Forum Sport Sport
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Nawet Wenta broni Lozano

    IP: 195.205.254.* 13.01.08, 16:31
    Nie zgadzam się, że nieprzyznanie tytułu Trenera Roku Bogdanowi
    Wencie jest wbrew logice i konsekwencji. Ja to odczytuję bardziej
    jako dostrzeżenie dwóch sukcesów w sportach drużynowych, jakimi
    niewątpliwie były srebrny medal MŚ szczypiornistów i awans kadry
    piłkarskiej do ME, i w związku z tym uhonorowanie zarówno tych od
    piłki ręcznej, jak i tych od nożnej. Zresztą sam przyznałbym te
    nagrody podobnie - bo w końcu na MŚ w ręczną grała jedna drużyna
    (mam na myśli skład), a do ME w nożną weszło tak naprawdę tych
    składów kilka - trudno więc byłoby przyznać nagrodę dla najlepszego
    zespołu reprezentacji Polski w nożną. Za to w przypadku trenerów
    mamy do czynienia z dwoma wyrazistymi postaciami - ale wyróżnić
    można było tylko jednego.

    Natomiast sam merytorycznie najważniejszy punkt artykułu jest jak
    najbardziej słuszny i nie sposób się nie zgodzić ze stwierdzeniem,
    że gdy drużynie idzie dobrze, ich trener jest wychwalany, a gdy noga
    się powinie - jest zupełnie na odwrót. Zawiść i tyle - moim zdaniem.
    Obserwuj wątek
      • Gość: Aziz Re: Nawet Wenta broni Lozano IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.01.08, 18:03
        Tyle że coś ta noga nagminnie się powija :) Finał Ligi Światowej w katowickim
        Spodku - wtopa, Mistrzostwa Europy - wtopa, Turniej w Izmirze - wtopa. W
        normalnych warunkach taki "pechowiec" już dawno powinien pożegnać się z funkcją
        trenera siatkarzy.
        • inter77 Re: Nawet Wenta broni Lozano 13.01.08, 18:35
          Tylko zanim się zacznie zwalniać trenera, dobrze było by wziąć pod
          uwagę wszystkie okoliczności. Postawę zawodników w poszczególnych
          meczach, ich zdrowie, zaangażowanie, stronę psychiczną, a więc
          czynniki, na które trener ma ograniczony wpływ...No i dobrze było
          by, gdyby działacze sami swoją postawą dawali odpowiedni przykład.
          Ja zacząłbym od oczyszczenia w pierwszej kolejności tego środowiska.
          No, ale przecież działacze sami siebie nie będą zwalniać.

      • Gość: havla Istotnie na bezrożu Lozano dokonał cudów IP: *.238.222.18.Dial1.Philadelphia1.Level3.net 13.01.08, 18:54
        Potrafił (z pobojowiska i mimo przeszkód pzps) zbudować wartościowy i
        przyszłościowy zespół. Z tym Wlazłym i Kadziewiczem powinien raz na zawsze
        skończyć. Symulantów, psychiatryków motaczy, zadymiaczy, sabatowych sabotaży,
        pzedpełków czy talmudzkich bohaterów nam nie trzeba.
      • Gość: stefan przerost rofmy nad trescia IP: *.chello.pl 13.01.08, 18:59
        dla mnie ten tekst to przerost formy nad trescia. Chyba nie macie o czym pisac
        panowie. Ja sie wcale nie dziwie, ze Wenta nie zostal trenerem roku. Gdyby
        nagroda dla zespolu determinowala to, ze i trener ma zostac najlepszym (w innej
        kategorii), to kazdy z jego zawodnikow kadry powinien rowniez zostac uznany
        sportowcem roku - a jak wiemy zaden nie zostal. Moim zdaniem, skoro druzyną roku
        są pilkarze reczni, to trenerzy tez zaliczaja sie do gorna nagradzanych i nie
        trzeba ich odrebnie honorowac. A co do palenia lontu popieram autora. Dzis
        czytalem na onecie, ze Malysz to klapa i tragedia i ze to w ogole jego koniec.
        Pewnie za tydzien, ta genialna strona, bedzie spekulować czy powinni wyrzycic
        Lepistoe.
      • Gość: pomykus Nawet Wenta broni Lozano IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.01.08, 19:26
        myślę że Polacy nie zagrali żle tylko zabrakło im ogrania ikondycji .ja bym młodych nie brał jak Wlazłyitp.
      • Gość: pit Nawet Wenta broni Lozano IP: 83.2.195.* 13.01.08, 19:28
        Pan Wenta powinien był otrzymać tytuł trenera roku. Wszak to jego
        zasługa oraz jego zwodników w zdobyciu tytułu wicemistrzów świata.
        przecież ten turniej był potężnie obsadzony, nikt Polakom 2 miejsca
        nie dał za darmo. W sytuacji, kiedy polski szczypiorniak nie był na
        zbyt wysokim poziomie pojawienie się trenera Wenty było dlań
        uzdrowieniem.

