Gość: todor
IP: *.torun.cvx.ppp.tpnet.pl
12.08.03, 20:53
Sądziłem, że awanturnicze zachowania pana Tomka to już przeszłość
tzn.
- rzucanie motorem w finale GP po falstarcie,
- wyzywanie sędziego zawodów GP-notabene Polaka,
- ostentacyjne "odpuszczanie" biegów i lekceważenie kibiców poprzez
zjeżdzanie z toru podczas nieudanych wyścigów w GP
- itd, itd
Lecz widzę, że forma pana Tomka przemija ale agresja stadionowa trwa nadal.
Ostatnie osiągnięcie to publiczna próba pobicia własnego managera ;-)
Szkoda, że pan Tomek talent sportowy coraz częściej na kabaretowy zamienia.