hit_and_roll
01.06.07, 01:22
Na stronie PZC ukazał się projekt systemu szkolenia na rok 2007. Projekt
kontrowersyjny, bo dobór osób objetych szkoleniem centralnym jest nieco
dziwny... Rozumiem inwestowanie w drużyny mistrzowskie, rozumiem potrzebę
inwestowania w młodzież, ale dlaczego pomiędzy Mistrzami Polski a juniorami
tworzy się ogromną lukę tego nie rozumiem. Przypomnieć chyba warto, że
CURLING jest sportem drużynowym, a nie indywidualnym i to drużyna powinna być
podstawową jednostką w tej dyscyplinie, a rywalizacja najlepszych z
najlepszymi podnosi poziom - przykład tegoroczne finały MP. Niestety...
wywalczenie przez drużynę dobrego wyniku w MP i przynależenie jej członków do
szerokiej kadry narodowej jest w oczach twórców tego systemu bez znaczenia!
Od wyniku bardziej liczy się wiek i wszyscy poniżej rocznika 84 według
Komisji szkolenia nie zasługuja na inwestowanie w nich jeśli nie potrafia
zdobyc pierwszego miejsca w MP - następstwem tego jest "wybiórcze"
powoływanie do szkolenia centralnego pojedynczych osób pasujących do limitu
wieku...
Ja jestem przeciw takim ograniczeniom, bo wystarczy spojrzeć na wyniki MP i
średnią wieku drużyn, które wywalczyły czołowe lokaty!!! Curling nie jest
dyscypliną w której liczysz się tylko mając 18-23 lat, to nie pływanie, czy
lekkoatletyka... tu decyduje precyzja, doświadczenie, opanowanie, technika...
Jeśli ktoś ma watpliwości niech zobaczy metryke urodzenia skipa aktualnych
Mistrzów Świata.
Dla mnie przedstawiony przez PZC system jest smutny, bo patrząc na listę osób
wiem że połowa z nich nigdy nie osiągnie nawet połowy poziomu tych, którzy na
tej liście się nie znaleźli.
Pozdrawiam "Starą Gwardię" :)
K.