        Leo Beenhakker, znakomity trener, nie ma takich sukcesów w pracy z
        polską reprezentacją piłkarzy nożnych jak Bogdan Wenta z ręcznymi.
        Wszak zakwalifikowanie się do ME to pryszcz w porównaniu z sukcesem
        na MŚ. I nie wmawiajcie, że Beenhakker miał trudniej, bo głupotą
        jest porównywanie piłki nożnej z ręczną. Każdy sport rządzi się
        swoimi prawidłami.
      • Gość: Ziomal Nawet Wenta broni Lozano IP: *.kielce.net.pl 13.01.08, 19:43
        Panie redaktor, a cóż pan za głupoty piszesz :))) A niby dlaczego
        przyznanie tytułu drużyny roku szczypiornistom a trenera roku
        Beenhakkerowi to kuriozum i brak konsekwencji? A może próba
        docenienia obu sukcesów/ A tak na logikę, to najlepsza drużyna nie
        musi mieć wcale najlepszego trenera - drużyna to drużyna (czyli
        zawodnicy + trener).

        Wyborcza ostatnio lubuje się we wbijaniu szpil kolegom po fachu,
        sama nie będąc bez grzechu. Widocznie to ma być now sposób na
        spadające czytelnictwo.
      • Gość: chodzę po ziemi Nawet Wenta broni Lozano IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.01.08, 20:19
        trener Wenta ma rację, aby dać czas Lozano (obaj są zawodowcami i
        wiedzą co robią)-zdrowa krytyka jest potrzebna, ale dajmy mu
        wprowadzić drużynę na olimpiadę( to co mu przeszkodziło to splot
        wielu, niekorzystnych przypadków z ktorymi by sobie nie poradził
        zaden inny trener
        • Gość: hihi co by sie stalo jakby Lozano z Wenta sie zamienili IP: *.bredband.comhem.se 13.01.08, 20:35
          Wenta by zaczal trenowac siatkarzy...czemu nie
          hahaha
        • Gość: maz Re: Nawet Wenta broni Lozano IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.01.08, 21:09
          Oczywiście, że Wenta ma rację. Lozano powinien (musi!) pozostać na stanowisku
          przynajmniej do zakończenia kwalifikacji olimpijskich. Zwalnianie go teraz
          byłoby samobójstwem. Żaden trener nie da większych gwarancji na awans w obecnej
          sytuacji niż Lozano. Jeśli awansuje, jedzie na igrzyska i tyle w tym temacie.
          Pewnie, że futbol jest zdecydowanie popularniejszy od szczypiorniaka i tylko
          dlatego Leo został trenerem roku, a nie Wenta. Pamiętajmy, że piłkarzom awans do
          Euro udał się po raz pierwszy i było to wydarzenie historyczne.
          Nie zgadzam się natomiast z tezą, że Lozano przeszkodził splot wielu
          niekorzystnych wydarzeń. Otóż wiele z nich to zasługa niestety Lozano. To on nie
          dał wytchnienia podstawowym zawodnikom podczas meczów grupowych LŚ, co
          zaowocowało właśnie teraz plagą kontuzji. To akurat powinien przewidzieć w
          kontekście jeszcze cięższego obecnego sezonu.A przecież poprzedni sezon był
          potwornie ciężki. Najpierw MŚ zakończone w grudniu (po długich przygotowaniach),
          później liga w ekspresowym tempie i od razu ta nieszczęsna LŚ, z której awans do
          finału mieliśmy zapewniony i w tym czasie kadrowicze powinni odpocząć. To
          niestety jest cała przyczyna nieszczęść, które gnębią nas do dziś. I tu Lozano
          popełnił właśnie największy grzech. Smutne jest tylko to, że nie chce się do
          tego przyznać, ale wydaje mi się, że on to wie. Ostatnio wspomniał w jednym z
          wywiadów, że taki system rozgrywek, jaki jest obecnie w siatkówce
          reprezentacyjnej, jest chory. Tutaj akurat się zgadzam.
          Tyle tylko, że inni jakoś sobie z tym radzą. Weźmy Brazylijczyków, w meczach
          grupowych LŚ grali rezerwami, inne reprezentacje, jak Bułgaria np. były w
          zupełnie innym cyklu treningowym i nie błyszczały wtedy, my za to biliśmy
          rekordy zwycięstw, które teraz odbijają nam się już nie tylko czkawką, ale
          ciężkim nieżytem, wręcz zapaścią, z której wyjść będzie potwornie trudno. Ale
          nadal trzymamy kciuki.
          Pozdr.
      • Gość: cyg@nek Więcej spokoju. IP: *.19.165.34.osk.enformatic.pl 13.01.08, 23:28
        Bogdan Wenta, Raul Lozano, Leo Beenhakker to wspaniali trenerzy. Niewątpliwie
        każdy z nich jest nie tylko trenerem roku 2007 ale i trenerem, który wszedł do
        historii polskiego sportu.
        Każdy ranking "na najlepszego" jest tylko zabawą. Przyjemnie jest wygrywać
        rankingi, ale nie ma co dramatyzować, że się plebiscytu nie wygrało. Porównam to
        do plebiscytu na zupę roku: jedni zagłosują na rosół z makaronem, inni na
        pomidorową z ryżem, a jeszcze inni na żurek. Jakaś zupa wygra i co z tego?
        Miłośnicy tej zupy będą mieli trochę radochy. To wszystko. Dalej będą istnieć
        miłośnicy grochówki i pieczarkowej.
        Raula Lozano bronią dotychczasowe sukcesy. Pewnie, że mogło być lepiej. Pewnie,
        że były i porażki. Pewnie, że trudno będzie zakwalifikować się na IO i możemy na
        igrzyska nie pojechać. Tylko, że Lozano nie jest trenerem przypadkowym. Na mś
        stworzył zespół idealny (jak na polskie warunki). Od tego czasu, na każdej
        imprezie odpada mu ze składu największa gwiazda: Mariusz Wlazły. Wlazły dla
        Polski jest bezcenny. Jeśli ktoś wątpi, niech zobaczy jego zasięg w ataku.
        Wyłamuje się też Szymański.
        Nie oszukujmy się: niewielu mamy w kraju dobrych nominalnych atakujących:
        Prygiel, Janczak, Rybak, Grygiel, Papke, Józefacki, młody Janeczek (zawodnik
        uniwersalny). Z całym szacunkiem dla ich sportowej (wysokiej!) klasy -
        Mariuszowi nie dorównują (Janeczek ma szansę, ale musi pograć jeszcze
        przynajmniej 1 sezon). Pozostali atakujący PLS-u to zawodnicy zagraniczni.
        Lozano mimo to tworzy zespół, który wstydu nie przynosi i przegrywa minimalnie.
        Chłopcy w takim składzie grali pierwsze mecze (przynajmniej od wielu lat). Ten
        zespół może zagrać tylko lepiej. Nie winię Pawła Zagumnego za porażkę, ale widać
        było, że nie jest w optymalnej formie. Jego geniuszu (tak!) w kilku ważnych
        chwilach zabrakło. W maju będzie znacznie lepszy.
        Lozano musi mieć czas na pracę. Wszyscy wiemy, że jego los zależy od
        kwalifikacji (on też to wie), ale do tego czasu nie powinny się toczyć żadne
        dyskusje na temat trenera reprezentacji.
        Jeszcze Polska nie zginęła... I nie zginie!
      • Gość: gosciu555 Nawet Wenta broni Lozano IP: *.hsd1.mn.comcast.net 14.01.08, 02:17
        popieram tutaj obu panow

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka