Forum Sport Sport
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Rampf: Oczekiwaliśmy więcej od Roberta

    IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.04.08, 19:26
    Wypowiedzi Rampfa są dość jasne do przeczytania. Robert nie będzie traktowany
    jakoś szczególnie wyjątkowo. No chyba, że nieco gorzej od Nicka. Bo Niemcowi
    wolno dużo rzeczy, Robertowi mniej.. Ale luzik! ;-)
    Obserwuj wątek
      • Gość: nilf Rampf: Oczekiwaliśmy więcej od Roberta IP: *.promax.media.pl 29.04.08, 20:01
        Generalnie lubie Niemcow. Ale sa oczywiscie wyjatki - do takich od
        dzisiaj nalezy Herr Rampf. Typowa wielkoniemiecka buta. Nick jest w
        porzo, ale Robert musi jeszcze popracowac ... Robert - uciekaj
        stamtad i zabukuj sie gdziez razem z Fernando :-) Sciskam kciuki.
        Nilf.
        • Gość: realista dwoch ksenofobow juz sie wypowiedzialo, .... IP: *.range86-157.btcentralplus.com 29.04.08, 20:26
          .... czekam na cale mnostwo innych.

          Dlaczego?

          Ano dlatego, iz Herr Rampf mial racje (ktora np. podzielaja
          kompletnie niezalezne mass-media angielskie gdzie o F1 pisze sie
          mnostwo od czasu kiedy to Hamilton zaczal zwyciezac; czy czegos to
          Polakom nie przypomina???)!!!

          Polak stracil jedno miejsce ('bo winne bylo sprzeglo') a malo
          brakowalo by i dwa, Niemiec zas zyskal dwa ('bo ??????', pewnie
          tez ..... 'sprzeglo bylo winne') na starcie! Safety car zalatwilo
          odmownie wysilki Nick'a by mogl cokolwiek wywalczyc. Mial chlop
          pecha i juz! Robert zas mial i tak szczescie bo Kovalainen nie tylko
          go na starcie nie wyprzedzil, ale w dodatku ..... wylecial troche
          pozniej!

          W Polsce szal radosci bo przeciez 'Robert wyprzedzil Nick'a w
          klasyfikacji generalnej' a Herr Rampf jest 'be' bo osmiela sie
          twierdzic cos co jest jasne dla kazdego, obiektywnego, kibica F1!

          Slusznie, slusznie prawia przedmowcy - uciekal Robert z tej wrednej
          niemieckiej firmy, uciekaj: zapisz sie do polskiej 'Syrenki'
          badz 'Warszawy'. Ze co, ze Polska nie ma zadnych firm
          samochodowych? Ze jest BEZNADZIEJNA i moze raptem produkowac jakies
          smieszne auta? Ze nawet czeska SKODA jest znana na swiecie a MY
          NIC????

          Nic to, Robert; nie daj sie krytyce, przenies sie do Alonso i
          bedziecie razem konczyc wyscig po n-okrazeniach badz na 10+ pozycji!

          Problem w tym, iz Kubica nauczyl sie wszystkiego czego dobre a nawet
          doskonale POZA ..... POLSKA i polscy kibice-matoly nie sa mu do
          szczescia potrzebni! Nie sluchal ich, nie slucha i sluchal nie
          bedzie - mnie zas takie rady/komentarze intelektualnie uposledzonych
          tylko ..... smiesza...

          • Gość: Herr Flick Re: dwoch ksenofobow juz sie wypowiedzialo, .... IP: *.ros.sgsnet.se 29.04.08, 20:51
            Jedni są ksenofobami, a inni zakompleksionymi ćwokami. Sam nie wiem co lepsze...
            • Gość: realista moze tak cos 'do rzeczy' zamiast inwektyw, ... IP: *.range86-157.btcentralplus.com 29.04.08, 21:04
              .... Herr Flick; mam nadzieje, iz twoj 'niezakomplesiony i
              niecwokowski' umysl potrafi cos konstuktywnego wymyslec. Tzn. na
              sam konkretny temat F1, przebiegu wyscigu, itp. A moze to dla
              ciebie za trudne?

              Nic, jak dotad - po przegladzie wypowiedzi - widze iz mialem racje,
              poza ))) same prymitywki sie na forum wypowiadaja.....
              • Gość: Herr Flick Re: moze tak cos 'do rzeczy' zamiast inwektyw, .. IP: *.ros.sgsnet.se 29.04.08, 21:16
                Ale Twoja wypowiedź jest równie prymitywna jak pozostałe. Z jednej strony masz
                maniaków szukających na siłę idola, a z drugiej strony takie uniżone i pokorne
                wypowiedzi jak Twoja. Jedno i drugie to przejaw jakichś chorych i w dużej mierze
                nieuzasadnionych kompleksów. Jeżdżę trochę po świecie, więc widzę - Polacy
                bardzo często z własnej woli udowadniają wszystkim, że nie są wielbłądami. Mimo,
                iż nikt od nich tego nie oczekuje.

                Kubicy życzę jak najlepiej - nie wyobrażam sobie jednak, że jest on człowiekiem
                nieomylnym, być może coś zawalił - nie oglądałem tego wyścigu.
                • Gość: radek Jak zwykle prawda lezy gdzies po srodku IP: *.toya.net.pl 29.04.08, 21:26
                  Rampf ma troche racji, napewno wiecej sie po Robercie spodziewali bo od lepszego
                  wymaga sie wiecej. Byc moze Robert zawalil start ale jak twierdzi sprzeglo
                  roznie reaguje i byc moze tym razem zareagowalo dobrze a Robert wcisnal gaz
                  troche za mocno bo jak sam twierdzi reakcja go zaskoczyla. No a ze Nick startuje
                  lepiej to widac, byc moze akurat w tym elemencie ma wieksze szczescie chociaz w
                  Australii i Bahrajnie tez tracil pozycje na starcie a ze potem przychodzi mu
                  walka z Trullim, Webberem czy Coulthardem to nie dziwne ze daje sobie
                  rade.Oczywiscie nie ma co tez szukac na sile usprawiedliwienia dla Roberta
                  chociaz akurat on tego nie oczekuje, zawsze wali prosto z mostu jesli zawinil
                  lub nie.
                  • robertw18 W czym błądzi p. "realista" i GW. 29.04.08, 22:48
                    "Q. So do you need to make any modifications to it?

                    WR: No. We have to see on the clutch, but the rest is really practicing."

                    GW (p. Cegielski czy jakoś tak) zastąpił to "practicing" testowaniem. To jednak jest przekłamanie. Ćwiczyć to ma p. Kubica, a testować to ma zespół. Chodziło o p. Kubicę...

                    Zaś co do "realisty" to jest mało realistyczny w 2 sprawach:
                    1) sądzi, że angielska prasa jest obiektywna (jakby idee o wyższości Germanów nie były ćwiczone przez nich od wieków i jakby p. Mosley nie był nazistą, jakby przyznawali ochoczo, że Polacy rozgryźli Enigmę itd. itd.);
                    2) nie uwzględnia tego, że p. Kubica miał za przeciwników zespół (!) McLarena, a p. Heidfeld jechał z 9 miejsca pomiędzy słabszymi wozami - jeśli się tego nie uwzględni, to można się zachwycać jego wyprzedzaniem jak nasz niby "realistyczny" Rozmówca.

                    Pozdr.
                • Gość: realista Re: moze tak cos 'do rzeczy' zamiast inwektyw, .. IP: *.range86-157.btcentralplus.com 29.04.08, 21:38
                  Do rzeczy wiec Herr Flick:

                  1. Polacy to rzeczywiscie .... 'maniacy szukajacy na sile idola'.
                  Ich (=Polakow) jedynym usprawiedliwieniem jest katastrofalny stan
                  polskiego sportu - mam nadzieje, iz twe podroze po swiecie nie
                  przeszkodzily ci choc przeczytac o rezultatach polskich orlow na
                  ostatnej Olimpiadzie w Grecji?

                  2. Tragiczna postawa polskich sportowcow to FAKT (patrz powyzej,
                  Herr Flick), o kompleksy wlasnie (calkiem .... uzasadnione)
                  przyprawiajace polskich kibicow, ktorych reakcje mozesz przeczytac
                  (w tym swoje WLASNE) na tym forum! Bardzo malo w nim tekstow od
                  prawdziwych kibicow, ktorze potrafia REALNIE patrzyc na to co sie
                  dzieje! Znakomita wiekszosc w czambul potepia Niemca za realistyczna
                  ocene wystepu obu kierowcow BMW w Hiszpanii.

                  3. Gdzie ty chlopie widzisz 'unizonosc i pokore' w moim tekscie?
                  To realna ocena komentarza fachowca, z ktorym sie akurat zgadzam.

                  4. Jesli nie ogladales wyscigu ani nie czytales obiektywnej z niego
                  relacji to po co zabierasz glos? Kubice jeden McLaren wyprzedzil
                  dosc spokojnie na starcie, drugiemu tez duzo nie brakowalo!

                  5. Kubica jest zawodowcem i nikomu nie musi udawadniac, iz 'nie jest
                  wielbladem'. Wynika to tylko z jego profesjonalizmu, czegos czego
                  sie nauczyl ..... poza Polska i co w Polsce ..... trudno osiagnac.
                  Zwlaszcza jak sie chce byc na sportowym topie!

                  Czekam na rzeczowe (z tym mozesz miec obiezyswiacie klopoty....)
                  komentarze......

                  • Gość: Herr Flick Re: moze tak cos 'do rzeczy' zamiast inwektyw, .. IP: *.ros.sgsnet.se 29.04.08, 22:44
                    Hmm, moich wypocin z pewnością tu nie przeczytasz, bo nigdy chyba jeszcze się na
                    Forum GW nie wypowiadałem - jeśli jest tu ktoś o takim nicku to sorry (akurat
                    Allo Allo oglądałem i tak sobie wpisałem ;).

                    Co do dyskusji to nie widzę sensu jej kontynuowania, zwłaszcza, że tak jak
                    zauważyłeś z mojej strony nie możesz oczekiwać rzeczowej krytyki Kubicy, a i
                    intelektem zapewne nie dorastam do Ciebie... Ja tylko zaznaczyłem problem, który
                    dość często dostrzegam wśród naszych rodaków, i który mnie boli. Ale ja to głupi
                    jestem.

                    Co do inwestycji w sport to niestety jesteśmy biednym krajem i dodatkowo często
                    z niegospodarnymi włodarzami. Więc wielkich wyników sportowych w dyscyplinach,
                    gdzie samozaparcie zawodnika nie wystarcza nie należy się spodziewać. Jako
                    realista powinieneś się tego spodziewać. :)
          • Gość: X Re: dwoch ksenofobow juz sie wypowiedzialo, .... IP: *.chello.pl 29.04.08, 21:12
            Jak zawsze walczę z "anty-Niemcami" to ta wypowiedź Rampfa nie spodobała mi się. Nie chodzi nawet o to, że do Kubicy są pretensje za to, że zajął "tylko czwarte miejsce", a Heidfeld zbiera pochwały za to, że na starcie przeskoczył z dziewiątego miejsca na siódme, a potem punktów i tak nie zdobył. Chodzi o to, że skoro od Kubicy wymaga się już zajmowania miejsc na podium, to i należy mu się szacunek i wsparcie za to, że na te podium ciężko pracuje i na zdobywanie tego podium go stać. Tymczasem Rampf zdaje się traktować Roberta jak jakiegoś rozkapryszonego gó..arza, który nic nie osiągnał, dostał super-bolid i nie potrafi go wykorzystać. To nie pierwsza jego wypowiedź w tym tonie. Nie twierdzę, że z Kubicą trzeba obchodzić się jak z jajkiem, głaskać go i na niego dmuchać, ale ewentualne pretensje to można przedstawiać za zamkniętymi drzwiami, a nie wyskakiwać z takimi tekstami do mediów. Nie wyobrażam sobie, żeby dyrektor techniczny innego zespołu w podobnych okolicznościach powiedział coś takiego o Hamiltonie, Alonso, Massie. Do Felipe nikt z Ferrari nie miał pretensji nawet po feralnych pierwszych GP. Dlaczego? Bo tam swojego kierowcę zawsze przedstawia się w ten sposób: "On jest fenomenalny i jest gotów zdobyć dla nas Mistrzostwo Świata". I tak też powinno być w BMW Sauber.
            • Gość: P.P.R. ot, bardzo dobra i tresciwa odpowiedź IP: *.ghnet.pl 29.04.08, 21:23
              na pseudoobiektywne wypociny realisty. dzięki, sam nie będę musiał
              już nic pisać.
              • Gość: realista slusznie, P.P.R., moglbys sie przeciez .... IP: *.range86-157.btcentralplus.com 29.04.08, 21:41
                ... spocic....
                • Gość: do realisty idźe, idźe, dziecino bo się spocisz z tego IP: *.ghnet.pl 30.04.08, 09:30
                  podniecenia
          • flamengista Niemiec zyskał dwa 29.04.08, 21:41
            a Kubica stracił jedno. To fakt.

            I co z tego wynika? Nic.

            Ano dlatego, że Kubica rywalizował z McLarenami, a więc z bardzo silnymi bolidami.

            A Heidfeld wyprzedzał chyba Red Bulla i Toyotę, które są słabsze od BMW Sauber.

            Natomiast zgadzam się co do Rampfa - ja też po świetnych kwalifikacjach liczyłem
            na więcej. Kubica śmigał na q2, więc to że wyprzedzi Alonso było niemal pewne.

            A że promują Niemca... To chyba oczywiste, to niemiecki zespół.
          • Gość: schumifan Re: dwoch ksenofobow juz sie wypowiedzialo, .... IP: *.prenet.pl 29.04.08, 22:43
            nick stracil dwa miejsca nie zyskal
          • alonso0 Re: dwoch ksenofobow juz sie wypowiedzialo, .... 29.04.08, 22:55
            > Polak stracil jedno miejsce ('bo winne bylo sprzeglo') a malo
            > brakowalo by i dwa, Niemiec zas zyskal dwa ('bo ??????', pewnie
            > tez ..... 'sprzeglo bylo winne') na starcie!

            Co za sens jest porównywać stratę jednego miejsca przez Kubicę w
            walce z samochodem co najmniej równorzędnym (lub lepszym) do
            zyskania dwóch miejsc przez Heidfelda nad samochodami ewidentnie
            gorszymi?!

            > Safety car zalatwilo odmownie wysilki Nick'a by mogl cokolwiek
            > wywalczyc. Mial chlop pecha i juz! Robert zas mial i tak szczescie
            > bo Kovalainen nie tylko go na starcie nie wyprzedzil, ale w
            > dodatku ..... wylecial troche pozniej!

            A jakiż to wpływ na pozycję Kubicy miał fakt wypadnięcia przez
            Kovalainena?! Jakież to było dla Kubicy "szczęście"? Wówczas Kubica
            miał już znaczną przewagę nad Kovalainenem. Mogło to mieć pozytywne
            znaczenie dla Heidfelda, gdyby nie to, że nie zdążył zatankować
            przed wyjechaniem samochodu bezpieczeństwa.
          • Gość: cixem Re: dwoch ksenofobow juz sie wypowiedzialo, .... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.04.08, 08:28
            > Polak stracil jedno miejsce ('bo winne bylo sprzeglo') a malo
            > brakowalo by i dwa, Niemiec zas zyskal dwa ('bo ??????', pewnie
            > tez ..... 'sprzeglo bylo winne') na starcie! Safety car zalatwilo
            > odmownie wysilki Nick'a by mogl cokolwiek wywalczyc. Mial chlop
            > pecha i juz! Robert zas mial i tak szczescie bo Kovalainen nie tylko
            > go na starcie nie wyprzedzil, ale w dodatku ..... wylecial troche
            > pozniej!<<

            A nie przyszło Ci czasem do głowy, że wyprzedzić McLarrena lub Ferrari, a
            wyprzedzić Force India czy Toyotę to zdecydowanie dwa różne światy????

            Ciekawe, że od ciagle będącego w czołówce Kubicy niemcy oczekują więcej, a
            średniaka Heidfelda chwalą na każdym kroku.

            Gdyby sytuacja była odwrotna pialiby z zachwytu jak to nie znakomicie pojechał
            niemiec.
            Dlatego dużo lepiej by było dla Kubicy, gdyby jeździł w teamie w którym nie
            będzie reprezenta w zespole.
        • Gość: stradford Re: Rampf: Oczekiwaliśmy więcej od Roberta IP: *.aster.pl 30.04.08, 08:59
          ...też o tym pomyślałem - Alonso i Kubica w jednej drużynie... i uczyć się jest
          od kogo, i "pieścić" przyjaźń...
          co do ksenofobów - jeśli się kogoś nie lubi z powodu wypowiedzi, z powodu
          zachowania, to nie jest ksenofobia... to, co powiedział dyr. bmw, to nie brak
          dyplomacji, ale głupota... ciekawe, dlaczego akurat tylko heidfeld "załapał się"
          na karę? brak benzyny, czy inteligencji?
        • Gość: maz45 Re: Rampf: Oczekiwaliśmy więcej od Roberta IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.04.08, 09:05
          Jeśli Robert dwa razy z rzędu stał na podium, a teraz znalazł się poza nim i dał
          się wyprzedzić na starcie, to normalne, że czuć pewien niedosyt. Willy Rampf nie
          skrytykował Kubicy wprost, on podobnie, jak większość z nas też czuje niedosyt.
          Co do Nicka, czy już zapomnieliśmy jak w ubiegłym sezonie to Robert przepychał
          się na starcie mijając po dwóch rywali na raz? Wtedy byliśmy zachwyceni i pełni
          podziwu dla Kubicy, więc jeśli teraz Heidfeld minął na starcie dwóch rywali, to
          Niemcy nie mogą być zadowoleni z jego umiejętności?
          Jeszcze jedna rzecz, otóż Nick miał ogromnego pecha. Kończyło mu się paliwo, gdy
          na torze był samochód bezpieczeństwa. W tym czasie tankowanie jest zabronione,
          to kretyński przepis! Przecież nie można przewidzieć, kiedy będzie
          neutralizacja. Co miał zrobić Nick, jechać dalej, aż zabrakło by mu paliwa i tym
          samym skończył by się dla niego wyścig?
          Jest proste wyjście z sytuacji. Otóż przed startem wszystkie ekipy powinny
          zgłosić do dyrektora wyścigu i głównego sędziego ile paliwa mają w swoich
          zbiornikach i na którym okrążeniu muszą tankować. To oczywiście byłaby tajna
          informacja, ale wtedy sędziowie nie nakładali by kar za tankowanie przy
          neutralizacji, chyba, że ktoś chciałby celowo to wykorzystać. Czy to takie
          trudne do wprowadzenia? Dlaczego do tej pory nikt o tym nie pomyślał?
      • Gość: mango Rampf: Oczekiwaliśmy więcej od Roberta IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 29.04.08, 20:06
        tylko, ze Robert walczyl z hamiltonem a nie z trullim czy webberem!
      • Gość: Radek A Kiedy w Krakowie lajkoniki zaczną budować tor F1 IP: *.tktelekom.pl 29.04.08, 20:19
        Bo w Wiśle zaczęli jakoś po drugim czy trzecim zwycięskim sezonie .
      • Gość: Goemon Rampf: Oczekiwaliśmy więcej od Roberta IP: *.icpnet.pl 29.04.08, 20:22
        Proponuje panu Rampie DYREKTOROWI TECHNICZNEMU aby przed komentowaniem ciężkiej
        pracy Roberta sam zajął się swoją. Wszyscy wiedzą, że zawinił samochód co po
        poprzednim sezonie gdzie tego typu usterki niezmiennie towarzyszyły bolidom BMW
        jest niedopuszczalne w tym roku.
        • Gość: :))) Re: Rampf: Oczekiwaliśmy więcej od Roberta IP: *.com 29.04.08, 20:38
          Gość portalu: Goemon napisał(a): (...)Wszyscy wiedzą, że zawinił
          samochód (...)

          I rozbiory. Nie wspomniałeś o rozbiorach i komunie!
          • Gość: kamil Re: Rampf: Oczekiwaliśmy więcej od Roberta IP: *.bsk.vectranet.pl 29.04.08, 21:01
            i Kaczyńskich z Giertychem
          • Gość: uwaga na boku nie musiał, bo ty wspomniałeś. zawsze się IP: *.ghnet.pl 29.04.08, 21:25
            jakiś skrzywiony znajdzie...
      • Gość: ikar Rampf: Oczekiwaliśmy więcej od Roberta IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.04.08, 21:00
        A jakie są oczekiwania wobec Nicka? Ostatnie wypowiedzi Panów z BMW nie wróżą
        dobrze Robertowi. Wygrał wszystkie kwalifikacje z kolegą z zespołu, a pewnie nie
        tak miało być. Inna sprawa, że Nick z reguły lepiej startuje. Sam nie wiem.
        • Gość: mongo Re: Rampf: Oczekiwaliśmy więcej od Roberta IP: *.78-83.cust.bluewin.ch 29.04.08, 22:52
          nick lepiej startuje...ludzie to nie jest konkurs pieknosci startu, tylko
          wyscigi, gdzie wszyscy chca znalezc sie na podium, a nie w statystykach pieknych
          startow. Niemiaszek (albo prasa, ktora go "cytuje") nie moze przezyc, ze jego
          ziomal przegrywa ostatnio regularnie z kubica, do czasu kiedy "nic-k" mial
          wiecej punktow, to bylo ok, ale jak robert wywalczyl im 1-sze miejsce w
          klasyfikacji konstruktorow i 3 pozycje w klasyfikacji generalnej (najwiekszy
          sukces tego team-u w historii) to nagle 4 miejsce jest skandalem, a 9-te
          "nic-ka" to rewelka. a do fanow niemcow, pracowalem w niemieckiej firmie i jak
          sadzisz, ze jak bedziesz im wlazil w "d" i samobiczowal sie za swoja "polskosc",
          to zyskasz ich zrozumienie, to zapewniam, ze beda cie traktowac jak na to
          zaslugujesz, jak sluzalczego psa, moze rzuca ci kosc od czasu do czasu...
      • Gość: Dr Warum Wiadomo że Kubica słabo startuje... IP: *.unused.derbynet.waw.pl 29.04.08, 23:22
        Nie bardzo rozumiem w czym rzecz. Kubica ma jeszcze braki, jednym z największych
        jest właśnie start. Ma trudności z wyprzedzaniem. To też wiadomo. Ma jednak całe
        mnóstwo dobrych i bardzo dobrych cech.
        Robi ostatnio duże postępy i wydaje się że POWOLI wyprzedza Nicka. Takie
        odczucie. Chciałbym, by tak pozostało. Oburzanie się na Niemca, który mówi
        prawdę nie ma sensu.
        • Gość: heh Re: Wiadomo że Kubica słabo startuje... IP: *.chello.pl 30.04.08, 00:19
          Rzecz w tym, że Kubica zawsze był bardzo dobry na starcie, więc o jakich brakach mówimy? Np. w GP Australii Polak wystartował bardzo dobrze, a Nick miał problemy: koła zakręciły się w miejscu. W Bahrajnie obaj kierowcy BMW mieli ten problem. Ewidentny problem techniczny. Można przyjąć, że w GP Hiszpanii Kubica popełnił jakiś błąd, ale nie przypisujmy mu tego jako "wady przewlekłej". W końcu dwukrotny mistrz świata Alonso też dał się wyprzedzić, a aktualny mistrz - Raikonen - narzekał nieco na swój start. Też mają braki?

          > Ma trudności z wyprzedzaniem. To też wiadomo.

          Sytuacja jak wyżej. Bzdura kompletna, która niestety utarła się pośród "ekspertów" i jest powtarzana do znudzenia. I pewnie będzie dopóki gawiedź nie zobaczy jak Kubica wyprzedza Hamiltona i Raikonena w jednym wyścigu. Czyli ten sezon Robert raczej ma "z głowy". Za rok będą inne przepisy, inne bolidy i pewnie nagłówki "Kubica zrobił postęp - nauczył się wyprzedzać".

          > Robi ostatnio duże postępy i wydaje się że POWOLI wyprzedza Nicka. Takie
          > odczucie. Chciałbym, by tak pozostało.

          Jakie postępy? Jest wyżej w klasyfikacji, ale czy jego technika jazdy się zmieniła? Czy w zeszłym sezonie był tak kiepskim kierowcą, że nie wywalczyłby "pole position" w lepszym samochodzie? Powoli wyprzedza Nicka? Każdy wyścig z wyjątkiem pierwszego Kubica kończył wyżej o dwa oczka od kolegi z zespołu, wygrał z Nickiem we wszystkich kwalifikacjach, spokojnie przejeżdzał przez każde Q2. Nad czym się tu zastanawiać? Kubica póki co totalnie "demoluje" rywala z teamu i nie ma sensu się dopatrywać tu przypadku. Przypadkiem to Heidfeld miał więcej punktów przed ostatnim GP ;P

          Nie uważam, że Robert to już murowany mistrz świata, ale nie rozumiem tego "tłumeniu entuzjazmu". Niektórzy chcą być obiektywni na siłę. Panowie, Kubica jest świetnym kierowcą, nie trzeba się tego wstydzić.
          • minusn Re: Wiadomo że Kubica słabo startuje... 30.04.08, 09:28
            > Rzecz w tym, że Kubica zawsze był bardzo dobry na starcie, więc o jakich brakac
            > h mówimy?

            1. Nie wiem na którym starcie był dobry. Ostatnio ma problemy. Spore, co sam
            zresztą przyznaje.
            2. Co do wyprzedzania, to powiedz kiedy popisał się jakimś naprawdę dobrym
            manewrem (heidfeldowi udaje się to seryjnie)
            3. Czy robi postępy? Robi. Czy rok temu by nie wygrał pp? Myślę że nie. Tak samo
            myślą m.in. szefowie bmw i sam kubica. No ale pewnie heh wie lepiej.
            4. Od kilku dni Kubica PO RAZ PIERWSZY w historii swoich startów ma więcej
            punktów niż kolega. Gdyby nie pech heidfelda z tankowaniem to by i tego nie
            miał. Więc demolowanie tutaj raczej nie na miejscu.
            5. Na razie Kubica znacznie lepszy jest w kwalifikacjach niż w wyścigu.

            Reasumując: Kubica wielkim kierowcą jest. Osiągnął wiele. Ale jeździ wśród
            najlepszych. Konkurencja ogromna. Negowanie możliwości wskazywania słabszych
            stron Kubicy to jest dopiero bzdura, charakterystyczna dla zbyt emocjonalnie
            podchodzących do sprawy "znawców", którzy f1 zaczęli się interesować 1,5 roku
            temu. Dla nich historia f1 zaczęła się właśnie w sezonie 2006 a kubica już teraz
            jest kierowcą wszechczasów.
            • Gość: heh Re: Wiadomo że Kubica słabo startuje... IP: *.chello.pl 30.04.08, 10:18
              > 1. Nie wiem na którym starcie był dobry. Ostatnio ma problemy. Spore, co sam
              > zresztą przyznaje.

              Monza 2006? Australia 2008?

              > 2. Co do wyprzedzania, to powiedz kiedy popisał się jakimś naprawdę dobrym
              > manewrem (heidfeldowi udaje się to seryjnie)

              Chociażby GP Japonii 2007. Pojedynek z Massą.
              Kubica nie jest w tym elemencie jakiś wybitny, ale też nie odstaje od czołówki. Z resztą gdzieś widziałem statystyki wyprzedzeń i wychodziło nawet na to, że w zeszłym sezonie Kubica wyprzedził więcej bolidów niż kolega z zespołu. Sytuacja taka jak w tym sezonie: startujesz z dalszej pozycji - więcej bolidów wyprzedzasz. Ale Nick jest na pewno w tym elemencie bardziej efektowny i, po prostu, lepszy. Być może najlepszy w całej stawce. Co nie oznacza, że Kubica ma jakieś problemy.

              > 3. Czy robi postępy? Robi. Czy rok temu by nie wygrał pp? Myślę że nie. Tak sam
              > o
              > myślą m.in. szefowie bmw i sam kubica. No ale pewnie heh wie lepiej.

              Nie twierdzę, że Kubica nie robi postępów - po prostu nie wierzę, że przez zimę Robert stał się świetnym kierowcą i że wcześniej nim nie był, a Heidfeld - stał się średniakiem, zwłaszcza w kwalifikacjach. Jest po prostu mnóstwo różnych czynników, które wpłyneły na "zwyżkę formy" Kubicy. Sam Kubica nie mówi z resztą o swoich postępach, tylko o tym, że lepiej mu się pracuje z mechanikami, że bolid lepszy, etc.

              > 4. Od kilku dni Kubica PO RAZ PIERWSZY w historii swoich startów ma więcej
              > punktów niż kolega. Gdyby nie pech heidfelda z tankowaniem to by i tego nie
              > miał. Więc demolowanie tutaj raczej nie na miejscu.

              Gdyby nie pech w pierwszym wyścigu tego sezonu Kubica od jakiegoś miesiąca miałby więcej punktów niż kolega. 4:0 w kwalifikacjach, 3:1 w wyścigach. Dla mnie demolka. I nie mówię tego "na złość Nickowi". To są po prostu fakty.

              > 5. Na razie Kubica znacznie lepszy jest w kwalifikacjach niż w wyścigu.

              No i?

              > Reasumując: Kubica wielkim kierowcą jest. Osiągnął wiele. Ale jeździ wśród
              > najlepszych. Konkurencja ogromna. Negowanie możliwości wskazywania słabszych
              > stron Kubicy to jest dopiero bzdura

              Nie neguję "możliwości wskazywania słabszych stron Kubicy" - po prostu nie uważam, żeby jego słabymi stronami były start i wyprzedzanie. Jego słabszą stroną jest - moim zdaniem - np. problem z utrzymaniem opon w odpowiednim stanie. W tym sezonie jest z tym o wiele lepiej - na pewno duża w tym zasługa inżynierów BMW, ale zważywszy na kłopoty Nicka (graining już w kwalifikacjach) można przyjąć, że sam Kubica też poczynił postępy.

              >, charakterystyczna dla zbyt emocjonalnie
              > podchodzących do sprawy "znawców", którzy f1 zaczęli się interesować 1,5 roku
              > temu. Dla nich historia f1 zaczęła się właśnie w sezonie 2006 a kubica już tera
              > z
              > jest kierowcą wszechczasów.

              I oto padł "argument ostateczny". Śmiechu wart. Na temat tego kto dłużej interesuje się F1 i kto jest kierowcą wszechczasów (i dlaczego nie jest nim Kubica) nie mam ochoty dyskutować. Wyrosłem, wybacz.
      • Gość: tm3004 a wg mnie rampf ma rację IP: *.acn.waw.pl 29.04.08, 23:34
        kwestię straty przez Kubicę miejsca na starcie jak również zyskanie dwóch przez
        Heidfelda można oczywiście rozpatrywać pod wieloma względami.
        zauważyłem jednak, iż wszelkie artykuły w prasie, necie, tv, radio zaczynają
        traktować Kubicę jako nietykalnego - zawsze jest dobrze, tylko strateg nie ten,
        źle dobrana strategia postojów, niemiecki zespół więc naturalnie lepiej
        traktuje Niemca, itd.
        natomiast f1 jest sportem w którym liczą się ułamki sekund, na które wpływają
        kwestie techniczne jak również doświadczenie i klasa kierowców. o ile wszyscy
        zgadzają się z tezą, iż nowy bolid BMW jest bardzo dobry na tyle, aby
        przynajmniej walczyć z McLarenem (Ferrari wydaje się na razie być poza
        zasięgiem), reszta w rękach kierowców.

        I Rampf ma racje:
        - mieli prawo więcej oczekiwać
        - Kubica nadal nie jest idealnym kierowcą (wspomniane wcześniej "niezależne"
        media brytyjskie nazwały go już wcześniej "szarpidło" właśnie ze wzgl na zbyt
        agresywny sposób startowania)
        - Kubica nadal musi trenować i ćwiczyć (świetnie wypunktowana w komentarzach
        kwestia tłumaczenia "practice") abyśmy jeszcze za kilka lat mogli się cieszyć
        jego wynikami

        Podsumowując:
        - Kubica dobrym kierowcą jest, ale nie popadajmy w zbytni zachwyt
        - bądźmy obiektywni - doceniajmy jego sukcesy, ale również bądźmy krytyczni w
        stosunku do porażek i błędów
        - dopuszczajmy krytykę - Rampf tylko poruszył kwestie, które jego zdaniem Kubica
        musi poprawić (a poprawiać jest zawsze co)
        - jak dla mnie wymowa Rampfa może być odczytana jako "Robert, nie popadaj w
        samozachwyt, jest jeszcze wiele rzeczy do poprawienia" - jesli Kubica potraktuje
        to poważnie, z pokorą (wierzę że tak - w przeciwieństwie do niektórych
        zakompleksionych komentarzy powyżej) mam nadzieję, że dzięki temu doczekamy się
        w przyszłości mistrza - czego wszystkim fanom Kubicy życzę!
        • alonso0 Re: a wg mnie rampf ma rację 30.04.08, 00:02
          > zauważyłem jednak, iż wszelkie artykuły w prasie, necie, tv, radio
          zaczynają
          > traktować Kubicę jako nietykalnego - zawsze jest dobrze, tylko
          strateg nie ten,
          > źle dobrana strategia postojów, niemiecki zespół więc naturalnie
          lepiej
          > traktuje Niemca, itd.

          Domyślam się, że chodzi Ci o te niby-artykuły w polskiej prasie i
          internecie. To nie są wiarygodne źródła informacji. Żeby
          zainteresować ludzi rzuca się jakiś kontrowensyjny tytuł i wyrywa
          czyjeś zdanie z kontekstu - i już jest "artykuł". Proponuję
          przerzucić się z czytaniem o F1 na jakieś zagraniczne portale lub
          gazety zajmujące się profesjonalnie tematem.
        • Gość: heh Re: a wg mnie rampf ma rację IP: *.chello.pl 30.04.08, 00:50
          > - Kubica nadal nie jest idealnym kierowcą (wspomniane wcześniej "niezależne"
          > media brytyjskie nazwały go już wcześniej "szarpidło" właśnie ze wzgl na zbyt
          > agresywny sposób startowania)

          Nie chodziło o sposób startowania tylko styl jazdy Kubicy, który rzekomo miał niszczyć silniki, skrzynie biegów, psuć pitstopy, etc. Pewnie gdyby w zeszłym sezonie Alonso jeździł w BMW też by dostał taką kswykę od "niezależnych" mediów brytyjskich.
          Co najśmieszniejsze: Kubica spodziewał się problemów na starcie już przed wyścigiem. Może usterka techniczna, może mało było ćwiczeń tego elementu - na pewno w zespole też zdawano sobie sprawę z zagrożenia. A tu nagle z pretensjami, bo "przecież Nick wystartował bardzo dobrze". Nie wierzę w faworyzowanie Niemca na torze i teorie spiskowe w stylu "a naszemu szwaby odkręciły śrubkę", ale jeśli chodzi o PR to bez wątpienia Heidfeld jest stawiany na piedestale - wystarczy zajrzeć na stronę BMW Sauber. Nie ma w tym zresztą nic dziwnego. Dziwne jest, że do tego PR-u dołącza dyrektor techniczny zespołu, który w wywiadzie ewidentnie obsztorcowuje Kubicę i stara się podkreślić talent Nicka. Trochę to wygląda jak jakaś sytuacja z przedszkola: biedny, brudny Kazio nauczył się wierszyka, a Pani gani go za to, że nie dojadł do końca "śniadanka" - za to elegancik Jasio wierszyka nie umie, ale za to śniadanie zjadł. Pani daje Kaziowi Jasia za przykład. Przecież nie od tego ten facet jest w zespole, żeby za przedszkolanke robić. I to zapewnienie, że na koniec sezonu wyniki obu kierowców w kwalifikacjach będą takie same... Dziwne trochę, nieprawdaż?
          Jak już ktoś wyżej napisał: nawet jeśli uwagi Rampfa są słuszne, to nie tak się załatwia takie sprawy.
      • Gość: Winston Wywiad w Formula 1 .com z Robertem IP: *.dip.t-dialin.net 29.04.08, 23:49
        A race weekend with… Robert KubicaBMW Sauber’s Robert Kubica may
        have only started 26 Grands Prix so far in his Formula One career
        but he has already developed something of a routine when it comes to
        his race weekend.

        We caught up with Kubica in Barcelona, following this weekend's
        Spanish Grand Prix, to get a few tips on his favourite places to
        stay, the calendar’s top nightlife, who he likes to socialise with
        during an event and how he winds down after a race…

        Q: You don’t take to the track until Friday morning, but when do you
        like to fly in?
        Robert Kubica: I generally arrive on Wednesday evening, since work
        starts on Thursday morning with the technical meetings and the media
        time. When it’s an overseas race I arrive at the latest on the
        Tuesday evening in order to get used to the time change.

        Q: Do you make an effort to discover your surroundings at a race, or
        do you stick to the airport-hotel-track-airport itinerary?
        RK: When we were flying to Australia for my first Grand Prix in
        2006, my manager told me that he had been there several times but
        had never seen a kangaroo. I quickly realised that he was right -
        there’s simply no time for off-track activities.

        Q: What’s your exercise regime over a race weekend? Does it vary
        according to the race location, demands of the circuit etc?
        RK: No, there are no specific needs for different tracks. I just eat
        very simple and light food, personally prepared by my physio, Josef
        Leberer.

        Q: What’s your preferred accommodation at races - city hotel, hotel
        near the circuit, your own motorhome near the paddock?
        RK: I’d rather choose proximity to the race track, rather than the
        hotel’s number of stars…

        Q: Anything you have to have provided in your hotel room, or any
        luxuries you always bring with you from home?
        RK: For me the hotel represents just a bed.

        Q: Do you enjoy entertaining friends and family during a race
        weekend?
        RK: Family and friends watch me on TV. Race tracks are my place of
        work where I have to concentrate on my duties.

        Q: We were in Barcelona this weekend, what do you associate with
        this circuit?
        RK: It’s the track where I had my first test in a F1 car in late
        2005. I think that my performance on that occasion contributed to me
        signing my BMW Sauber contract and therefore I consider Montmelo as
        a ‘positive’ track. And the race this weekend fully supported my
        sentiment towards this track.

        Q: Do you get the chance to go out and socialise on Friday and
        Saturday night?
        RK: Yes, at weekends when I am home.

        Q: Any drivers you particularly like hanging out with?
        RK: Fernando (Alonso), Giancarlo (Fisichella), Rubens (Barrichello)
        and Nick (Heidfeld) also.

        Q: Your favourite race for nightlife?
        RK: Singapore, but unfortunately I think I will be busy….

        Q: What’s the best night out you’ve had at a Grand Prix? And have
        you ever overslept the next morning?
        RK: After my first podium in Monza, I drove all night and I reached
        Krakow I think around 11am Monday morning.

        Q: What do you have for breakfast on a race Sunday?
        RK: Some fruits and some pasta with oil around 11.30.

        Q: How much do you drink over a race weekend? And what?
        RK: Just fresh water in the paddock and ‘hot’ water during the race.

        Q: How do you spend the morning on race Sunday?
        RK: Media time, a Paddock Club appearance, an autograph session, the
        pre-race debriefing, the drivers’ parade. Then the pit lane
        eventually opens…

        Q: How do you like to get to the circuit on Sunday morning? Do you
        drive yourself?
        RK: Yes, I always do.

        Q: How do you like to spend the hour or so before the race? Any
        superstitions or pre-race rituals you always go through to bring you
        luck?
        RK: No, I am not superstitious.

        Q: Do you have a lucky charm?
        RK: Not really.

        Q: What do you do to stay calm as you’re sat on the grid awaiting
        the formation lap?
        RK: I am generally calm and try to focus on the work the mechanics
        are doing around me.

        Q: How do you wind down after the race?
        RK: I start to think about the next one.

        Q: If things don’t go your way and you retire early, do you prefer
        to get away as soon as possible, or hang out and watch the rest of
        the race?
        RK: I watch the race. Moreover, the regulations state that ‘all
        drivers must remain available until one hour after the end of the
        race’.

        • Gość: u Re: Wywiad w Formula 1 .com z Robertem IP: *.pronet.lublin.pl 30.04.08, 00:54
          Rzeczywiście, bardzo profesjonalny wywiad...
          I po co tyle krzyku o ten start? Nie wyszło mu albo wina sprzęgła -
          co za różnica, ważne że go Hamilton wyprzedził, ale też ważne że
          zdobył tyle punktów ile zdobył a nie np. zakończyłł jak Heikki.
          Ludzie, cieszcie sie, ze zdobywa punkty,a czy będzie lepszy od Nicka
          czy gorszy - jakie ma to znaczenie?
        • Gość: x Re: Wywiad w Formula 1 .com z Robertem IP: *.chello.pl 30.04.08, 01:10
          www.sport.pl/sport/1,65025,5166076.html
      • jola_z_dywit_2006a Rampf jest upierdliwy tak jak red GW. Duzy sukces 30.04.08, 03:47
        Kubicy a oni ze porazka.
        • Gość: konrad.ludwik02 Re: Rampf jest upierdliwy tak jak red GW. Duzy su IP: *.bielsko.dialog.net.pl 30.04.08, 09:25
          Nic dodać - nic ująć, co najwyżej, jak kiedyś ADAM odpowiedział
          pewnemu żurnaliście: "Skocz Pan sam, a zobaczysz czemu źle mi się
          dzisiaj skakało!".
      • Gość: qwert Rampf: Oczekiwaliśmy więcej od Roberta IP: *.aster.pl 30.04.08, 04:16
        To chyba komplement dla Kubicy. Nie?
        • Gość: dzekson2 Re: Rampf: Oczekiwaliśmy więcej od Roberta IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.04.08, 04:30
          a może cioto pooczekiwał byś więcej od swojego rodaka hajtfielda
          następnej cioty s13.bitefight.onet.pl/c.php?uid=53376
      • naprawdetrzezwy To może go zapytać, po prostu? 30.04.08, 08:38
        "Nie wiem dlaczego Robert czuje się lepiej w bolidzie F1.08."
      • Gość: rekin Rampf: Oczekiwaliśmy więcej od Roberta IP: *.adsl.inetia.pl 30.04.08, 10:22
        rampf daj mu buraku auto to bedzie 1.
        ale to jełopy z tych szwabów, a heifeld?
      • Gość: prawy Rampf: Oczekiwaliśmy więcej od Roberta IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.04.08, 10:26
        Wspaniale robert , potwierdziłeś wyższość nad kolega z zespołu i w
        kawlifikacjach i w wyścigu. Gdybyś był w lepszym zespole niż BMW juz
        byłbys liderem
        • Gość: ajwenhou Re: Rampf: Oczekiwaliśmy więcej od Roberta IP: *.pzuzycie.pl 30.04.08, 11:16
          spoko spoko. podobno Raikonen ma konczyc kariere - w ferrari bedzie
          luka...
      • Gość: Marlena Rampf: Oczekiwaliśmy więcej od Roberta IP: *.adsl.inetia.pl 30.04.08, 14:16

        O rany a jak jest na podium to jest cacy Heidelda by inaczej
        potraktowali ważne że zdobył punkty.
        • Gość: Robson Re: Rampf: Oczekiwaliśmy więcej od Roberta IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.05.08, 15:23
          Rampf ma racje start byl zepsuty i co tu duzo gadac.Niewazne czy sie
          jest Niemcem czy Chinczykiem ma sie prawo wypowiedziec na temat
          takiej "oczywistej oczywistosci" zwlaszcza jezeli jest sie w sprawe
          osobiscie zaangazowanym.Robert nie jest Bogiem tylko swietnym
          kierowca a takim bledy niestety rowniez sie zdarzaja.Potrenuje i
          wygra jeszcze nie raz a i kolejne przegrane beda:)
      • Gość: pocalujta_wujta Nie da sie ustawic mappingu silnika na wszystko IP: 204.153.88.* 01.05.08, 16:49
        O tym juz mowiono z szefami technicznymi zespolow (nie wszyscy zapewne sledza
        takie informacje w technicznych czasopismach a nie popularno-wyscigowych).

        Problem jest z mappingiem, ktory musi byc inaczej ustawiony na start a inaczej
        na normalne okrazenia. Jesli zoptymalizuje sie go na start to kierowca moze
        wypasc na zakretach pierwszych okrazen. Jesli mapping SECU bedzie ustawiony na
        normalne okrazenia to start nie bedzie szybki. W dodatku trzeba brac pod uwage
        sprzeglo, skrzynie, ogumienie, obroty (temperature silnika podczas wyscigu) a
        nie tylko rozklad mocy i momentu silnika przy mappingu SECU by odejsc z linii
        startu.

        O tym mowil bodajze szef techniczny Toyoty. Sa tez ograniczenia na dynamiczny
        mapping, ktory mozna wprowadzic (np. podobno pierwsze okrazenie moze byc
        ustawione inaczej niz pozostale i dynamicznie sie zmienic, ale to tez jest
        ograniczone przez przepisy FIA).

        Nie da sie zoptymalizowac ustawien dla kazdej sytuacji. Start jest bardzo
        odmienny od zwyklego okrazenia a 800 koni ciezko opanowac dotykajac "pedal
        gazu". To sa oczywiste rzeczy nawet dla kogos kogos kto probowal jezdzic lekkim
        samochodem drogowym o mocy ponad 500 koni i ogromnym momentem obrotowym... a sa
        tacy miedzy nami ;-)

        pocalujta_wujta
        • robertw18 Może jakieś odsyłacze? 01.05.08, 22:08
          Rzeczywiście, uczestnicy Forum zapewne nie znają tak dobrze "technicznych czasopism" jak Rozmówca. Czy mógłby on polecić jakieś strony, na których można więcej przeczytać o "mapping SECU"?
          Szkoda, że p. Pocałujta... nie wypowiedził się wyraźniej w sprawie startu p. Kubicy.
          Co sądzi - czy można przypuszczać, że np. McLareny były lepiej ustawione na start i p. Hamilton miał trudniejszą jazdę niż p. Kubica? (A mimo to utrzymywał 2 s odstępu.)

          Pozdr.
      • Gość: Robson Rampf: Oczekiwaliśmy więcej od Roberta IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.05.08, 15:32
        Rampf ma racje start byl zepsuty i co tu duzo gadac.Niewazne czy sie
        jest Niemcem czy Chinczykiem ma sie prawo wypowiedziec na temat
        takiej "oczywistej oczywistosci" zwlaszcza jezeli jest sie w sprawe
        osobiscie zaangazowanym.Robert nie jest Bogiem tylko swietnym
        kierowca a takim bledy niestety rowniez sie zdarzaja.Potrenuje i
        wygra jeszcze nie raz a i kolejne przegrane beda:)


      • Gość: M Rampf: Oczekiwaliśmy więcej od Roberta IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.05.08, 01:11
        Chciałbym aby pan Rampf spytał się Alonso że po przejściu z McLaren
        do Renault słabo jeżdzi,ciekawem co by usłyszał,ale myślę że Kubica
        mógłby mu powiedzieć to samo.

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka