lpiworowicz
31.05.07, 19:33
To temat bardzo ważny dlatego zakładam odrębny wątek.
Od początku swojego istnienie Komisja Rewizyjna PZC była fikcją. Krzysztof
Beck będący jej szefem, w związku z brakiem możliwości zebrania trzech z
pięciu osób na jakimkolwiek zebraniu, z początkiem roku zrezygnował z
pełnionej funkcji. Powodem jego rezygnacji była także niechęć Zarządu PZC do
udostępniania KR dokumentów finansowych. Bezpośrednio przed ostatnim Zjazdem
Delegatów rezygnację z udziału w KR złożyła też Karolina Florek, a w
międzyczasie z powodów zdrowotnych zrezygnował i Maciej Hoffman. Tym samym w
składzie Komisji pozostali jedynie Mirosław Wachulak i Jarosław Czepieliński.
Ten ostatni uczestnicząc w Zjeździe Delegatów, wyjaśnił powyższe, jednocześnie
tłumacząc powody, dla których nie powstał dokument, który Komisja Rewizyjna
jest zobowiązana przedstawić na Sprawozdawczym Zjeździe Delegatów
(sprawozdanie z rocznej działalności KR).
W związku z zaistniałą sytuacją (rezygnacją 3 z 5 członków KR), Zarząd PZC
jest zmuszony do zwołania Nadzwyczajnego Walnego Zjazdu Delegatów celem
wyłonienia nowej KR. Oczywiście pomimo faktu, że była ku temu świetna okazja w
ostatni weekend, Zarząd nie skorzystał z możliwości ustalenia z
przedstawicielami klubów dogodnego terminu takiego zjazdu. Słowem - to, że
zjazd musi się odbyć wiadomo, ale kiedy się odbędzie - nie wiadomo.
Chciałbym w tym miejscu zaznaczyć, że tak naprawdę Komisja Rewizyjna jest
jedynym ciałem, które jest w stanie MERYTORYCZNIE kontrolować racjonalność
wydatkowania publicznych pieniędzy przez Zarząd PZC. Bo twierdzenie, że skoro
Ministerstwo Sportu zaaprobowało rozliczenie budżetu za zeszły rok, to
wszystko jest ok, mija się z prawdą. Ministerstwo kontroluje księgową stronę
rozliczeń, natomiast nie ma zielonego pojęcia o niuansach działalności w
konkretnej dyscyplinie!
Każdy kto prowadzi działalność gospodarczą w Polsce wie, że nie jest żadnym
problemem przedstawienie faktur czy rachunków na odpowiednią kwotę. I w ten
sposób można się uporać z każdą kontrolą ministerialną. Natomiast pytanie jest
następujące: czy konkretna kwota pieniędzy wydana na konkretny cel miała swoje
uzasadnienie. Tego ludzie z Ministerstwa Sportu nie sprawdzą, bo o curlingu i
jego specyfice nie mają pojęcia żadnego.
Nie chcę tu niczego insynuować, tylko chciałbym podkreślić jak ważnym ciałem w
PZC jest Komisja Rewizyjna. Jeśli jej nie ma, tak naprawdę nad Zarządem PZC
nie ma żadnej kontroli w kwestii wydatkowania pieniędzy.
Warto byłoby wywrzeć jakiś nacisk na Zarząd, aby ta sprawa została jak
najszybciej uregulowana.
__________________________________
Polska Strona Entuzjastów Curlingu