereiro IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.07.06, 19:22
            Oni przecież są co chwila informowani jaką przewagę ma uciekinier. Powinni
            pogonić robotnicy Sastra i Perreira (w końcu hiszpańska koalicja ;-)) Ale pewnie
            jedni oglądali się na drugich i w ten sposób wyścig jest prawie rozstrzygnięty.
            A pomyśleć że jeszcze wczoraj wszyscy Landisa skreślili...
      • forumowicz_pospolity Re: Brawo Landis, ale wierzę w Pereiro 20.07.06, 19:20
        Landis to jest fajter nad fajtery:)

        powinien to wygrać
        • grauko Re: Brawo Landis, ale wierzę w Pereiro 20.07.06, 19:46
          Landis da im popalić na sobotniej czasówce :). A myślałem, że 1 miejsce zajmie
          kolarz z team'u CSC.
      • Gość: Ludwik Re: Brawo Landis IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.07.06, 21:59
        Landis zdeklasowal dzisiaj rywali.
        Pereiro i Sastre musza jutro atakowac.To ich ostatnia szansa.
        Skazani sa jednak na porazke bo sa za slabi.

        Wczorajsza wygrana Rasmussena byla w kiepskim stylu z uwagi na (srednia tylko
        32,5k/h) podczas gdy Landis jechal dzisiaj 37,2k/h.Nic dziwnego,ze wszyscy
        pekli.
        Landis na czasowce zdeklasuje rywali.
        Wygra w stylu Grega Lemonda,ktory na ostatniej czasowce odrobil straty do
        Fignion'a.To bylo w latach 80tych.

        • Gość: Y_Sam Re: Brawo Landis IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.07.06, 22:09
          > Wczorajsza wygrana Rasmussena byla w kiepskim stylu z uwagi na (srednia tylko
          > 32,5k/h) podczas gdy Landis jechal dzisiaj 37,2k/h.Nic dziwnego,ze wszyscy
          > pekli.

          Weź po uwagę, że dziś nie musieli wjeżdżać na Gallibier, najwyższe wzniesienie z
          dziesiejszego etapu było niższe o ok 1000m od wczorajszych. Landis miał po
          prostu niesłychanego farta, bo wśród goniących jedni oglądali się na drugich kto
          ma zacząć ścigać. A najbardziej stracił na tym paradoksalnie Kloeden - bo tylko
          on w czasówce mógł zagrozić Landisowi, a tak to dwóch minut raczej nie odrobi :-(
          • forumowicz_pospolity Re: Brawo Landis 20.07.06, 22:23
            Gość portalu: Y_Sam napisał(a):

            > > Wczorajsza wygrana Rasmussena byla w kiepskim stylu z uwagi na (srednia t
            > ylko
            > > 32,5k/h) podczas gdy Landis jechal dzisiaj 37,2k/h.Nic dziwnego,ze wszysc
            > y
            > > pekli.
            >
            > Weź po uwagę, że dziś nie musieli wjeżdżać na Gallibier, najwyższe
            wzniesienie
            > z
            > dziesiejszego etapu było niższe o ok 1000m od wczorajszych. Landis miał po
            > prostu niesłychanego farta, bo wśród goniących jedni oglądali się na drugich
            kt
            > o
            > ma zacząć ścigać.

            bez przesady z tym fartem
            narzucił takie tempo że nikt nie wytrzymał a jak się zabrali do roboty przy 9
            minutach straty to zbili tylko do 5-7 mimo grupowej roboty
            to oznacza że Landis po prostu był za mocny
            chcieć gonić nie zawsze oznacza móc


            A najbardziej stracił na tym paradoksalnie Kloeden - bo tylko
            > on w czasówce mógł zagrozić Landisowi, a tak to dwóch minut raczej nie
            odrobi :
            > -(

            Kloden dzisiaj ledwo dojechał
            jakby go Sinkiewicz nie docholował to wogole by dziś pogrzebał szanse na
            cokolwiek
            ale i tak moze byc co najzwyzej 2-3 bo Landisowi nie da rady na czas przy takiej
            stracie

            chyba ze jutro sie jeszcze coś zaskakującego wydarzy, ale Landis wyglądał dziś
            na bardzo mocnego i nie bardzo zmęczonego po zwycięstwie
          • ph29 Re: Brawo Landis 21.07.06, 08:09
            Weź po uwagę, że dziś nie musieli wjeżdżać na Gallibier, najwyższe wzniesienie
            > z dziesiejszego etapu było niższe o ok 1000m od wczorajszych. Landis miał po
            prostu niesłychanego farta, bo wśród goniących jedni oglądali się na drugich
            ktoma zacząć ścigać.

            To się nie nazywa fart, tylko umiejętne zaskoczenie przeciwnika. Natomiast ja
            się zastanawiam, czy nie ma jakiegoś cichego układu między grupami Landisa i
            Pereiro. Na etapie, gdy poszła ta słynna ucieczka na 30 minut, Phonak w ogóle
            jej nie gonił. Przedwczoraj CdE w ogóle nie atakowali Landisa, mimo że jego
            słabość była oczywista. Wczoraj znowu go nie ścigali i nim inne grupy się
            zorientowały, przewaga wynosiła dziewięć minut.
      • Gość: Ludwik Re: Brawo Landis, ale wierzę w Pereiro IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.07.06, 11:21
        Powracajac do Rasmussena.Dlaczego Rasmussen osiagnal jedynie sr 32k/h podczas
        ucieczki, ktora zakonczyla sie jego zwyciestwem?
        Rasmussen majac nogi kurczaka nie moze generowac mocy taka jaka dysponuje
        Landis.Stad taka przepasc miedzy Landisem a Rasmussenem i innymi zawodnikami.

        Landis podczas calego podjazdu pod Joux-Plane generowal moc 366W-420W.Na Euro
        Sport pokazano raz zolty komputerek zamontowany na kierownicy Landisa podczas
        podjazdu Joux-Plane.To byl Powertap.
        Mozna bylo odczytac tam moc 360W.
        Na amerykanskim OLN zblizen na Landisa Powertap bylo wiele.Moc Landisa zostala
        tam udokumentowana.
        Landis jechal silowo,co wymaga niezwyklej sily i wytrzymalosci.W takim stylu
        jezdzil wielki Eddy M i wszyscy go nasladowali.
        Obecnie bezmyslnie wszyscy nasladuja styl Armstronga.
        Pereiro i Sastre jechali ladniej, plynniej ale wolniej.

        Nie wiem czy ktos z was potrafi generowac moc 400W dluzej niz 2 min.
        Ja pociagne przy 400W 20 min co przy wadze 63kg pozwala osiagac niezla predkosc
        oraz gubic sprinterow na podjazdach.W sprintach jestem slaby bo osiagam jedynie
        60km/h.Tutaj potrzebne jest min 65km/h lub 70km/h co osiaga sie majac taka moc
        jaka dysponuje Boonen(1700W).Dlatego wiem o czym mowie.

        Ostatnio podczas 100km treningu na powrotnych 50km zdechlem tak jak Landis.
        Zabralem jedynie 1 bidon wody,poniewaz pierwotnie planowalem krotsza jazde.
        32C upal i przeciwny wiatr 30km/h zalatwil mnie ale caly czas mimo to szedlem
        rowno pod wiatr 30k/h.
        Wyglada na to,ze Landis nie chcial mowic o szczegolach,dlaczego spuchl
        na poprzednim etapie.Kazdy wie co sie stalo i jaka byla tego przyczyna.

        • ph29 Re: Brawo Landis, ale wierzę w Pereiro 21.07.06, 11:52
          Gość portalu: Ludwik napisał(a):

          > Powracajac do Rasmussena.Dlaczego Rasmussen osiagnal jedynie sr 32k/h podczas
          > ucieczki, ktora zakonczyla sie jego zwyciestwem?

          Może choćby dlatego, że profile tych etapów były nieporównywalne? W środę był
          ostry podjazd właściwie od początku i meta na górze. Wczoraj do mety był zjazd,
          pierwsze kilkadziesiąt kilometrów płaskie i podjazdy jednak łatwiejsze. Ale co
          tam, Ty masz już gotową teorię.
        • Gość: er Re: Brawo Landis, ale wierzę w Pereiro IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.07.06, 12:26
          pomierzyłeś cały peleton?!? 1700W - Jezusie nazareński. Toć to potwór.
          Landis wyciągnał wnioski z poprzedniego etapui kiedy nie miał mu kto bidonów
          dowozić (jechał w grupie i jakoś nie bardzo to zjeżdżanie do wozu było możliwe.
          Nas mistrz korzeniowski tak załatwiał rywali na olimpiadach - jakby miał sikawkę
          i wóz strażacki to ciągle by sie lał. Nic dziwnego - z potm wydalasz
          mikroelementy a tym samym skracasz swój sportowy żywot na etapie. Landis co
          chwile lał i lał w końcu mu bidonów w samochodzie zabrakło. mało za to jadł bo i
          nie było za bardzo gdzie (zjazd - podjazd i tak w kółko).
          Kloeden dla mnie to przeciętny kolarz któremu armstrong pozwolił stanąć na pudle
          w 2004. gdyby nie jeździł dobrze na czas to nikt by sobie nim głowy nie
          zawracał. W dodatku przechwalał się z typową dla siebie butą "jestem w stanie
          wygrać Tour" , "ktoś niepotrzebnie sprezentował pereiro żółtą koszulkę". No to
          pytam sie panie kloeden ile razy byłeś Pan na mecie przed pereiro? Raz - pod Alp
          d'huez a w każdym innym nie otrafiłeś zgubić tego ponoć slabego kolarza.
          A już wczoraj jazda tmobile zakrawała na farsę. Może kloeden teraz powie ze ktoś
          sprezentował Landisowi żółta koszulkę w Paryżu? Trzeba jechac panie kloeden...
          jechac trzeba.
          • Gość: Ludwik Boonen 1600 W in 2005 , 1700 W in 2006 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.07.06, 21:46
            www.cyclingnews.com/news.php?id=news/2005/dec05/dec30news
            Artykul o aktualnej mocy Boonena byl takze w cyclingnews w tym miesiacu.
            Torowcy,(mistrzowie olimpijscy/swiata) dysponuja moca rzedu 2200W.

            Nadal stawiam na Landisa.
            Obawiam sie jedynie czy zakrety beda bez niespodzianek.
            Landis powinien nadrobic nad groznymi rywalami 4-5 min.
            • deana Ech. 22.07.06, 18:53
              Landis zasłużył na zwycięstwo,ale szkoda że wygrał.Ciekawiej by było gdyby żółtą
              koszulkę "donosił" Pereiro.Ale Oscar i tak się super spisał.Martwiłam się,że
              Basso nie ma na tym TdF i nie będę miała komu kibicować,ale dobrze się
              stało-Pereiro zyskał 1 fankę więcej:)Jutro jeszcze jeden etap-nie będzie żadnych
              niespodzianek ale z przyjemnością pewnie obejrzymy.Pozdrawiam fanów kolarstwa:)
              • Gość: szcz Re: Brawo Pereiro, ale Landis był wielki IP: *.czestochowa.agora.pl 24.07.06, 17:37
                Hiszpan pojechał w sobotę chyba najlepszą czasówkę w życiu,
                ale nie dał rady. Mimo wszystko Landis zasłuzył na zwycięstwo.
        • Gość: Y_Sam Re: Brawo Landis, ale wierzę w Pereiro IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.07.06, 19:13
          > Nie wiem czy ktos z was potrafi generowac moc 400W dluzej niz 2 min.
          > Ja pociagne przy 400W 20 min co przy wadze 63kg pozwala osiagac niezla predkosc
          > oraz gubic sprinterow na podjazdach.W sprintach jestem slaby bo osiagam jedynie
          > 60km/h.Tutaj potrzebne jest min 65km/h lub 70km/h co osiaga sie majac taka moc
          > jaka dysponuje Boonen(1700W).Dlatego wiem o czym mowie.

          O! Grasz w cycling na playstation? ;-)
    Inne wątki na temat:

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka