Forum Sport Sport
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Kto mistrzem NBA? Byle nie San Antonio...

    30.10.07, 15:51
    Czy Dirk jest coraz bardziej osamotniony? Gosciu czy Ty w ogole widziales
    sklady druzyn? Dallas to akurat praktycznie nie zmienilo skladu. Mozna
    powiedziec, ze nawet sie wzmocnilo. Takze nie wiem skad ta samotnosc.
    Obserwuj wątek
      • grek.grek Kto mistrzem NBA? Byle nie San Antonio... 30.10.07, 16:00
        Zachód = Houston; Grant Hill - kluczowy na zachodzie; Dirk = osamotniony; Boston - Pierce i Allen byli w CF,mistrze; dośc
        SA Spurs.

        Po pierwsze - czyżby ani słowa o Houston Rockets ?..a to może być ekipa, która wszystkim szyki pomiesza, na zachodzie.Denver Nuggets,
        przy sprzyjających okolicznościach (zdrowie,Martin,współpraca
        Iverson-Anthony) mogą również okazać się groźni.

        Po drugie - jeśli kluczowym graczem WC ma być Grant Hill,to
        brzmi to komicznie. Hill ma 36 lat,jest po około tysiącu operacji,
        grał tak mało przez ostatnie lata,że oczekiwanie iż może być
        X-faktor całej rywalizacji w WC jest chyba zbytkiem optymizmu.
        Suns nie pozyskali nikogo wysokiego,kto miałby kryć Duncana,
        Boozera albo Yao,a wręcz stracili Kurta Thomasa,który był do tego
        jak znalazł i to mi się wydaje większym wydarzeniem niż Hill.
        Zamiast szukać w nim Mesjasza,to trzeba mu życzyć żeby zagrał
        chociaż 60 gier.

        Po trzecie - Dirk nie jest osamotniony w Mavs.Bez przesady.Ma obok siebie samych wytrawnych grajków plus JOsha Howarda,który zaraz będzie najlepszym niskim skrzydłowym w WC i okolicach.To raczej Dallas było osamotnione w tym związku,bo Dirk dokumentnie położył serię z Warriors,w której miał wszelkie podstawy by, nie tyle - górować, ile dominować.

        Po czwarte - Garnett,Allen i Pierce nie mają "O-1 w finałach konferencji razem wzięci", bo wszyscy,a nie "tylko Garnett" byli przynajmniej raz na takim szczeblu rozgrywek.
        Allen był w ECF w 2001 roku,z Bucks.
        Pierce był w ECF w 2002 z Celtami.

        Po piąte - Spurs są najlepszym zespołem od wielu lat. ZESPOŁEM.
        Perfekcyjnym. Ich zwycięstwo, to triumf prawdziwej koszykówki
        nad bezpłciowym run'n'gun Sunsów,nad one man show LeBronCavsów i całą
        resztą, która niczym się nie wyróżnia na ich tle.
        Rozumiem utyskiwania nad, rzekomym, brakiem elementu cyrkowego w grze Suns uprawianym przez niedzielnych kibiców albo miłośników
        highlightów, którzy znają sie na grze jak świnia na kosmosie,ale
        nie spodziewałem się,że dyżurni znawcy NBA wykażą tyle dziecinnej
        troski o marketing,showtime i latanie nad koszami,a tak mało o
        esencję koszykówki, którą - na całe szczęscie - możemy jeszcze
        oglądać w wykonaniu Spursów, być może ostatnich prawdziwych
        mistrzów tej ligi,ostatniej naprawdę wybitnej drużyny.


      • Gość: kowal Re: Kto mistrzem NBA? Byle nie San Antonio... IP: 82.146.248.* 30.10.07, 16:15
        bo jak zabrakło dobrze pokrytego Dirka w meczach z GSW to nie było
        nikogo kto by mógł odmienić drużynę
        • thauramarth Re: Kto mistrzem NBA? Byle nie San Antonio... 30.10.07, 18:50
          Ty chyba nie ogladales serii Mavs z Warriors. Dirk cieniowal, to fakt. Ale
          podobnie tez cieniowal caly zespol Mavs. Terry nie trafial trojek, lawka
          przestala zdobywac punkty. Niezle grali jedynie Howard i Harris. Reszta
          zawodnikow nie miala juz sily w playoffach. Mavs juz w koncowce sezonu mieli
          wyrazny kryzys, kiedy przeciwnicy zdobywali po ok. 100 pkt. na mecz. Do meczu
          gwiazd, obrona Dallas nie pozwalala na wiecej niz 90 pkt. Czy to swiadczy o
          samotnosci Dirka, ktory przeciez w obronie gra slabo?
      • Gość: prezes Kto mistrzem NBA? Byle nie San Antonio... IP: *.gprsbal.plusgsm.pl 30.10.07, 16:16
        dlaczego w 5 min relacji co sie wydarzy w najlbizszym sezonie nie
        padla nazwa druzyny z detroid ,zupelnie tego nie rozumiem oni zawsze
        w swojej konferencji naleza do faworytow i najczesciej maja
        najlebszy bilans w konferencji...
      • idz.po.mleko adam romanski - nowicjusz 30.10.07, 16:16
        kurde, codziennie ogladam filmiki na espn, wchodze na gazeta.pl, ten 5 minutowy
        filmik jest zalosny.
      • idz.po.mleko grek.grek - pozdrownienia 30.10.07, 16:24
        ten koles sie zna, lepiej to przedstawil niz ci dwaj kolesie na filmiku .. :-)

        nic dziwnego ze Jako narod jestesmy tacy slabi w kosza, dopoki nie zaczalem
        ogladac kosza na ESPN i TNT do konca tego nie rozumialem.
        • Gość: hgf Re: grek.grek - pozdrownienia IP: *.multimo.gtsenergis.pl 30.10.07, 16:28
          i love this game
      • Gość: Łejd mistrzem będzie oczywiście MIAMI HEAT IP: *.agora.pl 30.10.07, 16:28
        Dwyane Wade. Ricky Davis, Shaq, Smush Parker, Williams, Mourning.
      • Gość: Dasqez Re: Kto mistrzem NBA? Byle nie San Antonio... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.10.07, 16:55
        Dokładnie! Przecież z Terry`m, Harrisem, Howardem i Nowitzkim to
        Dallas są maszynką do nabijania punktów. W Play-Off im się nie
        powiodło - racja, być może zwykły pech badź presja. Nie zmienia to
        jednak faktu, że Konie są moimi faworytami w tym sezonie.
        • rudestus0700 Re: Kto mistrzem NBA? Byle nie San Antonio... 30.10.07, 17:30
          Filmik istotnie żałosny, teza o osamotnieniu Nowitzkiego bajeczna, kompletna
          niewiara w Boston na Wschodzie redaktora Romańskiego także godna uwagi(sic!),
          widać, że ten drugi troszkę lepiej się jednak zna. W wymianie zdań między nimi
          jednak z jego ust padło więcej wypowiedzi sensownych(np. pewne szanse na
          Wschodzie mają Nets, na co pan Romański zareagował śmiechem, no sorry jeśli ktoś
          na Wschodzie nie docenia tria Jefferson-Carter-Kidd to IMO coś z nim nie tak).
          Zdaje się, że panowie częściowo czy w pełni zatrzymali się na pewnym dosyć
          niskim poziomie, który jest pokłosiem właśnie niedzielnego kibicowania drużynom NBA.

          Co do Spurs, trudno się nie zgodzić z Grekiem, ale też trudno nie przyznać choć
          części racji panom "znaffffcom". Żeby było jasne wkurza mnie to wieczne
          narzekanie na Spurs, że nudni itp. Ale też nigdy im specjalnie nie kibicowałem i
          kibicować nie będę. Szanuję ich za dokonania w ostatnich latach, uważam, że
          Duncan, Parker, Manu to znakomici koszykarze i nic więcej...

          Co do sympatii kibicuję Phoenix i Houston na Zachodzie i Washington i Bostonowi
          na Wschodzie. Ciekawi mnie też postawa Toronto Raptors, bo sporo meczy
          przedsezonowych tej drużyny udało mi się zobaczyć. Całkiem niezła drużynka z TJ
          Fordem, Garbajosą,Calderonem, Bargnanim, dojdzie Chris Bosh i może być nieźle.
      • Gość: Antek Byle nie San Antonio ??? IP: *.dip0.t-ipconnect.de 30.10.07, 18:23
        Dlaczego nie ? Komu to przeszkadza ?
        Mistrzem bedzie ten kto wygra final i koniec !
      • Gość: Lesiuu Kto mistrzem NBA? Byle nie San Antonio... IP: *.vf.pl 30.10.07, 19:15
        wy głupie komentatorskie małpy zauważcie wreszcie toronto raptors, oni bedą w
        finale wg mojej skromnej osoby,
      • jomumma Kto mistrzem NBA? Byle nie San Antonio... 31.10.07, 15:26
        \Ja tam stawiam na Boston! Chcialbym zobaczyc Garnetta z mistrzowkim
        tytulem! Nalezy mu sie przed emerytura!

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka