Gość: Maurycy
IP: *.cpe.net.cable.rogers.com
06.01.02, 21:33
Zlosliwy nie jestem, ale powiem, ze to dobrze, a nawet
wspaniale. Dobrze, ze Adam nie wygral. Powodow jest
kilka, z ktorych najwazniejsze sa dwa - trudno utrzymac
forme przez caly sezon i ostudzone glowy. Wreszcie -
chcialoby sie powiedziec. Nie, nie Adama. Ten chlopak
robil przeciez, co mogl, by Wam to wytlumaczyc: nie
wariujcie. A Wy tylko Adam i Adam, mistrz i mistrz. A
to czlowiek, taki, jak kazdy inny. Wiec dobrze, ze nie
wygral. Moze dacie mu troche spokoju (tylko nie meczyc,
do cholery, pytaniami o forme na okraglo zegara, ok?).
Moze polapiecie sie wreszcie, ze inni tez nie glupi i
powdziwiac podziwiaja, ale wyciagaja i wnioski. Adam (i
trener tez) pomysli, odpocznie, potrenuje nad
drobiazgami, zrelaksuje sie od wszystkiego, co do tej
pory na niego wrzuciliscie, przygotuje sie i .... ano,
nie wiadomo. Nie, zadnej pewnosci, ze wygra. Najplepiej
to w ogole byloby zakazac tych glupich
konkurso-pytanko-zabawek (czy zdobedzie zloty medal -
komu to potrzebne, och jakie to brzydkie i niezyciowe).
Adam zrobi wszystko, co bedzie mogl. A jesli czternatu
innych bedzie lepszych od niego, to co? Do piekla od
razu pojdzie? Trzymaj sie Adam! Glowa do gory.