Gość: daro IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.03.07, 09:35 Miami gra niespodziewanie dobrze bez Wade'a. Może znowu powalczą o mistrzostwo. Shaq wziął się do roboty, może będzie piąty tytuł. Kobe zaś dzisiaj był genialny. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
beny_benas NBA: 65 punktów Bryanta 17.03.07, 09:36 Panie szanowny redaktorze Bryant 81 pkt przeciwko Toronto też zdobył w tym sezonie (mógł więcej ale zszedł z boiska)tyle tylko, że w ubiegłym roku. Pozdrawiam :) Odpowiedz Link Zgłoś
maciej.nawrot Ups, moja pomyłka 17.03.07, 09:42 Byłem pewien, że to było jeszcze w zeszłym sezonie. Dziękuję za spostrzegawczość i również pozdrawiam :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bootboi! Re: Ups, moja pomyłka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.03.07, 09:45 heh, 81pkt zdobyl w ubiegłym sezonie... dokładnie 22.01.2006- wiec nie ma bata- nie ten sezon;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tk Re: Ups, moja pomyłka IP: *.aster.pl 17.03.07, 09:50 Oczywiście, że w tamtym sezonie. Odpowiedz Link Zgłoś
maciej.nawrot No cóż - jednak wyszło na moje :) 17.03.07, 10:15 Znaczy się, że dobrze pamiętałem. Zasugerowałem się podpowiedzią kolegi i zmieniłem, ale już z powrotem wszystko jest OK. Pozdrawiam wszystkich spostrzegawczych :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: emero Re: NBA: 65 punktów Bryanta IP: *.tpnet.pl 17.03.07, 09:51 W poprzednim sezonie!! Odpowiedz Link Zgłoś
bartman7 NBA: 65 punktów Bryanta 17.03.07, 09:40 Phil Jackson powiedział ostatnio, że w tej formie nawet wszyscy święci i m nie pomogą, a tu wystarczył Kobe :) Shaq się odrodził, brak Wade'a go ewidentnie zmobilizował Tekst o Charlesie Barkleyu na moim blogu : usasports.blox.pl/html Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: SPIRO Re: NBA: 65 punktów Bryanta IP: *.catv.net.pl 17.03.07, 10:26 Panie Maćku, Rakiety nie dogonią Utah, bo Utah ma zapewnione 4 miejsce jako zwycięzca dywizji. Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
maciej.nawrot My bad. Już poprawione 17.03.07, 12:34 Dzięki za spostrzegawczość! Pozdrawiam! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jacek Re: Kobe IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.03.07, 11:08 Gdyby Bryant był taki wspaniały to zdobywając 65 pkt. zapewniłby zwycięstwo bez dogrywki. Co z tego, że on sobie rzucał jak reszta zespołu oddstawała i mogli nawet przegrać Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wozniak Re: NBA: 65 punktów Bryanta IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 17.03.07, 11:55 Kobe rzeczywiscie zagrał swietnie, ale nie na takiej skutecznosci jak podaje autor (23/29) tylko 23/39. a i 4 miejsce o które walczy houston nie zapewni im miejsca w play off (przeciez awansuje 8 drużyn) tylko przewage własnego boiska w I rundzie! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bystry piesek Znów bełkot w Wyborczej!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! !!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.03.07, 13:18 "Żarom brakuje tylko dwóch punktów procentowych do odebrania Washington Wizards prowadzenia w Southeast Division" - cóż to za bełkot jest? Co to znaczy? Po jakiemu to jest? Kim jest baran, który to puścił i czy nie będzie jednak lepiej, jeśli usunie to kuriozum? Odpowiedz Link Zgłoś
maciej.nawrot Ja to puściłem 17.03.07, 13:54 Skoroś taki bystry, spójrz na tabelę Southeast Division, na rubrykę, z tzw. percentage'm zespołów. Jak byk widać, że Miami jest tylko o 2 punkty za Wizards. Co to znaczy? Że jeśli Wizards przegrają następny mecz, a Miami wygra, to Heat zajmie pierwsze miejsce w dywizji. Amerykanie mają jeszcze taką statystykę jak GA, czyli ”różnicę meczów” między drużynami. My tego nie używamy. Zanim więc zaczniesz pisać o bełkocie, rusz chwilę głową. Nie zaszkodzi. Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
smar3 Re: Ja to puściłem 17.03.07, 14:58 nie ma się co obrażać panie redaktorze. miami w pańskiej tabeli są o 0,2 procenta za waszyngtonem. faktycznie jesli heat wygra następny mecz, a wizzards przegra to miami będzie na czele dywizji Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bystry piesek Puściłeś, ale chyba co najwyżej bąka, mądralo! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.03.07, 15:56 55,6 a 55,4 to nie jest różnica dwóch procentów, tylko dwóch dziesiątych. Zanim głupio odpowiesz, rusz najpierw głową, na pewno nie zaszkodzi. Bezmyślnie tłumaczycie brane z agencji teksty, albo zamieszczacie równie bzdurne kawałki z PAP-u (zawsze wyjątkowa kupa błędów). Poza tym chłopie, u nas nikt nie używa tej amerykańskiej procentowej terminologii (co najwyżej przy wódki piciu, ale to inny rodzaj sportu), więc nie rób tego na siłę. Tabela jaka jest, każdy widzi, więc zamieszczanie czegoś takiego jak: "brakuje tylko dwóch punktów procentowych", by tłumaczyć co się zdarzy jak jedna drużyna wygra, a druga przegra, to zwykła głupota. Takie pseudomądrości niczemu nie służą. I zamiast to poprawić, to jeszcze bardziej po swojemu mędrkujesz. Żenada. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: przekret Re: Puściłeś, ale chyba co najwyżej bąka, mądralo IP: *.resetnet.pl 17.03.07, 16:30 hm... Kobe ma lepszą skuteczność za 3 niż za 2. niech wiec może przestanie za 2 rzucać?? ;)) A co do tego, że dopuścił do dogrywki, no to nie jego wina raczej; rzucił przy rewelacyjnej skuteczności 54 pkt, a dogrywka i tak była.Dzieki niumu ;PPP Dzisiejszym LAL nie tylko Shaq by nie pomógł, ale nawet MJ. Odpowiedz Link Zgłoś