Gość: Puck
IP: 99.241.16.*
12.10.07, 15:48
Tak to bywa, gdy druzyna wracajac z jednego meczu (Senators) prosto
z lotniska jedzie na drugi mecz, gdzie czekaja wypoczeci i
zrelaksowani rywale (Hurrikanes). Koncowy wynik nie przedstawia
dramaturgii ostatnich trzech minut meczu, gdy Ottawa przegrywala 4:1
i w przeciagu niespelna jednej minuty doprowadzila do stanu 4:3
ciagle szalenie atakujac bramke Hurricanes. Wycofali bramkarza i
niestety przechwycenie krazka skonczylo sie tak, jak to zazwyczaj w
tej sytuacji sie konczy - zdobyciem bramki.