Forum Sport Sport
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Australian Open: Szarapowa i Williams w finale

    25.01.07, 08:50
    no to mamy mecz, 'Piekna i Bestia'...
    Obserwuj wątek
      • Gość: Prati Re: Australian Open: Szarapowa i Williams w final IP: *.agora.pl 25.01.07, 09:02
        Która to piękna niby? Widziałeś kiedyś Szarapową z bliska bez tapety? Wygląda
        bardzo ordynarnie. Wolę Vaidisovą - szkoda, że przegrała z Williams...
        • Gość: Ania No i klopot.... IP: *.cefarm.kielce.pl 25.01.07, 09:17
          ...za ktora z zawodniczek, ktorych nie lubie, mam byc w finale...straszny
          klopot...Co do Williams - powody sa oczywiste...zas Szarapowa...no coz...nie
          dosyc ze wyglada jakby kija, ktory polknela nie dalo sie poluzowac, to jeszcze
          steka w tonacji okrutnej...Mialam nadzieje, ze wygra moja ulubienica Kim...ale
          niestety...Rzucic moneta? Czy jednak...po europejsku....?
          • Gość: mk mam nadzieje ze krosciata tyka nie wygra... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.01.07, 10:13
          • Gość: downunder Re:tylko slowianki som pinkne w tym zoo... IP: *.dsl.nsw.optusnet.com.au 25.01.07, 18:50
            czorno malpa syryna-mo juz pol tony sterydow w swojej wielkiej doopie,
            kim - z maskom chlopki - juz tyz mo podwisle beli,
            ziomionka chlopki - malo i chudo janin z minom retarded,
            i ta powrotno hingis z maskom mao - a ryszta z zachodu jeszcze gorszo - malpie
            zoo - kto to oglundo - takie some zoo z drugiej struny...
            w przeciwinstwie sowionki - wysokie, zgrobne, gymby stworzune do robinio loda -
            na som widok stoji - jako przyjymnosc oglundac...prawie jak ru...
          • Gość: bombardier Dawaj Serena! IP: *.promax.media.pl 25.01.07, 19:15
            Ja nie mam kłopotu komu kibicować w finale. Od początku jestem za Sereną.
            Doceniam jej walkę i powrót w wielkim stylu. I oby wygrała też finał! A
            szarapowa powinna odpaść już w pierwszej rundzie. Straciłem do niej cała
            sympatię kiedy symulowała kontuzję i kombinowała jak koń pod górkę, żeby wybić
            z rytmu Camille Pin. Udało jej sie i psim swędem przeszła dalej. Mam nadzieję,
            że Serena da jej w finale lekcję.
            • Gość: kow3l Re: Dawaj Serena! IP: *.adsl.inetia.pl 25.01.07, 20:39
              Bombardier nie wywijaj w tym Ostrowie po porazce Sereny w finale bo Ci sie
              krzywda stanie, nie zrob sobie czegos;-). Masza w pierwszej rundzie grala w
              srodku dnia w dniu najwiekszych upalow. To byly warunki do sauny a nie do gry w
              tenisa. Dziwne,ze inne faworytki graly wieczorem;P Masza z Williams powinna
              wygrac bez problemu, o ile nie bedzie robila glupich bledow
        • Gość: dx Re: Australian Open: Szarapowa i Williams w final IP: *.olsztyn.mm.pl 25.01.07, 10:04
          Zresztą nie tylko Vaidisova przebija Szarapową pod względem urody.
          • Gość: kow3l Re: Australian Open: Szarapowa i Williams w final IP: *.adsl.inetia.pl 25.01.07, 15:17
            Vaidisova ??? Dobry dzolk:). A tak na powaznie to z pierwszej 50-tki to moze
            (moim zdaniem) tylko druga Masza - Kirilenko jest ladniejsza od Szarapowej. W
            kazdym razie mysle,ze Szarapowa bez wiekszych problemow ogra Serene. W koncu
            tamta czesc drabinki byla slabsza. Juz nie wspomne,ze zarowno Williams jak i
            Vaidisova to niespodzianki. WIdzialem pare ich mecz juz w tym roku, w tym takze
            podczas tego turnieju i szczena mi opadla,ze one sa tak wysoko grajac tak
            przecietnie. CO do meczu Maszy z Kim. Szczerze mowiac troche sie zdziwilem,ze
            dzisiaj Szarapowa tak gladziutko ograla belgijke. No coz w tym turnieju chyba
            jedynie Czakwetadze przy troche wiekszym szczesciu mogla ja ograc. Nie ukrywam
            jednak,ze bardzo sie ciesze,ze Masza zagra w finale. Teraz trzeba jeszcze tylko
            postawic kropke nad i oraz zgarnac pokazny czek ;)
      • maremarmar Re: Australian Open: Szarapowa i Williams w final 25.01.07, 09:04
        No, myślałem że Kim stawi większy opór.
        Dobrze, że choć finały da się obejrzeć (weekend).
      • Gość: PIJANY KSIĄŻĘ Australian Open: kobiece półfinały IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.01.07, 09:48
        Kobiece półfinały mało interesujące, poziom przeciętny, emocji prawie wcale.
        Krótko mówiąc: do szybkiego zapomnienia. A teraz po kolei:
        S.WILLIAMS - VAIDISOVA: Wynik końcowy nie odzwierciedla do końca przebiegu
        wydarzeń. Williams zaczęła bardzo leniwie, tak by ruszać się jak najmniej.
        Szybko została z tyłu (przełamanie), ale po niedługim czasie (czytaj: jak
        Amerykanka zaczęła sie bardziej przykładać) znów było po równo. Bardzo
        szczęśliwe przełamanie dało Czeszce 5-4, potem miała nawet piłkę setową, ale
        o wszystkim rozstrzygnął tiebreak. Amerykanka szybko zdobyła cztery punkty
        przewagi, ale potem najniespodziewaniej w świecie zrobiło się 5-5, ostatnie
        dwa punkty jednak dla Williams i set dla niej. Drugi set to bezdyskusyjna
        dominacja Williams do stanu 5-1 (dwa przełamania po drodze). Amerykanka
        uznała, że jest po sprawie i nie trzeba było długo czekać na efekty. Zrobiło
        się nawet 5-4, po tym jak bardzo nierówno grająca Vaidisova obroniła kilka
        piłek meczowych. Później Williams serwowała i mimo nerwowej końcówki
        wytrzymała psychicznie i zasłużenie wygrała. Ten pojedynek brutalnie obnażył
        wszystkie braki Czeszki (technika, taktyka, logika). Tenis Vaidisovej opiera
        się wyłącznie na serwisie (bardzo ją w tym meczu zawiódł) i próbie kończenia
        od razu wszystkiego co leci w jej stronę. Efektem jest co prawda sporo
        wygranych szybko i efektownie punktów, ale też równie dużo idiotycznie
        psutych piłek, a zwłaszcza w ważnych momentach, przy piłkach, które do
        kończenia się po prostu nie nadają. Ktoś mógłby rzec, że ona gra
        bezkompromisowo, ale ja powiem, ze gra głupio i marnuje swoje szanse. Nie
        umie w żaden sposób niczego zmienić, urozmaicić, w ogóle chyba nie myśli,
        tylko wali jak popadnie. Doświadczona Williams wypunktowała ją precyzyjnie, a
        niepotrzebnie popsuła co najmniej połowę punktów mniej od narwanej Czeszki.
        SHARAPOVA - CLIJSTERS: Grube rozczarowanie. Łatwe zwycięstwo Rosjanki, która
        grała dość dobrze, jednak znowuż nie na tyle, by piać z zachwytu (kupa
        podwójnych błędów serwisowych i bardzo dużo, jak na tak krótki pojedynek tak
        zwanych niewymuszonych błędów). Clijsters miała wyjątkowo kiepski dzień.
        Zaczęła nawet obiecująco i dwa razy przełamywała Rosjankę, ale potem coraz
        gorzej było i seta przegrała przy swoim podaniu. W drugim secie Belgijka nic
        już właściwie poza początkiem pierwszego gema nie grała. Słaba dziś była
        bardzo, a szczególnie widać to było przy licznych break pointach, które miała
        w połowie drugiego seta. Zawdzięczała je zresztą nie swojej grze, a wyłącznie
        błędom Marii, która zresztą łatwo wychodziła z kłopotów. Bardzo marne
        wrażenie w swoim ostatnim występie w Australii zostawiła Clijsters.
        FINAŁ: SHARAPOVA - S.WILLIAMS: Rosjanka wyraźną faworytką, ale z "SYRENĄ"
        nigdy nic nie wiadomo.
        A teraz idę oglądać Federer vs Roddick, bo właśnie zaczęli. I od razu Roddick
        przegrał własne podanie.
        • Gość: Neolit Re: Australian Open: kobiece półfinały IP: *.2a.pl 25.01.07, 10:21
          No i mamy pierwszego seta dla Rogera :)
          • Gość: Ewunia 28 Re: Australian Open: kobiece półfinały IP: *.chello.pl 25.01.07, 11:07
            Już dwa sety dla Rogera...
            • Gość: Ja Re: Australian Open: kobiece półfinały IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.01.07, 11:16
              Roddick niestety tragedia...
              • Gość: Ewunia 28 Re: Australian Open: kobiece półfinały IP: *.chello.pl 25.01.07, 11:21
                Wiesz co nie... Fed po prostu zagrał kosmiczny tenis...
                Kosmiczny...
                Szok...
                • Gość: kow3l Re: Australian Open: kobiece półfinały IP: *.adsl.inetia.pl 25.01.07, 15:24
                  Nie gral kosmicznie. To Roddick jest latwy do rozszyfrowania. Gra tak
                  karkolomny tenis i jedyne co ma naprawde dobry to serwis (w tym takze jego
                  zmiana). Tak jak napisalem pod newsem dotyczacego tamtego meczu: Same
                  ustawianie sie na forhand w przypadku lzejszych troche
                  pilek przeciwnika i bicie tylko pod katem nie pomoglo Roddickowi. Federer
                  wiedzial,ze Roddick tylko z tych forhandow ma szanse zakanczac pod mocnym
                  katem, bo jednak te jego uderzenia sa slabe.Juz nie mowie o tym,ze po wiekszej
                  siatce Andy poprostu nie umie takiego czegos skonczyc. Z gory wiec Federer
                  przyjmowal pozycje taka i celowo prowokowal przeciwnika. Coz Andy i tak za
                  daleko zaszedl z tak malo urozmaiconym repertuarem zagran. Z tego zawodnika juz
                  nic wiecej sie nie da wycisnac. Trafial poprostu na slabych rywali albo na tych
                  cobyli po kontuzjach lub w nienajwyzszej formie. O ile podczas US Open mozna
                  jeszcze powiedziec,ze tam jeszcze zasluzenie znalazl sie w czworce, o tyle
                  tutaj bylo kilku lepszych zawodnikow, ktorzy nie mieli szczescia podczas
                  ustawiania drabinki. Kazdy polfinalista dzisiaj by amerykanina rozbil w pyl
        • Gość: Ewunia 28 Re: I jak Federer? IP: *.chello.pl 25.01.07, 11:26
          Jak oceniacie?
          Ja jestem zszokowana?
          • Gość: kow3l Re: I jak Federer? IP: *.adsl.inetia.pl 25.01.07, 15:27
            Ja nie...Tego sie spodziewalem, o czym zreszta pisalem wczoraj wspominajac cos
            o tym meczu podczas (o ile dobrze pamietam) wiadomosci odnosnie wynikow kobiet.
            Tak czy siak bylem pewny,ze Andy przy wielkim szczesciu moze zwojowac co
            najwyzej seta a kazdy kolejny bedzie dramatem przechodzacym w tragedie w jego
            wykonaniu
      • raven40p Re: Australian Open: Szarapowa i Williams w final 25.01.07, 13:07
        Sadzac po okrzykach jakie wydaje Szarapowa, trudno powiedziec, ktora z nich do
        jakiej roli sie nadaje ;)
        • Gość: broda pięna Maria wygra z robocopem . IP: 80.54.173.* 25.01.07, 14:25
          musi wygrać Maria z tym czymś
          • Gość: kow3l Re: pięna Maria wygra z robocopem . IP: *.adsl.inetia.pl 25.01.07, 15:29
            NA pewno Masza bedzie faworytka. Trzeba tylko ta gruba amerykanke rozrzucic
            troche po korcie, bo rusza ona sie katastrofalnie. A to Masza potrafi robic,
            szybkie pilki do lini. No i uwazac trzeba na ten serwis Sereny, bo na tym jej
            gra sie opiera + na krotkim konczeniu zarowno przy swoim jak i przeciwniczki
            podaniu

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka