Forum Sport Sport
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Rafał Stec: Obalić siatkarskich cinkciarzy

    20.11.06, 23:19
    Może uczyli się od naszych działaczy?
    Chat
    Obserwuj wątek
      • rafczerwo Re: Rafał Stec: Obalić siatkarskich cinkciarzy 20.11.06, 23:45
        Pewnie zobaczyli co się dzieje w PZPN i PZHL,a potem to już wystarczyło
        przenieśc to na teren siatkówki i mamy meksykańskiego dyktatora. Fakt, zrobił
        wiele dobrego, ale...22 lata plus kolejne 4 tego samego mogą spowodowac, że zbyt
        uwierzy w swoje "wizje". No i mamy "małe punkty", "dzikie karty" i organizowanie
        imprez tam, gdzie są pieniądze. To już wolę zasadę FIFA o organizacji MŚ co 4
        lata na innym kontynencie. W ten sposób Polacy nigdy nie zorganizują MŚ w
        siatkówce, bo Japończycy wszystko kupią za jeny :(
      • a.adas Rafał Stec: Obalić siatkarskich cinkciarzy 20.11.06, 23:48
        warto by jednak przypomnieć, że akurat w Polsce nikt z wyrzucenia Koreańczyków
        nie robił tragedii... już nie wymagam, zeby przypomnieć - dlaczego
      • Gość: cynthian Temat do gębokich rozmyśleń....Analiza Kibica >> IP: 82.160.221.* 21.11.06, 01:02
        Najbardziej zaskakujące jest to, że o czymś tak skandalicznym, ani się dużo nie
        mówi, ani nie piszę, Pan Stec jest wyjątkiem, gdzie inni najczęściej zadowalają
        się pisaniem peanów na temat rozwałki jaką nasza reprezentacja zafundowała
        Egiptowi...zresztą dziennikarze to najmniejszy problem, bo właściwie czemu niby
        najmocniejsze federacje nie skrzykną się i nie zbuntują przeciwko idiotycznym
        lokalizacją turniejów,zwłaszcza u kobiet(azerbejdzan!!), przeciwko zmienianym
        zasadą rywalizacji, przeciwko ewidentnemu kluczowi dobierania reprezentacji,typu
        "bo moja" ,przeciwko rządzeniu federacją przez ludzi z krajów o siatkówce na
        poziomie zabawy "w piłkę i siatkę". A ja tylko piszę o tym co widzę oglądając
        mecze Polskiej reprezentacji,nawet pewnie nie wyobrażając sobie ile tego syfu
        jest ukrytego/zakamuflowanego w organizacji. Nie protestują, bo główni działacze
        tych federacji mają,powiedziałbym, wręcz mafijne układy z żelazną władzą, czego
        doskonałym przykładem był prezes Biesiada,który ,dopóki był Prezesem,mógł
        "załatwić"!!(sic!) co jakiś czas jakiś turniej czy Final four. A ,że przeciętny
        człowiek nie interesuje się siatkówką na poziomie działaczowskim(vide pilka
        nozna gdzie wszyscy znają prezesa Listka,słyszą o kolejnych aresztowaniach
        sędziów itp.) to nie ma protestów większych ani oznak niezadowolenia,przecież
        Polska gra dobrze,potrafi wygrać nawet z Brazylią a kobiety zdobyły medal czyli
        wszystko w porządku. Działacze,ci najwięksi czują się więc pewni,są w stanie
        spokojnie utrzymywać swoich podwładnych kamartów z krajowych federacji...tylko
        kiedyś kurek z krajów takich jak japonia gdzie siatka nie jest traktowana jakoś
        poważnie,raczej jako chwilowa facynacja, zostanie zakręcony i nagle odkryjemy,że
        stary kontynent został na tyle zaniedbany,że ligi jakoś sobie grają,z stabilnym
        słabym zainteresowaniem,natomiast mecze/turnieje reprezentacji będą raczej
        przypominać błagania o eutanazje niż boje o chwałę,glorię i pieniądze...

        Może fachowe pisma mówią inaczej może eksperci wiedzą lepiej,ja dokonałem moich
        obserwacji na podstawie siatkówki reprezentacyjnej i dokonywanych w związku z
        nią decyzji...jedno pytanie czy w innych krajach też panuje takie przyzwolenie
        na działanie związku siatkówki jak w Polsce?(nawet nie tego co szanowni
        "związkowcy" mówili o A.Niemczyku)...bo jeśli tak to już niedługo siatkówka
        zapadnie się z hukiem pod własnym cięzarem...

        cynthian
      • Gość: Ptaszek na uwięzi Mafia z Acostą na czele IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.11.06, 01:03
        Breżniew siatkówki robił co chciał. Wszyscy potulni jak barany, przyzwyczaili
        się przez lata. Czas najwyższy na bunt i obalenie pierwszego sekretarza siatki
        i jego chorych metod rządzenia. Głupota goni głupotę. To już nie jest męczące,
        ani niesmaczne, tylko po prostu niestrawne.
        • Gość: je Re: Mafia z Acostą na czele IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.11.06, 09:34
          mimo wszystko ten mafioso ma jednak pewne zasługi - komercyjny turniej LŚ
          bardzo podniósł popularność siatkówki. Wszystko ma dwie strony - takie
          cinkciarskie podejście z jednej strony wydaje się niesportowe, z drugiej
          [popularyzuje jednak tę siatkówkę i przynosi kasę.
      • Gość: xyz Rafał Stec: Obalić siatkarskich cinkciarzy IP: *.dsl.bell.ca 21.11.06, 03:24
        ja nie wiem czemu tu sie dziwic? tak jest na kazdych imprezach sportowych i
        tzw. goscinnosc gospodarzy polega na tym,aby przed wlasna publika zloic gosciom
        skore
      • olias Rafał Stec: Obalić siatkarskich cinkciarzy 21.11.06, 07:21
        kilka lat temu próbowali zrobić rewolucję chyba Argentyńczycy. Wciążnie
        rozumiem jakim cudem żadna z silnych ekip europejskich nie zrobiła nic poza
        gęganiem.
        • gregorz Re: Rafał Stec: Obalić siatkarskich cinkciarzy 21.11.06, 07:41
          Widac kazdemu tak dobrze, Acosta odpala procencik i sie zyje jak w raju. Swoja
          droga to te mecze w japoni to porazka wszystkie mecze rano, albo jeszcze w
          nocy. Chybaby trzeba urlop brac.
          • Gość: czytelnik Re: Rafał Stec: Obalić siatkarskich cinkciarzy IP: 202.124.176.* 21.11.06, 08:00
            Odnosnie artykulu o British Airways. Niech sobie wloza to w d
      • Gość: Jacek Rafał Stec: Obalić siatkarskich cinkciarzy IP: 24.86.210.* 21.11.06, 08:26
        > przywołując choćby regulaminową nowinkę, by w tabelach stosunek małych punktów
        > przedkładać nad stosunek setów, co sprawia, że czasem lepiej wygrać 3:2 niż
        > 3:0.

        Mocno zmeczony jestem, ale chyba klania sie tu arytmetyka rodem z podstawowki i
        zdrowy rozsadek.
        Dajmy na to ze bylo 2:0 w setach i mamy stosunek malych punktow X do Y i
        oczywiscie X > Y. Wedlug strategi red. Steca przegrywamy 1 set w stosunku A do B
        no i oczywiscie A < B. Czy mozliwe jest abysmy poprawili swoj stosunek malych
        punktow, czyli czy mozliwym jest aby X/Y < (X+A) / (Y+B)?

        Otoz nie bo wowczas po przeksztalceniu dostalibysmy X(Y+B) < (X+A)Y
        co dalej daje nam XB < AY
        To ostatnie jest oczywiscie nie mozliwe bo wiemy ze X > Y i B > A.

        Slowem bzdura. Przegrywanie setow nigdy nie polepszy nam stosunku malych
        punktow. Natomiast uzywanie ich w klasyfikcji jest rzeczywiscie pomyslem dziwacznym.

        Jacek
        • Gość: che Re: Rafał Stec: Obalić siatkarskich cinkciarzy IP: 195.42.249.* 21.11.06, 08:33
          Z Ciebie chyba Placek, nie Jacek... 26-24 26-24 26-24 i 26-24 26-24 12-25 12-25
          26-24 i co Placek ???
          • Gość: Jacek Re: Rafał Stec: Obalić siatkarskich cinkciarzy IP: 24.86.210.* 21.11.06, 08:42
            ????

            26-24 26-24 26-24 daje nam stosunek malych punktow 78 do 72 czyli ~1.084

            26-24 26-24 26-24 12-25 12-25 26-24 daje nam 106 do 132 czyli ~0.803

            Z tego co pamietam to 1.084 jest wieksze od 0.803.

            Jacek
            • Gość: Jacek Re: Rafał Stec: Obalić siatkarskich cinkciarzy IP: 24.86.210.* 21.11.06, 08:47
              Chyba ze porownuja dwie druzyny wylacznie na podstawie zdobytych malych punktow
              (ja zalozylem, ze porownuja stosunek maluch puntkow zdobyytch do straconych
              jednej druzyny z analogicznym stosunkiem dla drugiej druzyny) Nie bylo to jasne
              z tekstu. Byloby to wtedy takie kretynstwo ze nie miesci sie po prostu w mojej
              wyobrazni.

              Jacek
              • aeniman Re: Rafał Stec: Obalić siatkarskich cinkciarzy 21.11.06, 09:04
                Nie, jest tak jak myślisz. A odnośnie tego, że lepiej może być wygrać 3-2 niż
                3-0 (choć nie wierzę, że ktokolwiek próbowałby tak robić), oto przykład:
                25-23 25-23 25-23 - daje nam to stosunek 1.087
                25-23 25-23 23-25 23-25 15-6 ;) - stosunek 1.088

                Tylko teoretycznie może to przynieść korzyści.
                • Gość: Roy Re: Rafał Stec: Obalić siatkarskich cinkciarzy IP: *.europarl.eu.int 21.11.06, 09:14
                  Z tego co sobie przypominam, na jednym z turniei probowala to wykorzystac nawet
                  polska druzyna, z czym Lozano sie nie kryl, przy okazji ostro krytykujac tak
                  idiotyczny system. W kazdym razie plan im nie wyszedl i Polska odpadla...

                  pozdr
                • Gość: Ex Re: Rafał Stec: Obalić siatkarskich cinkciarzy IP: *.pke.pl 21.11.06, 09:23
                  Do kuriozalnych sytuacji może dochodzić zwłaszcza w meczach ostatniej kolejki,
                  czy to pierwszej, czy drugiej fazy.

                  Może się bowiem zdarzyć tak, że obu zespołom będzie zależało na przegraniu
                  seta. Załóżmy, że jest 2:1 dla zespołu A i w 4 secie 23:23. Pomimo zwycięstwa
                  3:1 w setach drużyna A ma gorszy współczynnik niż drużyna B. I co dalej? Ano
                  to, że zespół A musi przegrać tego seta i o poprawę współczynika walczyć w tie-
                  breaku, natomiast drużyna B jest pewna awansu, czy też lepszego miejsca w
                  grupie i chce przegrać 1:3 niż ryzykowac tie-break, w którym może przegrać np.
                  5:15 i wtedy mieć gorszy współczynnik niż zespół A.

                  W takiej sytuacji, oczywiście zakładając, że obie drużyny mają statystyków,
                  którzy liczą wszystkie punkty na bieżąco - to już jednak norma w poważnej
                  siatkówce, więc takie założenie jest pewne - może się wydarzyć, że we
                  wspomnianym 4 secie będzie trwał festiwal zepsutych zagrywek po to, aby jak
                  najszybciej przegrać tego seta. A jeśli oba zespoły będą równie nieustępliwe,
                  to mecz będzie trwał w nieskończoność, albo do momentu, w którym ktoś
                  się "pomyli" i odda dobry serwis.
                  • Gość: Jacek Re: Rafał Stec: Obalić siatkarskich cinkciarzy IP: 24.86.210.* 21.11.06, 09:27
                    Ciekawy scenariusz. Dowodzi to ze siatkowka to sport dla ludzi inteligentnych,

                    J.
                    • Gość: je Re: Rafał Stec: Obalić siatkarskich cinkciarzy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.11.06, 09:39
                      te dyskusje to już były przy okazji pucharów europejskich, kiedy to na meczu
                      rewanżowym siedzieli kolesie z kalkulatorami. Ale w pucharach to zmienili.
                • Gość: Jacek Re: Rafał Stec: Obalić siatkarskich cinkciarzy IP: 24.86.210.* 21.11.06, 09:25
                  Dzieki, faktycznie jestem zaspany (u mnie sporo po polnocy). Nie pomyslalem, ze
                  przegranie setu faktycznie zawsze pogorszy nam stosunek malych punktow do duzych
                  ale daje okazje na rozegranie jeszcze jednego seta i mozliwa wysoka wygrana,
                  ktora zrekompensuje przegranego seta z nawiazka. Tyle, ze do tego trzeba
                  najpierw ledwie wygrac sety, potem ledwie przegrac i na koniec wygrac wysoko.
                  Rzeczywiscie tylko teoretyczna mozliwosc.

                  Mysle ze w wiekszosci przypadkow taki wspolczynnik lepiej pokazuje dominacje
                  druzyny niz liczba wygranych setow i pewnie o to chodzilo pomyslodawcom. Chyba
                  nie ma co sie eksctowac, w mundialu tez teoretycznie (po wyczerpaniu wszystkich
                  innych mozliwosci) o awansie decyduje rzut moneta. Szanse na to kontorwersyjne
                  rozstrzygniecie sa jednak minimalne, podobnie chyba jest tutaj.

                  Dzieki jeszcze raz i pozdrawiam,

                  Jacek

                  • Gość: je Re: Rafał Stec: Obalić siatkarskich cinkciarzy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.11.06, 09:42
                    nie są wcale takie minimalne i kto wie - możliwe, ze będziemy ten stosunek
                    małych punktów (znowu) liczyć - jeśli wygramy z Serbią i przegramy z Rosją.
                    Przeciez już w LŚ przegraliśmy małymi punktami z Serbia.
                    • Gość: Jacek Re: Rafał Stec: Obalić siatkarskich cinkciarzy IP: 24.86.210.* 21.11.06, 10:29
                      Bardziej mi chodzilo o to, ze szanse na to aby ktos celowo przegrywal sety sa
                      minimalne. Nie mniej na siatkowce znam sie slabo, wiec moge sie mylic

                      Pozdrawiam

                      Jacek
                      • Gość: je Re: Rafał Stec: Obalić siatkarskich cinkciarzy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.11.06, 10:46
                        ja śledziłem mecze pucharowe i pamiętam, ze właściwie przed każdym rewanżem na
                        forach trwało wielkie wyliczanie, po kazdym secie komentatorzy liczyli do ilu
                        wygrać itp. To było chore i chyba nawet doszło do takiej sytuacji, że 2 drużyny
                        nie chciały skończyć meczu, ale nie pamiętam jak to się skończyło trzeba
                        pogrzebać w starych wątkach na forach, n.p. na sportboard.
                        W każdym razie - zmieniono to tam.
                        Ale teraz moze być sytuacja, że jak wejdzie jakiś słabeusz do kolejnej rundy i
                        będą tam 3 drużyny z identyczna ilością punktów, n.p. w naszej przyszłej
                        grupie -gdy Polska wygra z Serbią, przegra z Rosją - że znowu będzie te
                        przeliczanie punkcików w meczu z jakimś Egiptem czu Puerto Rico.
                        Ale my już z nimi nie zagramy i to jest trochę nieciekawe.
                        • Gość: je Re: Rafał Stec: Obalić siatkarskich cinkciarzy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.11.06, 10:50
                          szanse są niby minimalne, ale w ost. LŚ pytali się Lozano czy jak uda się
                          wygrać wysoko 2 sety z Jap, a wtrzecim będzie nam brakowało kilku punktów, żeby
                          wyprzedzić Serbię to czy każe przegrać seta, powiedział, ze tak.
                          Tyle, ze nie wygraliśmy dwóch setów odpowiednio wysoko.
                          Sety są najważniejsze, ten przepis trzeba zmienić.
                        • Gość: maniana Re: Rafał Stec: Obalić siatkarskich cinkciarzy IP: 212.160.138.* 21.11.06, 13:05
                          To ja Ci podopowiem, tutaj chodziło o mecz AZS Olsztyn - Las Palmas de
                          Mallorca. Olsztynowi wtedy nie za bardzo się chciało wygrać mając 2:1 w setach
                          i 24:23 w czwartym, bo im się małe punkty nie kalkulowały (w Hiszpanii
                          przegrali 2:3) w efekcie obie drużyny walczyły o to, żeby to przeciwnik wygrał.
                          Absurd, absurd, absurd.
                • Gość: maz Re: Rafał Stec: Obalić siatkarskich cinkciarzy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.11.06, 10:41
                  Nigdy nie ma gwarancji, że odpuszczając jakiegoś seta np. 23:25 uda się wygrać
                  następnego brakującą różnicą małych punktów. Tym bardziej, że przegrywając seta
                  pogarszamy jeszcze bardziej stosunek małych punktów i w następnym trzeba wygrać
                  wyżej o te jeszcze dwa! To bez sensu. Lepiej już wysoko wygrywać w trzech
                  setach i w każdym starać się odrabiać brakujące punkty!

                  Co do artykułu pana Steca, to brawo! W tym jest bardzo dużo racji, tylko, czy
                  on, jako dziennikarz, nie mógłby przepytać na tę okoliczność działaczy nie
                  tylko polskich, ale zwłaszcza tych, co rządzą siatkówką?
                  Pozdr.
                  • Gość: je Re: Rafał Stec: Obalić siatkarskich cinkciarzy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.11.06, 11:04
                    o co tu pytać? Acosta został niedawno wybrany na następną kadencję, wszyscy
                    delegaci byli za.
            • Gość: pasel Re: Rafał Stec: Obalić siatkarskich cinkciarzy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.11.06, 11:21
              26-24 26-24, 26-24 =>1,09
              25-12, 25-13, 24-26, 24-26, 15-7=>113/84=1,35

              i co teraz? JAK DLA MNIE IDIOTYZM Z TYMI MAŁYMI PUNKTAMI
      • Gość: m Rafał Stec: Obalić siatkarskich cinkciarzy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.11.06, 08:31
        podobno jakaś japońska telewizja satelitarna transmituje inne mecze, tak
        czytałem na forum.
      • Gość: trombozuh Ale kto ma ich obalić? Co najwyżej jeszcze gorsza IP: *.teta.com.pl 21.11.06, 09:17
        mafia. Przecież krajowi działacze to zazwyczaj tacy sami ludzie jak w centrali.
        W ogóle działacze sportowi w dyscyplinach przynoszących kasę to mafia, taki
        jest wspólczesny świat.
      • Gość: mario Rafał Stec: Obalić siatkarskich cinkciarzy IP: 80.51.180.* 21.11.06, 09:23
        ale nie od dziennikarz rafala steca
      • Gość: je Rafał Stec: Obalić siatkarskich cinkciarzy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.11.06, 09:30
        "Gdyby ktoś chciał tak eksperymentować na mundialu piłkarskim, wybuchłaby
        futbolowa wojna światowa."
        A już Stec Korei nie pamięta? Co tam sędziowie wyprawiali, żeby pomóc
        gospodarzom? Może nie było aż takich ukłonów w stronę gospodarzy jak tutaj (nie
        musiały być, kapsę działacze i tak nabili) ale były.
        przekręty w futbolu to chleb powszedni (w siatce przynajmniej nie kupuje się
        meczów i trudno byłoby sędziemu wypaczyć totalnie wynik), działacze piłkarscy
        też żyja bankietami, pochodzą wcale nie z krajów, w których sa najlepsze
        reprezentacje - od wielu lat Szwajcar jest przecież na świeczniku, a co przez
        te wszystkie lata osiągnęła Szwajcaria?
      • Gość: andrzej z Wro-wia Rafał Stec: Obalić siatkarskich cinkciarzy IP: *.ok.ae.wroc.pl 21.11.06, 09:45
        Panie Rafale Stec gratuluję odwagi - wciąż jest w cenie - i fachowości!
        Mam pytanie: jak to mozliwe, że siatkówką rządzą cinkciarze ? bo artukuł nie
        wyjaśnia tej kwestii!
        • gagapapa Re: Rafał Stec: Obalić siatkarskich cinkciarzy 21.11.06, 10:01
          bo zostali wybrani na jakimś zjeździe, a głosowali za nimi ci, którzy wg Steca
          mają dokonać zamachu stanu. Ot nonsens:P
      • Gość: cyg@nek O ludzka naiwności... IP: *.19.165.34.osk.enformatic.pl 21.11.06, 10:40
        Porównanie "mafijnej" siatkówki z "czyściutką" piłką to chyba jakiś żart.
        Dawaj na Acostę!
        FIFA już od MŚ'82 dzieli uczestników MŚ na "połówki". Zgadnijcie gdzie
        ustawiają gospodarzy?
        Nikt nie zastanowi się gdzie była siatkówka przed Acostą. Jaki jest dziś
        prestiż LŚ? Kapitalna impreza.
        Stec pisze, że obecne MŚ to nierówny podział sił. Przejdźmy do konkretów:
        1. Francja, Brazyli, Włochy, Bułgaria, dalej USA, ci nie ugrali z Polską nawet
        meczu w LŚ (z Serbią chyba też), a więc obecnie to cieniasy; Bułgarzy są w
        formie, ale obiektywnie nie stawiałbym ich wyżej od Polski - awansowali do
        finału LŚ i nic w nim nie zwojowali; Włosi, cieniutcy w grupie LŚ, mimo dzikiej
        karty, finału nie zawojowali.
        2. Rosja, Serbia, Polska i gospodarz, któremu pomagają zawsze wszyscy.
        W mojej ocenie specjalnej dysproporcji sił pomiędzy "połówkami" nie ma.
        Stan "silnych" wynosi 4:3+gospodarz, któremu...
        Brazylijczycy przegrali z Francją, ale mają pewność, że z Francją nie spotkają
        się w półfinale. Dopiero półfinały pokażą, która "połówka" jest silniejsza i
        naszej nie stawiałbym na straconej pozycji.
        A że pomysł z małymi punkcikami był idiotyczny to już zupełnie inna sprawa.
        Tylko trochę mniej debilne jest np. karanie piłkarzy za sciągnięcie koszulki
        (choć sam gest mi się nie podoba).
      • Gość: kojonkoski Ale głupoty !! IP: *.cbmm.lodz.pl 21.11.06, 10:46
        Wymienianie USA w grupie bardzo silnych zespołów to nieporozumienie. A czy na pewno Panie Stec Polacy wolą grać z Serbią i Czarnogórą oraz Rosją niż z Włochami (teraz bez formy), USA (może wylecieć już zaraz), Bułgarią (ograna rok temu w Rzeszowie) ???
      • Gość: aster DOłowanie Polaków przez WYborczą IP: *.bazapartner.pl 21.11.06, 11:01
        Kat dobrego samopoczucia Stec pisze: "Polakom sprzyjało szczęście, bo trafili do
        grupy z gospodarzami i mogą się rozpędzać bezstresowo, w półsparingach z
        Egipcjanami, którzy w siatkówkę, owszem, pograć lubią, ale solidnie potrenować
        już raczej nie,"
        Psychologiczne techniki dołowania ludzi:
        Jest taka technika dołowania, aby zawsze odbierać radośc zwyciestwa i wmawiać
        ludziom, ze sukcesy Polaków to przypadki....
        WYborcza jak zwykle uprawia polityke dołowania Polaków.
        Polecam "Tajniki dialogu" M. Czarnawskiej. Sposobem pisania o sporcie GW
        ilustruje techniki dołowania polskich sportowców i kibiców. OTo one:
        Nie zawsze rozmowa, którą prowadzimy ma skłonić naszego rozmówcę do
        bezpośrednich działań. Niekiedy możemy prowadzić dialog przede wszystkim po to,
        by w krótszej lub dłuższej perspektywie uzależnić go od siebie. Temu celowi
        służą strategie wprowadzania negatywnego programu. Strategie te polegają na
        wprowadzeniu do świadomości lub podświadomości drugiego człowieka informacji o
        jego słabościach i najróżniejszych złych cechach. Jest to ten typ komunikacji,
        który przekazuje mu informację typu: nie możesz tego zrobić, jesteś słaby, nie
        dasz sobie rady, jesteś nikim, etc. Konsekwentnie stosowana, strategia ta
        odbiera w końcu człowiekowi poczucie jego własnej wartości.

        1. Jesteś na to za słaby. Bądź realistą!
        Zdarzyło Ci się usłyszeć kiedyś powyższe zdanie? "Bądź realistą" znaczy "oceń
        się właściwie". Tyle, że ta "właściwa" ocena jest zawsze na Twoją niekorzyść.
        Partner dialogu ustanawia relację "ja jestem ważniejszy niż ty". Daje sobie
        prawo oceny Ciebie, Twojego świata i Twoich decyzji. Ty wiesz gorzej. Ty się
        mylisz w swoich ocenach. Chcesz za dużo. Nie jesteś tak dobry(a), żeby Ci się
        powiodło. Ludzie konsekwentnie karmieni takim "realistycznym" sposobem myślenia
        wyrastają na osoby pozbawione inwencji, uzależnione od decyzji otoczenia.
        Przykład: syn mówi do ojca: - Tato, zdecydowałem się zdawać do szkoły reżyserskiej.
        Ojciec odpowiada: - Bądź realistą, chłopcze! Lepsi od ciebie nie mają tam szans.

        2. Generalizacja
        Znowu zostawiłeś teczkę w przedpokoju. Zawsze zostawiasz bałagan. Nigdy nie
        potrafisz dobrze wykonać zadania. Tysiąc razy mówię, a tobie nic nie wchodzi do
        głowy.
        Dzięki częstemu powtarzaniu słów "zawsze", "nigdy", "znowu" itp., "uczymy"
        kogoś, że jest on nikim. Systematycznie stosowana generalizacja jest świetnym
        sposobem na wkodowanie negatywnego programu do umysłu człowieka. Informację
        "jestem nikim" zaczyna on z czasem traktować jako "wiedzę o sobie" Wie, że jest
        nikim, więc szuka kogoś, aby się na nim oprzeć.

        3. Porównanie oceniające
        To strategia polegająca na formułowaniu zdań, w których porównujesz partnera z
        innymi ludźmi, przy czym ci inni zawsze są w czymś od partnera lepsi - są
        mądrzejsi, sprytniejsi, bardziej zaradni, mogą więcej zrobić, więcej ofiarować
        etc. Wszystkie porównania mają ten sam cel: pokazujesz partnerowi, że jest on
        gorszy niż ktoś inny. Konsekwentne stosowanie tej strategii systematycznie uczy
        partnera poczucia niższej wartości w porównaniu z innymi ludźmi. Strategia ta
        może co prawda motywować partnera do działania, ale konsekwentnie stosowana ma
        doprowadzić do utwierdzenia go w przekonaniu, że i tak jest gorszy, że i tak
        nigdy innym nie dorówna.
        Gdybym poślubiła Macieja - chodził za mną tyle czasu - byłabym teraz panią, a
        przy tobie...? Przy Tobie wychodzę na kurę domową...

        4. Negowanie sukcesu
        Gdy partner informuje nas o jakimś swoim sukcesie "wielkim" lub "małym", to w
        odpowiedzi powinien usłyszeć nie słowa zadowolenia lub pochwały, lecz informację
        o tym, że ktoś inny zrobił to samo lepiej lub przypomnienie o tym, co wcześniej
        zrobił źle.
        - Kochanie, załatwiłem sobie roczny kontrakt w Niemczech! - mówi mąż do żony.
        - W Niemczech?..- pyta żona z rozgoryczeniem w głosie. A pamiętasz tego Y-ka? To
        już pięć lat minęło jak dostał kontrakt w Stanach. Poza tym, jak Ci się to teraz
        udało, skoro wcześniej tyle razy zmarnowałeś podobne okazje? W ten sposób
        każdemu osiągnięciu partnera odebrana zostaje radość sukcesu.

        • gacekemdk Re: Równoważenie euforii 21.11.06, 12:27
          No i co kolego sympatyczny? Co mają wspólnego polecane metody dialogu z tekstem
          Steca? Zobacz sobie finały LŚ. Cztery z sześciu drużyn grających tam jest teraz
          w dolnej połówce. W dolnej połówce są i rewelacyjni Niemcy. Grupa A jest
          stanowczo nasłabsza. Potem C, potem D i na końcu najmocniejsza syanowczo jest
          grupa B. Czy Polsce tak łatwo by się grało w grupie z Brazylią, Francją i
          powiedzmy Niemcami? Bo uważam że np Kubańczycy idealnie by sobie poradzili w
          grupie A.
        • Gość: Iris Brawo Aster!!! Nic dodac, nic ujac - mistrzostwo! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.11.06, 22:08
          Naprawde, ten post powinni opublikowac w jakiejs normalnej gazecie... albo
          publikowac regularnie w ramach kacika "Jak nie dac spacyfikowac sie
          neurotykom". Wybiorcza celuje w takich swinstwach - no bo jak inaczej to
          nazwac? No ale nie ma co sie dziwic, skoro jest organem warszawskiej elity
          zydowskiej, ktora ciagle cierpi na syndrom oblezonej twierdzy oraz syndrom
          niedocenienia. Pozdrawiam Aster!
          • radiradi1 Ty chyba cierpisz na mikrocefalię ... 23.11.06, 13:33
            ... mądry kolega Aster, który umie znaleźć różne ciekawe książki i używać
            copy-paste, dodając żałosną interpretację, średnio pasującą do komentowanego
            tematu na pewno Ci wytłumaczy co to znaczy.
      • Gość: cesio Rafał Stec: Obalić siatkarskich cinkciarzy IP: *.azoty.pulawy.pl 21.11.06, 11:38
        Święte słowa
        • Gość: aster Re: Rafał Stec: kontra Polacy IP: *.bazapartner.pl 21.11.06, 23:30
          świnka Stec pluje na Polaków jak zwykle
      • uzdek98 polak - mozambik dwa bratanki... 21.11.06, 13:08
        nie musieli sie niczego uczyc od polskich dzialaczy ... kwestia mentalnosci...
        i poziomu kulturowego... a w tym przypadku jestesmy na poziomie mozambiku...
        • Gość: maniek Re: polak - mozambik dwa bratanki... IP: 212.160.138.* 21.11.06, 13:24
          Nie narzekać ! Mamy szczęście, że Japończycy akurat sobie nas dobrali do grupy
          (przeciez to ich trener mówi dookoła, ze ma patent na Polaków i z nami gra im
          się super). Trzeba korzystać i do przodu !

          A tak swoją drogą nasza grupa też nie byłaby aż taka słaba gdyby Argentyńczycy
          zagrali na swoim normalnym poziomie. No ale tego nie mógł nikt przewidziec że
          wypadną tak słabo, jak nikt nie mógł przewidzieć że tak dobrze zagrają Niemcy
          czy Bułgarzy, przeciż ci ostatni na mistrozstwa zakwalifikowali się w turnieju
          ostatniej szansy rozgrywanym w Warnie (tego samego turnieju co nasze Złotka, a
          jak one wypadły wiadomo).
          • Gość: jeszcze raz Maniek Dość Cinkciarstwa Steca !!! :) IP: 212.160.138.* 21.11.06, 13:40
            Panie Stec, a ja Panu udowodnię, że nasza połówka (i grupa) są najmocniejsze.
            Ot wystarczy spojrzeć na miejsce drużyn w rankingu światowym.

            A: ARG-7, POL-8, JAP-10, CHN-14, EGI-15, PUR-23 to nam daje sumę 77:6 = 12,83

            B: BRA-1, FRA-6, GRE-9, KUB-16, AUS-24, NIE-32 to nam daje sumę 83:6 = 14,66

            C: WŁO-2, USA-5, WEN-13, BUŁ-18, IRA-26, CZE-27 to nam daje sumę 91:6 = 15,16

            D: ROS-3, SIC-4, KOR-11, KAN-12, TUN-17, KAZ-33 to nam daje sumę 80:6 = 13,53

            I co Panie Stec ????? Jesteśmy w teoretycznie najsilniejszej grupie czy
            nie ???? Mało tego, nasz 'połówka' wydaje się zdecydowanie najmocniejsza.

            Dość cinkciarstwa i pseudofachowej wiedzy Pana Rałafa Steca na temat siatkówki.
            Daj Pan spokój i skoncentruj się na piłce nożnej.
            • mike_ Re: Dość Cinkciarstwa Steca !!! :) 21.11.06, 14:08
              bzdury piszesz, właśnie tą tabelką, bez robienia średnich które nic nie mówią
              pokazaleś, że grupa A była robiona pod pewną drużynę.
            • Gość: MOGENTALE Re: Dość Cinkciarstwa Steca !!! :) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.11.06, 14:16
              To teraz mądralo Maniek, weź po 4 drużyny z najwyższym rankingiem (tyle
              wychodzi z grupy). A 7,8,10,14 B 1,6,9,16 C 2,5,13,18 D 3,4,11,12. I co ci
              wyszło? Najsilniejsza wtedy jest grupa D i B. A mówiąc powaznie, takie
              wyliczenia można sobie na sto sposobów robić, tylko po co. I co z tego wynika?
              Gó... A teraz zejdź juz ze Steca i nie cwaniakuj, bo dobrze gość opisał
              problem z siatkówką pod wodzą Acosty. Rak z przerzutami po prostu.
              • Gość: maniek Re: Dość Cinkciarstwa Steca !!! :) IP: 212.160.138.* 21.11.06, 14:30
                To zapytaj się Steca na ilu meczach siatkarskich był w ciagu ostatniego roku
                (!!) Ja Go widziałem ostatnio na finale PP, ale to było w grudniu 2005, na
                Polibudę jakoś się nie kwapi.
            • Gość: citron vert Stec mowil na czacie ze chcial pisac o kulturze... IP: 86.69.185.* 21.11.06, 14:24
            • Gość: trejo Re: Dość Cinkciarstwa Steca !!! :) IP: *.rzeszow.mm.pl 21.11.06, 15:27
              Te rankingi falszuja rzeczywistosc.Przeciez dla kazdego jest wiadome,ze Niemcy
              czy Czechy sa silniejsze niz Egipt,Tunezja,czy Portoryko a jednak w rankingach
              sa nizej.Smiem twierdzic,ze gdyby za te zespoly graly tu
              np.Hiszpania,Finlandia,Holandia,Portugalia to tez bylyby lepsze od tych
              egzotycznych.Po prostu w Europie jest za duzo dobrych druzyn,ktore na skutek
              pewnych limitow nie sa w stanie przedrzec sie do imprez rangi swiatowej a nawet
              europejskiej.Czesi np.nie beda grac na Mistrzostwach Europy bo nie zdolali
              awansowac i zadnych punktow w rankingu im przez to nie przybedzie.W Afryce jest
              natomiast pare druzyn srednich typu Egipt czy Tunezja ,ktore loja na swoim
              kontynencie cala rzesze slabeuszy i dostaja za to odpowiednio 30,20 punktow do
              rankingu swiatowego.Nie ma sie pozniej co dziwic ze tabela najlepszych druzyn
              swiata wyglada kuriozalnie
              A tak na marginesie,to Brazylia niech nie placze,ze trafila do mocniejszej
              polowki,w Lidze Swiatowej podczas tzw. rozlosowywania grup zawsze dostaja
              leszczy,wiec chociaz teraz niech sie troche pomecza.
      • Gość: Mario Rafał Stec: Obalić siatkarskich cinkciarzy IP: *.zapis.net.pl 21.11.06, 14:35
        Drogi Panie Stec,
        Bardzo słuszne uwagi. Przyłączam się do słów które Pan wypowiada. Ciekawi mnie
        jedno... dlaczego przestał Pan komentować mecze Polskiej reprezentacji piłki
        nożnej? Do tej pory nie zostawiał Pan czci i godności na piłkarzach, trenerach,
        lekarzach, masażystach i innych. Czyżby czekał Pan na gorsze czasy? Krytykować i
        sarkastycznie pisać potrafił Pan kiedy reprezentacja była "w dołku" teraz nie
        potrafi Pan napisać jednego zdania? Za jedno Pana szanuję: w odróżnieniu od
        innych komentatorów nie zmienia Pan zdania. Po prostu Pan milczy. Natomiast inni
        obrzucają błotem i innymi takimi jak jest źle, gdy sytuacja się zminia to miód
        sączy się im z ust. Czekam z niecierpliwością na jakieś pozytywne artykuły.
      • Gość: basiahm bardzo dobry artykul,swietne wyczucie realiow IP: *.58-98-177.ppp.wakwak.ne.jp 22.11.06, 15:45
        Bylam na spotkaniu Polek z Japonkami. Japonczycy byli proszeni przez
        organizatorow o przecwiczenie okrzykow i tluczenia. Prowadzone cwiczenia przez
        mikrofon rozpoczely sie duzo wczesniej. Z biletami to jakas pomylka... Bilety
        kupilismy w lipcu, ale byly dostepne jedynie dniowe w wolnych sektorach.
        Weszlismy ok. 12 tej w poludnie, zeby zajac lepsze miejsca, obejrzelismy 2
        wczesniejsze spotkania (ktore mnie nie bardzo interesowaly), azeby doczekac do
        18tej , kiedy to mialy grac nasze panie. Przykro bylo patrzec, jak inne druzyny
        nie mialy zadnych prawie kibicow, bo Japonczycy wykupili bilety dniowe i
        przyszli na wieczorny mecz swojej druzyny.
        Ja wywiesilam przed soba (na murku mego sektora) mala polska flage, na wszelki
        wypadek, gdyby mieli przyjsc jeszcze jacys inni Polacy. Nie przeszkadzala ona
        nikomu z obslugi przez dwa pierwsze spotkania, ale kiedy zblizal sie wazny mecz
        z Japonia, nagle pojawil sie jakis grozny osobnik z obslugi i niegrzecznym
        tonem kazal mi usunac flage, papierowa zreszta, 20cm na 10 ( ze wzgledu na
        niebezpieczenstwo, jak sie wyrazil). Nawet siedzacy za mna i obserujacy mnie z
        ciekawoscia Japonczycy mrukneli "ale grozny" zaskoczeni ostrym jego tonem.
        Znam ten kraj bardzo dobrze i dlugo moglabym tu pisac, azeby potwierdzic
        prawde, jaka wyczuwa doskonale autor tekstu.
        Japonczykom brakuje logiki, zdrowego rozsadku,krytycznego myslenia,
        profesjonalnych ludzi na wlasciwych stanowiskach, umiejetnosci podejmowania
        przemyslanych i przedyskutowanych decyzji, charyzmy i odwagi do zmieniania raz
        wymyslonego zazwyczaj durnego SYSTEMU w jakiejkolwiek dziedzinie zycia
      • Gość: dord Rafał Stec: Obalić siatkarskich cinkciarzy IP: 195.205.250.* 28.11.06, 10:07
        a tobie koleś odbiło? lubisz wyszydzać wszystko co polskie to bujaj się z tego
        kraju żydzie jeden!
      • Gość: katarzyna Rafał Stec: Obalić siatkarskich cinkciarzy IP: *.abcdata.pl 28.11.06, 13:11
        A nasza publiczna telewizja nie kupila transmisji!!!! Nie pokazuje nawet
        migawek w wiadomosciach.

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka