Gość: yeti
IP: *.ipt.aol.com
10.01.07, 19:34
Jako bramkarz oczywiscie. Cztery dni. Dwa mecze z Arsenalem. Jedenascie
strzałów Kanonierów w światło bramki, dziewięć w siatce. Prasa nie zostawiła
na nim suchej nitki. I ja się zastanawiam jakie są tego stanu przyczyny.
Piękny początek kariery. Świetna gra w Feyennordzie. Przejście do Liverpoolu.
Świetny pierwszy sezon. Kibice śpiewali " we have big Pole in our goal".
Potem mecz z Manu i szmata puszczona między nogami. Potem walka z Kirklandem
i szczyt kariery - mecz w Istanbule. Potem Benitez i ławka rezerwowych. Czy
to Benitez zniszczył mu karierę - bramkarzy tej klasy nie zostawia się na
ławce, czy on zrobił błąd podpisując tak długi kontrakt. Czy też po prostu
odpuscił te mecze licząc że w koncu pozwolą mu odejść. Czy może już nie jest
dobrym bramkarzem. Nie wiem ale mi szkoda. Pewnie dożyje sportowej emerytury
w jakimś podrzędnym klubie, gdzie będzie atrakcją turystyczną. To jest ten
Dudek który wygrał Puchar Europy dla LFC.. Pamiętacie te karne?? Niemożliwe,
to on...Szkoda. pzdr.