Forum Sport Sport
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Apator-Adriana 2002

    IP: *.torun.cvx.ppp.tpnet.pl 06.01.02, 18:15
    Witam!

    Jeszcze tylko trzy tygodnie i będziemy znali
    prawie całe składy drużyn. Tak sobie patrzę
    i myślę jak to będzie z drużyną Apatora.
    Przejście czy też powrót Sawiny narobiło kibicom
    apetytu na kolejne złoto i jest traktowane jako
    wzmocnienie zespołu..., a tym czasem nie jest to takie
    proste. Wg mnie Apator w przyszłym sezonie będzie
    o wiele słabszy niż w ostatnim.
    Dlaczego? Po pierwsze ogromne problemy z limitem KSM
    - wynikające nie tylko z postępu poszczególnych zawodników,
    ale także z "mieszania" składem przez Jana Ząbika - warto przypomnieć,
    że trener oceniał jak wyglądał tor i najczęściej rezygnował
    z zawodnika, który jego zdaniem na danej nawierzchni
    wypadłby najsłabiej. Tak wiec i z tego powodu średnie
    "szły" w górę. To oczywiście nie jest zarzut wobec trenera.
    Po drugie - zdecydowanie słabsza kadra zespołu.
    Spójrzmy na poszczególne pozycje w składzie
    w porównaniu do ubiegłorocznego:

    Nr 1, czyli lider - Tony Rickardsson.
    Czterokrotny mistrz świata mimo podtrzymania
    złotej passy wydaje się już mniej skutecznym
    zawodnikiem niż w ubiegłych latach. Coraz częściej
    brakuje mu świeżości - tzw. żyłki ryzyka. Nikt nie
    jest wiecznie młody i mimo, że wierzę w jego
    profesjonalizm to obawiam się, że może mieć częściej
    niż w poprzednich sezonach słabsze dni tak jak w czasie
    pamiętnych meczy w Gorzowie, Bydgoszczy czy Wrocławiu.
    Zatem na tej pozycji teoretycznie minimalne osłabienie.

    Nr 2, czyli wybuch wielkiego talentu - Andreas Jonsson
    Andreas na stałe zagościł rok temu w drużynie Apatora
    i z pewnością był tym zawodnikiem, którego jazda szczególnie
    mogła się podobać - waleczny, zadziorny, nie było dla niego
    przegranych pozycji. Kibice do dziś wspominają świetne
    jego występy - w pierwszym meczu w Bydgoszczy czy też
    w Częstochowie. Warto podkreślić, że Apator najczęściej
    przegrywał te mecze, w których Jonsson nie jechał lub w końcówce
    sezonu, gdy Andreas startował zaraz po kontuzji, czyli pierwszy
    mecz we Wrocławiu, dwa mecze w Gorzowie i drugi mecz
    w Bydgoszczy. Kibice na ogół mogli liczyć na jego dobry występ,
    o czym świadczy wysoka KSM po sezonie 2001 - 8,39 (druga
    w drużynie po Rickardssonie).
    W nadchodzącym sezonie zmiany w regulaminie o limicie
    KSM dla drużyny wymusiły, że miejsce Jonssona w składzie
    zajmie ktoś z dwójki zawodników: Chrzanowski lub Puszakowski.
    Wiadomo w jak trudnej sytuacji psychicznej znajduje się Tomek.
    Mariusz zaś nie ma praktycznie żadnego doświadczenie ekstraligowego
    Zaliczył faktycznie tylko starty w barwach pierwszoligowej drużyny z Łodzi.
    Widać tutaj jak na dłoni, że zawodnik, który gwarantował praktycznie
    ok. 10 punktów w meczu zostanie zastąpiony przez zawodników,
    których zdobycz w okolicach 5-6 punktów będzie uważana za sukces.
    Tu warto też przypomnieć, że Tomek w ubiegłym sezonie swoje punkty
    najczęściej zdobywał, w co najmniej jednym biegu przeciwko młodzikowi
    drużyny przeciwnej i w XIII biegu nominowanym dla najsłabszych, gdy
    tym czasem Andreas startował często w biegach najtrudniejszych.
    Poza tym rywalizacja Chrzanowski-Puszakowski nie zapowiada się
    zbyt emocjonująco i wydaje się, że albo Mariusz albo Tomek szybko
    rozstrzygną ją na swoją korzyść i będą mieli pewne miejsce
    w składzie... bez żadnej konkurencji.

    Nr 3 i 4 i 5. Rok temu o te trzy miejsca w składzie walczyli:
    Kowalik, Bajerski, Jaguś i Kościecha. Kilka słów o tej czwórce:
    Mirek - jeden z najlepszych, jeżeli nie najlepszy sezon w karierze,
    Wiesiek - po problemach na początku doskonała forma,
    Tomasz - dobre występy przeplatał słabszymi jednakże zanotował
    postęp w porównaniu ze swoimi poprzednimi występami,
    Robert - obok świetnych meczy również bardzo słabe.
    Teraz Roberta Kościechę zastąpi Robert Sawina.
    Wydaje się, że jest to wzmocnienie grona czwórki
    zawodników walczących o trzy miejsca w składzie.
    Na pewno niepokój budzi sytuacja, w której jeden z nich
    będzie musiał siedzieć na ławce rezerwowych - bo każdy
    z nich z powodzeniem znalazłby stałe miejsce w innej
    ekstraligowej drużynie. A wiemy, do czego zdolne są
    podrażnione ambicje. Z pozycji kibica sądzę, że fani
    mogą być spokojni o formę Jagusia, nie wiem
    czy Kowalikowi uda się zachować wysoka dyspozycje
    tym bardziej, że pamiętamy jak bardzo ciężko przeżywał
    odsuniecie w kilku spotkaniach od składu. Zagadką jest
    wartość Bajerskiego. Warto przypomnieć, że po świetnym
    pierwszym sezonie w Gorzowie każdy następny był już
    o wiele słabszy. Jak będzie teraz? Podobne pytania budzi
    postawa drugiego rycerza spod znaku firmy Real tj. Sawiny,
    który przecież zanotował całkowite załamanie formy
    w końcówce ubiegłego sezonu.
    Podsumowując, zatem tę cześć składu sądzę, że winna
    ona prezentować mniej więcej podobny poziom jak
    w ubiegłorocznych złotych rozgrywkach. I aby to
    "więcej" zdarzało się częściej niż "mniej".

    Nr 6. Tu stałą pozycję miał Tomek Chrzanowski
    - tych rzadkich występów Przemka Kłosa nie ma,

    co wspominać. Długoletni junior toruńskiej drużyny
    przeszedł do grona seniorów. Niestety regulamin
    powodował, że przez te wszystkie lata "juniorowania"
    blokował on niejako miejsce w składzie innym
    młodzieżowcom. Teraz ci "inni" zostaną rzuceni od razu
    na głęboką wodę. Czy Przemek Kłos, Marcin Jaguś,
    Adrian Miedziński i pozostali nasi juniorzy mogą od razu
    zdobywać tyle punktów, co Tomek? Jest to bardzo wątpliwe.
    Pamiętne wspaniale ligowe debiuty Barona, Bajerskiego
    czy ostatnio Kasprzaka nalezą do rzadkości.

    Drużyna żużlowa w sezonie 2002, tak samo jak
    w sezonie 2001 liczy 6 zawodników.
    Patrząc na powyższe wyliczenie widzimy, że aż 1/3 składu
    zostanie zdecydowanie osłabiona: na pozycji seniorskiej
    za Jonssona Puszakowski lub Chrzanowski,
    na pozycji juniorskiej za Chrzanowskiego, któryś
    z młodzieżowców bez praktycznie żadnego doświadczenia.
    Do tego niepokój budzi coraz starszy Rickardsson i zażarta
    walka o miejsce w składzie pośród seniorów - co może
    przynieść nie tylko mobilizacje, ale też konflikty i złą atmosferę.
    Czy istotnie będzie to o wiele słabsza drużyna?

    Nie wiem.

    Ale wiele na to wskazuje.

    Niestety aktualne przepisy nie pozwalają na zbyt wiele.
    Wydaje się, że jedynym teoretycznym wzmocnieniem
    mogłoby być kupienie zawodnika, który z powodzeniem
    mógłby rywalizować o miejsce w składzie z Chrzanowskm
    lub Puszakowskim. Taki zawodnik winien też budzić nadzieje,
    że zdecydowanie podnieść swoje KSM w porównaniu
    z ubiegłorocznym sezonem. Zawodnikiem takim jak się wydaje jest
    Robert Dados. Choć część mediów twierdzi, że Robert podpisał
    już kontrakt we Wrocławiu. Spośród innych zawodników
    dysponujących odpowiadającą KSM trudno wybrać pewniaków,
    choć i tam są zawodnicy, którzy mogliby mieć szanse - K.Jablonski,
    S.Danno, G.Havelock. Wydaje się jednak, że są to zawodnicy,
    którzy mieli najlepsze chwile już w przeszłości.

    Zatem, na jakie teoretycznie miejsc stać będzie w przyszłym
    sezonie teoretycznie dużo słabszą drużynę Apatora-Adriany?

    Ps. jako ciekawostkę zaś można podać dwa warianty składu,
    które miałyby idealnie KSM 42:
    a) skład czysto toruński:
    Kowalik 8,37, Sawina 8,00, Jaguś 7,73, Bajerski 7,54,
    Kłos 2,50 i... Krzyżaniak 7,86. KSM drużyny 42!!!!
    b) skład z dużymi zakupami, czyli prawie dream team:
    Rickardsson 9,46, Crump 9,39, Sawina 8,00,
    Bajerski 7,54, Dados 5,11 i Kłos 2,50.
    KSM drużyny również 42!!!

    Marcin z T.

    Obserwuj wątek

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka