Forum Sport Sport
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    jak z kolanami?

    03.04.07, 16:05
    czy ma ktoś pomysł na sztukę walki dla kogoś (dla mnie:) po kontuzji kolana?
    to nie jest jakaś dramatyczna kontuzja, ale np. dłuższe utrzymanie się w
    półprzysiadzie to jest już dla mnie kłopot.
    wydaje mi się, że z boksem dałabym radę, ale czy jest gdzieś w Wawie boks dla
    amatorów??
    Obserwuj wątek
      • smooczyca Re: jak z kolanami? 05.04.07, 21:09
        np. w Hali Gwardii, np. na Gwardii i wiele innych miejsc na terenie W-wy ..

        zajrzyj na strone polskiego zwiazku bokserskiego, tam znajdziesz adresy klubow
        • 1dycha Re: jak z kolanami? 06.04.07, 07:52
          a coś oprócz boksu?
          ma ktoś pomysł?
          • dotttek Re: jak z kolanami? 07.04.07, 14:46
            aikido
            też mam problemy z kolanami ;]
            trenowałam
            i było wszystko dobrze
            • heymdall Re: jak z kolanami? 10.04.07, 13:11
              popieram: miałem problemy z uszkodzonym stawem kolanowym i też przez dość długi
              okres trudno było mi wytrzymać w półprzysiadzie - akurat 7 lat temu treningi
              aikido w zestawieniu z prowadoznymi na zajęciach ćwiczeniami ogólnorozwojowymi
              pozwoliły mi uporać się w dużym stopniu z problemem ..
      • smooczyca Re: jak z kolanami? 06.04.07, 11:39
        trudno miec pomysly gdy sie nie jest ortopeda, ten Ci najlepiej powie co mozesz
        a czego nie mozesz robic ...

        praktycznie wszystkie i sporty i sztuki walki wymagaja duzej sprawnosci nog, a
        ta uzyskasz poprzez trenowanie ich ... na ile wytrzymaja Ci kolana to tego nikt
        Ci nie powie ..

        jesli mozesz biegac codziennie powiedzmy godzine, to bez problemu mozesz
        tenowac sztuki walki ... moze nie od razu mt, kb czy taekwondo;
        • parispari Re: jak z kolanami? 18.07.07, 21:11
          trudno miec pomysly gdy sie nie jest ortopeda, ten Ci najlepiej powie co mozesz

          A nasi ortopoedzi najchetniej by zakazali ćwiczenia czegokolwoiek.
      • wisenna Re: jak z kolanami? 11.04.07, 11:38
        Ja sobie ładnie wytrenowałam kolana uważnym i rozsądnym trenowaniem taiji w
        stylu chen. Przez 6 lat trenowania stylu yang cały czas się odzywały (są po
        różnych przejściach i generalnie muszę na nie uważać), mimo, że jest to styl
        lekki, miły i przyjemny i ćwiczy się go o wiele wyżej, niż chen.

        Po kilku tygodniach czołgania się w bardzo niskich pozycjach w chen ból
        przeszedł i praktycznie teraz jeśli mam problemy, to na własne zyczenie ;). Nie
        wspomnę już o tym, jak silne mam teraz nogi w całości, nie tylko w kolanach.

        Wiśnia
      • xmaya Re: jak z kolanami? 23.08.07, 13:54
        witam,
        zalezy jaka kontuzja, kontuzja kontuzji nierowna...
        ja mam za soba kilkanascie lat temu niby niepowazna kontuzje, tak by
        sie zdawalo, bo skrecenie kolana. wowczas nikt powaznie do tego nie
        podchodzil (mimo bolu, przykurczu - ani wyprost ani zgiecie nie
        wchodzilo w rachube, plynu wkolanie etc, a potem mimo sporych
        zanikow miesni).. wtedy operacji sie nie dalam - w roku ok 1990 nie
        byla dostepna jak dzis artroskopia, cieto pol kolana i usuwano
        lakotki, co jak sie pozniej okazalo czesto sie konczylo
        komplikacjami.. chodzilam wtedy przez rok na rehabilitacje -
        wszelakie fiykalne i cwiczenia w odciazeniach i obciazeniami;
        ale.. na treningi nadal chodzilam - poczatkowo tylko jako
        obserwator, a potem w tzw. "wysokich pozycjach" normalnie na
        treningu - jednak starajac sie oszczedzac kolano; aha, nie
        wspomnialam - bylo to karate shotokan, potem tzw. "tradycyjne"
        bazujace na okinawskiej tradycji;
        tak tak, jako nastolatka mialam ogromny zapal, nie zwazalam na bol,
        cwiczylam przez kilka lat, potem przerzucajac sie na
        filipinskie "machanie" ;) kijkami, nozem i thai-boksem :) po jakos 6
        latach zapal ostygl przeradzajac sie w fitness i taniec - generalnie
        pisze tylko dlatego by ostrzec nieco "zapalencow", ze naprawde moga
        sobie zaszkodzic... zwlekalam wiele lat, walczac z bolem,
        opuchlizna - wiadomo od czasu do czasu, do tego dokladaly sie
        przypadkowe skrecenia, wywrotki :) bo.. kolano niestabilne jak sie
        okazalo.. pol roku temu zrobilam artroskopie i diagnoza - ze kolano
        co najmniej 80latki.. (a mam 50 lat mniej :)) na razie drugiego nie
        ruszam, ale tez pewnie spora przeprawa mnie czeka - wiadomo, jak
        jedno szwankuje - przeciaza sie drugie...
        wiec - zerwane wiezadlo krzyzowe przednie, lakotki poharatane, spore
        ubytki chrzastki starte az do kosci... nie bede wszystkiego
        wypisywac - ale przez lata sie nagromadzilo.. czekam teraz na
        rekonstrukcje wiezadla i pracuje nad miesniami - nie mialam prawie
        wcale przysrodkowej glowy wewen uda, ktorych okazalo sie ze sporo
        nie mam... mimo tak intensywnych sportow (nogi owszem byly nierowne
        ale nie przypuszczalam ze to AZ TAK istotne..) wiadomo, zawsze w
        przypadku urazow - cialo stara sie ochraniac uszkodzona czesc,
        inaczej pracujac - obciazajac inne czesci ciala...
        reasumujac przydlugasna opowiesc zycia :)
        uwazam, ze jesli jest dobry trener i jesli samemu ma sie zdrowe
        podejscie - mozna wiekszosc sportow walki uprawiac, jednak nalezy
        uwazac niestety... boks nie wiem czy dobre rozwiazanie - bo wbrew
        pozorom, mimo "machania" piesciami jednak "wszystko idzie z nog",
        bardzo duzo sie poruszasz na nogach i to najczesciej skaczac. a
        skoki sa akurat najmniej wskazane na kolana.
        z tych co troszeczke poprobowalam - mysle ze tzw "tradycyjne karate"
        choc nie wiem jk w obecnych czasach to wyglada, bo juz nie sledze
        srodowiska od lat, byloby tez w porzadku, opieram sie na
        obserwacjach dawnych czarno-bialych filmow sprzed kilkudziesieciu
        lat staryh mistrzow japonskich, "ojcow karate", gdzie owszem nie
        bylo to widowiskowe, efEktowne, ale efektYwne. i mysle, ze chyba
        najlepszym byloby sprobowanie KENDO, w Japonii jest ono normalnie w
        szkolach na zajeciach wf-u i Japonczycy cwicza az do starosci.. jest
        tam duzo naturalnych wysokich pozycji, wiec mysle ze powinno nie byc
        problemu. i polecam sprowac tai-chi lub jogi - tez moga byc
        zbawienne. ale wszystko niestety zalezy do jakiej szkoly trafisz,
        czy do normalnego myslacego instruktora, czy maniaka, ktory moze
        zrujnowac Ci zdrowie :)
        ale przede wszystkim - najlepiej poradz sie dobrego ortopedy,
        najlepiej, który zajmuje sie glownie urazami soprtowymi, a jeszcze
        lepiej urazami kolan.
        pozdrawiam serdecznie i powodzenia!
        Q.
      • halev Re: jak z kolanami? 26.08.07, 11:42
        Można zacząć od tai-chi. Dobre na wszystko :)
      • piss.doff Re: jak z kolanami? 27.08.07, 16:24
        tylko szachy. nic tak nie poprawi ci zdrowia jak zbicie konia.

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka